forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Nasze miasto - Lubin » Hydepark » ,,Lękajcie się". O pedofilii w Kościele + homoseksualiz Poprzedni temat :: Następny temat
,,Lękajcie się". O pedofilii w Kościele + homoseksualiz
Autor Wiadomość
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Sty 30, 2013 17:11


"Lękajcie się". Holenderski dziennikarz napisał książkę o pedofilii w polskim Kościele




Czy miał świadomość, że spadną na niego gromy? - Opisanie tego było moim psim obowiązkiem. Mogę rozumieć, że wiele osób w tym kraju odczuwa lęk, żeby mówić o pedofilii w Kościele. Ale czemu ja mam poddać się temu lękowi? Mnie przecież nic nie grozi - mówi dziennikarzowi TOK FM holenderski dziennikarz, który napisał książkę o molestowaniu w polskim Kościele.

Ekke Overbeek jest korespondentem mediów holenderskich i belgijskich w Polsce. W zeszłym tygodniu ukazała się jego książka "Lękajcie się. Ofiary pedofilii w polskim Kościele mówią".

Historie ofiar poprzedza obszerny wstęp Overbeeka, w którym opisuje on, jak inne kraje radziły sobie z problemem pedofilii w Kościele. W Holandii np. specjalnie powołana komisja doszła do wniosku, że w tym kraju ofiarami księży pedofilów padło co najmniej 10 tys. ofiar. - Tam jest mowa o sprawach starych, sprzed 30, 50 lat. W Polsce mówimy o sprawach nowych, z lat 80., 90., a nawet po 2000 roku - zaznacza autor w rozmowie w TOK FM. W Holandii powstał obszerny raport. Teraz druga specjalna komisja ustala odszkodowanie. - Żeby nie ciągać ofiar po sądach - tłumaczy.

Paweł Sulik, TOK FM: Łatwo było panu nakłonić do rozmów polskie ofiary księży pedofilów?


Więcej + materiał dźwiękowy http://www.tokfm.pl/Tokfm...al_ksiazke.html

Podpis użytkownika:
Ostatnio zmieniony przez NEVIL Nie Sie 09, 2015 15:48, w całości zmieniany 8 razy
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Sty 31, 2013 13:32


"Doprowadzę to do końca, już i tak mi zmarnowali życie. Miałem dziewięć lat...". Fragmenty książki o pedofilii w polskim Kościele




- Jestem zdecydowany doprowadzić tę sprawę do końca. Oni już tak mi zmarnowali życie, że jest mi wszystko jedno. Nie umrę spokojnie, póki nie wydalą tego księdza ze stanu kapłańskiego - skarży się holenderskiemu dziennikarzowi jedna z ofiar księdza, molestowana w dzieciństwie przez pięć lat. Fragmenty książki "Lękajcie się. Ofiary pedofilii w polskim Kościele mówią" publikuje dziś portal Tokfm.pl.

Autor Ekke Overbeek jest korespondentem mediów holenderskich i belgijskich w Polsce. Jego książka "Lękajcie się. Ofiary pedofilii w polskim Kościele mówią" ukazała się właśnie nakładem wydawnictwa Czarna Owca. Przez pół roku autorowi udało się porozmawiać z kilkunastoma ofiarami polskich księży pedofilów. Historie ofiar poprzedza obszerny wstęp, w którym Overbeek opisuje, jak inne kraje radziły sobie z problemem pedofilii w Kościele.

Wczoraj Tokfm.pl opublikował rozmowę z autorem książki. - Opisanie tego było moim psim obowiązkiem. Mogę rozumieć, że wiele osób w Polsce odczuwa lęk, żeby mówić o pedofilii w Kościele. Ale czemu ja mam poddać się temu lękowi? Mnie przecież nic nie grozi - mówił Overbeek w TOK FM.


Fragmenty, które dziś publikuje Tokfm.pl, to opowieść dorosłego już dziś mężczyzny, który w dzieciństwie był molestowany przed katolickich duchownych.

"Blizna"


Miałem dziewięć lat. Ksiądz [tu imię i nazwisko] uczył mnie religii przez dwa lata: czwarta i piąta klasa szkoły podstawowej. Lekcje odbywały się w budynku przykościelnym. [...] Kazał mi przyjść na takie dodatkowe zajęcia, gdzie miał mnie dopytać, ale już nie w sali katechetycznej, tylko w jego mieszkaniu. Mieszkanie było na pierwszym piętrze; takie charakterystyczne, miało w środku przeszklone drzwi, duże przeszklone drzwi. Kazał mi usiąść obok siebie na fotelu. No i zaczął mnie pytać, jaką mam rodzinę, skąd pochodzę. A ja pochodzę z rodziny rozbitej, bo ojciec zginął młodo w wypadku. Rodzeństwa piątka, razem ze mną. No i pod pozorem, że on mi poradzi, zaczął mnie delikatnie głaskać i w pewnym momencie - ciężko mi mówić o tym, niestety - dość brutalnie posadził mnie u siebie na kolanach.

Zorientowałem się, że coś jest nie tak, bo poczułem jego wzwód. No i zaczął bardzo się ze mną szarpać. Zaczął mi wkładać rękę do rozporka, usiłował zdjąć mi bieliznę. Ja próbowałem się wyrwać. Zacząłem się szarpać, ale byłem bardzo chudym, drobnym dzieckiem. Nie dałem rady. On był dużo silniejszy ode mnie. Rozpiął sobie rozporek i tak mnie trzymał, że nie mogłem ruszać rękami. I mi tam - nie wiem, jak to powiedzieć - gmerał, no po prostu dotykał moich narządów. Sam też się onanizował. Kiedy skończył, ten uścisk zelżał i się wyrwałem".

