Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D
Miasto chce przejąć wioski

Post autor: NEVIL »


Lubin chce przejąć wioski. Dla grubych milionów z KGHM

Władze Lubina chcą w tym roku wchłonąć sąsiadującą z miastem gminę wiejską. Gmina z kolei zamierza przejąć część miasta. Gra toczy się o miliony złotych z podatków od kopalni KGHM oraz od jej bardzo zamożnych pracowników. Choć w Urzędzie Miasta Lubina słyszymy: "Kilkanaście milionów? Co to dla nas!"

74-tysięczny Lubin co roku traci coraz więcej mieszkańców. Tylko w ubiegłym roku z miasta wymeldowało się ponad 1,7 tys. osób. Tymczasem przylegająca do miasta 14-tysięczna gmina wiejska Lubin powiększyła się w ciągu ostatnich ośmiu lat dwukrotnie.

"Jeżdżą po miejskich drogach"

To właśnie tam w większości wyprowadzają się mieszkańcy miasta.

- Płacą tam podatki, ale korzystają z miejskiej komunikacji, jeżdżą po miejskich drogach, a ich dzieci chodzą do miejskich szkół. Dlatego ten podział na gminę wiejską i miejską już od dawna był sztuczny. Obydwie jednostki są jak jeden organizm - przekonuje Jacek Mamiński, rzecznik prezydenta Lubina.

Władze miasta zamierzają złożyć do Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji wniosek o przyłączenie gminy wiejskiej Lubin do miasta. Termin na złożenie dokumentów upływa pod koniec marca. Do tego czasu Lubin jest zobowiązany przedstawić konsultacje społeczne wśród mieszkańców. Do wniosku musi dołączyć również opinię rady gminy. Ale ta najprawdopodobniej nie będzie pozytywna.

"Co to dla nas te kilkanaście milionów"

- Nikt z nami nie konsultował tego pomysłu. To jednostronne działanie ze strony pana prezydenta, które mi się nie podoba - mówi Irena Rogowska, wójt gminy wiejskiej Lubin.

Podejrzewa, że miasto chce przejąć gminę, by zwiększyć wpływy do budżetu. - Mamy spore wpływy z podatków PIT dzięki temu, że osiedlili się tu pracownicy KGHM. Do tego na naszym terenie funkcjonuje kopalnia miedzi. Już same wpływy z podatku od eksploatacji złóż to kilkanaście milionów złotych. To dużo, bo cały nasz budżet to 50 mln zł. Gra toczy się więc o pieniądze - mówi Rogowska.

- Jakie pieniądze? - dziwi się Mamiński. - Co to dla nas te kilkanaście milionów złotych, skoro mamy budżet na poziomie 290 mln zł? Dzięki połączeniu obu gmin odchudzimy administrację. I wreszcie rozwiążemy im kłopot choćby z kulejącą komunikacją publiczną do miasta.

"Wszyscy mają samochody"

Irena Rogowska twierdzi, że gmina z transportem do miasta problemów nie ma.

- Bo nasi mieszkańcy są bardzo dobrze sytuowani i wszyscy mają samochody - mówi. I zapowiada, że w tym roku również złoży wniosek o odłączenie części Lubina i przyłączenie go do gminy.

Chodzi o część dawnej wsi Małomice, która dzisiaj jest ulicą Lubina, oraz teren dawnej miejscowości Krzeczyn. Dlaczego wójt interesują te grunty?

- Bo zostały nam odebrane ponad dziesięć lat temu, a gmina coraz bardziej się rozrasta i musimy inwestować w nowe tereny pod mieszkalnictwo. Poza tym na tym terenie funkcjonuje inna kopalnia KGHM. To by dla nas oznaczało kolejnych kilkanaście milionów złotych wpływów do budżetu od podatku od wydobycia - mówi Rogowska.

Jeśli obydwa wnioski zostaną złożone, to o granicach administracyjnych miasta i gminy zdecyduje do końca lipca Rada Ministrów.


żródło: http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,3577 ... z2HSjJS7Tf
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Rogowska walczy z Raczyńskim
– Nasi mieszkańcy są bardzo dobrze sytuowani i wszyscy mają samochody – to stwierdzenie, wypowiedziane przez wójt gminy wiejskiej Lubin, wywołało konsternację wśród Czytelników zamieszkałych na tych terenach. W dzisiejszej „Gazecie Wyborczej” Irena Rogowska stwierdza bowiem, że kierowana przez nią gmina nie ma problemów z transportem.

Przed południem pani wójt nie chce już komentować tych słów. Obiecuje, że do rewelacji – zawartych w tekście opublikowanym w „GW” – odniesie się dopiero jutro. Zaraz po spotkaniu z prezydentem Lubina.

– Na czwartek, na godzinę ósmą rano, jesteśmy umówieni z Robertem Raczyńskim. Kilka godzin później zwołana zostanie konferencja prasowa, na której ujawnione zostaną wszystkie szczegóły – zapowiada Irena Rogowska, która jednak nie precyzuje czy w spotkaniu z dziennikarzami uczestniczyć będzie włodarz Lubina.

W dzisiejszym wydaniu „Gazeta Wyborcza” informuje o planach prezydenta Lubina, który chce przyłączyć gminę wiejską do miejskiej. O pomyśle Roberta Raczyńskiego informowaliśmy m.in. w kwietniu ub.r.:
www.lubin.pl/aktualnosci,19464,miasto_w ... mine_.html

Tymczasem z tekstu w „GW” wynika, że koncepcja ta nie podoba się wójt Irenie Rogowskiej, która… chce złożyć wniosek przeciwny. Planuje bowiem odłączyć od miasta i przyłączyć do gminy fragmenty dawnych wsi Małomice i Krzeczyn.

Do tematu powrócimy.

źródło: http://www.lubin.pl/aktualnosci,23576,r ... nskim.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Mniej administracji w samorządach
Rząd zapowiada samorządową rewolucję. Resort Administracji i Cyfryzacji proponuje zmniejszenie liczby jednostek samorządu terytorialnego oraz redukcję zatrudnienia w instytucjach samorządowych. Zdaniem Marka Wójcika - zastępcy sekretarza generalnego Związku Powiatów Polskich, taka redukcja etatów nie powinna być powodem do niepokoju.

Rząd zapowiada samorządową rewolucję. Resort Administracji i Cyfryzacji proponuje zmniejszenie liczby jednostek samorządu terytorialnego oraz redukcję zatrudnienia w instytucjach samorządowych. Zdaniem Marka Wójcika - zastępcy sekretarza generalnego Związku Powiatów Polskich, taka redukcja etatów nie powinna być powodem do niepokoju.

Podkreślił w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową, że łączenie się samorządów na poziomie gminnym i powiatowym tylko je wzmocni, co przyniesie korzyści także dla rynku pracy. Marek Wójcik zwrócił uwagę, że każde miejsce pracy jest ważne ale rozbudowywanie administracji z pewnością nie było i nie jest sposobem na zwalczanie bezrobocia. Najważniejsze jest to, by samorząd był na tyle silny, by mógł kształtować rozwój a rozwój oznacza nowe miejsca pracy. Szef resortu cyfryzacji minister Michał Boni podkreśla, że zmniejszenie liczby jednostek samorządu terytorialnego przyniesie oszczędności.

Samorządy zyskają około miliarda złotych. Będą miały między innymi możliwość wyprowadzenia na zewnątrz obsługi administracyjnej podległej jednostki na przykład w ramach centrum usług wspólnych. Zdaniem Marka Wójcika takie rozwiązanie poprawi także jakość zarządzania. Rozmówca IAR powołał się na system pomocy społecznej. Wyjasnił, że za każdym razem, kiedy przekazywano samorządom kolejne zadania, trzeba było tworzyć nowe jednostki organizacyjne. Na zmianach najbardziej mogą skorzystać małe samorządy. Przez pierwszych pięć lat mogą zyskać na wpływach podatkowych.

Byłyby one liczone nie na podstawie faktycznych przychodów z PiT, ale według średniej w połączonych jednostkach samorządowych. Minister Boni zapowiedział, że założenia projektu w przyszłym tygodniu trafią do konsultacji międzyresortowych a w maju powinien już być gotowy projekt ustawy w tej sprawie.

Więcej: http://biznes.onet.pl/mniej-administrac ... news-detal
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Wygląda na początek wojny
Temat przyłączenia gminy wiejskiej Lubin do miasta wywołuje niemałe poruszenie w urzędzie gminy. Rzecznik prezydenta Jacek Mamiński zaprosił dziennikarzy na posiedzenie komisji oświaty rady miejskiej. Mieli się na niej pojawić również rajcy gminni. Rzecznik zasugerował, że może z tego wyniknąć interesująca dyskusja, biorąc pod uwagę propozycję prezydenta Raczyńskiego połączenia obu gmin. Natychmiast pojawiła się odpowiedź rzecznika gminy Lubin. – Z ubolewaniem odnotowaliśmy, że jakość dyskursu publicznego zostaje w ten sposób znacznie obniżona i wyraża brak szacunku dla naszych mieszkańców, którzy otrzymują nieprawdziwe informacje – napisał Janusz Łucki.

