44444 forum LUBIN.pl • Witalij Kliczko. Sport i polityka.
Strona 1 z 1

Witalij Kliczko. Sport i polityka.

: 02 gru 2013, 18:27
autor: NEVIL
Nikt nie ma prawa zabraniać Ukrainie wejścia do UE, jeżeli większość obywateli tego kraju życzy sobie wstąpienia do Unii. Polska już spróbowała tego miodu stając się członkiem UE, więc niech i nasi wschodni sąsiedzi go spróbują. Czego im żałować... ? :-) Niech doświadczą.

========================================

Komentarze:

~Bywalec :

Ale ludzie na ukrainie mają demencję. Jak Julia polityczka wyprowadzała kasę to ją na ulicy przeklinali . Julia i Władimir mają spółki i spółeczki min. słynna wodka Nemirof - ten duet jest właścicielem. Wiele by wymieniać ale ukraińska masa już nie myśli.
-------------------------------------

~fan64 :

Po przeczytaniu wielu komentaży w ostatnich dniach jestem zadowolony,że Polakom w końcu oczy się otwierają....i teraz już wiedzą po co Ukraina jest potrzebna UE.......szkoda że tej rozwagi nie było w 2004 r
-----------------------------------

~Henry VIII do ~ech:

Kliczko ma slawe i pieniadze. Tacy czesto chca jeszcze WLADZY. Brak mu rozumu dlatego pcha swoich rodakow w lapy zarlocznego zachodniego kapitalu. Ukraincy tago nie wytrzymaja. Jezeli dzieki temu palantowi Ukraina wejdzie na droge UE Kliczko zostanie najbardziej znienawidzonym przez narod Ukraincem.

------------------------------

~TyciaKiciaMicia :

Merkel musiała mu nieźle naobiecywać wpływów za namówienie Ukrainy. Ciekawe czy weźmie odpowiedzialność ofiary tej szopki.
============================
Obrazek
Gdyby na Ukrainie dziś odbyły się wybory prezydenckie, Witalij Kliczko zmiótłby Wiktora Janukowicza przez nokaut i to już w pierwszej rundzie. Ukraiński lud gotowy jest na drugą w ostatnich latach rewolucję. Jedną z jej twarzy jest światowej sławy bokser, coraz mocniej zaangażowany w walkę polityczną.

Bracia Kliczko dla Ukraińców to coś więcej niż tylko ikony boksu. To powiew Zachodu, nowoczesnego sposobu myślenia, wyzwolonego od idei wtłaczanych w stłamszone umysły mas w postradzieckich republikach. Nic zresztą dziwnego. W połowie lat 90. obaj przekonali się jak smakuje prawdziwy kapitalizm, trafiając przez Polskę do Niemiec. Do wielkiego boksu, który na takich tytanów czekał z otwartymi ramionami. Z nowym krajem tak się zżyli, że niemal wszędzie, gdzie się pojawiali pisano ich nazwisko z niemiecka - "Klitschko".

Pozostali na Ukrainie rodacy nie mieli im za złe ucieczki do "lepszego świata", bo chyba każdy by tak zrobił na ich miejscu. Byli z nich dumni i kibicowali im, choć z lekkim dystansem, podobnym trochę do szacunku jaki Polacy okazywali wchodzącemu do ringu Dariuszowi Michalczewskiemu, któremu grano niemiecki hymn. On był nasz, ale nie do końca - mogli sobie myśleć polscy kibice. Mniej więcej tak samo o duecie niesamowitych braci myśleli Ukraińcy. Część z nich zapewne sądziła, że ich idole zapomnieli o kraju przodków, ale jak okazało się później, nie mieli racji.

Witalij i Pomarańczowa Rewolucja


Witalij i Władymir nie zerwali stosunków ze swoim krajem. Nawet każdy z nich stoczył w grudniu 1998 roku walkę w Kijowie. To w tym mieście, oczywiście z przerwami na różne bokserskie wyjazdy, każdy z nich obronił doktorat. Jeszcze wtedy nie kojarzono ich z walką polityczną. Przecież i tak robili wiele dla kraju, za pomocą pięści zdobywając uznanie dla Ukrainy, która wydała na świat dwóch wspaniałych bokserów i zarazem swoich ambasadorów. Wiele zmieniła Pomarańczowa Rewolucja. Tu objawił się narodowy duch Witalija.

Razem z bratem właśnie wtedy aktywnie wspierał kandydata na prezydenta - Wiktora Juszczenkę. 12 grudnia, walcząc w Las Vegas z Dannym Williamsem przypiął w pasie pomarańczową wiązkę wstążek, która przy każdym jego ruchu podrygiwała efektownie, jak targany wiatrem pióropusz. Zwycięstwo zdobyte w ósmej rundzie dedykował demokracji na Ukrainie. Nad głowę podniósł też pomarańczową flagę, co spotkało się z aplauzem widowni. - Popieram walkę ludzi o demokrację i przeciw manipulacji. Dla mnie liczy się przyszłość mojego narodu. Zrobię co w mojej mocy, aby była jak najlepsza - powiedział po wyjściu z ringu, niejako recytując swój pierwszy manifest polityczny. I chyba coś w nim wtedy zakiełkowało, bo nie trzeba było długo czekać, aby słowa przemienił w czyny.

Wyprowadził polityczny cios

Gdy w 2006 roku, jak się wydawało, zakończył karierę sportową, zajął się aktywnie polityką. Już wtedy próbował wkroczyć do parlamentu i Rady Miasta Kijowa z list bloku "Pora", której nazwę można tłumaczyć jako "Najwyższy czas". Na ukraiński odpowiednik Kremla się nie dostał, bo poparcie dla jego ugrupowania nie przekroczyło progu 3 procent. Nie udało mu się też zostać merem Kijowa, plasując się tuż za plecami Leonida Czernoweckiego. Znalazł się jednak w radzie miasta. Ale to jeszcze nie była pełnia jego możliwości, a jedynie przymiarki.

W 2008 roku sytuacja się powtórzyła. Nie został najważniejszą osobą w stolicy Ukrainy, ale obronił miejsce w radzie. Prawdopodobnie wtedy pojawił się pomysł, aby zwykły blok polityczny zamienić na partię. Stało się to, mniej więcej cztery lata od jego wejścia w wir politycznej machiny. Tak zrodził się Ukraiński Demokratyczny Alians na rzecz Reform - UDAR, który w języku naszych wschodnich sąsiadów znaczy dokładnie tyle samo, co cios zadany przeciwnikowi. Nietrudno było zgadnąć, kto ma się stać tym przeciwnikiem. Aktualny porządek, odciągający Ukrainę od integracji z Europą.

- Dziś rozpoczyna się nowy etap: silnym ciosem (udarem) jestem gotowy rozbić ścianę między społeczeństwem i władzą, która powstrzymuje rozwój Ukrainy - stwierdził Kliczko.

Cyberatak i ulice Kijowa

Dążenia miał ambitne i zamierzał się o nie bić, tak jak bił się na ringu z którego nie zrezygnował. - Celem naszej ekipy jest stworzenie podstaw dla sukcesu państwa. Chcemy zjednoczyć wykształconych ludzi sukcesu i zaangażować ich w zarządzanie krajem. Tylko wówczas może dojść do realnych zmian, bo przecież starzy politycy udowodnili, że nie są w stanie rządzić - mówił na pierwszym zjeździe UDAR-u, oczywiście jako jego pierwszy przewodniczący.

W 2010 roku pojawiły się pierwsze informacje o tym, że prezydent Janukowycz, aby udobruchać coraz bardziej uskarżające się na władzę społeczeństwo, powierzy jakąś ważną państwową funkcję bokserskiemu czempionowi. Obu stronom nigdy nie było po drodze, ale taki sojusz mógłby diametralnie zmienić nastroje w całym kraju. - Chcę zostać wybrany, a nie mianowany przez prezydenta - powiedział jednak Kliczko, a gdy wraz z tłumem wyszedł na ulicę, było już jasne, że zaczęła się otwarta walka, z której ktoś musi wyjść pokonany.

Tu nie było reguł jak w boksie - sędziego ringowego, pilnującego, aby przeciwnicy nie zadawali sobie ciosów poniżej pasa ani gongu przerywającego każdą z rund. Anonimowi, jak poinformowano później - hakerzy włamali się do skrzynki mailowej boksera, dostając się w ten sposób do całej jego korespondencji, zajmującej aż 900 megabajtów. To samo spotkało jego konta na portalach społecznościowych. Oczywiście do ataku nikt się nie przyznał, ale nikt także nie ujawnił niczego kompromitującego ikonę boksu, co mogło tylko dowodzić porażki zleceniodawców cyber-włamania.

Walka się rozpoczęła

Prezydent Janukowycz nie podpisał umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską, powodując falę demonstracji w całym kraju, z największą na kijowskim Majdanie, którą siłą rozpędzały służby porządkowe. Był tam też Witalij Kliczko. - Ukraina miała dzisiaj szansę, Janukowycz jej nie wykorzystał i poniesie tego pełną odpowiedzialność - zagroził aktualnej głowie państwa w rozmowie z TVN24.

- Jeśli on nie podpisze tej umowy, to zrobi to nowy prezydent, którego wybierzemy na jego miejsce. To walka o życie. Bez walki nie ma zwycięstwa, dlatego wszyscy protestujemy - dodał Kliczko. Potwierdził do tego, że zamierza sam ubiegać się urząd prezydenta kraju. Zapowiedział, że całkiem zablokuje prace parlamentu i poprosił Zachód o sankcje dla Janukowycza.

- Po niepodpisaniu umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską, Janukowycz uznał, że może pozwolić sobie na przestępstwa na własnym narodzie. Jeżeli nie powstrzymamy tego teraz, Ukraina przekształci się w dzikie, policyjne państwo, będące źródłem destabilizacji w Europie - napisał w specjalnym komunikacie, wysłanym do UE i Stanów Zjednoczonych.

- Oszukano nas i skradziono nam nadzieję. Zrobimy wszystko, żeby tego rządu już nie było, jeśli nie wysłucha woli ludu - krzyczał do zebranego w Kijowie tłumu, skandując wraz z nim słowo "dymisja!", którą najchętniej wręczyłby Janukowyczowi. O to jednak może się postarać dopiero za dwa lata, gdy odbędą się prezydenckie wybory na Ukrainie. Rządząca Partia Regionów już teraz czyni co może, aby Kliczko jako człowiek płacący swoje podatki w Niemczech, nie mógł w nich wystartować. Walka jednak dopiero się rozpoczęła, a kto wyląduje "na deskach" na razie trudno przewidzieć. Warto jednak zauważyć, że na wiele stoczonych walk, Witalij Kliczko został pokonany tylko dwa razy.

źródło: http://eurosport.onet.pl/boks/witalij-k ... alke/0m2fv

: 16 gru 2013, 22:04
autor: NEVIL

Witalij Kliczko sugeruje, że nie wróci na ring
Ukra­iń­ski pię­ściarz w po­nie­dzia­łek stra­cił mi­strzo­stwo WBC w wadze cięż­kiej, a jego pas zo­stał uzna­ny za wa­ku­ją­cy. Za­rząd or­ga­ni­za­cji i jej pre­zes Jose Su­la­iman za­de­cy­do­wa­li, że Wi­ta­lij Klicz­ko bę­dzie po­sia­da­czem ty­tu­łu Cham­pion Eme­ri­tus. 42-let­ni za­wod­nik, który teraz za­an­ga­żo­wał się w po­li­ty­kę za­su­ge­ro­wał, że nie wróci do ringu.
Obrazek
Kliczko nie bronił mistrzostwa świata od 15 miesięcy, gdy w Moskwie pokonał Manuela Charra. Po decyzji WBC teoretycznie w każdej chwili będzie mógł wrócić do boksu i od razu zyska możliwość walki o mistrzostwo. Wszystko jednak wskazuje na to, że z tej szansy nie skorzysta.

- Chcę podziękować WBC oraz jej prezydentowi za wsparcie o walce o demokrację i wolność na Ukrainie. To był i jest wielki honor być posiadaczem tytułu WBC, zawsze nosiłem ten pas z dumą. Oferta z WBC daje mi teoretyczną możliwość powrotu na ring, ale w obecnej sytuacji nie mogę sobie tego kompletnie wyobrazić - powiedział Witalij Kliczko.
- Teraz, moja cała koncentracja jest skupiona na polityce na Ukrainie i czuję, że ludzie mnie tam potrzebują. Mój brat Władimir gwarantuje więcej sukcesów sportowych i zawsze będą go wspierał tak jak on stoi za mną w mojej politycznej walce - dodał.

- Dla mnie to stanowisko jest jasne. On kończy karierę. Nigdy nie mówił w taki sposób - tłumaczy nam niemiecki dziennikarz Eurosportu Jens Sitarek.

Witalij po raz drugi w karierze uzyskał tytuł "mistrza emeryta". Pierwszy raz stało się to w 2005 orku, gdy miał kontuzje pleców i kolana. Jego pas stał się wakującym, a gdy Kliczko wrócił w 2008 roku od razu dostał szansę walki o mistrzostwo z Samuelem Peterem. Oczywiście ją wykorzystał.

- Witalij walczy w walce o swoje życie, tym razem poza ringiem - powiedział sekretarz generalny WBC Maurico Sulaiman. - Na ulicach Ukrainy pokazuje całemu światu, co znaczy prawdziwe serce mistrza. Życzymy mu samych sukcesów w politycznej karierze.

Menedżer pięściarza Bernd Boente powiedział w poniedziałkowy wieczór, że w obecnej sytuacji "nie wyobraża sobie powrotu Witalija do poprzedniej dyspozycji".

Kliczko jest założycielem i liderem opozycyjnej partii UDAR. Na kijowskim majdanie przewodniczy zwolennikom integracji z Unią Europejską. Ma również zamiar startować w wyborach prezydenckich.

źródło: http://eurosport.onet.pl/boks/witalij-k ... ring/816wy

: 27 lut 2014, 19:15
autor: NEVIL
Komentarz:

~zcbm do ~beneficjent?:

Nie tylko Kliczko nie wszedł do rządu, ale również NIKT z jego partii Udar. Już są na marginesie. Nazwisko Kliczki jest na tyle znane na świecie, że dla doraźnych korzyści (zmiękczenia mózgów obywateli UE) mógł być twarzą "rewolucji". I tyle. I nic więcej
==================

Witalij Kliczko: nikt nie będzie naruszać praw autonomii. Daję na to gwarancję
- Nie daj­cie się wcią­gnąć w sche­ma­ty i plany dzia­łań po­li­tycz­nych awan­tur­ni­ków - po­wie­dział do miesz­kań­ców Krymu Wi­ta­lij Klicz­ko w spe­cjal­nym apelu.

- Ja, Wi­ta­lij Klicz­ko za­pew­niam, że żadni ra­dy­ka­ło­wie nie jadą do was, by mie­szać się w wasze życie. Nikt nie bę­dzie na­ru­szać praw au­to­no­mii - za­pew­niał lider par­tii Udar.

źródło + video: http://wiadomosci.onet.pl/swiat/witalij ... ncje/8k87c