to ja moze opisze swoje wrazenia na swiezo...
poczatek - straszna zmula, malo osob (dawno nie widzialem takiej pustki w selawce...)
z nudow nawet poszedlem kolezanke odprowadzic do domu

kiedy wrociem do moich uszu dobiegly dzwieki "polski", no i zabawa rozpoczela sie na dobre(dla mnie). Podczas mojej obecnosci ludzie sie rozkrecili, moze % zaczely dzialac...
Podobalo mi sie to, ze kiedy ludzie zaczeli schodzic z parkietu pojawila sie inna muza, reggae, rock i inne.
Ogolnie bardzo na plus.
Tylko jedna mala prosba... niech ktos cos zrobi z tymi glosnikami / naglosnieniem, wysokie tony strasznie daja po uszach. Do tej pory mi dzwoni, a wyszedlem z selawki jakies 30 minut temu...
tam-ta-ram-tam...
