Wybory na Ukrainie
: 07 lis 2012, 12:20
Przecież nieważne jest, kto jak oddał głos. Ważne jest to, kto je liczy... 
============================================================
Mieszkaniec Gostynia Marcin Krawiec był jednym z ponad dwustu obserwatorów z Polski, którzy czuwali nad prawidłowym przebiegiem wyborów parlamentarnych na Ukrainie. W komisji wyborczej okręgu miasta Brovary niedaleko Kijowa, nie zauważył żadnych nieprawidłowości. Wyczuwalne było jednak duże napięcie i nerwowość.
Możliwość obserwowania wyborów na Ukrainie zaproponowała jedna z organizacji kresowych. Marcin Krawiec skorzystał z propozycji i 28 października był jednym z ponad dwustu polskich obserwatorów, biorących udział w wyborach. Zanim obserwatorzy pojawili się w komisjach wyborczych, przeszli szkolenie i otrzymali identyfikatory. Gostyniak, nie jeden raz był członkiem komisji wyborczej w Polsce, po raz pierwszyjednak mógł obserwować wybory za granicą. Skierowano go do komisji wyborczej okręgu miasta Brovary niedaleko Kijowa. Pierwszym zaskoczeniem była ilość członków komisji wyborczej, która liczyła aż 15 osób. Nad prawidłowym przebiegiem głosowań czuwało również kilkunastu obserwatorów tzw. mężów zaufania, czyli przedstawicieli partii, głównie opozycyjnych, do tego obserwatorzy z różnych krajów, w tym z Polski.
- Byłem jedynym obserwatorem Polakiem w tej komisji - przyznaje Marcin Krawiec - Pojawiali się Kanadyjczycy i obserwatorzy z krajów bałkańskich. Moją rolą było przyglądanie się, czy nie dochodzi do żadnych nadużyć w komisji, osobiście nie zauważyłem niczego niepokojącego, ale co się dalej działo z protokołami nie jestem w stanie powiedzieć, a z relacji medialnych dochodzą sygnały, że mogło dojść do pewnych naruszeń - przyznaje Krawiec.
W opinii mieszkańców Ukrainy, z którymi rozmawiał Marcin Krawiec wynika, że nadużycia zdarzają się najczęściej przed i po wyborach. Takie też były komunikaty w międzynarodowych mediach. - Ta kultura polityczna na Ukrainie jest inna niż w naszym kraju, wybory przebiegają w bardziej napiętej atmosferze, relacje między członkami komisji są bardzo nerwowe, widać było, że osobom z opozycji bardzo zależało na rzetelnym przeprowadzeniu wyborów, bo nie miały zaufania do tego, co się będzie działo później - podsumowuje Krawiec. Według wstępnych wyników zwycięstwo w wyborach parlamentarnych odniosła Partia Regionów prezydenta Wiktora Janukowycza. Ugrupowania opozycyjne, Batkiwszczyna Tymoszenko i partia Udar boksera Witalija Kliczki, znalazły się na kolejnych miejscach.
źródło: http://elka.pl/content/view/60811/78/
============================================================
Obserwował wybory na Ukrainie
07.11.2012. Radio Elka Mieszkaniec Gostynia Marcin Krawiec był jednym z ponad dwustu obserwatorów z Polski, którzy czuwali nad prawidłowym przebiegiem wyborów parlamentarnych na Ukrainie. W komisji wyborczej okręgu miasta Brovary niedaleko Kijowa, nie zauważył żadnych nieprawidłowości. Wyczuwalne było jednak duże napięcie i nerwowość.
Możliwość obserwowania wyborów na Ukrainie zaproponowała jedna z organizacji kresowych. Marcin Krawiec skorzystał z propozycji i 28 października był jednym z ponad dwustu polskich obserwatorów, biorących udział w wyborach. Zanim obserwatorzy pojawili się w komisjach wyborczych, przeszli szkolenie i otrzymali identyfikatory. Gostyniak, nie jeden raz był członkiem komisji wyborczej w Polsce, po raz pierwszyjednak mógł obserwować wybory za granicą. Skierowano go do komisji wyborczej okręgu miasta Brovary niedaleko Kijowa. Pierwszym zaskoczeniem była ilość członków komisji wyborczej, która liczyła aż 15 osób. Nad prawidłowym przebiegiem głosowań czuwało również kilkunastu obserwatorów tzw. mężów zaufania, czyli przedstawicieli partii, głównie opozycyjnych, do tego obserwatorzy z różnych krajów, w tym z Polski.
- Byłem jedynym obserwatorem Polakiem w tej komisji - przyznaje Marcin Krawiec - Pojawiali się Kanadyjczycy i obserwatorzy z krajów bałkańskich. Moją rolą było przyglądanie się, czy nie dochodzi do żadnych nadużyć w komisji, osobiście nie zauważyłem niczego niepokojącego, ale co się dalej działo z protokołami nie jestem w stanie powiedzieć, a z relacji medialnych dochodzą sygnały, że mogło dojść do pewnych naruszeń - przyznaje Krawiec.
W opinii mieszkańców Ukrainy, z którymi rozmawiał Marcin Krawiec wynika, że nadużycia zdarzają się najczęściej przed i po wyborach. Takie też były komunikaty w międzynarodowych mediach. - Ta kultura polityczna na Ukrainie jest inna niż w naszym kraju, wybory przebiegają w bardziej napiętej atmosferze, relacje między członkami komisji są bardzo nerwowe, widać było, że osobom z opozycji bardzo zależało na rzetelnym przeprowadzeniu wyborów, bo nie miały zaufania do tego, co się będzie działo później - podsumowuje Krawiec. Według wstępnych wyników zwycięstwo w wyborach parlamentarnych odniosła Partia Regionów prezydenta Wiktora Janukowycza. Ugrupowania opozycyjne, Batkiwszczyna Tymoszenko i partia Udar boksera Witalija Kliczki, znalazły się na kolejnych miejscach.
źródło: http://elka.pl/content/view/60811/78/