O co chodzi? Dzisiaj na posiedzeniu komisji oświaty rady miejskiej mieli się pojawić radni gminy Lubin. Zostali zaproszeni, aby „omówić sprawy związane z realizacją obowiązku szkolnego uczniów gminy wiejskiej na terenie miasta Lubina”. Zaś rzecznik prezydenta, w informacji wysłanej do mediów, zaprosił na to spotkanie, pisząc: „W świetle propozycji połączenia obu gmin wysuniętej przez prezydenta Raczyńskiego zapowiada się interesująca dyskusja”.

Przedstawiciele gminy uznali to za równoznaczne ze zmianą tematu posiedzenia. – Przesłanie z urzędu miejskiego do prasy informacji o zmienionym temacie spotkania, bez wiedzy zaproszonych uczestników jest wprowadzaniem opinii publicznej w błąd. Sugeruje, że przedstawiciele rady gminy Lubin chcą prowadzić rozmowy na temat połączenia miasta z gminą Lubin, co nie jest prawdą – napisał do mediów Janusz Łucki, rzecznik urzędu gminy Lubin. – Tworzenie takich medialnych wydarzeń i nieporozumień nie należy do dobrych obyczajów i standardów pracy w gminie Lubin.

Rzecznik prezydenta Jacek Mamiński wyjaśnia, że temat spotkania wcale nie został zmieniony. – Pomysł połączenia gminy z miastem tak wszystkich zainteresował, że byłoby dziwne gdyby nie pojawił się na spotkaniu radnych obu komisji. Można się więc domyślać, że i o tym radni będą rozmawiać – dodaje.

Teraz jednak nie wiadomo, czy radni gminy Lubin, w ogóle zjawią się na dzisiejszym posiedzeniu w urzędzie miejskim. – Starają się ustalić u przewodniczącego rady miejskiej, jaki jest rzeczywiście porządek obrad. I potem dopiero radni podejmą decyzję. Co innego jest w zaproszeniu, a o czym innym informuje rzecznik media – mówił jeszcze niedawno Łucki.

Ostatecznie zdecydowano, że do urzędu miejskiego przyjdzie jedynie przewodniczacy rady gminy. Przyniesie oświadczenie. Co w nim będzie, rzecznik gminy Lubin nie zdradza.

źródło: http://www.lubin.pl/aktualnosci,23662,w ... wojny.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Szumilański. Nie ma zgody na połączenie gmin
Dziś przed Urzędem Miasta Lubina przewodniczący Rady Gminy Lubin Jerzy Szumilański spotkał się z mediami przedstawiając oświadczenie w sprawie spotkania połączonych Komisji Oświaty, która według magistratu miała dotyczyć także kwestii połączenia Lubina z gminą wiejską Lubin.

Oświadczenie było wynikiem rozesłania wczoraj do mediów przez rzecznika prezydenta Lubina, Jacka Mamińskiego informacji o treści:

" We wtorek 15 stycznia w sali posiedzeń Urzędu Miejskiego w Lubinie odbędzie się wspólne posiedzenie Komisji Oświaty Rady Miejskiej Lubina oraz Rady Gminy Lubin. W świetle propozycji połączenia obu gmin wysuniętej przez prezydenta Raczyńskiego zapowiada się interesująca dyskusja. Zapraszam."

- Korzystajac ze swoich uprawnień jako przewodniczący Rady Gminy Lubin podjąłem zatem decyzję o odwołaniu spotkania bowiem w obecnej sytuacji opinia mogłaby pozostać w mylnym przekonaniu, że Rada Gminy Lubin i mieszkańcy Gminy wyrażają zgodę na taki scenariusz prowadząc już rozmowy na poziomie rad gmin - mówil Jerzy Szumilański

- Otóż takiej zgody nie ma i nie będzie - dodał przewodniczący Rady Gminy Lubin.

- Gmina Lubin jest miejscem przyjaznym, zamieszkałym przez ludzi życzliwych i otwartych skłonnych do dialogu a nie do niepotrzebnych nikomu wojen. Dlatego wzywam, zanim sprawy nie zabraną za daleko, prezydenta miasta do wycofania się z pomysłów o przyłączeniu gminy Lubin do miasta Lubina oraz zaprzestania eskalowania napięcia pomiędzy samorządami i konfliktowania mieszkańców miasta z mieszkańcami gminy-mówił dalej Szumilański.

Więcej + wideo : http://www.elubin.pl/wiadomosci,9401.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Koniec z miejsko-gminną współpracą

Długotrwałe rozmowy nic nie dały, dlatego miasto zdecydowało się na ostateczne rozwiązanie – wypowiedziało gminie umowę dotyczącą współpracy obu samorządów w zakresie realizacji obowiązku szkolnego przez dzieci z obu gmin. W praktyce oznacza to, że dla dzieci wiejskich wójt będzie musiała zorganizować zastępcze gimnazjum. I to już od września tego roku.


Wczoraj wójt Irena Rogowska otrzymała pismo od prezydenta Roberta Raczyńskiego, który wypowiedział umowę zawartą 14 lat temu. W 1999 roku podpisał ją ówczesny prezydent Dariusz Milka z wójtem Wiesławem Szostakiem. Zapisy mówiły m.in. że miasto zgadza się, by dzieci z gminy wiejskiej uczęszczały do szkół podstawowych i gimnazjów w Lubinie.

Ale od tego czasu wiele się zmieniło. Okazało się, że sporo dzieci mieszkających na wsi jest zameldowanych w mieście i uczęszczają do tutejszych szkół. A to oznacza, że miasto musi dopłacać do nauki wiejskich dzieci. Dlatego prezydent zwrócił się do wójt, by ta dopłaciła powstałą różnicę.

Rozmowy trwały długo i nic nie dały. – Umowa była jedna – obejmowała zarówno podstawówki, jak gimnazja. Jak wiadomo miasto do każdej złotówki na ucznia pochodzącej z rządowej subwencji, dopłaca drugie tyle. Gmina wiejska nie dysponuje wystarczającą dla mieszkańców siecią podstawówek i nie ma gimnazjum, rozumiejąc to miasto nie robiło dotąd problemów z przyjmowaniem dzieci z gminy wiejskiej do szkół w Lubinie – tłumaczy Jacek Mamiński, rzecznik prezydenta Lubina.

– Uważamy jednak, że gmina powinna dopłacać do ucznia tyle co my. Tymczasem gmina wiejska dopłaca za swoich uczniów w naszych szkołach podstawowych mniej niż połowę tego co miasto. Oznacza to, że Lubin dofinansowuje oświatę w gminie wiejskiej. Oczywiście na to nie można się zgodzić. Wyjścia są dwa - albo gmina zgodzi się dopłacać tyle, ile Lubin do jednego ucznia, albo połączymy obie gminy i zniknie kolejny sztuczny problem – uważa rzecznik.

Wójt Rogowska nie zgodziła się na takie rozwiązania, dlatego miasto wypowiedziało umowę. A gmina musi poradzić sobie sama. Szkoły podstawowe funkcjonują też na wsiach, więc dla tych uczniów miejsce się znajdzie. Gorzej z młodzieżą, która powinna teraz rozpocząć naukę w gimnazjum. – Uczniowie, którzy uczą się już w tych szkołach, będą naukę kontynuować. Ale dla młodzieży, która we wrześniu pójdzie do pierwszej klasy gimnazjum, musimy znaleźć jakieś rozwiązanie. Prawdopodobnie trzeba będzie utworzyć gminne gimnazjum. Sytuacja jest o tyle trudna, że czasu jest niewiele, bo od września muszą rozpocząć naukę – tłumaczy Janusz Łucki, rzecznik gminy Lubin.

Jak podkreśla to prawdopodobnie jedyne możliwe rozwiązanie. – Rozmowy z miastem trwały prawie rok i nic nie dały. Musi być wola współpracy dwóch stron, a tej nie było – dodaje.

W tej sytuacji prawdopodobnie wróci temat zakupu budynku przy ulicy Księcia Ludwika I, gdzie kiedyś mieściła się szkoła budowlana, a teraz mogłoby powstać gimnazjum. Tego, który wójt chciała zakupić już dawno, ale nie uzyskała zgody rady gminy. Z tego powodu ostatnio nie uchwalono budżetu dla samorządu na 2013 rok.

źródło: http://www.lubin.pl/aktualnosci,23775,k ... praca.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Oświadczenie zastępcy wójta Gminy Lubin po wypowiedziach prezydenta Lubina
Prezydent Lubina rozpoczyna starania słowne o przejęcie terenów należących do gminy wiejskiej. I nie chodzi tu o jedną czy dwie sąsiadujące miejscowości, ale o zupełną likwidację gminy, okalającej miasto ze wszystkich stron. Sprawa wywołała duże kontrowersje. Po audycji radiowej i wypowiedziach prezydenta Lubina kontrowersji w tej sprawie jest jeszcze więcej.

Zastępca wójta Gminy Lubin, Zofia Rejdak, wydała pisemne oświadczenie w tej sprawie.

Oświadczenie

Więcej: http://elubin.pl/wiadomosci,9437.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Coraz bardziej iskrzy
25.01.2013. Radio Elka

Prezydent Lubina już w lutym ubiegłego roku poważnie interesował się planami wchłonięcia obszaru gminy wiejskiej w granice administracyjne miasta. Świadczy o tym choćby korespondencja Roberta Raczyńskiego ze służbami wojewody dolnośląskiego.

W piśmie adresowanym do wojewody prezydent Lubina oficjalnie pytał o możliwości przeprowadzenia lokalnego referendum w sprawie połączenia obu gmin. Raczyński pytał, czy takie referendum musi być zorganizowane na terenie miasta czy wystarczy jedynie podjęcie stosowanej uchwały
przez lokalny samorząd? Na dzisiejszej konferencji prasowej wójt gminy wiejskiej Irena Rogowska nie kryła oburzenia. - Prezydent miasta usiłujący przekonać opinię publiczną o swoich czystych zamiarach, niemalże krystalicznych intencjach, w sprawie włączenia gminy wiejskiej w granice miasta i jedynie ekonomicznych przesłankach za tym przemawiającymi, został zdemaskowany w piśmie, które skierował do nas wojewoda. I na podstawie tego dokumentu jasne jest, że nie był to pomysł nagły, lecz zamiar bardzo dawny zrobiony za naszymi plecami - mówiła Irena Rogowska.

Przy okazji gospodarze dzisiejszej konferencji prasowej przypomnieli, że podobnie jak w sprawie odkrywkowej kopalni węgla brunatnego, tak i w tej sprawie będą walczyć o zachowanie status quo. - Nikt nie jest za tym, żeby te gminy zostały połączone, nie było takiej zgody, nie ma i nie będzie. Prezydent nie może sobie przeprowadzić na terenie naszej gminy jakieś konsultacje społeczne w tej sprawie, to karygodne i niedopuszczalne - dodaje Jerzy Szumlański, przewodniczący Rady Gminy. (tom)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/61354/78/
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Jednogłośny sprzeciw wobec połączenia
01.02.2013. Radio Elka

Jak jeden mąż radni gminy wiejskiej Lubin opowiedzieli się przeciw połączeniu ich samorządu z miastem. Podczas ostatniej sesji przyjęli uchwałę, w której zaapelowali do prezydenta Roberta Raczyńskiego, by zrezygnował z tego pomysłu, a do wójt Ireny Rogowskiej, by za wszelką cenę broniła gminy wiejskiej.

Apel odczytał przewodniczący rady Jerzy Szumlański. - W związku z ogłoszoną publicznie przez Prezydenta Miasta Lubina wolą jednostronnej zmiany granic Miasta Lubina poprzez połączenie Gminy Lubin z Miastem Lubinem, Rada Gminy Lubin wyraża stanowczy sprzeciw wobec planów faktycznej likwidacji Gminy Lubin poprzez jej jednostronne połączenie z Miastem Lubinem. Rada Gminy Lubin zobowiązuje Wójta Gminy do podjęcia wszelkich działań, które zapobiegną likwidacji Gminy Lubin i przyczynią się do utrzymania jej jedności oraz integralności w ramach istniejących od ponad dwudziestu lat struktur administracyjnych.

Głosowanie miało formę jawną i każdy radny osobno odpowiadał na pytanie, jakie stanowisko zajmuje w tej kwestii. Przewodniczący odczytywał w kolejności alfabetycznej nazwiska radnych, a wyczytany przedstawiał swoje stanowisko. za każdym razem można było usłyszeć: - Jestem za przyjęciem uchwały.

Za przyjęciem apelu głosowała cała 15-osobowa rada. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/61441/78/
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Lubin: miasto nie chce w swoich szkołach dzieci ze wsi
Dzieci zameldowane pod Lubinem od września nie będą mogły chodzić do szkół w mieście. Gmina wiejska musi otworzyć własne gimnazjum, a młodsze dzieci przyjąć do wiejskich podstawówek. To już kolejny konflikt między obu samorządami

Miasto Lubin - jak obwarzankiem - otoczone jest terenami należącymi do gminy wiejskiej. Zdaniem urzędników lubińskiego magistratu podział na dwie gminy - miejską i wiejską - jest sztuczny i niepotrzebny.

- Większość mieszkańców podmiejskich terenów pracuje w mieście, korzystają z miejskiej komunikacji, a dzieci chodzą do miejskich szkół. Urzędy obu gmin znajdują się w odległości 500 metrów od siebie. To nieracjonalne - uważa Jacek Mamiński, rzecznik prezydenta Lubina.

O tym, że miasto chce wchłonąć gminę wiejską, pisaliśmy w "Gazecie" na początku stycznia. 74-tysięczny Lubin z roku na rok traci coraz więcej mieszkańców. Tylko w ubiegłym wymeldowało się z niego ponad 1700 osób. Wiele z nich wybudowało sobie domy pod miastem. Gmina wiejska zyskuje, bo teraz to do jej budżetu trafiają wpływy z podatków. Gmina miejska traci, więc konflikt narasta.

Jednym z jego przejawów jest zerwanie porozumienia o współpracy dotyczącej realizacji obowiązku szkolnego dzieci z obu gmin. Zawarto je kilkanaście lat temu, wyznaczając przy okazji tak zwane obwody dla szkół - dzięki temu dla wielu dzieci z gminy wiejskiej szkoły w mieście są ich obwodowymi. To racjonalne rozwiązanie, bo w wielu przypadkach dzieci formalnie należące do gminy wiejskiej mają bliżej do szkoły prowadzonej przez miasto.

Gmina wiejska dopłaca do utrzymania tych szkół 4 mln zł rocznie. Zdaniem władz miasta to mało, bo rocznie na całą oświatę wydają 145 mln zł, a uczniowie zameldowani pod miastem stanowią aż 12 proc. wszystkich.

Spór rozgorzał o te dzieci, które mieszkają na wsi, ale na potrzeby rekrutacji do szkół zostały fikcyjnie zameldowane w Lubinie. Miejscy urzędnicy wyliczyli, że jest ich 156, co rocznie kosztuje gminę 1 mln zł. Za te dzieci gmina wiejska nie chce miastu płacić.

- Nie rozumiemy ich oporu, bo dla gminy wiejskiej to nie są duże pieniądze. Jej budżet w przeliczeniu na jednego mieszkańca jest niemal dwukrotnie większy niż u nas - uważa Mamiński.

Jednak wójt Rogowska mówi, że do tych dzieci dopłacać nie będzie. - Nie mamy takiego obowiązku. Miasto nie może nam go narzucić - przekonuje.

Nic nie wskazuje na to, by gminy doszły w tej sprawie do porozumienia. Oznacza to więc, że od września gmina wiejska będzie musiała zorganizować własne gimnazjum, a dzieci ze szkół podstawowych w Lubinie przyjąć do szkół działających na wsi. Zdaniem władz miasta to niewykonalne, bo wiejska gmina nie zdąży się na to przygotować.

Rzecznik prezydenta Lubina zapewnia, że dzieci, które już uczęszczają do szkół w mieście, nikt nie będzie z nich wyrzucał. Jednak szkoły miejskie od września nie będą już przyjmować pierwszoklasistów zameldowanych na wsi.

Władze gminy już się szykują do zmiany. - Jestem po naradzie z dyrektorami szkół. Jesteśmy w stanie zapewnić naukę wszystkim dzieciom zameldowanym na terenie naszej gminy. W pięciu prowadzonych przez nas szkołach podstawowych jest dużo miejsca, klasy są kilkunastoosobowe - przekonuje wójt Rogowska.

Gmina wiejska zamierza kupić budynek w centrum Lubina i stworzyć tam gimnazjum. Nie wiadomo, czy zdąży z tym do września. Najpierw prawdopodobnie trzeba będzie pomyśleć o lokalu tymczasowym.

Cały tekst: http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,3575 ... z2JjZiyk7Y
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Niepewny los gimnazjalistów
05.02.2013. Radio Elka

Ciągle nie wiadomo, gdzie od września uczyć się będą gimnazjaliści z terenu gminy wiejskiej Lubin. Wtedy bowiem kończy się porozumienie z władzami miasta w sprawie uczęszczania uczniów do tamtejszych placówek. Ze względu na konflikt między samorządami gmina nie chce podpisywania kolejnej umowy.

Natomiast prezydent Robert Raczyński jest gotów nadal przyjmować uczniów z terenów wiejskich do miejskich szkół, ale w zamian chce, by gmina ponosiła z tego tytułu większe koszty. - Tu nie chodzi o jakieś duże pieniądze. To tylko milion z niewielkim okładem. Nie może być tak, że gmina, która ma dwukrotnie większe dochody w przeliczeniu na mieszkańca, pasożytuje na nas i nie ponosi odpowiedzialności za swoich mieszkańców - mówił na antenie Radia Elka Robert Raczyński. Prezydent
przyznał, że jest wciąż otwarty na rozmowy i wypracowanie konsensusu.

Szansy na dalszą współpracę nie widzi jednak wójt Irena Rogowska. Twierdzi, że żądanie większych pieniędzy, to kolejne działanie miasta, które ma osłabić gminę wiejską. Wójt szuka więc innego wyjścia z sytuacji. Jednym z rozwiązań jest uruchomienie własnego gimnazjum, ale na to nie godzą się radni opozycyjni. Twierdzą, że najlepszym sposobem jest porozumienie z miastem. Ich zdaniem rodzice będą szukać takich rozwiązań, by nadal wysyłać swe dzieci do szkół w mieście. - Po pierwsze niemożliwe będzie uruchomienie gimnazjum od września. Po drugie wciąż nie wiemy, ilu rodziców pośle swe dzieci do tej szkoły. Z moich informacji wynika, że będzie to 25-30 procent. Inni nadal będą wysyłać dzieci do miejskich szkół - mówiła radna Wanda Dobrzyńska. Wiele osób mieszkających na terenie gminy ma rodzinę w mieście. Możliwe więc będzie na przykład czasowe zameldowanie dziecka w Lubinie, przez co nadal będzie mogło chodzić do miejskich gimnazjów.

Wójt Rogowska szuka innych rozwiązań. W najbliższych dniach gminę ma odwiedzić przedstawiciel kuratorium, który zbada sytuację i oceni możliwości samorządu. Rogowska zapewnia, że we wrześniu wszystkie dzieci pójdą do szkoły. - Miałam wiele telefonów od szefów innych gmin z propozycją, że przyjmą nasze dzieci do swych szkół. Nie planuję jednak porozumienia z inną gminą. Zapewnienie edukacji jest naszym obowiązkiem i sami się z niego wywiążemy. Na początku lutego będziemy gościć kuratora, któremu przedstawimy nasze plany i warianty. Ocenimy, co będzie najlepsze dla dzieci - przyznała wójt.

Do końca lutego gmina musi podjąć uchwałę o sieci szkół na kolejny rok szkolny. Do tego czasu rada wraz z wójtem muszą ustalić, czy otwierać własne gimnazjum, czy wznowić rozmowy z prezydentem Lubina. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/61503/78/
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Borys o łączeniu
Niedawno starosta lubiński Adam Myrda stwierdził, że Piotr Borys zawsze rozpętuje zamieszanie, a potem ucieka do Brukseli. Europoseł znowu pojawił się w Lubinie. Wraz z dawno niewidzianym Markiem Wojnarowskim oraz innymi członkami PO zwołał specjalną konferencję, by przedstawić swoją opinię na temat pomysłu włączenia gminy wiejskiej Lubin do miasta.

– To absurdalna i niepotrzebna wojna – mówi Borys o sytuacji, jaką projekt prezydenta Lubina Roberta Raczyńskiego wywołał w gminie. – Można mówić o połączeniu, ale w przyszłości, jeśli będzie zgoda samorządów i społeczeństwa.

– Ten konflikt z gminą jest sztuczny i bezsensowny, nie doprowadzi do niczego dobrego. Na pewno nie dojdzie do połączenia i prezydent dobrze o tym wie – wtóruje mu Marek Wojnarowski.

Piotr Borys chce, aby w mieście i gminie powstały specjalne komisje, które wypracowałyby system współpracy. Zapewnia też o własnym zaangażowaniu w prace takich komisji, jeśli powstaną.

– Złożę wniosek o powołanie komisji w radzie miejskiej – mówi radny Krzysztof Olszowiak. – Ale takie komisje powinny powstać także w gminie wiejskiej Lubin, Ścinawie czy Rudnej. Byśmy w przyszłości mogli pozyskiwać wspólnie środki z Unii Europejskiej.

Przedstawiciele PO chcą też przeprowadzić konsultacje społeczne w gminie i w mieście na temat połączenia obu samorządów. Okazuje się, że zamieszanie jest przedwczesne, bo prezydent Raczyński na razie przedstawił publicznie jedynie swój pomysł. I teraz chce przede wszystkim o nim rozmawiać.

– Ten rok chcemy poświęcić na uświadamianie mieszkańców, co do pomysłu połączenia samorządów. Chcemy, aby sami mieszkańcy byli do tego przekonani. Już wiosną planujemy konferencję otwartą dla wszystkich, na której będziemy gościć między innymi Duńczyków, którym takie łączenie wyszło na dobre – mówi Jacek Mamiński, rzecznik prezydenta Roberta Raczyńskiego.

Prezydent planował złożyć wniosek odnośnie połączenia do ministerstwa w marcu tego roku, ale niedawno spotkał się z Magdaleną Młochowską z Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji, która przekonała go, że warto poczekać z wnioskiem do przyszłego roku.

– Ministerstwo chce przeforsować takie zmiany w ustawie, żeby jeszcze bardziej zachęcić gminy do łączenia się, aby miały z tego duże korzyści finansowe. Według obecnie obowiązujących przepisów, na połączeniu nasze samorządy zyskałyby 20 milionów złotych rocznie – dodaje Mamiński. – Dobrym pomysłem byłoby przeprowadzenie połączenia przy okazji wyborów samorządowych.

