forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Nasze miasto - Lubin » Hydepark » Nasze dzieci Poprzedni temat :: Następny temat
Nasze dzieci
Autor Wiadomość
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14652
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Lut 01, 2017 13:46

lubinka, nie strasz forumowiczów. Dlaczego ,,strasznie", a nie ,,bardzo" ?

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14652
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Cze 20, 2017 12:21

Komentarze:

ha

Takie patologie trafiają do prywatnych placówek i jest cyrk,a właścicielki twierdzą ,że muszą zwolnić nauczycielkę ,bo dziecko płaci i kasa potrzebna-autentyczna wypowiedź z prywatnej placówki w Redzie.

---------------------------

adorfhtyouk


"Nie jest to ani jego wina ani nikogo z otoczenia" :D Zestresowany byl poprostu i juz. Jak rodzicom kiedys poderznie gardla, tez nie bedzie niczyja wina. Dzieci musza miec prawo odreagowac stres :)

----------------------------

Diana

Dziecko na pewno oglądało popisy sławnych dzięki (między innymi )telewizji gimnazjalistek i też zechciało ,aby go pokazywano w TV,a co każdy ma parcie na to "szkło " ;)

=======================

"Ty ku***". 5-latek zwyzywał i kopnął w krtań przedszkolankę


Kilkuletni chłopiec użył wulgarnych słów i kopnął przedszkolankę w gardło. Kobieta trafiła do szpitala z objawami duszności.



Sytuacja zdarzyła się w przedszkolu „Jarzębinka” w Nowych Skalmierzycach (woj. wielkopolskie). Rodzice 5-latka przyszli do przedszkola i jak podaje portal ostrow24.tv byli przerażeni zachowaniem syna i wyrazili chęć pomocy ze strony psychologa.

Sprawę skomentowała dyrektorka przedszkola: "dzieci nie bardzo zdają sobie sprawę z tego co mówią i nie odpowiadają za swoje słowa. Te zasłyszane gdziekolwiek, np. w telewizji, dzieci przyjmują bezkrytycznie. Jeżeli dziecko użyło takiego słowa, to nie jest to ani jego wina ani nikogo z otoczenia, ponieważ dzieci powtarzają najróżniejsze słów" - stwierdziła w rozmowie z portalem Ostrow24.tv Anna Walczak.

źródło: https://wiadomosci.wp.pl/ty-ku-5-latek-zwyzywal-i-kopnal-w-krtan-przedszkolanke-6135386761090689a

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14652
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Lip 03, 2017 20:15

Wszyscy to znamy: Mama jeszcze tylko odbierze maila, tata sprawdzi coś na fejsie. Dziecko w tym czasie sobie pogra




Jestem matką dziecka internetu. Matką pochyloną nad swoim telefonem, która poucza syna: „Świat wirtualny to nie życie". A potem odpisuję na SMS mówiąc: „Zaraz dziecko, zaraz się pobawimy, coś zaraz obejrzymy. ZARAZ". Wstydzę się tego.

Na szkolnym zebraniu wychowawczyni dziewięciolatków mówi:
„Proszę Państwa, dzieci za dużo grają w minecrafta. Kochają wirtualny świat. Nie potrafią się skupić na zwyczajnej zabawie. Bywają agresywne, wciąż szukają bodźców, łatwo się nudzą".

Jeden z ojców, pedagog: „Pilnujmy tego, to ważne. Znałem kiedyś mężczyznę, który przyszedł do mnie zrozpaczony, bo jego syn był uzależniony od gier. Było już za późno. W sumie dobra rodzina. Ich błąd? Brak czasu."

Tak, wszyscy to znamy. Mama jeszcze tylko odbierze służbowego maila, tata sprawdzi coś na fejsie, obejrzy wiadomości. Dziecko w tym czasie sobie pogra. Tak to się właśnie zaczyna.

Pani K., matka jednego z uczniów, denerwuje się: „Proszę nie przesadzać! Przecież Minecraft to edukacyjna, rozwojowa gra. Rozwija wyobraźnię".

Wbijam wzrok w podłogę. Znam syna pani K. Kocha minerafta tak sam samo, jak kocha go mój syn.„Pobawcie się" proszę chłopców. „Mamoooooo, ciociu……, dasz nam kompa?".

Więcej: http://matkazonaiklopoty....cko-sobie-pogra

Podpis użytkownika:
   
marta22
Bywalec



Dołączył: 20 Mar 2015
Posty: 105
Wysłany: Czw Sie 24, 2017 10:24

Niesety ale takie cos zdarza się coraz częściej. Ostatnio lubię przygladać się ludziom na ulicy i co widzę? To,e bardzo wiele z nich chodzi zapatrzonych w telefony Dziwne, że się nie potyają i ze nie wpadają pod samochody ;)
Dzieci tak samo.

Jestem zdania, ze ludzie powinni ze soba spędzać o wiele więcej czasu na świezym powietrzu:
https://rodzinazdrowia.pl/jak-aktywnie-spedzic-z-rodzina-czas-na-swiezym-powietrzu
Co jest lepsze i dla dziecka i dla rodzinnej więzi.....

Podpis użytkownika:
   
agatakar
Nowy(a) na forum


Dołączył: 23 Sie 2017
Posty: 6
Wysłany: Pią Wrz 08, 2017 14:15

Właśnie! To jest zmora naszych czasów, ludzie za bardzo są przyklejeni do ekranów. Moim zdaniem dobre rozwiązanie to inwestycja w różne analogowe formy spędzania czasu. Mało kto pamięta o tym, żeby wyjść rodzinnie na spacer, pograć z dzieckiem w grę planszową albo wspólnie ułożyć puzzle. Ostatnio kupiłam swojemu maluszkowi puzzle na tej stronie: https://www.maskotkowo.pl/ i układaliśmy razem. Trzeba się po prostu postarać.

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14652
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Paź 01, 2017 21:55

Komentarz:

adekwatny komentarz

Gdy nie ma świadomego poczęcia, dziecko jest produktem ubocznym kopulacji. Taki produkt może być chciany, lub nie. Uprawianie seksu jest prastare i prastare są środki antykoncepcyjne do aborcji włącznie. A mamy święte nie wiadomo jak i kiedy poczęte. Wytresowani przez kapłanów rodzice nie potrafią wychować własnych dzieci. A gdy im się to uda, to wrażliwe dzieci zostaną zaszczute przez wychowanków treserów kapłanów każdej religii i aktualnej mafii przy korycie.

=============================

Dziecko to nie przedmiot, wychowanie to nie tresura




„Niemowlę nie jest własnością lekarzy i szpitala”, „Rodzice wiedzą, co jest dobre dla ich dzieci”, „Prawa rodziny są konstytucyjnym fundamentem”. Takie głosy pojawiały się przy okazji sprawy noworodka zabranego przez rodziców ze szpitala w Białogardzie. Z tego sporu przebija jedno: dziecko jest rzeczą, przedmiotem, tłem.

Bywa, że w słuchawce słyszę: mam dość swojego domu, coraz częściej czuję, że nie mam po co żyć – mówi Lucyna Kicińska, koordynatorka Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. Niektóre nastolatki z myślami samobójczymi trafiają nawet do gabinetu specjalisty, ale rodzice robią zdziwione miny: to niemożliwe, zauważylibyśmy na pewno. Bo gdy ich syn czy córka złamią rękę, idą z nim do lekarza. Gdy jednak chodzi o zdrowie psychiczne, posługują się władzą rodzicielską, by zasłonić problem, którego źródło tkwi w rodzinie. Wariat, w naszym domu? Co inni powiedzą? Zabierają więc ze szpitala na własne żądanie dziecko po próbie samobójczej, po płukaniu żołądka albo z pozszywanymi ranami na nadgarstkach. I choć na wypisie jest wyraźne wskazanie do leczenia farmakologicznego, wolą go nie widzieć. Takie dziecko dosłownie znika sprzed oczu lekarzy, bo mama i tata wiedzą lepiej.

Ktoś powie: to patologia, która mnie nie dotyczy. – Nie pamiętam wielu rozmów, w których o myślach samobójczych mówiły dzieci z rodzin z marginesu. A przecież temat zdrowia psychicznego pojawił się w rozmowach i wysyłanych do nas wiadomościach blisko 40 tys. razy w samym tylko 2016 r. Jasne, depresja może pojawić się u każdego. Czasem to organiczna choroba, ale bywa też skutkiem doświadczeń dziecka, krańcowej bezradności, stresu, samotności. Bo najbliżsi bagatelizują jego potrzeby, bo liczą się tylko wyniki w nauce. Bo mówią: weź się w garść, nie przesadzaj, jak dorośniesz, to dowiesz się, co to znaczy mieć problemy – mówi Lucyna Kicińska.

Więcej: http://prawo.gazetaprawna...ie-tresuja.html

Podpis użytkownika:
   
kociszcze
Bywalec


Dołączył: 09 Cze 2016
Posty: 291
Wysłany: Sro Paź 04, 2017 13:17

Niby oczywistości, a niektórzy rodzice zdają się nie zdawać sobie z tego sprawy.

