Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D
Ochrona danych

Post autor: NEVIL »


Przeczytaj zanim utracisz wszystkie dane z komputera
O bezpieczeństwie plików zapisanych na komputerze zwykle jest głośno, gdy już przepadną. Jak to mówią – mądry Polak po szkodzie. Tymczasem, aby uniknąć tak poważnego problemu, wystarczy stosować kilka prostych praktyk.
Obrazek
Dane, które latami gromadzimy na komputerze zawierają zwykle cały nasz dorobek. Utrata ważnych i często poufnych informacji może nieść za sobą nie tylko poważne straty finansowe, ale również konsekwencje prawne (np. w wyniku wycieku danych osobowych), nie wspominając już o stratach natury sentymentalnej (jak zdjęcia, czy muzyka). Jeśli do tej pory nie zdarzyło ci się paść ofiarą cyberprzestępców, należysz do 29 proc. szczęśliwców. Pozostałą część użytkowników sieci, działania internetowych oszustów, złodziei i wandali już sporo kosztowały.

Więcej: http://nt.interia.pl/internet/news-prze ... nId,931946
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Jak chronić swoją prywatność i dane w Internecie?
Według danych firmy analitycznej KnowBe4, szkody wyrządzone przez internetowych przestępców kosztują nas ponad 113 miliardów dolarów rocznie. Co więcej - analitycy Symanteca - wyliczyli, że dokładnie co sekundę 18 osób pada ofiarą ataków cyberprzestępców. Te statystyki doskonale obrazują skalę problemu, z którym coraz częściej muszą mierzyć się zwykli użytkownicy internetu. Jak chronić swoją prywatność w sieci? Jak zabezpieczyć swoje dane? Jak utrudnić życie cyberprzestępcom? Wystarczy zastosować się do kilku prostych, ale i niezwykle ważnych wskazówek.

Więcej: http://serwisy.gazetaprawna.pl/nowe-tec ... necie.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Nie wstawiajmy całego życia do internetu
Pokolenie dzisiejszych nastolatków będzie pierwszym, które na masową skalę zmierzy się od samego początku odpowiedzialnego, dorosłego życia z wyzwaniem, jakim będzie całkowite wyzbycie się prywatności spowodowane nadaktywnością w przestrzeni wirtualnej.

Algorytmy, skrypty, instrumenty powiązane ze sztuczną inteligencją, która permanentnie zbiera dane na nasz temat – kogo lubimy, co czytamy, gdzie jeździmy, co jemy, jakiemu sportowcowi kibicujemy, czy dbamy o siebie, czy upijamy się, jakiego polityka popieramy – to już nasza codzienność. Narzędzia te, zwane zbiorowo big data, w bardzo krótkim czasie zastąpią tradycyjne sposoby oceny i doboru będące udziałem współczesnego człowieka. O tym czy nadajemy się do pracy na stanowisku, o które aplikujemy zdecyduje komputer. To on może wykryć, że sympatyzujemy z politykiem, który w algorytmie przedsiębiorstwa ma status „nieakceptowalny” lub też zostaniemy odrzuceni, bo 10 lat wcześniej wrzuciliśmy do mediów społecznościowych zdjęcie z papierosem, a poszukiwany jest pracownik niepalący. Prowadząc aktywne życie internetowe, dzieląc się swoimi pasjami, przeżyciami, sympatiami czy niechęciami – sami dostarczamy danych o sobie i materiału do analizy, którą przeprowadzają coraz bardziej zaawansowane systemy. Odkrywanie swojej prywatności wiąże się jednak nie tylko z ewentualną segregacją jakiej zostaniemy poddani przez narzędzia big data, ale niesie ze sobą całkiem realne zagrożenia.

Socjologowie już dawno zauważyli i opisali zjawisko jakim jest celowe podkręcanie swojego statusu materialnego i społecznego w internecie. Media społecznościowe pełne są zdjęć opalonych, zadowolonych ludzi, szeroko korzystających z życia. Rzadko kto wstawia tam obrazki ukazujące szarzyznę dnia codziennego. Innymi słowy – lubimy się w sieci chwalić, czy to naszym wyglądem, czy to bogato i ze smakiem urządzonym mieszkaniem, czy to wakacyjnymi eskapadami w egzotyczne zakątki świata. To właśnie połączenie – prezentacji bogatego domu z częstymi wyjazdami, o czym informujemy cały świat za pośrednictwem internetu jest - z punktu widzenia osób zajmujących się zapobieganiem przestępstwom – wielką niefrasobliwością. Niejednokrotnie zapewne słyszeliśmy porady policjantów, by podczas wyjazdu urlopowego stworzyć pozory naszej obecności w domu – zostawić zapalone jedno ze świateł, poprosić sąsiada o odbiór listów ze skrzynki, poprosić znajomego, by czasem wpadł i otworzył okno. Działania te miały na celu wprowadzenie w błąd potencjalnego złodzieja, który przed dokonaniem włamania obserwowałby nasze mieszkanie. Zabiegi te jednak i powtarzane od lat przez specjalistów rady tracą na jakimkolwiek znaczeniu w sytuacji, gdy sami informujemy świat, że najbliższe dwa tygodnie spędzimy z dala od domu. Pamiętajmy, że chęć wzbudzenia zazdrości wśród znajomych z mediów społecznościowych może zostać okupiona bardzo dotkliwymi stratami po powrocie. Dzisiejsi złodzieje nie muszą już trudzić się prowadzeniem obserwacji mieszkania i zwyczajów domowników, a wystarczy im biegłość w posługiwaniu się popularnymi „społecznościówkami”. To tam znajdą wszystkie interesujące ich informacje, zarówno o przedmiotach jakie można w danym mieszkaniu znaleźć, jak i o terminie i długości wyjazdu potencjalnej ofiary.

Czy oznacza to, że mamy poskąpić naszym znajomym urokliwych zdjęć gorących plaż czy słynnych zabytków? Nie, ale zrobimy lepiej jeśli podzielimy się z nimi naszymi przeżyciami po powrocie, a w czasie urlopu nie będziemy „udostępniali” naszej lokalizacji. Podobną wstrzemięźliwość i umiar w dzieleniu się swoimi przeżyciami czy przemyśleniami warto zachować także we wszelkich aspektach życia. W internecie nic nie ginie. To, że usunęliśmy dodane wcześniej zdjęcie czy wpis nie oznacza, że ktoś już go nie skopiował i nie zachował. A jeśli to zrobił, to być może po to, by w przyszłości zrobić z tego użytek, który wpędzi nas w kłopoty.

źródło: http://stopprzestepczosci.pl/nie-wstawi ... tu,1236,pl
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  0 użytkowników  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM