Jak zepsuć Sieć
Kataklizmy naturalne, działania hakerów i terrorystów mogłyby doprowadzić do zagłady internetu. Jednak tylko wtedy, jeśli cały nasz świat umarłby wraz z nim. Czy Sieć da się zepsuć na dobre? Szukamy odpowiedzi na to pytanie.Nie trzeba wcale wielkiego kataklizmu, aby internet zaczął szwankować. Do awarii w różnych miejscach globu dochodzi notorycznie. Czasami surfować nie może kilka osiedli, czasami miasto, państwo, czasami pół kontynentu. Ale nawet wtedy sieć odradza się. Albo za sprawą swoich właściwości - pakiety zawsze szukają drogi do celu i nie chcą umierać. Albo za sprawą ludzkiej ingerencji, która ciszy w eterze nie znosi. Internet jest wszakże „siecią sieci” - niezależne byty połączone ze sobą w jeden organizm mogą funkcjonować pomimo strat w infrastrukturze. Internet zabiłoby jedno: jej całkowite zniszczenie.
Sposób Pierwszy: Zniszczyć infrastrukturę
A to nie takie łatwe. Jednocześnie musiałoby się zdarzyć kilka niewyobrażalnych rzeczy. Po pierwsze trzeba by fizycznie poprzecinać kable światłowodowe. Bo choć producenci „zabawek” kuszą nas wizją bezprzewodowego „Full HD” Internet opiera się na oplatającej świat sieci światłowodów.
Trzeba by było więc je poprzecinać - jednocześnie w kilku newralgicznych miejscach. Są one dobrze znane i oznaczone na mapach. „Wystarczy” więc udać się na plaże w pobliżu Long Island, Manahawkin, Tuckerton, znaleźć przewód, użyć gigantycznego przecinaka i...Skype w Europie nie działa, „ćwierknięcia” z Azji nie mają którędy dotrzeć do USA, nie wyślesz e-maila do przyjaciela zza oceanu.
Więcej: http://technologie.gazeta.pl/internet/1 ... _Siec.html


