Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D
Rusza zbiórka podpisów pod referendum

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami inicjatorzy referendum w sprawie odwołania rady miejskiej w Lubinie zgłosili swój wniosek prezydentowi i od wtorku zaczynają zbieranie podpisów. Z listami poparcia będą chodzić po mieście. Czas na uzbieranie odpowiedniej liczby podpisów, czyli około 6 tysięcy, mają do końca sierpnia.

Obrazek
Przy okazji będą namawiać do późniejszego pójścia do urn. - Będziemy zbierać podpisy w taki sposób, by od razu przekonywać ludzi, że warto brać udział w wyborach. W Lubinie mamy trzy grupy mieszkańców.Pierwsza popiera Lubin 2006, druga opozycję, a trzecia - największa - to osoby niezdecydowane lub takie, które nie chcą iść do urn, bo twierdzą, że ich głos nic nie znaczy. To właśnie ta ostatnia grupa ma największą siłę decyzyjną w mieście i to ona zdecyduje o referendum, a także o późniejszym podziale mandatów w radzie - mówi Mateusz Kazimierczak, inicjator referendum.

Kazimierczak wraz z grupą kilku osób postanowił zorganizować referendum w sprawie odwołania rady, bo nie podoba mu się sposób pracy radnych. Jego zdaniem w mieście brakuje debat poświęconych najważniejszym tematom: oświacie, inwestycjom, ustawie śmieciowej, cenom wody czy budżetowi. W dodatku uważa, że rada nie inicjuje żadnych przedsięwzięć, a zdecydowania większość radnych to po prostu maszynki do głosowania. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/63917/78/
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Zabraknie podpisów
28.08.2013. Radio Elka

Raczej nie będzie referendum w sprawie odwołania rady miejskiej w Lubinie. Chociaż zbieranie podpisów na listach poparcia potrwa jeszcze dwa dni, to organizatorzy już przyznają, że nie uda się zebrać odpowiedniej liczby. – Wakacje to nie jest najlepszy okres na tego typu inicjatywy – wyjaśnia Mateusz Kazimierczak, pomysłodawca referendum.


Mimo to przyznaje, że cała akcja przyniosła pewne korzyści. Jego zdaniem radni zabrali się wreszcie do pracy. - Jak na lubińskie warunki, to akcja jest w pewnym sensie udana. Radni zaczęli ze sobą dyskutować, przewodniczący Górzyński wychodzi też z pewnymi inicjatywami. Brak dyskusji był bowiem jednym z zarzutów wobec rady. Nie chodziło nam bowiem tylko i wyłącznie o odwołanie radnych. Chcieliśmy zwrócić uwagę na problem i zmusić radnych do działania. Co prawda nie jesteśmy do końca zadowoleni z tego, jak pracują. Wystarczyło jednak pogrozić palcem, a już widać małą poprawę. Gdyby takich inicjatyw społecznych było więcej, to bardziej by się liczono ze słowem społeczeństwa - mówi M. Kazimierczak.

Na ostateczne podsumowanie przyjdzie czas po weekendzie, kiedy zebrane zostaną wszystkie listy. Do przeprowadzenia referendum potrzebnych było ponad 6 tysięcy podpisów. Zwolennicy odwołania Rady Miejskiej Lubina chcieli do tego doprowadzić, bo uważają, że w mieście brakuje konsultacji społecznych, obwiniają radnych za rosnące zadłużenie miasta, twierdzą też, że radni klubu Lubin 2006 głosują, jak chce tego prezydent miasta, rezygnując z własnego zdania. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/64897/78/
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  0 użytkowników  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM