Jak pamiętacie z wcześniejszych doniesień naszych lokalnych portali, tego lotnika szukano już wcześniej. Upór Amerykanów i ich determinacja mnie zadziwia i wzbudza szacunek.
=================
Czy tym razem uda się odnaleźć szczątki lotnika?
Amerykanie szukają swojego rodaka

Grupa amerykańskich archeologów z Ohio Valley Archaeological Consultans rozpoczęła właśnie poszukiwania szczątków zmarłego w styczniu 1944r. porucznika Ewarta T. Sconiersa. To już kolejne podejście do odnalezienia na dawnym lubińskim cmentarzu miejsca, w którym został pochowany amerykański lotnik z 8 Air Force. Na wyniki prac archeologicznych z niecierpliwością czeka Pamela Whitelock, bratanica poległego porucznika, która chce sprowadzić jego szczątki do Stanów Zjednoczonych.
O tym, że bombardiera pochowano na starym cmentarzu w Lubinie (dziś znajduje się tam Park Osiedlowy-przyp.red.) świadczą liczne dokumenty, fotografie z wojskowego pogrzebu i relacje świadków. Ewart T. Sconiers został pochowany w styczniu 1944r. ze wszystkimi wojskowymi honorami. Pierwsze podejście w odnalezieniu grobu Amerykanina zakończyło się fiaskiem. Jednak dzięki uporowi bratanicy Sconiersa, Pameli Whitelock,po raz kolejny wznowiono prace archeologiczne. Dziś pracuje tam kilkuosobowa grupa Amerykanów, są już wykopane 1,5-metrowe doły, z których niezwykle starannie i drobiazgowo badane są wszelkie ślady.
- Pracujemy w tym konkretnym miejscu bazując na szczegółowych danych. Mamy zdjęcie lotnicze tego terenu z czasów II wojny światowej. Mamy nadzieję, że przede wszystkim znajdziemy jego identyfikator żołnierski. Jesteśmy tu po to, by odnaleźć szczątki amerykańskiego lotnika i liczymy mocno, że wreszcie się nam uda. Dopiero zaczęliśmy prace archeologiczne, więc wszystko jeszcze przed nami - mówił nam na miejscu Jarrod Burks z Ohio Valley Archaeological Consultans.
Odnalezienie szczątków swojego rodaka jest dla Amerykanów świętością. - W czasach, gdy Ameryka walczyła na frontach wojennych, rząd zawsze dawał rodzinom obietnice sprowadzenia szczątków żołnierzy do domu. To nasza tradycja, która trwa do dzisiaj - mówi Stephen Marks z Rhode Island w Nowej Anglii, pełnomocnik rodziny Sconiersa.
Amerykańscy archeolodzy zostaną w Lubinie co najmniej do końca sierpnia. Znalezione szczątki zostaną poddanie badaniom DNA. Czy tym razem uda się odnaleźć Ewarta T. Sconiersa?
Ewart Theodore Sconiers urodził się w 1915.r W wieku 25 lat został powołany do służby w amerykańskich siłach powietrznych. Podczas jednego z rutynowych lotów, jego bombowiec B17 został zestrzelony przez niemiecki myśliwiec FW 190. Sconiers wraz z kolegami został wyłowiony z morza i trafił do jenieckiego obozu dla aliantów w Żaganiu. Tam uległ wypadkowi - przewrócił się uderzając głową o ziemię. Potem stwierdzono u niego schizofrenię. Zmarł w szpitalu w Lubinie 24 stycznia 1944 roku.
źródło: http://miedziowe.pl/content/view/75667/78/