Więcej - w portalu Tokfm.pl, który publikuje obszerne fragmenty książki "Lękajcie się". Ofiary pedofilii w polskim Kościele mówią". Ekke Overbeeka

źródło: http://wiadomosci.gazeta....tml#BoxSlotIIMT

Podpis użytkownika:
Ostatnio zmieniony przez NEVIL Sro Lip 23, 2014 17:09, w całości zmieniany 1 raz
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Sty 31, 2013 22:07

"Lękajcie się". Pytamy episkopat o pedofilię w polskim Kościele [6 PYTAŃ]

Wraz z książką holenderskiego dziennikarza wraca temat pedofilii w Kościele w Polsce. Ekke Overbeek rozmawiał z kilkunastoma ofiarami księży pedofilów. Ich opowieści są wstrząsające. Czy rzeczywiście polski Kościół ma problem z pedofilią? Czy ma odwagę stanąć twarzą w twarz z jej ofiarami? Rzecznikowi Konferencji Episkopatu Polski zadaliśmy sześć pytań. Czekamy na odpowiedzi.

Wydana właśnie książka z dramatycznymi wyznaniami ofiar księży na nowo rozgrzewa dyskusję o wstydliwym problemie polskiego Kościoła. Dziś opublikowaliśmy jej fragmenty, oto jeden z nich: - Pewnego razu kazał mi zostać po lekcji. Powiedział, że musi ze mną porozmawiać. Kiedy klasa zaczęła wychodzić, ja zacząłem się wycofywać, ale zabiegł mi drogę do drzwi. Zaczęliśmy się szarpać. Zaczął zrywać ze mnie ubranie - to wyznanie jednego z rozmówców holenderskiego dziennikarza.

Czy Kościół zmierzy się w końcu z tym problemem? Sześć pytań o pedofilię wśród księży zadaliśmy ks. Józefowi Klochowi.



Fragment e-maila wysłanego do Biura Prasowego Komisji Episkopatu Polski

Chcemy wiedzieć, czy zdaniem Konferencji Episkopatu Polski problem pedofilii w Kościele w ogóle istnieje. Pytamy, czy - tak samo jak za granicą - zbierane są dane na ten temat.

Ks. Klocha prosimy też o informację, czy episkopat podejmuje jakieś kroki, by ewentualny problem pedofilii rozwiązać. Autor książki "Lękajcie się..." powiedział w rozmowie z nami: "Problem Kościoła katolickiego polega na tym, że ma długą tradycję ukrywania, przemilczania. Zamiast troszczyć się o ofiary, jak mówią Ewangelie, Kościół niestety często troszczył się przede wszystkim o własny wizerunek". Czekamy na ustosunkowanie się do tych słów.

Pedofilia w Kościele to nie tylko polski problem

Więcej: http://www.tokfm.pl/Tokfm...tml#BoxSlotIIMT

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Lut 01, 2013 15:30

Komentarze internautów:

jurek1404

Jedyny problem to konkordat, należy go zerwać lub rozwiązać ,a panów w sukienkach traktować jak wszystkich obywateli i to tyle......

---------------------------------

wanda43

I po co było pytać, skoro odpowiedź byla do przewidzenia?
Przy okazji dowiedzieliscie sie, ze to WY jestescie winni - nie nagłaśniacie, nie piszecie, znaczy problemu pedofilii w Polsce nie ma!

----------------------------------

ciemnyludd

Kościół się nie LĘKA i będzie bezczelnie nadal łgał i plótł androny DOPÓKI NIE ZERWIEMY TEGO SZEMRANEGO KONKORDATU... Wtedy zamiast zajmować się polityką albo NASZYMI ŁÓŻKAMI, wróci do ambon, gdzie wyłącznie jego miejsce...

--------------------------------

barrakuda78


I w całym oświadczeniu Klocha nie ma ani jednego słowa o 'ubogacaniu'? Jestem zawiedziona. Nawiasem mówiąc, innego bełkotu w sprawie pedofilii duchownych nie spodziewałam się. Co winni księża, biedne misie, że mają potrzeby?

===================================

Zapytaliśmy Episkopat o pedofilię w Kościele. A dostaliśmy oświadczenie o tym, co sądzą o książce "Lękajcie się"


Po publikacji przez Tokfm.pl fragmentów książki "Lękajcie się" z wyznaniami ofiar polskich księży-pedofilów zapytaliśmy Kościół, jak postrzega problem pedofilii wśród księży i jak z tym zjawiskiem walczy. W odpowiedzi dostaliśmy oświadczenie z krytyką książki: - Dość łatwo odnaleźć techniki manipulacji zastosowanej w książce "Lękajcie się", m.in. pomijanie faktów, symulowanie obiektywizmu i neutralności.


Książka "Lękajcie się" opublikowana została w Polsce przed kilkoma dniami. Holenderski dziennikarz przeprowadził rozmowy z ludźmi, którzy byli molestowani przez osoby duchowne - to opowieści bardzo intymne, niekiedy skrywane latami. CZYTAJ FRAGMENTY>>

Dziś otrzymaliśmy oficjalne oświadczenie, w którym Episkopat odnosi się do książki i samego autora.

Autor książki z tezą


Opinie, jakoby w Polsce - w tym w Kościele w Polsce - nie było problemu pedofilii, tworzy w książce sam autor - podkreśla rzecznik Episkopatu, komentując książkę Ekke Overbeeka "Lękajcie się". - Pamiętam wizytę dwóch dziennikarzy z Holandii, którzy chcieli zrobić reportaż, prezentujący Kościół w Polsce. Towarzyszył im tłumacz, Ekke Overbeek. W rozmowie wspomniałem wówczas o kilku opisywanych w mediach przypadkach pedofilii w ostatnich latach w Kościele w Polsce. Ku mojemu zdumieniu ówczesny tłumacz, a dzisiejszy autor książki, postawił w niej tezę, że "problem w Polsce nie istnieje". To jest jego przekorna teza - mówi ks. Józef Kloch.

Zdaniem Episkopatu "autor książki próbuje pokazać także inne zjawisko, pytając: Gdzie media?, sugeruje, że w Polsce środki przekazu podtrzymują swego rodzaju zmowę milczenia wobec tematu pedofilii". - Taka opinia zdumiała nawet świeckie media w Polsce - zauważa rzecznik w oświadczeniu.

Przecież Kościół nie jest ślepy na problem


Kościół pisze również, że autor książki "Lękajcie się" od 2011 r. nie kontaktował się z rzecznikiem, choć Konferencja Episkopatu Polski zabierała głos w tej kwestii, zwłaszcza w marcu 2012 r., kiedy ksiądz rzecznik mówił, że w Kościele jest "zero tolerancji dla pedofilii, pełna ochrona dla ofiar i ich najbliższych".

W oświadczeniu rzecznik ubolewa, że autor książki nie wspomniał o tym, że Kościół próbuje się z problemem mierzyć. - Nie miałem też nigdy okazji powiedzieć o tym panu Ekke, bo nigdy do mnie nie przyszedł, a mieszka w Polsce i świetnie zna nasz język - uważa ks. Józef Kloch.

W czasie konferencji, o której pisze ksiądz-rzecznik ogłoszono również, że nie będzie odszkodowań dla ofiar pedofilii od polskiego Kościoła. Duchownych, którzy popełnili takie przestępstwo, chroni tajemnica spowiedzi, a Kościół - jak zapowiedział - zamierza jej bronić.

W książce są manipulacje

Według opinii rzecznika dość łatwo odnaleźć techniki manipulacji zastosowanej w książce "Lękajcie się", m.in. pomijanie faktów, symulowanie obiektywizmu i neutralności, manipulację emocjami. - Każdy student dziennikarstwa po przeczytaniu książki dość szybko znajdzie fragmenty posługujące się tymi metodami, a wprowadzające w błąd czytelnika - czytamy.


Więcej: http://www.tokfm.pl/Tokfm...l#BoxSlotII3img

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Lut 02, 2013 15:20

Holenderski dziennikarz: "Kościół troszczy się bardziej o własny wizerunek niż o los ofiar"




Problem Kościoła nie polega na tym, że bywają przestępcy seksualni w jego szeregach, bo tacy zdarzają się w różnych instytucjach. Problem w tym, że Kościół troszczy się bardziej o własny wizerunek niż o los ofiar - pisze Ekke Overbeek, autor książki o pedofilii w polskim Kościele. To jego odpowiedź na krytykę książki ze strony Episkopatu.

Książka "Lękajcie się. Ofiary pedofilii w polskim Kościele mówią" została opublikowana w Polsce przed kilkoma dniami. Holenderski dziennikarz przeprowadził rozmowy z ludźmi, którzy byli molestowani przez osoby duchowne - to opowieści bardzo intymne, niekiedy skrywane latami. CZYTAJ FRAGMENTY>>

Do Episkopatu wysłaliśmy sześć pytań o to, jak Kościół w Polsce radzi sobie z problemem pedofilii. W odpowiedzi dostaliśmy oficjalne oświadczenie, w którym Episkopat odnosi się do książki i samego autora. "Opinie, jakoby w Polsce - w tym w Kościele w Polsce - nie było problemu pedofilii, tworzy w książce sam autor - podkreśla rzecznik Episkopatu". Zdaniem Episkopatu "autor książki próbuje pokazać także inne zjawisko, pytając: Gdzie media?, sugeruje, że w Polsce środki przekazu podtrzymują swego rodzaju zmowę milczenia wobec tematu pedofilii". - Taka opinia zdumiała nawet świeckie media w Polsce - zauważa rzecznik w oświadczeniu. Kościół pisze również, że autor książki "Lękajcie się" od 2011 r. nie kontaktował się z rzecznikiem, choć Konferencja Episkopatu Polski zabierała głos w tej kwestii, zwłaszcza w marcu 2012 r., kiedy ksiądz rzecznik mówił, że w Kościele jest "zero tolerancji dla pedofilii, pełna ochrona dla ofiar i ich najbliższych". W oświadczeniu rzecznik ubolewa też, że autor książki nie wspomniał o tym, że Kościół próbuje się z problemem mierzyć.

Według opinii rzecznika Episkopatu w książce "Lękajcie się" dość łatwo odnaleźć techniki zastosowanej manipulacji, m.in. pomijanie faktów, symulowanie obiektywizmu i neutralności, manipulację emocjami. - Każdy student dziennikarstwa po przeczytaniu książki dość szybko znajdzie fragmenty posługujące się tymi metodami, a wprowadzające w błąd czytelnika - czytamy. Pełna treść listu rzecznika Episkopatu>>.

"W żaden sposób episkopat nie odnosi się do argumentacji"

Dziś Ekke Overbeek przysłał do naszej redakcji swoją odpowiedź na zarzuty Episkopatu:

"Reakcję episkopatu na moją książkę można streścić następująco: 1 Ani słowa empatii dla ofiar. 2 Ani jednego kontrargumentu. 3 Oskarżenie, że działam w złej wierze.

1. Episkopat nie odnosi się w żaden sposób do najważniejszej części książki: świadectwa dwunastu osób, które opowiadają, jak w dzieciństwie były seksualnie wykorzystywane przez księży, jak zostały potraktowane przez Kościół i jak to zaważyło na ich życiu. Ta reakcja - albo raczej ten brak reakcji - jest symptomatyczna. Problem Kościoła nie polega na tym, że bywają przestępcy seksualni w jego szeregach, bo tacy zdarzają się w różnych instytucjach. Problem w tym, że Kościół troszczy się bardziej o własny wizerunek niż o los ofiar. Rezultatem tego jest tolerowanie w stanie kapłańskim ludzi, którzy nie powinni nosić sutanny.

2. W żaden sposób episkopat nie odnosi się do argumentacji na której książka się opiera. Nie wiem, czego uczą się studenci dziennikarstwa w Polsce na temat "technik manipulacji", za to wiem, czego mnie uczono jako studenta filozofii w Holandii: na argumenty odpowiada się argumentami. W uczciwej debacie należy unikać pseudoargumentów (angielski: falacy), na przykład tak zwanego argumentu ad hominem: dyskwalifikującego rozmówcę przez przypisanie mu cech, które mają się nijak do dyskusji. Najprostszym wariantem jest oskarżenie o to, że działa on w złej wierze. Tak właśnie robi episkopat.

