Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D
Ślub

Post autor: NEVIL »

Śluby w kościele to przeżytek. Ma być tanio i szybko...
(...) Dlaczego młodzi rezygnują ze ślubu w kościele? Często argumentują, że koszty takiej ceremonii są zbyt duże. Ich zdaniem ślub cywilny jest po prostu sporo tańszy.

- Rok temu zawarłem ślub cywilny. Dlaczego nie kościelny? A po co pchać się w koszty i robić imprezę dla rodziny, z którą widzę się raz, dwa razy w roku? Oszczędzone pieniądze poszły na wyposażenie mieszkania - wyjaśnia Kacper Stanisławski z Lubina. (...)

Więcej: http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/ ... ,id,t.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Teoria więzi: powiedz, jacy byli twoi rodzice, a dowiesz się, jaki będzie twój związek?
Obrazek
Zachowujesz dystans i trudno ci się zbliżyć do partnera, a może wciąż odczuwasz brak akceptacji ze strony partnera? Psychologowie wskazują, że to, jaką postawę przyjmujemy zależy w dużej mierze od stylu przywiązania, który wykształca się bardzo wcześnie.

W dzieciństwie kształtuje się charakter, sposób postępowania, ale także wzory relacji. Ten wyuczony pierwszy schemat więzi utrwala się i kształtuje związki, które tworzymy w dorosłym życiu. Psycholodzy nazywają go stylem przywiązania. Jak to działa?

Jaki jest twój styl przywiązania?

Z badań wynika, że większość z nas (55 proc) charakteryzuje się ufnym stylem przywiązania, czyli odczuwa poczucie bezpieczeństwa w relacji, nie martwi się, że zostanie porzucona, nie obawia się zbliżenia emocjonalnego do drugiej osoby. Niestety nie wszyscy są takimi szczęściarzami.

Co czwarta osoba (25 proc.) przejawia styl unikający: boi się uzależnienia od innych i zachowuje dystans, czuje się niekomfortowo, gdy ktoś zbytnio się do niej zbliża.

Jedną piątą osób cechuje styl lękowo-ambiwalentny. Taki wzorzec sprawia, że z jednej strony chcemy zbliżyć się do drugiej osoby, z drugiej jednak czujemy, że nie dostajemy takiego uczucia, jakiego byśmy oczekiwali. Może towarzyszyć temu obawa, że partner nie kocha lub może porzucić.

Wzory relacji wyssane z mlekiem matki

Powyższych wzorców, jak twierdzą psycholodzy, uczymy się już we wczesnym dzieciństwie. A ponieważ pierwszymi bliskimi osobami, którzy stają na naszej drodze, są rodzice, to zazwyczaj oni pokazują nam sposób na bycie w relacji z drugim człowiekiem. Szczególnie podkreśla się rolę matki, jej gotowość do zapewnienia stabilnego bezpiecznego świata opartego na zasadach z jednej strony i miłości - z drugiej.

Style wychowawcze oparte bądź na nadmiernym obwarowaniu zasadami przy braku empatii, bądź na nadmiernej trosce przy braku zasad poczucia bezpieczeństwa i miłości utrudniają dziecku uzyskanie poczucia kompetencji, świadomości, że sam sobie poradzę lub że bliskość jest dobra.


Spadek na całe życie

Lata mijają, wchodzimy w dorosłe życie, ale wzory relacji wciąż w nas tkwią. I jak pokazują badania przekładają się na związki partnerskie, które tworzymy oraz satysfakcję z nich odczuwaną. Największe zadowolenie relacjonują, co nie dziwi, osoby o ufnym stylu przywiązania. Poczucie bezpieczeństwa wyniesione z domu to bezcenny skarb. Stwarza on największe prawdopodobieństwo stworzenia trwałego związku.

Osoby o stylu lękowym mogą bardziej intensywnie doświadczać zazdrości, reagować gwałtowniej na każdy objaw dezaprobaty lub potencjonalnego zagrożenia . To z kolei może dawać partnerowi poczucie osaczenia, a czasem wręcz prowadzić do rozstania.

Na wahadle bliskości: partner za bardzo się zbliża, partner za bardzo się oddala

Jak być w związku i nie utracić swojej niezależności, poczucia odrębności od drugiej osoby, a z drugiej strony potrafić zbliżyć się i uzyskać akceptację i miłość? To dwa bieguny, po środku których leży rozwiązanie optymalne. Uchwycenie tego środka bywa trudne.

Dr Sharon Dekel z Uniwersytetu Tel Awiwu i prof. Barry Farber z Uniwersytetu Columbia przeprowadzili badania wśród osób w wieku od 22 do 28 lat. Ponad 22 proc. badanych unikało zobowiązań, wykazywało obawy przed intymnością, niechęć do dzielenia się z partnerem lub uważało partnera za zbyt absorbującego. Analiza kwestionariuszy wykazała, że grupa ta była mniej zadowolona z jakości swoich relacji z partnerami niż osoby, które dążyły do zapewnienia sobie bezpieczeństwa w związku.

Teoria więzi a zachowania unikające

Teoria więzi mówi o tym, że zachowanie rodziców na wczesnym etapie rozwoju dziecka ma wpływ na kształtowanie się jego relacji z innymi ludźmi w przyszłości. Jeżeli więc rodzice nie poświęcają dziecku wystarczająco dużo uwagi lub są zbyt natrętni, istnieje duże prawdopodobieństwo, że jako osoba dorosła będzie bardziej skłonne do zachowań unikających - mówią naukowcy.

Model dziecko- rodzic

W dorosłym życiu tych osób pojawia się potrzeba zaspokojenia emocjonalnych potrzeb z dzieciństwa, dlatego w związkach często spotykany jest tu model "dziecko-rodzic". Osoby reprezentujące styl unikający potrzebują kogoś, kto je doceni, w pełni zaakceptuje, będzie w stanie cały czas odpowiadać na ich potrzeby i nie będzie przy tym marudził czy zaplątywał się we własne problemy. Unikanie uzależnienia od partnera jest też mechanizmem obronnym - wyjaśnia dr Dekel.

Zrozumienie potrzeb tych osób jest dla psychologów istotne, gdyż są one mniej szczęśliwe i chorują częściej niż osoby czujące się w związkach bezpiecznie - dodaje badaczka

Skazani na schedę z dzieciństwa?

Czy jeśli nie nauczyłeś się ufności do drugiej osoby już za młodu, twoje związki zawsze będą miały jakiś feler, a ty jesteś skazany na zazdrość i strach przed porzuceniem bądź strach przed nadmiernym zbliżeniem?

Z badań wynika, że 7 na 10 osób, czyli większość, powiela schemat z wczesnego dzieciństwa. Oznacza to też z drugiej strony, że 30 proc. tego nie robi. Trudne wydarzenia życiowe, tj. rozwód rodziców lub śmierć jednego z nich zwiększa ten odsetek. Doświadczenia psychoterapeutyczne mogą także pomagać przepracowywać wyuczone wzory relacji.

źródło: http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,1058 ... z.html#Cuk
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Pieniądze w prezencie ślubnym, czyli ile daje się w kopercie
Obrazek
Zaproszono nas na ślub oraz wesele. Decydujemy się na wręczenie w prezencie parze młodej pieniędzy. Ile dać w kopercie, aby nie być posądzonym o skąpstwo – 200, 300, 500, a może 1000 zł?

Odpowiedzi poszukaliśmy w najbardziej demokratycznej przestrzeni, czyli w internecie. I odkryliśmy, że „dawaniem” rządzi nie tylko obyczaj i plotka, ale całkiem logiczne reguły i zasady. Oto one, wraz ze stawkami.

Zasada pierwsza – na ile mnie stać


Zasadą dominującą na forach internetowych jest zasada – dajesz, na ile cię stać. Najczęściej wymieniana jest kwota 200 - 300 zł od pary. Tyle, że internauci biorą pod uwagę ważną rzecz - koszty dojazdu.

Jak pisze frycia.1987 z portalu Kafeteria.pl: niech każdy daje tyle, na ile go stać, a jeśli chodzi, ile wypada, to myślę - od osoby, znajomi od 100 - 300 nie więcej, rodzina od 150 - 300.

frycia.1987 bierze pod uwagę własne koszty i pisze: Ja też idę na wesele za tydzień do kuzyna i sama podróż wyjdzie ok. 300 zł, tam i z powrotem jest ok. 900 km, nocleg mamy zapewniony i koszt pokoju 2 osobowego ok. 215 zł , mnie nie stać, aby dać nie wiadomo ile, więc dajemy 400 - 500 zł.

Więcej: http://serwisy.gazetaprawna.pl/finanse- ... ercie.html
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  Bing [Bot]  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM