forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Nasze miasto - Lubin » Hydepark » SEX Poprzedni temat :: Następny temat
SEX
Autor Wiadomość
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15962
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Lut 11, 2014 12:14

Komentarz:

~loop do ~koko:

Info: Mężczyzna potrzebuje seksu jak kobieta zainteresowania i przytulenia. Jeśli jego żona mu tego nie zapewnia albo robi z seksu kartę przetargową, to mężczyzna się od niej odsuwa i dochodzi do przekonania, że nie jest kochany. Co robi dalej? Albo ogląda pornografię albo korzysta z profesjonalistek lub znajduje sobie kochankę. Relacja z żona staje się coraz zimniejsza i polega na załatwianiu codziennych życiowych spraw, zero bliskości, zero szczerych rozmów, tylko egzystencja. Czasami mężczyzna decyduje się odejść, niekoniecznie do innej kobiety. Najczęściej jednak pozostaje w takim niedorzecznym związku, bo nie ma chęci ani siły budować czegokolwiek od nowa
===========================

Największy dom publiczny Europy


W Europie branża usług seksualnych powoli staje się częścią normalnej gospodarki. W kilku krajach powstały specjalne ustawy regulujące i chroniące kobiety „sprzedające” swoje ciało. Tu i ówdzie działają stowarzyszenia lub związki zawodowe skupiające córy Koryntu. We Włoszech kobiety, które dały się poznać w porno-flimach, zasiadły w parlamencie. Już prawie nikt nie potępia prostytutek, jeśli już, krytykowana jest prostytucja jako taka.



Według najnowszych badań przeprowadzonych w Niemczech, 78 proc. mężczyzn wypowiada się przeciwko wprowadzeniu zakazu prostytucji. Co ciekawe, niemal tyle samo zapytanych Niemek (76 proc.) jest tego samego zdania.

Niemiecka seks biznes

Używając dosłownych określeń, Niemcy to największy burdel w Europie. Ocenia się, że w tym sektorze pracuje około 400 tysięcy kobiet, które każdego dnia obsługują około miliona mężczyzn. W 2002 roku uchwalono ustawę, która de facto zalegalizowała prostytucję. Kobiety trudniące się najstarszym zawodem świata mogą rejestrować swoją działalność, ubezpieczać się i składać oficjalne skargi na klientów, którzy nie zapłacili za usługę. Jednak mało kto korzysta z dobrodziejstw ustawy z 2002 roku. Według ostatnich danych Federalnej Agencji Pracy tylko 44 prostytutki zgłosiły działalność i opłacają składki. Olbrzymia większość pracuje nielegalnie, w różnych quasi klubach, pubach i centrach rozrywkowych. Tylko niektóre dostają do podpisania umowy, zwykle jako barmanki, tancerki lub pokojówki.

Niemki unikają tego zawodu. W niemieckich burdelach dominują cudzoziemki, i to z całego świata. Ostatnio duża grupa kobiet napłynęła z Rumunii i Bułgarii. Tak duża, że doprowadziło to do spadku cen usług, a niektóre „panie” siedzą tylko i czekają. Jest tajemnicą poliszynela, że wiele kobiet wykonuje ten zawód nie z własnej woli. Zostały zwabione obietnicami wysokich zarobków i normalnej pracy. Pozbawione dokumentów, trzymane w odosobnieniu, nie znające języka, do tego niekiedy poniżane i bite, w końcu godzą się na to, czego żądają od nich mocodawcy.

Ile można zarobić?

Niestety, lub na szczęście (zależnie od punktu widzenia), ceny usług erotycznych w Niemczech systematycznie spadają. Seks jest dostępny już za 20-30 euro, a niekiedy nawet za 15 euro (na ulicy, w samochodzie). Według magazynu Briggite przeciętna niemiecka prostytutka, nie „przemęczając” się, zarabia na czysto około 1500 euro. Dla porównania, w Polsce, przy średniej cenie za „numerek” rzędu 150 zł, można zarobić więcej. Ale polski rynek takich usług jest ograniczony, kontrolowany i nielegalny. Zaś w Niemczech polskie prostytutki mają niezłą renomę i mogą liczyć na więcej niż konkurentki przybyłe z Rumunii czy Mołdawii.