3. Zamiast przedstawić argumenty, insynuuje, że działam na czyjeś zlecenie, stosuję "techniki manipulacji" i cenzuruję źródła. W czwartek ksiądz rzecznik wypytywał mnie drogą SMS-ową kim jestem i na czyje zlecenie działam, nie wspominając przy tym, że przygotowuje oświadczenie w sprawie książki. Głównym jego zmartwieniem zdawało się być pytanie, na czyje zlecenie powstał film o pedofilii w polskim Kościele, który nakręciłem z holenderską dziennikarką i operatorem i który był "początkiem" książki. Zapewniam, że nikt mi nie zlecał zrobienia tego materiału, chyba że uznamy sumienie za zleceniodawcę. Każda telewizja w Polsce, która wyrazi chęć, może nasz film wyświetlić. Link na trailer można znaleźć na stronie facebookowej książki.

Bardzo chciałbym, aby rozmowa toczyła się bez teorii spiskowych w tle. Kościół nie jest oblężoną twierdzą, tylko instytucją, która, jak każda inna w społeczeństwie demokratycznym, podlega ocenie. Molestowanie seksualne w Kościele jest tematem zbyt ważnym, by go zostawić na wyłączność mediom antyklerykalnym. Szkoda, że zamiast zajmować się pytaniem, co można robić, aby pomóc ofiarom i zapobiec dalszym nieszczęściom, episkopat kieruje cały swój wysiłek na udowodnienie, że moja książka powstała by szkodzić Kościołowi.

a. Według episkopatu stawiam tezę, jakoby Kościół zaprzeczył istnieniu problemu pedofilii we własnych szeregach. Jest to zadziwiające, skoro cytuję na początku książki samego księdza rzecznika, który powtarzał wielokrotnie w rozmowie przed kamerą, że w Polsce jest znane "kilka przypadków". Nie chciał precyzować, co znaczy "kilka" i zapewniał, że problem w polskim Kościele jest dużo mniejszy niż gdzie indziej i że Kościół nie może zbadać skali tego zjawiska. W pierwszej części książki próbuję więc sprecyzować, co to "kilka" może oznaczać.

b. Ksiądz rzecznik twierdzi, że zgłosili się do niego holenderscy dziennikarze, "którzy chcieli zrobić reportaż, prezentujący Kościół w Polsce". To nie jest prawda. Temat rozmowy był jasno określony: molestowanie seksualne w polskim Kościele.

c. Ksiądz rzecznik twierdzi że występowałem tam jako "tłumacz". Nie przedstawiłem się jako "tłumacz" ani nie zostałem mu przedstawiony jako "tłumacz". Byłem w naszej ekipie jedyną osobą mówiącą po polsku. Zresztą, nawet gdybym faktycznie był "tylko" tłumaczem, nie bardzo rozumiem, w jaki sposób to zmienia ocenę treści książki.

d. Episkopat zarzuca mi, że nie kontaktowałem się w 2012 roku. Rozmawialiśmy z księdzem rzecznikiem pod koniec listopada 2011. Odpowiedział wtedy na nasze pytania. Nie kontaktowałem się potem, bo uznałem, że najważniejsze jest odnaleźć więcej ofiar i wysłuchać tego, co one mają do powiedzenia. W maju i czerwcu 2012 napisałem książkę. Kilka osób recenzowało ją podczas wakacji, po czym czekała przez pół roku na swoją kolej w wydawnictwie.

e. Episkopat zarzuca mi, że pomijam fakt, iż polscy biskupi w zeszłym roku zajmowali się tematem molestowania seksualnego. Jest to nieprawda. Wspominam o tym, że polscy biskupi się tym zajęli. Nie uczynili tego jednak z własnej inicjatywy, tylko dlatego, że Watykan się tego domagał. To, co uderzyło mnie w oświadczeniach, które pojawiały się w tym kontekście, to nie stwierdzenia typu "Zero tolerancji dla pedofilii, pełna ochrona dla ofiar i ich najbliższych" (trudno sobie wyobrazić inne stanowisko), tylko że episkopat z całą siłą wykluczył jakąkolwiek odpowiedzialność materialną za przestępstwa dokonane przez księży.

f. Według episkopatu zaprzeczam samemu sobie, zarzucając polskim mediom "swego rodzaju zmowę milczenia wobec tematu pedofilii", a równocześnie obszernie z nich cytując. Nie ma tu żadnej sprzeczności. Cytuję obszernie tak zwane "prawicowe" media, aby pokazać, w jakich momentach przyjmują służalczą postawę wobec Kościoła. Cytuję również tak zwane "liberalne" media, które wprawdzie boją się, że ktoś im zarzuca antyklerykalność, ale piszą o molestowaniu seksualnym w Kościele. Ich nadostrożność przejawia się w tym, że rzadko albo wcale stawiają kluczowe pytania (Na przykład: "Jaka była i jest odpowiedzialność biskupów?").

g. Głównym zmartwieniem episkopatu nie są jednak media, które są powszechnie czytane i oglądane, tylko te, które są uznane za 'katolickie'. I tu episkopat wyciąga najcięższe zarzuty: "Pomijanie jest główną techniką manipulacyjną stosowaną przez autora". Po pierwsze, nieprawdą jest, że pomijam katolickie media. Cytuję obszernie 'Więź', 'Tygodnik Powszechny' i pismo KIK-u 'Kontakt', które wyrażają troskę o los ofiar, a tym samym pokazują, że Kościół wcale nie musi być tą bezduszną instytucją, która pojawia się w świadectwach ofiar. Po drugie, książka nie jest rozprawą na temat wewnątrzkościelnych rozważań w sprawie molestowania seksualnego. To, co Kościół mówi, jest ważne, ale ważniejsze jest to, co czyni.

Cieszę się, że Kościół dostrzega problem molestowania seksualnego w swoich szeregach. Chętnie jednak bym się dowiedział, jak te "setki" i "tysiące" publikacji wewnątrzkościelnych przełożyły się na zadośćuczynienie wobec ofiar. Jest to tym ważniejsze, że wykorzystywanie seksualne dzieci jest poważnym problemem w dobie internetowej. Póki Kościół nie daje przykładu, jak postępować z problemem, trudno sobie wyobrazić, w jaki sposób - zgodnie ze słowami Jana Pawła II - może pomagać społeczeństwu w jego zrozumieniu i rozwiązaniu".

źródło: http://www.tokfm.pl/Tokfm...tml#BoxSlotIIMT

Podpis użytkownika:
Ostatnio zmieniony przez NEVIL Sro Lip 23, 2014 17:02, w całości zmieniany 1 raz
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Lut 24, 2013 09:40

Sprawiedliwość? Nie dla ofiar księży pedofilów


Ofiary księży pedofilów nie mają co liczyć na sprawiedliwość. Mimo papieskich wytycznych i biskupich deklaracji, kościół je zwodzi, przeciąga sprawy, a najczęściej po prostu milczy – czytamy w najnowszym "Newsweeku"

Tygodnik opisuje m. in. historię Tomasza molestowanego w dzieciństwie przez księdza. Mężczyzna postanowił upublicznić swoją trwającą wiele miesięcy korespondencję z kurią w tej sprawie. Jak się okazało, w listach duchownych pojawiały się nieprawdziwe stwierdzenia, co więcej, doniesienia 45-latka bagatelizowano. Ksiądz, który go skrzywdził, nadal pracuje z dziećmi.

Sam ten przykład świadczy o tym, jak puste były deklaracje episkopatu, że ofiary pedofilii otoczone będą większą niż do tej pory troską i wsparciem. A jak w praktyce działa kościelna sprawiedliwość? – Jak inkwizycja. Jest tajna, pozbawiona kontroli, służy wyłącznie temu, by chronić wizerunek organizacji. Wszystkie chwyty są w takim sądzie-nie sądzie dozwolone. Ofiara nie jest w nim stroną, nie może zaskarżać decyzji, właściwie nie ma żadnych praw – mówi dr Paweł Borecki z Katedry Prawa Wyznaniowego UW.

Jego zdaniem, przypadek pana Tomasza pokazuje zmowę potężnej instytucji, która pozbawiona jest jakiejkolwiek kontroli z zewnątrz i czuje się bezkarna. "Newsweek" przytacza także relację mężczyzny ze spotkania z kościelną komisją dochodzenia wstępnego, na które został wezwany po złożeniu oficjalnej skargi. Odpytano go nie tylko o stosunek do wiary, ale także np. o to, czy jako dziecko oglądał pornografię.



Zdaniem 45-latka przypominało to przesłuchanie. – To typowa taktyka – przyznaje teolog prof. Tadeusz Bartoś, który kilka lat temu rozstał się ze stanem kapłańskim. – Przestraszyć, zmęczyć, otumanić. Zrobić wszystko, by to ona ostatecznie poczuła się winna. A sprawę wyjaśniać latami, tak długo, by jej nigdy nie rozwiązać.

Dr Adam Bodnar, prezes Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i prawnik, uważa, że ofiary księży w Polsce powinny pomyśleć o tym, by stworzyć wspólnotę, która będzie reprezentować ich roszczenia wobec Kościoła. – Także przed sądem – dodaje. – Taka wspólnota, choćby stowarzyszenie sprawiałaby również, że i nasz Kościół musiałby zacząć, jak w innych krajach, traktować ofiary pedofilii na serio.

Niewykluczone, że tak się stanie. – Zaczęliśmy wreszcie liczyć, ilu nas jest. A są nas setki, jeśli nie tysiące – zapewnia pan Tomasz. A stowarzyszenie? Właśnie się tworzy. Prawie codziennie zgłaszają się do niego nowi chętni.

Episkopat w odpowiedzi przyznaje, że nie zna skali zjawiska. Wszystko ze względu na ochronę pokrzywdzonych i ich najbliższych.

Więcej w najnowszym wydaniu "Newsweeka".

źródło: http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Lut 25, 2013 13:01

Petycja przeciw udziałowi kardynała Mahony'ego w konklawe. Chronił pedofilów


Około 10 tys. osób podpisało się pod petycją katolickiej organizacji przeciwko udziałowi w konklawe, które w marcu wybierze nowego papieża, kardynała z Los Angeles Rogera Mahony'ego. Jest on oskarżony o tuszowanie przypadków pedofilii w swej diecezji.

Petycja została dostarczona kardynałowi Mahony'emu, emerytowanemu arcybiskupowi Los Angeles, przez katolicką organizację Catolics United. Pod prośbą, by kardynał nie brał udziału w konklawe, podpisało się prawie 10 tys. osób - poinformował dyrektor tej organizacji Chris Pumpelly.

Pumpelly powiedział, że konklawe, które w marcu wybierze nowego papieża, po tym jak Benedykt XVI zapowiedział w lutym swoją abdykację, daje okazję Kościołowi, by się uporał ze skandalami pedofilii. Ale - jego zdaniem - udział w konklawe kogoś takiego jak Mahony temu nie służy. - To będzie wisiało nad konklawe jak chmura skandalu i wstydu - powiedział.

Mahony jest od dawna oskarżany o tuszowanie licznych przypadków pedofilii w swej diecezji, a zwłaszcza od 2007 roku, kiedy archidiecezja w Los Angeles zgodziła się wypłacić 660 mln dolarów tytułem odszkodowań za straty moralne 508 osobom, które oskarżały księży o molestowanie seksualne. Była to największa suma odszkodowań wypłaconych z tego tytułu przez Kościół katolicki w USA.

Mahony: Pojadę na konklawe

Więcej: http://wiadomosci.gazeta....y_apos_ego.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Mar 13, 2013 11:08


Tomasz Terlikowski: w Kościele są kardynałowie, którzy chcą trwać w grzechu. Stracili wiarę





Tomasz Terlikowski w Radiu ZET przyznał, że kardynałami w Kościele katolickim są ludzie, którzy grzeszą, nie zamierzają przestać i którzy stracili wiarę. – Homolobby to grupa ludzi, którzy są połączeni interesem krycia swojej skłonności, rozpoznających się i chętnie promujących samych siebie. Często grzech pociąga za sobą grzech. Można odnieść wrażenie, że część z tych hierarchów straciła wiarę – mówił naczelny "Frondy".

