forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Nasze miasto - Lubin » Hydepark » Kredyt Poprzedni temat :: Następny temat
Kredyt
Autor Wiadomość
Nikola
Nowy(a) na forum


Wiek: 40
Dołączyła: 17 Gru 2014
Posty: 29
Skąd: Lubin
Wysłany: Czw Paź 03, 2019 19:45

Przed założeniem mojej firmy zwróciłem się do specjalistów https://www.expander.pl/dla-firm/kredyty-dla-firm/ i od 3 lat wszystko działa, jak należy

Podpis użytkownika:
   
kociszcze
Stały bywalec


Dołączył: 09 Cze 2016
Posty: 317
Wysłany: Pon Paź 21, 2019 06:46

A jeśli potrzebujecie kredytu konsolidacyjnego, to ten artykuł http://kredyt-konsolidacy...ajlepiej-wziac/ radzi, gdzie najlepiej go wziąć.

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 16047
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Lis 09, 2019 13:38

Frankowicze szturmują kancelarie. Jakie mają szanse?




Kancelarie są oblegane przez klientów, którzy po uwierzyli, że z bankami da się wygrać. Pokazujemy, jak mogą dochodzić swoich roszczeń i ile to kosztuje.

- Z dnia na dzień do naszej kancelarii coraz częściej dzwonią frankowicze i pytają na jakich zasadach mogą dochodzić swoich praw przed sądem. Po wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej można mówić o prawdziwej fali zainteresowania naszymi usługami – mówi Agnieszka Sobczyk radca prawny z K&L LEGAL Granat i Wspólnicy Sp.k. To jedna z co najmniej kilkunastu wrocławskich kancelarii prawnych specjalizujących się w obsłudze spraw frankowiczów. Część z nich rekomendowana jest zresztą przez stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu.

- Po tym co się stało w Luksemburgu przed ponad miesiącem dało ludziom wiarę w to, że mogą podjąć walkę z bankami, a co ważniejsze nasze sądy dostały czytelną instrukcję, jak postępować w tych sprawach – mówi Arkadiusz Szcześniak, prezes stowarzyszenia SBB.

Więcej: https://gazetawroclawska.pl/frankowicze-ruszyli-do-kancelarii-prawnych-moga-walczyc-z-bankami-na-kilka-sposobow/ga/c1-14567443/zd/39901977

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 16047
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Sty 15, 2020 14:54

Komentarze:
~nie_kredytom-


mój dziadek mawiał: "pamiętaj wnusiu, że pożyczasz cudze, a oddajesz swoje" i "jak nie stać Cię na kupienie czegoś za gotówkę, to tym bardziej nie stać cię na kupienie tego za pożyczone" staram się pamiętać o tym. A "frankowiczów" nie żałuję gdyż sądzę, że jeżeli frank kosztowałby dzisiaj 1,5 PLN, to śmiali by się do rozpuku i chełpili jacy to oni byli mądrzy.. z pewnością żaden z nich nie wzywałby do urealnienia (przeliczenia franka nie po 15 a po 2,5 PLN) kursu franka, czy przewalutowania, tak aby ich kredyty finalnie były porównywalne do złotówkowych. Chcieli być cwani - nie wyszło - ot co. Większość z "frankowiczów" to ludzie dobrze wykształceni i nie przemawia do mnie twierdzenie, że nie byli świadomi ryzyka
---------------------------------
~Mietek-


Dwa lata wcześniej rozpocząłem budowę domu pod miastem na wsi . Kupiłem okazyjnie działkę wiedząc że w planach gminy za kilka lat będzie droga asfaltowa i wodociąg oraz gaz Śmiali się kolesie z pracy że będę stawiał go 10 lat bo nie chciałem jak oni brać kredytu. Jak kolesie tak i koleżanki w euforii brali kredyty na mieszkania jak mieszkanie to i mebelki i samochodzik by się przydał. Mieszkanka były na rynku od tzw ręki a było w czym wybierać a 80 metrów było normą bo każdy musiał pochwalić się APARTAMENTEM z dużym holem w środku i klitkami pokoikami oraz "ogrodem zimowym" czyli balkonem za który płacili extra . I nagle zawał serca. Krach. I lament . I zwolnienia z roboty . A ja dom skończyłem stawiać w trzy lata. Dzisiaj śpię spokojnie oni no cóż , kilku nie dożyło , reszta z długami po uszy większość po rozwodach.
====================================
"Banksterzy": Wstrząsający film, którego boją się banki



15 stycznia mija pięć lat od tzw. "czarnego czwartku" - dnia, który wstrząsnął rynkiem walutowym i dramatycznie wpłynął na życie tysięcy Polaków, posiadających kredyt we frankach szwajcarskich. To właśnie tego dnia szwajcarski bank centralny podjął decyzję o uwolnieniu kursu franka wobec euro, co w praktyce oznaczało gwałtowny wzrost rat kredytowych. Wspomnienia tamtych wydarzeń przywołują "Banksterzy" - pierwsza w historii krajowego kina produkcja, ukazująca kulisy największej afery finansowej III RP, której dramatyczne konsekwencje odczuwa do dziś ponad 750 tysięcy polskich rodzin.





Wyreżyserowany przez Marcina Ziębińskiego ("Dublerzy") film, pokaże zarówno międzynarodowe mechanizmy, które doprowadziły do wprowadzenia toksycznych pożyczek we frankach, jak również drobiazgowo zaplanowane manipulacje banków, zachęcających klientów do korzystania ze szkodliwych usług.


Pełen napięcia, emocji i ludzkich dramatów obraz został zainspirowany prawdziwymi historiami osób, które wpadły w pułapkę kredytów w obcej walucie. Jego konsultantami merytorycznymi byli dawni pracownicy banków, a także specjaliści od rynku kapitałowego w Polsce oraz członkowie stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu.


Karolina (Katarzyna Zawadzka) pracuje w banku, jest energiczna, pewna siebie, przebojowa. Kiedy w jej ręce wpada najnowszy produkt walutowy - kredyt we frankach szwajcarskich, kobieta otrzymuje wielką szansę, żeby się wykazać. Mając pełne przyzwolenie szefa - Adama (Tomasz Karolak), bez skrupułów zaczyna namawiać klientów na najbardziej ryzykowne i niekorzystne inwestycje. Jan (Jan Frycz) jest szarą eminencją krajowej finansjery. W swoim telefonie ma kontakty do prezesów największych banków w Polsce. Jego cyniczne pomysły i decyzje, z dnia na dzień, wpływają na gospodarkę i losy setek tysięcy osób.


Takich jak Artur (Rafał Zawierucha) - ambitny szef firmy IT, który, by rozwijać działalność, decyduje się na opcje walutowe. Jego wspólnikiem jest Mateusz (Antoni Królikowski), który marzy o niezależności, własnym lokum i upragnionej wyprowadzce od teściów. Choć młode małżeństwo pozostaje nieufne wobec proponowanych przez banki rozwiązań, to przyparte do muru daje się wciągnąć w finansową pułapkę. Wkrótce losy bohaterów po obu stronach barykady splotą się w pętli wstrząsających wydarzeń, których przebieg ujawni szokujący mechanizm manipulacji, żerujących na potrzebach i emocjach, ale też bezwzględną i bezduszną siłę systemu bankowego. A gdy skończą się wszystkie racjonalne rozwiązania, bohaterom pozostaną już tylko najbardziej dramatyczne wybory.


"Banksterzy" to opowieść o systemie bankowym, o mechanizmach jego funkcjonowania, które nigdy nie ujrzały światła dziennego, generujących zdarzenia mające wpływ bezpośrednio lub pośrednio na życie codzienne milionów ludzi.


To także rzecz o instytucji zaufania publicznego, która perfidnie, świadomie i konsekwentnie nadużywała tego zaufania  w stosunku do swoich klientów, o totalnej bezsilności i inercji systemu nadzoru bankowego i struktur państwa, które winny dawać gwarancję stabilności i bezpieczeństwa także finansowego obywatelom, o bezwzględnych działaniach w imię partykularnych interesów zwalczających się ugrupowań politycznych. Ale ta opowieść jest przede wszystkim o ludziach, ich namiętnościach, dążeniach, marzeniach i o pieniądzu, który jest tu siłą sprawczą, wartością samą w sobie i środkiem do osiągnięcia celu.


źródło:  https://film.interia.pl/wiadomosci/news-banksterzy-wstrzasajacy-film-ktorego-boja-sie-banki,nId,4260651#iwa_source=worthsee

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 16047
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Sty 17, 2020 20:43



Jesteśmy zadłużeni po uszy i się tego nie wstydzimy. "Kto by się przejmował głupotami"


Oficjalnie, gdy ktoś pyta, niemal wszyscy deklarujemy, że długi należy spłacać. A gdy nikt nie pyta, dopiero wtedy moralność dostaje w kość. Dług przestaje być powodem do wstydu. Dominują postawy "jakoś to będzie" albo "kto by się przejmował głupotami".

„Wszyscy ludzie są moralni. Tylko ich bliźni nie są” - pisał John Steinbeck w swoim dziele „Zima naszej goryczy”. Choć cytat liczy ponad pół wieku, pełne odzwierciedlenie znajduje w dzisiejszej Polsce, o czym świadczą dane instytucji badających zadłużenie.

Najpierw wersja oficjalna

Oficjalnie 94 proc. Polaków uważa, że spłacanie finansowych zobowiązań jest naszą moralną powinnością. Jednak ta moralność ma dwie strony. Bowiem paradoksalnie w tym samym czasie większość z nas nie widzi nic nieetycznego w pracy na czarno w celu uniknięcia ściągania z pensji nieopłaconych należności (57,5 proc.), w przepisywaniu majątku na rodzinę, by umknąć wierzycielom (52,8 proc.) czy zatajaniu informacji, które mogłyby uniemożliwić wzięcie kredytu (48 proc.).

To wyniki sondażu przeprowadzonego przez Związek Przedsiębiorstw Finansowych, który od czterech lat bada moralność finansową Polaków. Nie lepszy obraz stereotypowego, zadłużonego Kowalskiego malują dane Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor.

Okazuje się, że w pierwszym kwartale 2019 roku zaległości Polaków w spłacaniu zobowiązań wynosiły już ponad 76 mld złotych. To oznacza, że wystarczyły zaledwie cztery lata, by wzrosły one aż o 66 proc.

Jednocześnie aż 38 proc. z zadłużonych, którzy spóźniają się z opłacaniem rat, nie odczuwa z tego powodu zażenowania i nie przejmuje się skumulowanymi zadłużeniami. Tę grupę można podzielić na dwa typy - ludzi, którzy wierzą, że „jakoś to będzie” i środki na spłacenie długów w końcu się znajdą oraz tych, którzy zwyczajnie nie zamierzają płacić.

Niepoprawni optymiści

Pierwszą grupę reprezentuje Rafał*, 30-letni mieszkaniec Warszawy pracujący w branży rozrywkowej. Rok temu potrzebował pieniędzy na wykończenie swojego mieszkania. Poszedł drogą najłatwiejszą i najszybszą - do firm oferujących chwilówki.

– Choć kredyty wziąłem na siebie, to planowałem je spłacać razem ze swoją partnerką. Nie przewidziałem jednak, że po jakimś czasie się rozstaniemy. Dziś wszystkie długi zostały na mojej głowie i zwyczajnie mnie nie stać, aby płacić raty w terminie – wspomina w rozmowie z INNPoland.pl.

Rafał ma obecnie 75 tys. złotych zadłużenia w chwilówkach. Mimo to twierdzi, że się nimi nie przejmuje. Wierzy, że „da sobie radę”. Choć zdaje sobie sprawę, że nie panuje nad wszystkim i jego sytuacja jest poważna, to jest optymistą i „nie przejmuje się głupotami”.

– To, jakby nie patrzeć, są pierdoły. Najważniejsze jest to, że codziennie rano wstaję z łóżka zdrowy. Poza tym realizuję właśnie plan na spłacenie tych zaległych rat. Żyję na absolutnym minimum i zastanawiam się nad sprzedażą mieszkania. Dodatkowo mam teraz lepszą koniunkturę i spływają do mnie zlecenia, które pozwalają mi przeżyć to wszystko – tłumaczy.

Jak wynika z badania „Polacy o długach” autorstwa Wyższej Szkoły Bankowej we Wrocławiu i Grupy KRUK, zadłużeni są częściej bardziej optymistycznie nastawieni do życia niż osoby bez długów. 54 proc. ludzi posiadających niespłacone zobowiązania finansowe jest przekonana, że sytuacja finansowa ich gospodarstwa domowego poprawi się w ciągu najbliższych lat.

Więcej: https://innpoland.pl/157375,polacy-maja-coraz-wiecej-przeterminowanych-dlugow-ale-nie-chca-ich-placic

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 8 z 8  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.