Podpis użytkownika:
   
krastin
Bywalec


Dołączył: 01 Paź 2015
Posty: 157
Wysłany: Pią Paź 20, 2017 12:34

Nauka kosztuje i to sporo, dlatego warto szykując wyprawkę czytać poradniki w stylu: http://celnie.pl/zaoszcze...adnik-5-krokach , zawsze można kupić używane podręczniki i inne akcesoria szkolne.

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14652
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Lip 14, 2018 21:36

Śląsk: Relacja live w Internecie z podcinania żył. Nastolatki powstrzymała policja




Szybkie działania policji pozwoliły zapobiec tragedii. 11-latka wraz z koleżanką zapowiedziała na jednym z portali społecznościowych, że dokona samookaleczenia. Prowadząc transmisję na żywo, razem z koleżanką zadawała sobie rany cięte. Dzięki szybkiej reakcji policji, dziewczynkom nic poważnego się nie stało.

W piątek wieczorem do Biura Międzynarodowej Współpracy Policji KGP wpłynęła informacja od jednego z zagranicznych portali internetowych, że trwa transmisja na żywo, a z jej treści wynika, że może dojść do samobójstwa. Sprawą natychmiast zajęli się policjanci z Biura do Walki z Cyberprzestępczością KGP. Funkcjonariusze szybko ustali dane osobowe oraz adres skąd prowadzona jest transmisja.

Po przybyciu na miejsce okazało się, że są to dwie dziewczynki w wieku 11 i 12 lat. Obie miały rany cięte na nadgarstkach, a młodsza z nich także na podbrzuszu. Na szczęście okazało się, że rany są powierzchowne i nie zagrażają ich życiu. W mieszkaniu był także kompletnie zaskoczony ojciec jednej z dziewczynek. Tego wieczoru zaglądał do pokoju córki i sprawdzał co robią, jednak nic niepokojącego nie zauważył.

Jak się okazało dziewczynki prowadziły transmisję live przy pomocy aplikacji zainstalowanej w telefonie komórkowym. Najpierw zapowiedziały, a potem pokazywały jak podcinają sobie żyły. Transmisję oglądały inne osoby. Zareagował operator portalu, który natychmiast powiadomił polską Policję. Dzięki szybkim działaniom funkcjonariuszy oraz dobrej współpracy z usługodawcami i operatorami telekomunikacyjnymi udało się zapobiec tragedii.

Policja apeluje do rodziców o czujność i baczną kontrolę nad tym, co dzieci robią w sieci. Oprócz niewątpliwie wielu pozytywów jakie niesie ze sobą Internet, jego młodzi użytkownicy niestety mogą natknąć się na treści niewłaściwe dla ich wieku, a nawet stać się ofiarą przestępstwa. Dzieci też same mogą podejmować zachowania zagrażające ich życiu. Rówieśnicy śledząc to, co robią ich koleżanki i koledzy, poprzez naśladownictwo również są narażeni na niebezpieczeństwo.

Ta historia na szczęście zakończyła się tylko na okaleczeniach, jednak gdyby nie interwencja policji, nie wiadomo jak daleko dziewczynki by się posunęły.

To już setna interwencja ekspertów z Biura do Walki z Cyberprzestępczością KGP od początku roku. Biuro pracuje przez 24 godziny na dobę. Policjanci monitorują sieć i to co się w niej dzieje. Dzięki temu nie tylko wyłapują podejrzane działania świadczące o przestępczych zamiarach, ale także sytuacje wskazujące na zagrożenie życia.

źródło: https://dorzeczy.pl/70521/Slask-Relacja-live-w-Internecie-z-podcinania-zyl-Nastolatki-powstrzymala-policja.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14652
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Wrz 13, 2018 19:37

Komentarze:

PC

Typowa współczesna "żona i matka". Roszczeniowa postawa na przemian z szantażem. Skutki bezstresowego wychowania w nieubogiej rodzinie. Strach myśleć ile tego typu patologii jest wokół nas. Mąż do wieczora haruje żeby utrzymać rodzinę a żona pracować nie chce (szlachta!) i najchętniej szlajałaby się z koleżankami po galeriach, zostawiając dziecko gdzie się da - w przedszkolu na świetlicy po godzinach, u teściów itp.
----------------------------

Emi

Wbrew powszechnej opinii nie tylko rodzice z 500+to patole

----------------------------------

imiona

Oliwia, Nelli, ciekawe jak ma tatuś małej na imię? Brajanek?


===========================

"Zamknij się, szmato!" – powiedziała do 1,5-rocznej córeczki. Sprawą zajmuje się Rzecznik Praw Dziecka


Czy również widzieliście nagrania, na których Instagramerka nazywa 1,5-roczną córkę "szmatą" i mówi, że jeśli nie dostanie od męża torebki Gucci, zabije siebie, jego i dziecko? Sprawdzamy, co mogło się w tej rodzinie wydarzyć i rozmawiamy z psychologiem, rzecznikiem prasowym policji i biurem Rzecznika Praw Dziecka.



Pani Oliwia i jej partner kreowali się "instarodziców" idealnych, co w internetowym rozumieniu znaczy mniej więcej tyle, co zadbanych i bogatych, zapewniających słodkiej córeczce, ubranej w najurokliwsze sukienki, idealne warunki życiowe. Prezentowali na Instagramie wizerunek związku, w którym mąż wypruwa sobie żyły dla rodziny ("jestem już 29 godzin za kierownicą, pracuję ciężko dla mojej córki" – powiedział w lipcu ojciec małej Nelii w filmie na Instagramie), a żona zajmuje się dzieckiem, robiąc to najlepiej, jak potrafi.

Wersja pierwsza

Kilka dni temu wyszło na jaw, że rodzina wcale perfekcyjna nie jest. Pani Oliwia opublikowała film, otrzymany podobno od własnego męża, na którym widać, jak ten uprawia seks z inną kobietą. Poinformowała też, że 1,5-roczna Nelia została przez swojego ojca porwana. – Sprawy nie zgłoszono na policję, albo jeszcze do nas nie dotarła. Każdy człowiek może zgłosić podejrzenie popełnienia przestępstwa na dowolnej komendzie w Polsce, ale zawsze rozpatrywana jest w miejscu popełnienia ewentualnego przestępstwa. Dlatego jeśli rzecz wydarzyła się w Kędzierzynie-Koźlu, a ktoś zgłosił to na policję w Gdańsku, to materiały powinny do nas dotrzeć. Na razie jednak nic takiego nie miało nie miejsca – komentuje tę sytuację rzeczniczka policji w Kędzierzynie-Koźlu Dagmara Rippel – Kopeć.

Skierowanie się po pomoc na policję, powinno być naturalnym, pierwszym odruchem matki, której porwano dziecko. Sęk w tym, że wydarzenia, które nastąpiły później, stawiają wiarygodność Instagramerki pod znakiem zapytania.

Wersja druga

Mąż blogerki odegrał się bowiem niczym czternastolatek, którego obraża w sieci koleżanka z klasy. Ujawnił nagranie audio, kompromitujące macierzyństwo pani Oliwii. Kobieta krzyczy na nim do dziecka "zamknij się, szmato, siedź tam!", "jeb...ny kur...a śmieć!". Na nagraniu słychać, jak dziewczynka rozpaczliwie płacze, kiedy matka zamyka ją gdzieś samą. W sieci pojawił się także drugi materiał dźwiękowy, na którym mężczyzna napastliwym tonem pyta swoją partnerkę, co by się wydarzyło, gdyby nie dał jej pieniędzy na wyśnione torebki Gucci i Louis Vuitton. "Zajeb...abym ciebie, Nelkę i siebie" – odpowiedziała. Mąż zareagował dociekliwymi pytaniami, jakim sposobem zabiłaby córkę, nie ustępował. Kiedy uzyskał odpowiedź, że zrobiłaby to nożem, zapytał całkiem spokojnie, czy… pójdą na kawę. A potem jeszcze przez chwilę ją wyzywał.

Kto jest winny?

W internecie zawrzało jak w gejzerze w Yellowstone. Na Facebooku powstają specjalne grupy o "sprawie Oliwii", a pod artykułami o tej sprawie można przeczytać tysiące komentarzy. Internauci wyrokują, kto jest winny zaistniałej sytuacji. I choć większość negatywnych opinii dotyczy kobiety, to zdaniem niektórych, głównie ojciec Nelii jest za tę patologię odpowiedzialny. Internauci twierdzą, że prowokował kobietę, nad którą wcześniej znęcał się psychicznie. Pojawiają się także głosy, że znajdowała się pod wpływem środków odurzających, albo że miała depresję. Warty uwagi jest fakt, że ani razu kobieta nie atakuje mężczyzny, całą agresję przenosi na córkę. Być może ze strachu.

Na nagraniu, na którym matka wyzywa płaczącą córkę od szmat, troskliwy ojciec grozi bowiem żonie, że "wsadzi ją do więzienia", każe jej podejść do dziecka, ale nie przytula płaczącej Nelii, nie próbuje nawet uspokoić żony ewidentnie będącej w złym stanie psychicznym, choć mógłby to zrobić dla dobra dziecka. I niezależnie od tego, kto jest winny rozpadowi relacji i kto jest lepszym rodzicem, nie sposób nie zauważyć, że publiczne przepychanki odbijają się na Nelii, która jest najbardziej pokrzywdzona.

Zapytałam o to psycholożkę dziecięcą. - To jest tzw. parentyfikacja, wykorzystywanie dziecka jako tarczy. Dziecko nie jest winne problemów rodziców. Fakt, że ten mężczyzna podjudza kobietę jest absurdalny, ale ona w żadnym wypadku nie powinna się wdawać w dyskusję, nakręcać. Oboje są bardzo niedojrzali emocjonalnie i krzywdzą dziecko. To nie jest "tylko" przemoc psychiczna, ale "aż". I to niezależnie od tego, czy dziecko już rozumie słowa. Krzyki, ekspresja i mimika robią swoje. Mogą przynieść nieodwracalny skutek. Już nie wspomnę o publikowaniu takich nagrań w sieci – jeśli są dowodem na cokolwiek, powinny zostać dostarczone wyłącznie odpowiednim organom – tłumaczy psycholożka dziecięca Agata Nowakowska.

Jest jeszcze dla nich ratunek


Ojciec Nelii próbuje zaprzeczyć, jakoby traktował dziecko instrumentalnie, wstawiając na Instagram urocze filmiki i zdjęcia z córką. "Nelia odżywa od psychopatycznej rodziny, jest cała i zdrowa, by nikt znów nie siał plot, a zwłaszcza jej koleżanki" – napisał mąż pani Oliwii

Zdaniem Agaty Nowakowskiej, mimo wielu popełnionych błędów, jest jeszcze szansa, żeby naprawić sytuację. – Dziecko może chodzić na terapię nawet w tym wieku. Nie polega ona na żadnych rozmowach, ale m.in. na zajęciach sportowych, integracji sensorycznej, redukcji napięcia ciała, masażach. Poza tym wszyscy mogą się wybrać na terapię rodzinną, albo własną – tłumaczy.

Jak poinformowano mnie w Biurze Rzecznika Praw Dziecka, sprawa została do RPD zgłoszona przez osobę trzecią. Rzecznik skierował sprawę do zbadania przez Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie i dopiero po rzetelnym sprawdzeniu sytuacji, zostaną podjęte kolejne kroki. Na razie nie mogą jednak udzielić żadnych dodatkowych informacji.

- Nawet jeśli sprawa otrze się o sąd, to jest jeszcze możliwość, że życie rodzinne ułoży się pomyślnie dla obu stron, a dziecko będzie szczęśliwe. Rodzice muszą wykazać chęć zmiany i pokazać, że kochają dziecko. I dostać pomoc opieki społecznej czy kuratora, bo powinni zostać objęci monitoringiem – uważa Agata Nowakowska.

Perfekcyjna frustracja


Do sytuacji odniosła się Maja Bohosiewicz. "Nowa era macierzyństwa to taka w której wspaniała mama dokumentuje cudne stylizacje swojej córki, pokazuje swoje zalokowane długie włosy i boski różowy pokoik. 'Ale ślicznotki, jesteś wspaniałą mamą'. (…) Idealna instamama, z cudownym profilem i córeczką, która jest całym jej światem, okazuje się potworem który poniża dziecko, zwracając się do niej per TY SZMATO. Dziewczyny, nie wierzcie w IDEALNY świat. Jedyne, w co musicie wierzyć to w to, że wasze dzieci muszą czuć, że je kochacie i szanujecie" – skomentowała sytuację na Instagramie.

Jej zdaniem zachowanie pani Oliwii może być pokłosiem przymusu do prezentowania wyłącznie swojej nieskazitelnej i perfekcyjnej strony. Nieprawdziwego życia na pokaz, generującego tylko frustrację, która eskaluje. I może coś w tym jest - im większy pomnik, tym mniejsza wiara.

Winy nie ponoszą wyłącznie media społecznościowe, wszak przemoc w rodzinie występowała od zarania dziejów, ale presja społeczna jest przez nie znacznie większa, a matkę i dziecko w sieci zobaczy (i oceni) dużo więcej osób niż w erze analogowej.

Nie każmy mamom być idealnymi. Żadna z nas nigdy taka nie będzie, a dążenie do ideału może przynieść przerażające efekty.

źródło: https://kobieta.wp.pl/zamknij-sie-szmato-powiedziala-do-15-rocznej-coreczki-sprawa-zajmuje-sie-rzecznik-praw-dziecka-6294569640076929a

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 3 z 3  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.