Ostatnio modne stają się w Niemczech domy publiczne oferujące seksualne usługi w ramach systemu flate rate. Polega to na tym, że np. już za 50 do 100 euro klient ma prawo przez kilka godzin korzystać z usług tylu prostytutek, ilu zapragnie. W takich przybytkach pracują zwykle mało urodziwe dziewczyny przybyłe z biednych krajów, a do tego warunki lokalowe i higieniczne pozostawiają wiele do życzenia. Luksusowe burdele, a w takich właśnie pracują najczęściej nasze rodaczki, czują się zagrożone nowym trendem i domagają się od władz wprowadzenia zakazu świadczenia usług typu flate rate.

Największy burdel


Na początek tego roku zapowiedziano otwarcie w Saarbrücken, niedaleko francuskiej granicy, największego domu publicznego w Niemczech. Kosztem 4,5 mln euro powstał luksusowy obiekt o powierzchni 4500 m kw., gdzie klienci będą mieli do wyboru około 100 prostytutek. Lokalizacja tej inwestycji nie jest przypadkowa. Stąd tylko rzut kamieniem do Francji. Do Francji prezydenta Hollande, który sam zmienia kobiety jak rękawiczki, lecz nie chce, aby zwykli obywatele mieli też wiele kobiet, tyle że na krótko i za pieniądze. Nowa ustawa, która zacznie obowiązywać od połowy tego roku, wprowadza drakońskie kary za korzystanie z usług prostytutek (samo świadczenie takich usług przez kobiety nie jest i nie będzie karalne). Kary mogą wynieść od 1500 do 7,5 tys. euro, a nawet 6 miesięcy aresztu. W związku z nowym prawem wiele kobiet, które pracują w domach publicznych w Paryżu i w innych francuskich miastach, zastanawia się nad przeprowadzką do Niemiec, Holandii lub Szwajcarii. W ślad za nimi pojadą ich francuscy klienci. Stąd nowa inwestycja w Saarbrücken.

Miasto Saarbrücken uchodzi za największe zagłębie usług seksualnych w Niemczech. Według władz miasta czynnych jest tu około 100 burdeli, w których pracuje łącznie ponad 1000 prostytutek. Wiele z nich łapie klientów wystając na ulicach. Włodarzy miasta martwi taka reklama i zastanawiają się czy np. wzorem Bonn nie wprowadzić automatów ulicznych, gdzie kobiety zabiegające o klientów musiałyby kupować bilety, tak jak za parkowanie samochodu.

Holandia, Szwajcaria, Szwecja

Te dwa pierwsze kraje porno-biznes traktują podobnie jak Niemcy. Nie walczą z prostytucją. Starają się stworzyć parasol ochronny dla kobiet trudniących się nierządem, a jednocześnie czerpać korzyści z opodatkowania takiej działalności. Tutaj szukają zatrudnienia także Polki, ale ostatnio dużą konkurencję robią im kobiety przybyłe z Rumunii, Bułgarii i Mołdawii.

Natomiast Szwecja to pierwszy kraj w unijnej Europie, który wprowadził kary za korzystanie z usług prostytutek. Stało się to już w 1999 roku. Na tych rozwiązaniach prawnych wzoruje się dzisiaj Francja. Tu i tam kobiety postrzega się jako ofiary, dlatego one same nie podlegają żadnym karom. Szwedzkie doświadczenia nie są jednak najlepsze. Po latach okazało się, że sam proceder został wprawdzie ograniczony, lecz to co się ostało znajduje się poza jakąkolwiek kontrolą.

źródło: http://biznes.onet.pl/pra...62,1,news-detal

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15962
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
 Wysłany: Sro Mar 05, 2014 15:33

Komentarze:

~laura

Niestety, takie teraz czasy, że dzieci mądrzejsze od rodziców:)
Ale rozmawiać trzeba i to , jak najwcześniej. Przecież seks jest integralną częścią naszego życia i lepiej, żeby młodzi dostali ta podstawową wiedzę od rodziców, niż z przypadkowego źródła, które powie wiele o fizjologii, ale prawie wcale o uczuciach…
Uściski:)

----------------------------------
~Madzik.

