Skrzywienie kręgosłupa, zespół cieśni nadgarstka, uporczywe bóle głowy, zapalenie ścięgien, problemy z oczami i zaburzenia widzenia – to tylko niektóre schorzenia spowodowane przez długotrwałą pracę przed komputerem. O chorobach komputerowych mówi się, że są przekleństwem naszych czasów. Czy faktycznie komputery tak bardzo nam szkodzą i w jaki sposób można ochronić swoje zdrowie?
Bez komputerów trudno wyobrazić sobie życie – dla wielu osób to nie tylko miejsce rozrywki czy nauki, ale też narzędzie pracy. Z szacunków wynika, że blisko 75 proc. polskich rodzin ma w domu komputer, z których ponad 70 proc. jest podłączonych do sieci. Chętnie korzystamy także z laptopów (badania dowodzą, że kupujemy ich coraz więcej, podczas gdy komputerów stacjonarnych – coraz mniej) i tabletów.
Klawiatura i mysz szkodzą?
Wraz z rozpowszechnieniem komputerów pojawiło się jednak pytanie, czy – i w jakim stopniu – mogą one szkodzić zdrowiu. Uczeni ukuli już nawet termin „choroby komputerowe” na określenie schorzeń spowodowanych przed długotrwałe korzystanie z tego urządzenia. Fachowo nazywa się je RSI (ang. Repetitive Strain Injury) – chodzi o urazy, do których dochodzi na skutek chronicznego przeciążania mięśni i ścięgien.
Z RSI zmagają się najczęściej osoby piszące na klawiaturze, często używające myszkę komputerową itp. RSI to efekt długotrwałego utrzymywania jednej pozycji ciała, np. wielogodzinnego siedzenia przy biurku albo wykonywania powtarzających się czynności takich jak obsługa komputera za pomocą klawiatury czy myszy. RSI obejmuje zespół negatywnych objawów zarówno fizycznych, jak i psychicznych spowodowanych pracą przy komputerze.
Skutek siedzenia przed biurkiem
Najbardziej szkodliwe jest długotrwałe siedzenie w jednej pozycji, zwłaszcza gdy jesteśmy zgarbieni, znajdujemy się zbyt blisko monitora itp. Skutkiem może być ból pleców, dłoni, barków, nóg, a nawet skrzywienie kręgosłupa i spowolnienie krążenia krwi (głównie nóg). Wielogodzinne przebywanie w jednej pozycji doprowadza do przemęczenia mięśni. Konsekwencją mogą być poważne stany zapalne ścięgien i pochewek ścięgnistych ręki (bolesne obrzmienia na dłoniach), a także zapalenie mięśni przedramienia.
Długotrwała praca z myszką komputerową może doprowadzić do zespołu cieśni nadgarstka. Nazywa się tak stan chorobowy, który powstaje wskutek ucisku nerwu pośrodkowego, biegnącego w kanale nadgarstka. Początkowy ucisk na włókna nerwu pośrodkowego doprowadza do zaburzenia ich odżywiania, co z kolei wywołuje wtórny obrzęk i nasila dolegliwości. Zespół cieśni nadgarstka można rozpoznać po drętwieniu, mrowieniu i bólu kciuka, trzech kolejnych palców albo całej dłoni łącznie z nadgarstkiem.
Ból oczu i głowy
Długa praca przed komputerem odbija się na naszych oczach. Patrzenie w monitor obniża częstotliwość mrugania, co może prowadzić do zespołu suchego oka, schorzenia wywołanego niedostatecznym wydzielaniem łez lub nadmiernym parowaniem filmu łzowego. W zespole suchego oka pojawia się uczucie drapania, piasku pod oczami, szczypanie, ból, pieczenie i zaczerwienienie.
Praca przed komputerem (zwłaszcza w nocy, gdy na zmianę wpatrujemy się w znajdujący się blisko, jasny monitor i umieszczone w oddali, ukryte w mroku przedmioty) może doprowadzić do zaburzeń widzenia – oprócz uczucia kłucia, pieczenia i zaczerwienienia oczu, pojawia się widzenie podwójne oraz zamglone.
Promieniowanie elektromagnetyczne, przemęczenie oczu, a także zła pozycja w czasie pracy przed komputerem mogą z kolei doprowadzić do uporczywego bólu głowy oraz migreny.
Komu jeszcze szkodzi komputer?
Zagraniczni badacze doszli do jeszcze bardziej zaskakujących wniosków. Uczeni z Uniwersytetu w Bristolu zaobserwowali, że dzieci, które minimum przez dwie godziny dziennie siedziały przed komputerem, wykazywały znacznie większą skłonność do zaburzeń emocjonalnych i społecznych. Z innych badań wynika natomiast, że kobiety w ciąży, które spędzają przed komputerem więcej niż 20 godzin tygodniowo, są dwukrotnie bardziej narażone na poronienia.
Ciekawy eksperyment przeprowadziły duńskie uczennice. W dwóch pomieszczeniach umieściły tacki z rzeżuchami – w jednym pokoju nie było żadnego promieniowania, w drugim natomiast umieszczono dwa routery Wi-Fi. Po 12 dniach roślinki, które znajdowały się w pomieszczeniu z routerami, praktycznie nie urosły, a wiele z nich było martwych. Eksperyment uczennic zainteresował neurobiologów ze szwedzkiego Instytutu Karolinska, którzy zamierzają go wkrótce powtórzyć.
O czym zatem pamiętać, spędzając wiele godzin przed komputerem?
- Dbaj o odpowiednią postawę. Optymalna odległość ekranu od oczu to 40-75 cm. Stopy powinny spoczywać płasko na podłodze, a kolana powinny być ugięte pod kątem prostym. Nie należy się garbić.
- Chroń nadgarstki. W sklepach dostępne są specjalnie wyprofilowane, żelowe podkładki pod mysz.
- Rób sobie krótkie przerwy w pracy. Najlepiej pauzować przez pięć minut po każdej godzinie. W czasie przerwy wstań zza biurka i poruszaj się.
- Zainstaluj na swoim komputerze darmowy program Workrave, który kontroluje czas spędzany przed monitorem – program co kilka, kilkanaście minut proponuje tzw. mikroprzerwy, podczas których zalecane jest chwilowe oderwanie wzroku od monitora i odprężenie się. Workrave proponuje także ćwiczenia, jakie można wykonać w trakcie odpoczynku.
- Umieść w pomieszczeniu, w którym znajduje się komputer, rośliny. Zieleń działa uspokajająco na wzrok, a niektóre roślinki oczyszczają powietrze ze szkodliwych substancji (np. paprotka, skrzydłokwiat, palma koralowa, filodendron).
źródło: http://fitness.wp.pl/zdrowie/wirtualny- ... groza.html