Chwilę później Terlikowski ocenił, że homoseksualizm można leczyć. - Ta część homoseksualistów, którym jest źle ze swoją skłonnością, powinna mieć szansę na terapię. Około 30 proc. może w jakimś stopniu się reorientować, a reszta może nauczyć się żyć w czystości, albo przynajmniej uporządkować własną psychikę – mówił Terlikowski.

Naczelny "Frondy" na chwilę zamilkł po pytaniu, dlaczego homoseksualni księża się nie leczyli. Po czym odpowiedział: "dlatego, że chcieli trwać w grzechu. Nie powinno tak być, ale Kościół składa się z ludzi grzesznych, również na stanowiskach kardynalskich".

- Gorszy mnie widok abp Paetza, ale od razu powiem, że kościół w Stanach Zjednoczonych ma sobie więcej do zarzucenia. Kiedy Benedykt XVI wydał dokument zakazujący święcenia aktywnych homoseksualistów na kapłanów, to kościół amerykański protestował najmocniej na poziomie rektorów seminariów, ponieważ były tam seminaria, w których 40 proc. kleryków to były osoby homoseksualne – powiedział Terlikowski.

- To jest sytuacja dramatyczna i o tym trzeba rozmawiać – powiedział dalej Tomasz Terlikowski, komentując informację, że Watykan za 23 miliony euro kupił budynek, w którym jest największa sauna gejowska w Rzymie, bezpośrednio nad którą znajduje się apartament ultrakonserwatywnego kardynała.

- To przerasta kabaret. To sytuacja komiczna – powiedziała Monika Olejnik.

Terlikowski nie zgodził się z tą oceną.- Z mojej perspektywy to ona nie jest specjalnie komiczna. Mnie to nie śmieszy i myślę, że kardynałów, którzy obradują w tej chwili w Rzymie też to specjalnie nie śmieszy. Widać to było w przeciekach po wczorajszych i przedwczorajszych, bardzo ostrych debatach w kolegium kardynalskim – mówił naczelny Frondy.

źródło: http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Mar 25, 2013 11:35

Komentarz internauty:

~niewierzący katolik do ~jan

: Żadne pieniądze nie zmienią zła jakie ten kościół poprzez swoich przedstawicieli dokonał na bezbronnych ofiarach. Tragizm sytuacji polega na tym że kościół bierze stronę sprawcy a nie ofiary i to nawet wtedy gdy już jest o tym głośno co widać nawet w tym niusie gdzie biskup oferuje pokrycia kosztów leczenia psychologicznego ale żadnego zadośćuczynienia.
Takich przypadków jest od liku o czym uświadamia nas książka pt. "LĘKAJCIE SIĘ Ofiary Pedofilii w Polskim Kościele mówią" autorstwa Ekke Overbeek
Pozdrawiam

=============================
Ofiara księdza-pedofila chce odszkodowania. Pierwszy taki przypadek w Polsce


To może być pierwsza taka sprawa w Polsce. Ofiara księdza-pedofila chce wytoczyć proces, w którym będzie domagać się zadośćuczynienia od kurii koszalińsko-kołobrzeskiej za zachowanie duchownego. Marcin K. chce dowieść, że przełożeni wiedzieli o skłonnościach proboszcza – informuje portal gazeta.pl.



Jako 12-latek był wykorzystywany przez proboszcza Zbigniewa R. w jednej z parafii w Kołobrzegu. W wieku 20 lat, tuż przed przedawnieniem się czynu, pan Marcin zawiadomił prokuraturę. Po zeznaniach jeszcze jednej ofiary księdza, w 2012 r. sąd skazał duchownego na dwa lata bezwzględnego pozbawienia wolności. Ten kilka dni temu złożył wniosek o odroczenie wykonywania kary.

Zadośćuczyni kuria?

Marcin K. ma prawo i chce w procesie cywilnym walczyć o zadośćuczynienie - czytamy na stronie serwisu gazeta.pl. Stroną w procesie ma być nie ksiądz, lecz kuria, której ofiara chce udowodnić zaniedbania. Choć w 2012 roku episkopat przyjął dokument z hasłem: "zero tolerancji dla pedofilów", Kościół nie poczuwa się do zobowiązań materialnych.

Ksiądz Zbigniew w 2008 r. przestał być proboszczem. Obecny biskup diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej ks. Edward Dajczak podjął taką decyzję, gdy dostał informację, że ksiądz Zbigniew R. żyje w związku homoseksualnym.

Jak podaje gazeta.pl, kilka dni temu biskup Dajczak spotkał się z Marcinem K. i zaproponował, że pokryje koszty terapii. Jednak dla Marcina K. to za mało: szuka już prawnika, który będzie go reprezentował w sądzie. Zapewnia, że determinacji w walce o zadośćuczynienie mu nie brakuje.

źródło: http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Mar 25, 2013 11:56

67-letni ksiądz ma wulgarne tatuaże, 17-latek go pobił i oskarża o molestowanie


Emerytowany ksiądz Zdzisław S. kilka dni temu został brutalnie pobity przez swojego 17-letniego masażystę. Obecnie przebywa w szpitalu, a "Super Express" odkrywa szczegóły tej sprawy. W tabloidzie czytamy m.in. o wulgarnych tatuażach księdza, a także o tym, że przyczyną incydentu mogło być molestowanie seksualne.



Duchownego o molestowanie oskarża 17-letni Sylwester Sz., który kilka dni temu dotkliwie go pobił. 67-letni ksiądz twierdzi, że bronił się przed rabunkiem i dlatego został pobity. Chłopak uważa z kolei, że pobił księdza, bo ten chciał go molestować seksualnie. Sprawę badają śledczy.
"Super Express", który zainteresował się sprawą, pisze, że w szpitalu na jaw wyszły "bulwersujące szczegóły" na temat księdza Zdzisława S. Chodzi m.in. o jego wulgarne tatuaże. Według informacji tabloidu, ksiądz na wytatuowaną na ciele m.in. esesmańską czaszkę, penisa, waginę i wulgarny napis. Sam tłumaczy, że tatuaże to "błędy młodości".

Mieszkańcy Świerków, gdzie ksiądz był proboszczem, mają jednak inne zdanie na temat. Jak twierdzą, jeszcze trzy lata temu nie miał na ciele żadnych tatuaży. Dowód? Kiedy dostał wylewu, parafianie znaleźli go nagiego na plebanii. - Nie miał żadnego z tatuaży, które są na zdjęciach - mówi jedna z rozmówczyń "Super Expressu".

Emocje budzą również oskarżenia o molestowanie seksualne - parafianie podkreślają bowiem, że żaden z młodych chłopców nie chciał być ministrantem. To, według "Super Expressu", należy wiązać z oskarżeniami, które teraz się pojawiają.

Więcej w "Super Expressie".

źródło: http://wiadomosci.onet.pl...-wiadomosc.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Kwi 03, 2013 18:06

Komentarz internauty:

krytykk

Że co? Ksiądz i pornografia? Na dodatek nielietni chłopcy? Toż to niemożliwe! To zapewne ktoś z palikociarni się przebrał za księdza żeby zaatakować kościół!

A tak na serio - dostanie nową parafię i po sprawie. Żeby chociaż nazwisko ujawnili. A tak dostanie niczego nieświadome owieczki w dusz-opiekę i będzie używał od nowa.


=======================

Ksiądz z zarzutami. Pokazywał chłopcu pornografię


Andrzej W. , ksiądz z jednej kędzierzyńskich parafii został przed świętami zatrzymany w związku z zarzutami dotyczącymi prezentowania treści pornograficznych małoletniemu.

Sprawą zajmuje się kędzierzyńska prokuratura. Wiadomo, ksiądz usłyszał już zarzut dotyczący naruszenia wolności seksualnej. Chodzi o art.202.2 "Kto małoletniemu poniżej lat 15 prezentuje treści pornograficzne lub udostępnia mu przedmioty mające taki charakter albo rozpowszechnia treści pornograficzne w sposób umożliwiający takiemu małoletniemu zapoznanie się z nimi (...)."

Ten zarzut zagrożony jest karą grzywny, ograniczenia wolności albo kara więzienia do dwóch lat.
- Nie udzielamy informacji na temat tej sprawy, bo poszkodowany jest osobą poniżej 15. roku życia - ucina Lidia Sieradzka, rzeczniczka opolskiej prokuratury.

Obecnie duchowny pozostaje pod nadzorem policyjnym. Oprócz tego został zawieszony w posłudze kapłańskiej, a także nie wolno mu wykonywać żadnych obowiązków związanych z pracą z młodzieżą do lat 18.

Usiłowaliśmy skontaktować się z księdzem W. Jednak w jego parafii usłyszeliśmy, że policja zakazała księdzu kontaktów z prasą.

źródło: http://wiadomosci.gazeta....1,13673427.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Kwi 03, 2013 19:54

W Australii słudzy Boży tez pokazują, co potrafią...
================================

Komentarz internauty:

~Rincewind

Sprawa jest znana od przynajmniej dekady i dopiero teraz wymiar sprawiedliwości coś z tym rsobi? i tylko w Australii?? sorry ale dzieci były krzywdzone przez sutannowych na całym świecie a przykaz by kryć sprawców wyszedł z watykanu jeszcze za jp2. Skoro watykan to niezależne państwo którego przedstawiciele gwałcili dzieci od dziesiącieleci od antarktydy po grenlandię i od Nowego Yorku po Moskwę (przez Europę czy Azję jak kto woli) w dodatku to właśnie państwo spiskowało by sprawcy pozostali wolni a ofiary porzucało samym sobie - czy nie należałoby zadać paru niewygodnych pytań nowemu papieżowi i dokonać bardzo stanowczych kroków? Irak najechano przez urojoną broń masowego rażenia a na Kubę są embarga ponakładane za różnice w poglądach (wiadomo komuniści) a Watykan odpowiada za miliony zgwałconych dzieci (winni są sprawcy gwałtów, winni są wszyscy którzy o tym wiedzieli i taili fakty, ale chyba najbardziej winne jest otoczenie papieża które nakazało tuszować wszystko w trosce o "dobre imię kościoła") i ma się skończyć na kilku procesach dla kilku księży i całowaniem papieskich stóp? jeszcze pewnie Australijczycy będą prosić papieża by im wybaczył, że wsadzili kilku jego pracowników do paki. Co za absurd...

==================

Wielkie śledztwo ws. molestowania seksualnego dzieci w Australii




W Australii wszczęto ogólnokrajowe śledztwo w sprawie molestowania seksualnego dzieci w kościołach, szkołach i wielu innych placówkach. Specjalna komisja ma m.in. zbadać zarzuty, że Kościół katolicki ukrywał dowody i chronił podejrzanych księży.

Przewodniczący ponadpartyjnej komisji śledczej Peter McClellan powiedział, że oczekuje się zeznań ponad 5 tys. świadków. Pierwsze wysłuchania zaplanowano na maj. Wstępny raport komisji ma zostać sporządzony w przyszłym roku, a raport ostateczny jest oczekiwany w końcu 2015 roku.

McClellan ujawnił, że zażądano już dokumentów od Kościoła katolickiego i Armii Zbawienia.

We wrześniu ubiegłego roku rzecznik australijskiego Kościoła katolickiego w stanie Wiktoria ujawnił, że od lat 30. doszło tam do co najmniej 650 przypadków seksualnego wykorzystywania dzieci i młodzieży przez duchownych.

W Nowej Południowej Walii pojawiły się zarzuty, że Kościół zamykał usta ofiarom seksualnego molestowania przez księży, utrudniał dochodzenia policyjne w takich sprawach, ostrzegał podejrzanych, niszczył dowody, przenosił księży do innych parafii, aby chronić ich przed pociągnięciem do odpowiedzialności.