źródło: http://www.lubin.pl/aktualnosci,24030,b ... zeniu.html

===========================================

A eLubin.pl jak zwykle, sami sobie wymyślają wyimaginowane pytania od czytelników i sami sobie na nie odpowiadają, wg własnej interpretacji

czytaj: http://www.elubin.pl/wiadomosci,9522.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Lubin: Połączenie gmin wstrzymane
W tym roku prezydent Lubina nie złoży wniosku o przyłączenie do miasta gminy wiejskiej Lubin - mówi Jacek Mamiński, rzecznik prezydenta.

Ale taki wniosek może być złożony w przyszłym roku. Decyzję taką Robert Raczyński podjął po rozmowie w Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji. W tym czasie mają się odbywać spotkania z mieszkańcami, także gminy wiejskiej, by przekonać ich, że połączenie jest dobrym rozwiązaniem. Na 18 kwietnia miasto zaplanowało konferencję otwartą pod hasłem „Połączmy siły". Mają w niej wziąć udział przedstawiciele MAiC oraz samorządowcy z Danii, gdzie w 2007 roku przeprowadzono reformę: z 275 małych gmin utworzono 98 większych.

źródło: http://lubin.naszemiasto.pl/artykul/172 ... 7e23,1,3,8
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Po połączeniu mają mieć wyższe dochody
14.02.2013. Radio Elka

Połączenie miasta z gminą wiejską przyniesie korzyści finansowe – po raz kolejny przekonuje prezydent Lubina Robert Raczyński. Ma to potwierdzać korespondencja z Ministerstwem Administracji i Cyfryzacji. Według wyliczeń po konsolidacji nowy samorząd zyskałby około 20 mln zł rocznie.

- Spotkaliśmy się z wieloma wątpliwościami co do korzyści finansowych związanych z połączeniem. Czasami podawano, że są to tylko wirtualne pieniądze. Są to jednak realne pieniądze, co potwierdziła nam podsekretarz stanu w ministerstwie - mówi Jacek Mamiński, rzecznik prezydenta. Na dowód rzecznik przedstawia fragment pisma: „zachęta finansowa pozostałaby na niezmienionym poziomie 5 p.p. wzrostu wpływu z PIT, co przełożyłoby się na wzrost dochodów o blisko 11 mln zł rocznie (bazując na dochodach w 2011 r.)”. Pismo o takiej treści dotarło do urzędu miejskiego w zeszłym tygodniu.

11 mln złotych w formie zachęty, to tylko cześć oszczędności, jakie ma przynieść połączenie. Dodatkowe pieniądze zostałyby w budżecie po likwidacji jednego z urzędów. Zdaniem władz miejskich najlepiej byłoby zamknąć urząd gminy. - Koszt administracji w gminie wiejskiej stanowi prawie 14 procent budżetu, a w gminie miejskiej tylko 7 procent. Z tych danych wynika, który urząd jest tańszy, więc powinien być zlikwidowany - mówi rzecznik.

Kolejną korzyścią byłoby zwolnienie z płacenia przez gminę wiejską tak zwanego janosikowego. Teraz jest to kwota około 2 mln zł rocznie. - Wszystko to daje łącznie 20 mln zł w skali roku. Prezydent nie jest zainteresowany tymi pieniędzmi dla miasta, ale chce je pozostawić na terenach wiejskich - przyznaje J. Mamiński.

Przypomnijmy, pomysł połączenia samorządów prezydent przedstawił już wiele miesięcy temu. Nie godzą się jednak na to władze gminy wiejskiej. Podkreślają, że zbyt wiele dzieli i różni obie gminy, by łączyć je w jedną. Nie są przekonani też co do wysokości oszczędności finansowych. Ich zdaniem prezydent chce kosztem mieszkańców wsi wzmocnić budżet miasta. Mówi Bogdan Terefelko, radny gminy Lubin. - Prezydent nabrał kredytów na co prawda potrzebne inwestycje, takie jak obwodnica i hala sportowa, ale chyba przeholował. Widać, że teraz tonący brzytwy się chwyta - komentował na jednej z sesji rady gminy wiejskiej B. Terefelko. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/61666/78/
Obrazek
Bywalec
Bywalec
Posty: 240
Rejestracja: 02 kwie 2006, 14:34
Kontakt:
Bywalec
Bywalec

Post autor: mancini »

Poprawcie mnie jeśli się mylę, ale:
gmina wiejska - budżet około 50 mln z czego 14% to utrzymanie gminy czyli 7 mln
gmina miejska - budżet około 294 mln z czego 7% to utrzymanie gminy czyli 20,5 mln

Czyli niech wiejska przejmie miejska i zwolni Raczyńskiego i resztę jego kolegów i co 4 lata będziemy mieć nową halę lub obwodnicę ;)
odpowiedz

Informacje

  Google [Bot]  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM