Nasze zabytki
: 04 cze 2015, 20:56
Komentarz:
~smutna :
Jako dziecko jezdzilam co roku na kolonie do zamku w Dabrowie Niemodlinskiej (zabytek kl.O). Piekny wowczas zamek. co roku starszy pan opowiadal nam dzieciakom historie zamku (z tego co zapamietalam posiada unikatowe, skrecone w osi kominy). Niedawno wybralam sie tam z dziecmi by pokazac perelke, osadzona zreszta w lasach niemodlinskich. Niestety obecnie to ruina, az smutno bylo patrzec. Wowczas wlascicielem obiektu byla Wyzsza Szkola Pedagogiczna w Opolu (obecny U of O). Ciekawe kto pozwolil tak zdewastowac zamek (byla jakas proba przerobienia go wewnatrz) i kto jest teraz jego wlascicielem..??
=======================
Wysmakowane filmowe reklamówki powściągliwie zachęcają, by jedynie "dotknąć" dolnośląskich tajemnic. Jakby zbytnia ciekawość była źle widziana, mogła podkopać wizerunek czarującej sielanki…
Jeden z najpiękniejszych regionów Polski słusznie promuje się z pomocą tego, co tu najlepsze: wspaniałej przyrody i bogactwa kultury materialnej. Nikogo nie dziwi obsadzanie w rolach głównych zamków i pałaców, skoro obiektów rezydencjonalnych województwo dolnośląskie ma najwięcej. Samych zamków jest tu 99, podczas gdy w kolejnym śląskim zaledwie 36.
Monumentalny Książ czy baśniowo położona Czocha to regionalne ikony oblegane przez turystów i ekipy filmowe. Rośnie popularność Doliny Pałaców i Ogrodów, w której błyszczą odrestaurowane rezydencje Wojanowa, Karpnik, Łomnicy, Staniszowa czy Jeleniej Góry.
A co z resztą? Dlaczego region nie przechwala się innymi "dolinami pałaców i ogrodów"? Przecież istnieją niemal w każdym powiecie z zabytkami niekiedy cenniejszymi od tych renomowanych…
Wedle służb konserwatorskich na 770 zabytkowych rezydencji karygodnie zaniedbywanych jest około 600. Choć z roku na rok coraz więcej podnosi się z upadku, co druga to kopnięta w krzaki ruina zdana na łaskę sił natury. Tragiczną miarą postępu są coraz rzadsze przypadki fizycznego unicestwienia, które kiedyś były na porządku dziennym.
W 1945 roku na Dolnym Śląsku znajdowało się ponad 1500 rezydencji. Połowa została zrównana z ziemią i choć chcielibyśmy, żeby było inaczej, w niewielkim stopniu to zasługa działań wojennych i wandalizmu Armii Czerwonej. Komunistycznym patentem była rozprawa ze wszystkim co niemieckie i burżuazyjne, państwowy szaber dzieł sztuki, masowe rozbiórki na rzecz zrujnowanych miast centralnej Polski i ostentacyjna tolerancja dla pospolitego rabunku i dewastacji zabytków.
Więcej + foto : http://poznajpolske.onet.pl/dolnoslaski ... ydu/x8wdd7
~smutna :
Jako dziecko jezdzilam co roku na kolonie do zamku w Dabrowie Niemodlinskiej (zabytek kl.O). Piekny wowczas zamek. co roku starszy pan opowiadal nam dzieciakom historie zamku (z tego co zapamietalam posiada unikatowe, skrecone w osi kominy). Niedawno wybralam sie tam z dziecmi by pokazac perelke, osadzona zreszta w lasach niemodlinskich. Niestety obecnie to ruina, az smutno bylo patrzec. Wowczas wlascicielem obiektu byla Wyzsza Szkola Pedagogiczna w Opolu (obecny U of O). Ciekawe kto pozwolil tak zdewastowac zamek (byla jakas proba przerobienia go wewnatrz) i kto jest teraz jego wlascicielem..??
=======================
Dolny Śląsk - 10 powodów do wstydu
Wysmakowane filmowe reklamówki powściągliwie zachęcają, by jedynie "dotknąć" dolnośląskich tajemnic. Jakby zbytnia ciekawość była źle widziana, mogła podkopać wizerunek czarującej sielanki…

Monumentalny Książ czy baśniowo położona Czocha to regionalne ikony oblegane przez turystów i ekipy filmowe. Rośnie popularność Doliny Pałaców i Ogrodów, w której błyszczą odrestaurowane rezydencje Wojanowa, Karpnik, Łomnicy, Staniszowa czy Jeleniej Góry.
A co z resztą? Dlaczego region nie przechwala się innymi "dolinami pałaców i ogrodów"? Przecież istnieją niemal w każdym powiecie z zabytkami niekiedy cenniejszymi od tych renomowanych…
Wedle służb konserwatorskich na 770 zabytkowych rezydencji karygodnie zaniedbywanych jest około 600. Choć z roku na rok coraz więcej podnosi się z upadku, co druga to kopnięta w krzaki ruina zdana na łaskę sił natury. Tragiczną miarą postępu są coraz rzadsze przypadki fizycznego unicestwienia, które kiedyś były na porządku dziennym.
W 1945 roku na Dolnym Śląsku znajdowało się ponad 1500 rezydencji. Połowa została zrównana z ziemią i choć chcielibyśmy, żeby było inaczej, w niewielkim stopniu to zasługa działań wojennych i wandalizmu Armii Czerwonej. Komunistycznym patentem była rozprawa ze wszystkim co niemieckie i burżuazyjne, państwowy szaber dzieł sztuki, masowe rozbiórki na rzecz zrujnowanych miast centralnej Polski i ostentacyjna tolerancja dla pospolitego rabunku i dewastacji zabytków.
Więcej + foto : http://poznajpolske.onet.pl/dolnoslaski ... ydu/x8wdd7