forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Nasze miasto - Lubin » Hydepark » Ukraina Poprzedni temat :: Następny temat
Ukraina
Autor Wiadomość
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14825
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Mar 24, 2015 11:11



Walczyli wszędzie: w Debalcewem, Słowiańsku, Kramatorsku. Łatwiej byłoby wymienić, gdzie nie dotarli. - Czy kogoś zabiłem? Nie można zadawać takich pytań. To jest wojna - przyznaje jeden z nich, Dmytro. Ich życie dzisiaj to codzienny koszmar, z którego nie da się wybudzić.

Jest cicho. Na ulicach nikogo, tylko żołnierze. Właśnie skończyli zajęcia na basenie i idą na śniadanie. Spieszą się, bo potem mają zaplanowane okłady borowinowe, inhalacje i kąpiele solankowe. To wszystko w Lądku-Zdroju, gdzie przebywają żołnierze, którzy walczyli na Ukrainie.

Na rozmowę zgadza się trzech. Wszyscy pochodzą ze wschodniej Ukrainy, z miast, których nie dotknęły jeszcze działania wojenne. To desantowcy w ukraińskiej armii. Zgłosili się podczas pierwszej fali mobilizacji, zaraz po aneksji Krymu. Dmytro to wykładowca politologii na uniwersytecie. Ma czerwone oczy. Mam wrażenie, że co jakiś czas głos mu grzęźnie w gardle. Arsenij jest zawodowym żołnierzem, od razu to widać po jego opanowanej mimice twarzy i rosłych ramionach. Zanim dostał się na wojnę, był kierowcą indyjskiej firmy, która otworzyła swoją filię w Donbasie. Ihor jest najmłodszy. Jako jedyny się uśmiecha. W tamtym życiu był technikiem inżynierem z fabryki montażu.

Do budynku dyrekcji przyszli prosto ze śniadania. Szef marketingu udostępnił nam część swojego biura. Siadamy w miękkich fotelach. Nagle w pokoju rozlega się sygnał. Żołnierze się podrywają. Ich wzrok się wyostrza, są w gotowości. To jednak tylko telefon.

Dmytro: - Śniły ci się kiedyś koszmary? Wyobraź sobie, że żyjesz w tym koszmarze. Nie żyjesz, ale próbujesz przeżyć. I się nie budzisz. To trwa miesiąc, drugi, trzeci.

Początek




Więcej: http://wiadomosci.gazeta....rze.html#MegaMT

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14825
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Kwi 03, 2015 17:54

Prawo, które ma chronić, zawodzi?


Tylko od marca tego roku w rejonach Doniecka i Ługańska miny przeciwpiechotne i niewybuchy zabiły 42 dzieci. Samo stosowanie min przeciwpiechotnych jest niezgodne z prawem. Jednak odpowiedź na pytanie, czy prawo pomoże wymierzyć kary za popełnione zbrodnie, okazuje się niejasna.



We wschodniej Ukrainie od początku marca 2015 roku z powodu min przeciwpiechotnych i niewybuchów zginęło 42 dzieci, a 109 zostało rannych. Te informacje przekazał ukraiński rząd, ale jak twierdzi Dyrektor Regionalny UNICEF ds. Europy Środkowej i Wschodniej Marie-Pierre Poirier, dane mogą nie odzwierciedlać faktycznej liczby poszkodowanych.

- Liczba dzieci zabitych i okaleczonych przez miny i niewybuchy byłaby znacznie wyższa, gdybyśmy w tej statystyce uwzględnili rejony niekontrolowane przez władze Ukrainy - oświadczyła Marie-Pierre Poirier.

Obecnie w zniszczonych wskutek konfliktu miastach i wioskach zalegają pozostałości po użytej broni ciężkiej - informuje UNICEF. Najbardziej niebezpieczne są ukryte w ziemi miny.

"Ludzie giną jeszcze długo po zakończeniu walk"


Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/r...ampaign=firefox

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14825
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Kwi 09, 2015 16:39

Dowody na mordowanie ukraińskich żołnierzy




Amnesty International (AI) poinformowała, że ma dowody na dokonanie przez prorosyjskie grupy zbrojne w Donbasie zabójstw ukraińskich żołnierzy, które mają charakter egzekucji. AI twierdzi, że doraźne, jak je nazywa, zabójstwa to zbrodnie wojenne.

Broniąca praw człowieka organizacja Amnesty International oświadczyła, że zbadała informacje, nagrania i fotografie, na których co najmniej czterej ukraińscy żołnierze byli przesłuchiwani przez rebelianckich bojowników; żołnierze ci nie żyją.

"Zdjęcia pokazują martwych żołnierzy; w ich głowach i górnych częściach ciał znajdują się ślady kul, najwyraźniej na skutek zabójstw o charakterze egzekucji" - pisze AI w swym komunikacie. Według AI trzej żołnierze zostali schwytani przez prorosyjskie siły w mieście Debalcewe między 12 a 18 lutego 2015 roku, kiedy siły ukraińskie zostały tam otoczone.

Organizacja obrońców praw człowieka zaznacza, że wszystkie doniesienia na temat morderstw muszą zostać niezwłocznie, skrupulatnie i bezstronnie zbadane, a sprawcy postawieni przed sądem.

- Tortury, złe traktowanie i zabójstwa żołnierzy, którzy zostali schwytani, ranni lub się poddali, to zbrodnie wojenne - podkreśla zastępca dyrektora Amnesty International ds. Europy i Azji Centralnej Denis Kriwoszejew.

AI pisze na swej stronie internetowej, że ukraiński anglojęzyczny tygodnik "Kyiv Post" skontaktował się w tym tygodniu z przywódcą prorosyjskiej grupy zbrojnej pod nazwą "Batalion Sparta" Arsenijem Pawłowem, znanym lepiej pod pseudonimem "Motorola". Pawłow, który jest podobno obywatelem Rosji, twierdzi, że "zastrzelił" 15 schwytanych żołnierzy ukraińskich sił zbrojnych.

- To mrożące krew w żyłach "wyznanie" separatystycznego bojownika, razem z nagraniami wideo, zeznaniami świadków i rosnącą liczbą dowodów na złe traktowanie jeńców po obu stronach wskazują na pilną potrzebę niezależnego śledztwa w sprawie nadużyć w konflikcie, który rozpoczął się rok temu - powiedział Kriwoszejew.

źródło: http://www.rp.pl/artykul/2,1192375.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14825
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Kwi 18, 2015 16:16


Na Ukrainie obalono kilka pomników Lenina. Zakaz propagandy komunizmu


Dwa pomniki Lenina obalono w Charkowie na północnym wschodzie Ukrainy. Posągi wodza rewolucji bolszewickiej spadły też z piedestałów m.in. w Kramatorsku i Stanicy Ługańskiej, które w ubiegłym roku były opanowane przez prorosyjskich separatystów.




Więcej: http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html

Podpis użytkownika:
   
radosna
Nowy(a) na forum


Dołączyła: 18 Kwi 2015
Posty: 37
Wysłany: Sro Kwi 29, 2015 08:26

Ciekawa jestem kiedy i jak się to wszystko skończy. Długo już to trwa...

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14825
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Cze 18, 2015 16:43

Po prostu


Tomasz Sekielski sprawdza, co zmieniło się na Ukrainie po kilkunastu miesiącach od drugiego Majdanu, który przyniósł nie tylko zmianę władzy, ale też wojnę w okolicach Doniecka. Wśród zwykłych mieszkańców coraz częściej słychać głosy, że wszystko zmienia się, ale na gorsze: jakość życia spada, korupcja nadal szaleje, a największa bolączka ukraińskiej gospodarki - oligarchia - wręcz rośnie w siłę. Najlepszym tego przykładem jest sam Petro Poroszenko, prezydent Ukrainy, który nadal pławi się w luksusach, choć przed wyborami obiecał sprzedać swoje biznesy. Polski reporter pokaże dom prezydenta, który niewiele ustępuje bogactwu willi Janukowycza. Oprócz tego, Sekielski opowie o legendarnych cyborgach z donieckiego lotniska. Tu zamieści fragmenty amatorskich nagrań separatystów, którzy przechadzali się po opuszczonym lotnisku...

źródło + video: http://vod.pl/programy-tv...a-darmo/zv45b0#

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14825
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Lip 24, 2015 14:35

III wojna krymska, czyli skok na kasę


Półtora roku po "powrocie Krymu do macierzy" półwysep można śmiało porównać do przysłowiowej puszki Pandory. Mieszkańcy walczą z biurokracją o prawo do życia, zaś miejscowe i rosyjskie grupy oligarchiczne o miliardowe dotacje i prywatyzację turystycznej infrastruktury. Tylko na Krymie urzędnicy latają do pracy helikopterami i państwowe złoto znika setkami kilogramów. FSB aresztuje ministrów regionalnego rządu, a szef administracji zakłada związek obrony skorumpowanych urzędników. Czy na półwyspie wybuchnie otwarty antykremlowski bunt?