Wykorzystywanie seksualne dzieci przez księży przestało być w Australii tabu w 1993 roku. Wówczas to organizacja zrzeszająca ofiary pedofilii Broken Rites Australia uruchomiła specjalną linię telefoniczną, na którą mogły dzwonić osoby pokrzywdzone przez księży. Od tego czasu organizacji udało się postawić przez sądem 100 duchownych pedofilów.

Podczas wizyty w Australii w 2008 roku ówczesny papież Benedykt XVI spotkał się z grupą ofiar oraz publicznie przeprosił za molestowanie seksualne dzieci przez duchownych.

Obecnym śledztwem objęte zostaną nie tylko kościoły, lecz także szkoły, domy dziecka, organizacje sportowe i inne placówki zajmujące się dziećmi. Badane będą reakcje instytucji na przypadki seksualnego molestowania dzieci. Premier Julia Gillard ostrzegła, że komisja ujawni "bardzo niewygodne prawdy".

Zadaniem komisji będzie też przedstawienie rekomendacji na przyszłość. - Jako kraj zawiedliśmy nasze dzieci w przeszłości - powiedziała Gillard radiu ABC i podkreśliła, że trzeba określić, co można robić, aby lepiej chronić je w przyszłości.

źródło: http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Kwi 05, 2013 19:20


Czy polski Kościół wypełnia zalecenia Watykanu ws. pedofilii? Nie wiadomo [WYSYŁAMY PYTANIA DO WSZYSTKICH DIECEZJI]



Czy polski Kościół wywiązuje się z zaleceń Watykanu ws. pedofilii? O informacje w tej sprawie bardzo trudno. Wysłaliśmy listy z pytaniami do wszystkich diecezji i do Konferencji Episkopatu Polski. Pytamy m.in. o dwie zasadnicze sprawy: czy - zgodnie z zaleceniami Watykanu - istnieją dane o przypadkach pedofilii wśród księży? Czy polski episkopat zgodnie z obietnicą ustalił wytyczne ws. postępowania z duchownymi-pedofilami?

25 marca opublikowaliśmy wywiad z Marcinem K., ofiarą molestowania przez księdza katolickiego, który jako pierwszy w Polsce postanowił wytoczyć proces cywilny kurii. Pomaga mu w tym Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Po naszej publikacji przyjrzeliśmy się kilku procesom księży pedofilów w Polsce - jakie wyroki zapadały w tych sprawach, jak reagował Kościół. Chcieliśmy też dowiedzieć się, jaka jest skala problemu. Bez skutku.

Od końca stycznia wysyłaliśmy rzecznikowi episkopatu Polski zestaw pytań - o podejście Kościoła do problemu, o to, czy diecezje posiadają dane o przypadkach pedofilii i oskarżeniach gromadzone przez diecezje. Nie uzyskaliśmy konkretnych odpowiedzi. Próbowaliśmy uzyskać je kilkakrotnie, kontaktując się z przedstawicielami episkopatu. Postanowiliśmy więc rozesłać pytania do wszystkich diecezji oraz do Konferencji Episkopatu Polski.

Dlaczego zajęliśmy się problemem pedofilii a Kościele? Bo akurat tam, przez lata , istniał problem z instytucjonalnym ukrywaniem informacji o nadużyciach. Były liczne przypadki ukrywania sprawców przez wysokich hierarchów. Teraz sytuacja się zmienia. Watykan organizuje konferencje, wydaje zalecenia w tej sprawie. My staramy się ustalić, jak na tym tle wygląda sytuacja w Polsce.

Watykan każe zbierać dane, a w Polsce statystyk brak

Więcej: http://www.tokfm.pl/Tokfm...nu_ws_.html#Cuk

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Kwi 08, 2013 08:09

Katecheta przesyłał 12-latce pornografię. Został skazany




Na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata oraz trzyletni zakaz wykonywania zawodu nauczyciela skazał Sąd Rejonowy w Kłodzku katechetę z jednej z miejscowych szkół podstawowych. Wyrok zapadł w ubiegłym tygodniu.

37-latek miał wysłać do swojej 12-letniej uczennicy MMS-y ze zdjęciami pornograficznymi. - Udowodniliśmy, że w okresie od września 2011 roku do marca 2012 roku wysłał do tej dziewczynki co najmniej pięć takich ememesów - mówi Anna Gałkowska, prokurator rejonowy w Kłodzku.

Za prezentowanie nieletniemu treści pornograficznych nauczycielowi groziły dwa lata pozbawienia wolności. Sąd Rejonowy w Kłodzku skazał go na dziesięć miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata oraz 3-letni zakaz wykonywania zawodu. Wyrok jest nieprawomocny, a obrońca skazanego wniósł już do sądu o jego pisemne uzasadnienie. Oznacza to, że będzie się od niego odwoływał.

Sprawa wyszła na jaw rok temu, przypadkiem.

Więcej: http://www.gazetawroclaws...azany,id,t.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Kwi 27, 2013 06:47

Wikary z Inowrocławia podejrzany o posiadanie i rozpowszechnianie dziecięcej pornografii


Inowrocławska policja zatrzymała 40-letniego wikarego jednej z parafii. W jego mieszkaniu znaleziono dyski komputerowe i nośniki z pornografią dziecięcą - informuje pomorska.pl. Jak czytamy w komunikacie policji, mężczyzna już usłyszał zarzuty. Teraz o jego losie zdecyduje prokurator.

Jak powiedziała Monika Chlebicz, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji, dla pomorska.pl, w jego mieszkaniu funkcjonariusze znaleźli nośniki, na których były m.in. filmy pornograficzne z udziałem dzieci poniżej lat 15.

Mężczyzna został zatrzymany w policyjnym areszcie. Usłyszał także zarzuty posiadania i rozpowszechniania pornografii z udziałem małoletnich. Teraz przesłuchiwany będzie przez prokuratora w Inowrocławiu, który zdecyduje o ewentualnym złożeniu wniosku o jego aresztowanie.

źródło: http://wiadomosci.onet.pl...-wiadomosc.html

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 1 z 7  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.