44444 forum LUBIN.pl • Cukierki z robakami
Strona 1 z 1

Cukierki z robakami

: 24 lis 2012, 17:12
autor: NEVIL
Cukierki z robakami
24.11.2012. Radio Elka

Patrz, co jesz – mówi lubinianka, która miała okazję kupić w jednym z osiedlowych sklepów cukierki pełne robaków. Słodycze miały trafić do szpitala, do chorej córki. Producent przyjął zgłoszenie, ale jest pewien, że przyczyną niezdatności produktu do spożycia jest jego złe przechowywanie.


Rzadko kiedy rozwijając słodycze z kolorowych papierków zaglądamy do środka. Jak się okazuje, powinniśmy, bo nie wiadomo, co może się trafić. Pechowe cukierki zakupiono w jednym ze sklepów na lubińskim Ustroniu. - Całe szczęście otworzyłam je ja. Zobaczyłam co się na nich dzieje. Było tam kupę jaj i pełzających robali. Niestety pani
stwierdziła, że to nie jest ich wina i zwaliła wszystko na przedsiębiorców lubińskich. Pani technolog z tej firmy stwierdziła, że ona ma już dosyć telefonów od indywidualnych klientów, którzy wydzwaniają w sprawie robaków w cukierkach. Moim zdaniem dzieje się to na terenie całej Polski - mówi lubinianka.

Producent, chcąc sprawdzić zaistniałą sytuację, potrzebuje numer partii danego towaru i dokładny adres sklepu. Nierzadko bowiem przyczyną zarobaczenia słodyczy jest ich złe przechowywanie. - Często tak się dzieje, że zarzuty dotyczące jakości cukierków zaczyna się odrzucać na poziomie sklepu. Bo bywa, że są nieodpowiednie temperatury, nie ma przeprowadzonych zabiegów dezynfekcji, szczególnie w małych sklepach. Pojedyncze sygnały zawsze jesienią się zdarzają i zawsze jest to niestety wina sklepów, gdzie towary są składowane razem, z jakąś kaszą, mąką, jakimiś pestkami słonecznika, dyni. Są to przeważnie sklepy ogólnospożywcze - wyjaśnia Marzena Chmielewska, technolog z firmy produkującej pechowe słodycze.

Towar w tym sklepie już wkrótce zostanie sprawdzony. Jedno jest pewne - nie ma co ryzykować i zajadać słodyczy po ciemku lub nie patrząc, co kryje się pod kolorowym papierkiem. Przez przypadek bowiem można trafić na dodatkową porcję białka, które skądś przypełzło. Do tematu powrócimy. (mm)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/60387/78/