W maju 2014 r. światowe media obiegło zdjęcie "triumfatorów", na którym Władimir Putin oraz prorosyjscy aktywiści potwierdzają aneksję półwyspu wspólnymi uściskami. Miejscowa i rosyjska publika szalały ze szczęścia, tym bardziej, że Moskwa obiecała zaprowadzenie porządku oraz wydzielenie ogromnych środków na integrację infrastrukturalną i socjalną z resztą Rosji. Premier Dmitrij Miedwiediew utworzył w tym celu specjalne federalne ministerstwo ds. Krymu, którego zadaniem było wypracowanie strategii rozwoju półwyspu.


Nietykalni

Nie ma co ukrywać, że zdaniem miejscowej ludności zjednoczenie z Rosją miało być remedium na wieloletnie zaniedbania Kijowa, który traktował Krym nie tylko po macoszemu, ale jak "dojną krowę" ukraińskich oligarchów. Lokalna społeczność liczyła na ukrócenie ogromnej korupcji w aparacie władzy oraz przegląd wyników "dzikiej" prywatyzacji lat 90. ubiegłego wieku, w wyniku której najcenniejsze aktywa, czyli uzdrowiska i plaże, znalazły się w rękach na wpół kryminalnych grup interesów, zarówno z Kijowa, Moskwy, jak Doniecka.

Więcej: http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14825
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Lip 25, 2015 13:41

Nina Wertz: Na Ukrainie zrobiło się biedniej, ale ludzie jakoś sobie radzą


- Mój tata, kiedy mnie odwiedza, dziwi się jak w Polsce marnuje się jedzenie. Z każdego spaceru przynosi jabłka, śliwki, gruszki, które zbiera z przydrożnych drzewek. "Gałęzie aż się uginają od owoców, część już spadła i zgniła. Jak można tego nie zbierać?" - pyta. Sądzę, że to właśnie dzięki takiej zaradności ludzie na Ukrainie sobie jakoś radzą - mówi Nina Wertz, piosenkarka pochodząca z Ukrainy.




Katarzyna Pruszkowska: Pani mama jest Ukrainką, tata - Polakiem. Dzieciństwo spędziła pani na Ukrainie. Jak znalazła się pani w Polsce?

Nina Wertz:
- Przyjechałam do Krakowa, żeby uczyć się w szkole muzycznej drugiego stopnia. Miałam wtedy 16 lat, język polski znałam z kościoła i książek, mój ojciec o to dbał. Gorzej było z mówieniem. W Polsce mieszkał wtedy mój starszy brat, dostawał stypendium dla uzdolnionych i wystarał się o takie samo dla mnie. Kiedy przyjechałam okazało się, że fundacja, która przyznała stypendium, przestała istnieć. Myślałam, że będę musiała wrócić na Ukrainę, ale pomogli nam obcy - wtedy - ludzie, którzy prowadzili kawiarnię w podziemiach szkoły. Kiedy dowiedzieli się, że mój brat nie zdoła utrzymać i siebie, i mnie, zaproponowali, że się mną zaopiekują. Pani Grażyna Motylska zaprosiła mnie do swojego domu, choć jej rodzinie nie było łatwo. Przez rok spałam z jej córką w jednym łóżku, bo rodzina była liczna, a przestrzeń ograniczona. Moje pierwsze kroki w Krakowie mogłam postawić właśnie dzięki niej.

Pani rodzice zostali na Ukrainie?

- Tak, nadal tam mieszkają. Co prawda w zachodniej części, gdzie nie są prowadzone żadne działania zbrojne, ale tam również ludzie odczuwają skutki konfliktu.

Ekonomiczne?

- Przede wszystkim, chociaż nie tylko. Jeszcze niedawno dolar kosztował 8 hrywien, dziś kosztuje ponad 20, co wpłynęło na zarobki - kilka miesięcy temu moja mama zarabiała 200 dolarów, teraz ledwie 70. To oczywiście nie przekłada się na spadek cen produktów, przeciwnie. Ludzie masowo wykupują cukier, mąkę, kasze. Nie dlatego, że boją się, że ich zabraknie. Dlatego, że jutro te produkty mogą być cztery razy droższe. Poza tym część przychodów przeznaczana jest na armię - w przypadku mojej mamy to 1 proc. dochodów. Orócz tego oddaje państwu 15 proc. swojej emerytury - dlatego, że nadal pracuje.

- Na Ukrainie zrobiło się biedniej, ale ludzie jakoś sobie radzą. Myślę, że to dlatego, że nauczyli się, że niczego nie wolno marnować. Mój tata, kiedy mnie odwiedza, dziwi się jak w Polsce marnuje się jedzenie. Z każdego spaceru przynosi jabłka, śliwki, gruszki, które zbiera z przydrożnych drzewek. "Gałęzie aż się uginają od owoców, część już spadła i zgniła. Jak można tego nie zbierać?" - pyta. Sądzę, że to właśnie dzięki takiej zaradności ludzie na Ukrainie sobie jakoś radzą. Każdy ma jakąś grządkę, jakieś drzewko.

Jakie są inne skutki konfliktu?

- Na pewno ogromny niepokój w rodzinach, które zostały rozdzielone - część mieszka na zachodzie, część na wschodzie. Słyszałam historie osób, które straciły bliskich - nie w wyniku walk, ale z powodu zawałów serca. Wszędzie panuje nerwowa, bardzo ponura atmosfera, ludzie często nie wiedzą, co dzieje się z ich bliskimi. Oczywiście nie jest tak, że nagle telefony przestały działać i łączność została zerwana. Można zadzwonić, ale to nie znaczy, że można się dowiedzieć, jak naprawdę czują się bliscy. Jeszcze niedawno można było zadzwonić do znajomych na Krym lub do Doniecka, a oni mogli swobodnie komentować nową rzeczywistość. Ale z czasem zaczęli unikać odpowiedzi na pytania, bo słyszeli, że są podsłuchy, że pobito kilka osób, które krytykowały nową władzę.

Czy łatwo jest wyjechać z terenów, na których toczą się walki?

- Zależy skąd. Są tereny, z których nadal można wyjechać, ale nie każdy chce. Ci, którzy się na to decydują, dostają skromne schronienie, choćby w bursach czy akademikach. Problem w tym, że często nie mają za co żyć, bo niekoniecznie znajdują zatrudnienie. Rezygnują z pracy, opuszczają swoje gospodarstwa i muszą ułożyć sobie życie na nowo, zwykle w dużo gorszych warunkach. Nawet jeśli mają jakieś oszczędności, pieniądze szybko się kończą. To trudna sytuacja i trudny wybór: z jednej strony można zginąć od kul, z drugiej - z głodu.

- Są też miejsca, na przykład Donbas, z których nie można już wyjechać. Znajomi zastanawiali się nad wyjazdem, ale zdecydowali, że zostają, bo ojciec miał na miejscu dobrą pracę. Później w Donbasie rozpętała się regularna wojna, ludzie przestali pracować, koczują między schronami. Ale teraz o wyjeździe nie ma już mowy. Ludziom, o których opowiadam, jest szczególnie trudno, bo muszą ukrywać swojego 18-letniego syna, który wcześniej studiował w Kijowie. Separatyści z chęcią wzięliby go do siebie, na zasadzie: "idziesz z nami albo kulka", więc rodzice robią co mogą, żeby chłopak nie musiał do nich dołączyć.

Kogo najczęściej powołują?

- Teraz biorą właściwie wszystkich sprawnych fizycznie mężczyzn, tylko studenci studiów dziennych nie muszą, na razie, walczyć. Najwięcej idzie 30, 40-latków. Na Ukrainie, szczególnie w mniejszych miejscowościach, ludzie wcześniej zakładają rodziny, więc często jest tak, że 30-letni mężczyzna ma troje malutkich dzieci. Żona zostaje sama, a on idzie walczyć i nie wie, kiedy wróci. I czy wróci. Oczywiście nie jest tak, że walczy się nieustannie, mężczyźni się rotują - jedni jadą, inni wracają. Ale mój znajomy, z którym wychowywałam się na jednym podwórku, już cztery razy był w rejonach najcięższych walk.

Konflikt trwa już długo. Co myślą o nim mieszkańcy Ukrainy?

- To samo pytanie zadałam mojej mamie. Powiedziała mi, że ludzie są już przede wszystkim bardzo zmęczeni. Część walczy, bo poddanie się i oddanie spornych terenów może doprowadzić do walk o kolejne. Ale w miejscach, gdzie toczą się najgorsze walki, ludzie mówią: "Po co to? Niech zabierają, co chcą i niech dadzą nam już święty spokój". Kiedy na Wschód pojechali ukraińscy żołnierze wielu ludzi mówiło: "Ukraińcy przyjechali, dali nam chleb, dali mydło". Ale nie mówili: "O, to przyjechali nasi".

- Poza tym propaganda, która tworzy sztywne podziały, jest nadal bardzo silna. Znam rodzinę, w której mama mieszka w Rosji, a córka na wschodniej Ukrainie. Matka w telewizji widzi jedno, córka mówi drugie i ciągle się kłócą. Sama sporadycznie oglądam rosyjską telewizję, stosuje się w niej prymitywną manipulację, ale, jak widać, skuteczną. Np. pokazują reportaż ze wschodu, ludzie opowiadają w nim, że właśnie zostali ostrzelani. Nie mówią, przez kogo, ale rosyjski dziennikarz zaraz dodaje, że oczywiście przez Ukraińców.

- Czasem rzeczywiście trudno ustalić fakty, ale nie trzeba niczego dopowiadać. Ludzie siedzą w schronach, słyszą świst kul, ale nie będą przecież wychodzić z ukrycia i ryzykować, że dostaną kulkę w głowę tylko dlatego, żeby ustalić kto akurat strzela. Więc można po prostu powiedzieć, że znowu były walki. Bez wskazywania palcem tego, kto rzekomo zaczął.

Ma pani na Ukrainie rodzinę, znajomych. Wierzą w szybki koniec walk?

- Chcieliby szybkiego końca. Chcieliby żyć w pokoju, normalnie. Modlą się o to. Pytają "Kiedy to się skończy?". Bóg jeden to wie. Wydaje się, że Majdan, od którego zaczęły się walki, był dla Putina tylko pretekstem, by wejść na Ukrainę. Na wschodzie kraju za szybko pojawiło się rosyjskie wojsko, żeby można było uwierzyć, że to była całkowicie spontaniczna akcja. Skończy się więc wtedy, kiedy Ukraińcy, a może i Rosjanie (bo nieśmiałe głosy protestów zaczynają w Rosji również rozbrzmiewać) zdołają zmusić Putina do odwrotu, albo wtedy, kiedy Putin osiągnie swój cel. Miejmy nadzieję, że to pierwsze...

źródło: http://kobieta.interia.pl...kos,nId,1848357

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14825
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Sie 19, 2015 18:02

Komentarze:

Mat |

600 km umocnień za 145 mln zł, a w Warszawie kilometr bulwarów niewiele taniej.... Obyśmy nie musieli budować podobnych umocnień, bo budżet magistratu tego nie wytrzyma.

-----------------------

Gość_


Super! Brawo Ukraina!
Teraz tylko podłączyć to wszystko pod prąd 1000V. Przydałby się jeszcze rów wodny z krokodylami i żmijami.
Od dzikusów należy się tak odgradzać murem chińskim jak swego czasu zrobił to mądry i przebiegły chiński lud. Teraz tej budowli zazdrości im cały świat. Niech dzicz w onucach przyjeżdża pod granice Ukrainy od razu wozami Gruz-200 aby spopielać swoich w krematorium na kółkach.
Polacy, brać przykład z Ukrainy!

====================================

Zobacz, jak Ukraina odgrodziła się od Rosji. 600 km potężnych umocnień – ZDJĘCIA




Trzy linie fortyfikacji są gotowe w prawie stu procentach. 600 km umocnień na wschodzie Ukrainie zostało zbudowane w krótkim terminie. Żaden kraj po II wojnie światowej nie budował tak ogromnego obiektu szybciej, niż w ciągu pół roku. A wszystko to w trudnej sytuacji gospodarczej i w czasie trwania działań wojennych – oświadczył radca ministra obrony Ukrainy Ihor Melnik. Resort opublikował też zdjęcia fortyfikacji.


Ukraiński urzędnik dodał, że budowa trzech linii umocnień kosztowała ponad 850 mln hrywien (około 145 mln złotych). Prace budowlane były nadzorowane przez wolontariuszy. Pierwsza linia jest kontrolowana przez Siły Zbrojne Ukrainy, druga i trzecia – przez Gwardię Narodową.

Przy budowie pracowało pięć tys. budowlańców z dwudziestu obwodów Ukrainy.

Według przedstawiciela Centralnego Biura Technicznego Zabezpieczenia MON-u płk. Serhija Marceniuka, podczas prób fortyfikacje wytrzymały ogień ze wszystkich rodzajów broni strzeleckiej, granatników, moździerzy i artylerii.

– Podczas walk pod Marjinką, gdzie zostały zbudowane umocnienia obronne, wróg poniósł znaczne straty, ale nie potrafił przerwać naszej linii obrony – powiedział wojskowy.

źródło + foto: http://niezalezna.pl/7008...mocnien-zdjecia

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14825
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Wrz 11, 2015 17:29

W Donbasie 40 Polaków czeka na pomoc. Pytają: Czemu pomagacie Syryjczykom?


Polacy z Donbasu boja się, że po tym jak Polska zadeklarowała przyjęcie uchodźców z Bliskiego Wschodu rząd i Kościół o nich zapomną. Przerażeni są Polacy z Ukrainy, którym MSZ odmówiło pomocy i ci, którzy zdecydowali się przyjechać do Polski na własną rękę.

W tej chwili w Mariupolu czeka czterdzieści osób, którym do tej pory MSZ odmawiało wsparcia. Pytają, dlaczego tak kompleksowo niesiemy pomoc tym z Syrii, a nie chcemy wyciągnąć ręki do swoich - mówi IAR Wiktoria Charczenko, wiceprezes Towarzystwa Kultury Polskiej Donbasu.

Zarówno ci, którzy czekają za naszą wschodnią granica i ci, którzy przyjechali własnym sumptem uciekając przed wojną pokazują, że nie mieli żadnej pomocy systemowej.

Teraz słyszą apele rządu i Kościoła rzymskokatolickiego o wspieranie uchodźców i dziwią się, czemu podobnych kroków nie podejmujemy wobec Polaków z Donbasu.

W połowie stycznia rząd ewakuował ze wschodniej Ukrainy 178 osób polskiego pochodzenia. Powodem był trwający tam konflikt z prorosyjskimi separatystami.

Ewakuowani to ci, którzy mają Kartę Polaka lub mogą w udokumentować polskie pochodzenie. Niedawno Ministerstwo Spraw Wewnętrznych informował, że ta grupa jest już w pełni samodzielna ma mieszkanie i prace w Polsce.

źródło: http://www.gazetaprawna.p...yryjczykom.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14825
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Wrz 14, 2015 12:17

Kogo wspomóc ? Imigrantów z Syrii, czy Ukraińców ?

=============================

Kryzys humanitarny na Ukrainie. Daj nadzieję starszym ludziom!


- My tu nie żyjemy, my tu próbujemy przeżyć - mówi Wiktor, mieszkaniec Pisków. Takich jak on, w podeszłym wieku, na Ukrainie jest nawet 4,5 miliona osób. Starszym osobom brakuje niemal wszystkiego, a sytuacja z każdym dniem jest coraz gorsza. Dlatego zdecydowaliśmy się, we współpracy z organizacją Rotary International (RI) oraz Kulczyk Foundation, przekazać osobom starszym pochodzącym z okręgu donieckiego paczki żywnościowe zakupione dzięki dobroci serca Polaków. Uda się, jeśli pomożecie!

Koszt jednej paczki dla starszej osoby, którą ukraińska wojna pozbawiła domu, jedzenia, bezpieczeństwa i nadziei, to 25 złotych. Jedna paczka żywnościowa to realny ratunek, bo pozwala przeżyć kolejne dwa tygodnie bez lęku przed głodem. Zbiórka pieniędzy potrwa do końca września. Nie uda nam się bez waszej pomocy! Aby dokonać wpłaty, należy kliknąć w baner lub link na końcu tekstu.

Dużymi krokami zbliża się zima, która nie zna litości dla osób niedożywionych i mieszkających w trudnych warunkach. Sytuacja na wschodzie Ukrainy jest dramatyczna. W okręgu ługańskim i donieckim pomocy żywnościowej potrzebuje blisko 1,8 mln osób. Problemem są też zniszczone szpitale oraz brak wykwalifikowanego personelu medycznego. Łącznie liczba osób, które wymagają natychmiastowej pomocy, sięga nawet 4,5 mln i z każdym dniem rośnie. Tym bardziej liczy się najprostsze wsparcie, a jest nim po prostu pożywne jedzenie.

Emeryci z obwodu donieckiego stanowią około 70 procent tzw. uchodźców wewnętrznych, czyli osób, które wyemigrowały z miejsca zamieszkania, nie przekraczając granicy Ukrainy. Jest ich niemal 350 tysięcy, a zdecydowana większość została pozbawiona swych domów i środków do życia!

- W tej akcji walczymy o przetrwanie i godność osób starszych. W każdej społeczności osoby starsze powinny być skarbem, tymczasem tam, gdzie dotrze nasza akcja, seniorzy bez jedzenia i bez nadziei na przyszłość żyją w piwnicach zrujnowanych wojną domów. Zatroszczmy się o nich, pomóżmy naszym sąsiadom Ukraińcom uratować to, co jest najcenniejsze. Niewątpliwie trudna wspólna historia jest za, a nie przed nami. Przed nami stoją dokładnie tacy samy ludzie jak my, których my możemy wspierać - mówi Dominika Kulczyk, prezes Kulczyk Foundation.

- To starsi ludzie, którzy przez całe życie ciężko pracowali, by zarobić na swoją emeryturę i starość. Teraz nie mają nic - mówi Rajko Kverh z Rotary International.

- Relacjonuję ukraińską wojnę od dwóch lat. Zawsze uderza mnie nadreprezentacja osób starszych wśród cywili. To oni są najbardziej opuszczeni, bezbronni i najbardziej potrzebują pomocy. Pomóżmy tym, którymi staniemy się niebawem - apeluje dziennikarz Onetu Marcin Wyrwał.

W związku z trudną sytuacją, z całego serca, także w imieniu właśnie tych starszych ludzi, prosimy o pomoc finansową, która pozwoli kupić paczki żywnościowe. Zawartość takiej paczki opracowaliśmy na podstawie wskazań ONZ. Produkty rekomendowane to: makaron, kasza gryczana, cukier, mąka, olej uniwersalny, mleko w proszku, czekolada, herbata i kawa mielona, uzupełnimy – zgodnie z informacjami zwrotnymi od uchodźców - o produkty sezonowe oraz konserwy mięsne i rybne. Czekamy na wpłaty. Obyśmy zebrali jak najwięcej pieniędzy, za które kupimy jak najwięcej jedzenia na nadchodzącą trudną zimę.

Z góry dziękujemy.

źródło + video: http://wiadomosci.onet.pl...iom/1bdv4d#play

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14825
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Wrz 18, 2015 11:37


Polacy z ukraińskiej strefy wojny: "Jesteśmy gotowi pracować społecznie za bezpieczny dach nad głową i sprzątać ulice w razie potrzeby na terenie naszej historycznej Ojczyzny"




Wczoraj między innymi głosami PO europarlament przegłosował rezolucję w myśl której Polska zmuszona będzie przyjąć islamskich imigrantów i będzie karana jeśli ich nie przyjmie. Jednak nasz kraj powinien pomóc Polakom uwięzionym na Ukrainie w strefie wojny.


A słowa Polaków z Ukrainy są dramatyczne - gotowi oni są nawet zamiatać w Polsce ulice, byleby być bezpiecznymi.

„My, Polacy z Mariupola, nie mamy wygórowanych wymagań, jesteśmy gotowi pracować społecznie za bezpieczny dach nad głową i sprzątać ulice w razie potrzeby na terenie naszej historycznej Ojczyzny”. Rząd praktycznie w ogóle nie wspiera polskich uchodźców z Ukrainy, a premier Kopacz stwierdziła, że nic nie słyszała o prośbach płynących z Mariupola.

Polacy nie dają za wygraną.

„Słuchając zapewnień, że Polska jest gotowa przyjąć setki uchodźców-Muzułmanów, ubolewamy, że dla nas – katolików, potomków represjonowanych Polaków, dzieci i wnuków przymusem wywiezionych przez NKWD z Podola i terenów byłej II RP na Donbas polskich żołnierzy, nauczycieli, urzędników, nie ma miejsca w naszej historycznej Ojczyźnie…” – piszą Polacy.

Rząd PO raczej będzie głuchy na ten apel - wszak Niemcy już wydali Ewie Kopacz rozkazy.

źródło: http://wgospodarce.pl/inf...ycznej-ojczyzny

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14825
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Wrz 23, 2015 16:47

"Żyliśmy normalnie, dziś nie mam nic. Za ostatnie pieniądze pochowałam męża"


Była szczęśliwą emerytką - miała męża i dom. Wojna zabiła jej męża i spaliła dom. Dziś mieszka w przytułku, podobnie jak tysiące innych w jej sytuacji w Doniecku. - Za ostatnie pieniądze pochowałam męża, nie zostało mi nic, zostałam zupełnie sama - mówi Ludmiła Kraszewskaja. Takich jak pani Luda - ludzi starszych, potrzebujących natychmiastowej pomocy - na Ukrainie jest nawet 4,5 miliona osób. Zdecydowaliśmy się, we współpracy z organizacją Rotary International (RI) oraz Kulczyk Foundation, przekazać osobom starszym pochodzącym z okręgu donieckiego paczki żywnościowe zakupione dzięki dobroci serca Polaków. Uda się, jeśli pomożecie!

Koszt jednej paczki dla starszej osoby, którą ukraińska wojna pozbawiła domu, jedzenia, bezpieczeństwa i nadziei, to 25 złotych. Jedna paczka żywnościowa to realny ratunek, bo pozwala przeżyć kolejne dwa tygodnie bez lęku przed głodem. Zbiórka pieniędzy potrwa do końca września. Nie uda nam się bez waszej pomocy! Aby dokonać wpłaty, należy kliknąć w baner lub link na końcu tekstu.

Dużymi krokami zbliża się zima, która nie zna litości dla osób niedożywionych i mieszkających w trudnych warunkach. Sytuacja na wschodzie Ukrainy jest dramatyczna. W okręgu ługańskim i donieckim pomocy żywnościowej potrzebuje blisko 1,8 mln osób. Problemem są też zniszczone szpitale oraz brak wykwalifikowanego personelu medycznego. Łącznie liczba osób, które wymagają natychmiastowej pomocy, sięga nawet 4,5 mln i z każdym dniem rośnie. Tym bardziej liczy się najprostsze wsparcie, a jest nim po prostu pożywne jedzenie.

W związku z trudną sytuacją, z całego serca, także w imieniu właśnie tych starszych ludzi, prosimy o pomoc finansową, która pozwoli kupić paczki żywnościowe. Zawartość takiej paczki opracowaliśmy na podstawie wskazań ONZ. Produkty rekomendowane to: makaron, kasza gryczana, cukier, mąka, olej uniwersalny, mleko w proszku, czekolada, herbata i kawa mielona, uzupełnimy – zgodnie z informacjami zwrotnymi od uchodźców - o produkty sezonowe oraz konserwy mięsne i rybne. Czekamy na wpłaty. Obyśmy zebrali jak najwięcej pieniędzy, za które kupimy jak najwięcej jedzenia na nadchodzącą trudną zimę.

Z góry dziękujemy.

Polecamy
Kliknij tutaj, aby dokonać wpłaty!

źródło + video: http://wiadomosci.onet.pl...lam-meza/vgklcl

Podpis użytkownika:
   
krastin
Bywalec


Dołączył: 01 Paź 2015
Posty: 157
Wysłany: Czw Paź 01, 2015 14:42

Straszne jest ta sytuacja na Ukrainie

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14825
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Paź 11, 2015 18:02

Komentarze:

patton1988

Jeszcze będą stamtąd spier...ć aż walonki i onuce na pustyni pogubią kałmuckie gołodupcy.

------------------------

vito60

Na Ukrainie nie ma juz nic co mozna by ukrasc, w Syrii lepiej placa, psy wojny ruszyly na nowy front.

=====================

Rosjanie przerzucają rebeliantów z Noworosji do Nowosyrii




Nabór rosyjskich żołnierzy na wojnę w Syrii nabiera tempa. W garnizonach werbownicy polują na żołnierzy kontraktowych gotowych jechać na wojnę do ciepłych krajów. W Donbasie najemnicy porzucają szeregi separatystów i jadą walczyć u Asada.

"Ogłasza się zaciąg ochotników do rosyjskiej misji mającej wzmocnić wojskowo polityczną obecności Rosji na terytorium Syrii i nie dopuścić do ustanowienia tam proamerykańskiego lub ekstremistycznego reżimu będącego groźbą dla całego cywilizowanego świata" - takie ogłoszenie pojawiło się na początku zeszłego tygodnia na stronie internetowej rosyjskiego centrum werbunkowego dobrovolec.org.

Dobrovolec.org to instytucja utworzona w 2014 r. dla rzekomego pośrednictwa w werbunku, przerzucie, zaopatrzeniu i finansowaniu rosyjskich żołnierzy w Donbasie. "Rzekomego", bo strona internetowa stylizowana na witrynę niezależnej organizacji pozarządowej miała kamuflować instytucjonalne zaangażowanie Rosji w wojnie na Ukrainie.

Dziś Kreml najwyraźniej nie potrzebuje już żołnierzy w Donbasie, więc dobrovolec.org otwiera nowy rozdział swej działalności - zaczyna werbować do Syrii. Na stronie pojawiła się nowa zakładka "Rosjanie w Syrii". Poszukiwani są ludzie do służby kontraktowej, co najmniej półrocznej. Kandydaci mają mieć powyżej 23 lat, odbytą zasadniczą służbę wojskową, a najlepiej posiadać wykształcenie wojskowe lub doświadczenie na polu walki. Nie mogą pić, ćpać i muszą być niekarani.

Więcej: http://wyborcza.pl/1,7547...i.html#MTstream

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 14 z 15  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.