Myślę, że dzieci nie powinno się uświadamiać w określonym wieku, bo ma 15 czy 17 lat. Temat seksu nie powinien być tabu w domu, tylko powinien być traktowany jak każdy inny temat. Przecież to jest normalne, chyba że się mylę. Szczera rozmowa jest najważniejsza :)

=====================

Jest wesoło, czyli o seksie nastolatków i speszonych mamuśkach


Mam psiapsiółkę, która samotnie wychowuje nastoletniego już, prawie pełnoletniego syna. Chłopak fajny, mądry, nic mu zarzucić nie można.
- Wiesz, mój syn prowadza się z jakąś tam Gosią, czy Zosią – powiedziała mi któregoś dnia.
- To dobrze – odrzekłam – To przecież ten czas. Pamiętasz jak my w jego wieku… Nie dokończyłam, gdyż weszła mi w słowo.
- My, to co innego. My miałyśmy poukładane w głowie. A dzisiaj dzieciaki mają inne wartości. Cholernie się boję, że zniszczy swoje życie i tej dziewczyny, a mnie uczyni, niekoniecznie, szczęśliwą babcią.
- Przestań! To przecież mądry chłopak. – próbowałam ją uspokoić.
- Oni wszyscy tacy mądrzy. Posłuchaj, co się przydarzyło mojej koleżance w pracy, która również ma syna w tym wieku – zaczęła niezwykle interesująco.
Owa kobieta pewnego dnia poczuła się źle. Zwolniła się więc wcześniej z pracy i poszła do domu. A tam, niespodzianka! Otwiera drzwi i co widzi? Swojego syna w akcie seksualnym z dziewczyną. Zatkało ją. Zdążyła wycedzić przez zaciśnięte zęby, że czeka na nich w kuchni. Młodzi skończyli, ubrali się i przyszli. Zażenowana, zdenerwowana kobieta nie miała pojęcia, co ma im powiedzieć, jak ma się zachować. Zapytała tylko, co oni wyprawiają? Otrzymała odpowiedź od rezolutnej nastolatki:
- My, proszę pani, się zabezpieczyliśmy.
Wiem, że głupio zareagowałam na tę opowieść. Zaczęłam się śmiać.
- No wiesz, przynajmniej nie stracili zdrowego rozsądku! Wiedzieli, co zrobić!
- Ty się śmiejesz – wtrąciła psiapsiółka – bo ty nie masz syna. Jak ja mam z nim porozmawiać o zabezpieczeniu się. Mam mu kupić prezerwatywę, czy jak?
- Ja myślę, że w tym wieku dzieciaki, już są uświadomione. Przecież wszędzie dookoła tylko o seksie się trąbi. Seks stał się niemal dziedziną sportu – uprawia się go już. Być seksi – jest na czasie.
- Przestań – krzyknęła- Ja mam naprawdę problem. Ja nie wiem, jak się zachować!
No tak – ja z córką rozmawiałam i nie miałam z tym większych problemów. Ale z chłopakiem? Czy ja wiem?

źródło: http://okno2.blog.pl/2014...sie-nastolatkow
Cytat:

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15962
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Mar 13, 2014 13:38

Sześć powodów, dla których prezerwatywy są lepsze niż pigułki


Linda kocha seks. I wibratory. Niekoniecznie kocha dzieci (na pewno nie tak bardzo, żeby uprawiać seks bez zabezpieczenia). Wypróbowała wszelkie dostępne rodzaje antykoncepcji i dziś już wie, że bardzo, bardzo lubi prezerwatywy.
[słowniczek: prezes - prezerwatywa]

1. Skuteczność prezesów nie zależy od tego, czy weźmiesz je codziennie o tej samej godzinie.

Komu nigdy nie zdarzyło się zapomnieć małej tableteczki, od której zależy nasza płodność, ręka w górę! A jak się raz zapomni, to trzeba się zabezpieczać jeszcze w jakiś inny sposób (polecam prezesy!). Prezesy możesz wziąć o dowolnej porze dnia i nocy. Ważne, żeby zawsze mieć je pod ręką (w jakiejś szufladce w domu, w małej kieszonce w torebce), żeby to były "firmówki”, a nie byle co z bazaru z gołą babą na pudełku, żeby nie były przeterminowane, ani w za bardzo przetartym opakowaniu (co mogłoby wpłynąć na skuteczność ich ochrony). W dogodnym momencie umieszczasz prezesa tam, gdzie powinien być umieszczony (nie na bananie!) i hulaj dusza!

2. Prezes nie ma wpływu na twoje libido!

Więcej: http://foch.pl/foch/1,134...ml#TRNajCzytSST

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15962
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Mar 26, 2014 16:19


„Seksualność dziecka”


Dziecko jest istotą seksualną od dnia narodzin, choć dorośli chcą wierzyć, że staje się nią znacznie później, bo seksualność kojarzy im się z niebezpieczeństwami i pułapkami. Rozwój seksualny trwa od narodzin do śmierci i nierozerwalnie łączy się z rozwojem psychicznym, społecznym i biologicznym.


Zachowania seksualne i auto -erotyczne są więc naturalne i ważne jest, by dorośli wiedzieli, które z nich są normatywne, a które mogą wskazywać na zaburzenia w rozwoju albo na to, że dziecku dzieje się coś złego. Jeśli będą potrafili prawidłowo ocenić, czy zachowanie dziecka jest prawidłowe z perspektywy rozwojowej, łatwiej będzie im być może przyjąć, że kiedy, np. dziecko się dotyka, nie robi nic złe go, chociaż związane jest to z trudnym i wstydliwym dla rodziców/opiekunów tematem seksu.

Seksualność dziecka w różnych okresach rozwojowych

Więcej: http://przedszkole12leszno.pl/seksualnosc-dziecka/

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15962
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Kwi 09, 2014 17:32

Dlaczego kobiety uprawiają seks?


Miłość jest tylko jednym z 237 powodów, które w książce "Why women have sex" wyróżniła dwójka amerykańskich naukowców: Cindy Meston - psycholog kliniczny i David Buss - psycholog ewolucyjny. I to wcale nie najważniejszym.



Książka "Why women have sex: The Psychology of Sex in Women’s Own Voices" ujrzała światło dzienne w USA w 2009 roku. Jej autorzy, oboje specjaliści, pracujący na Uniwersytecie w Teksasie, oparli książkę na badaniu "Why humans have sex", które przeprowadzili wcześniej prawie tysiącu kobiet. Rezultaty badania opublikowano w 2007 roku, w sierpniowej edycji magazynu "Archives of Sexual Behaviour".

Ogromne zainteresowanie tematem doprowadziło do powstania książki, która w pełni skupiła się na motywach kobiecego libido. Co ciekawe, jednocześnie okazało się, że od lat 70. XX wieku (po Kinsey'u i Mastersie) nikt na poważnie nie podjął tematu seksu z kobiecej strony.

Z publikacji wyłania się bardzo ciekawy obraz powodów, dla których kobiety współżyją. A wniosek, którego trudno nie wysnuć po przeczytaniu książki, brzmi: seks jako wyraz miłości można włożyć między bajki!

237 powodów

"Potrzebuję seksu, aby mieć piękną cerę" - zwykła mawiać Joan Crawford, słynna amerykańska aktorka. Gdyby żyła w naszych czasach, z pewnością stałaby się obiektem badań dwójki naukowców z Teksasu, którzy podjęli się klasyfikacji nieseksualnych powodów, dla których kobiety uprawiają seks.

"To bardzo ciekawy, ale również bardzo zaniedbany temat. Wszyscy, na równi z uczonymi, założyli, że znają powody, dla których kobiety współżyją. I są to: przyjemność, wyrażanie miłości, reprodukcja" - piszą autorzy we wstępie do kolejnej publikacji "Why Women Have Sex: Understanding Sexual Motivations from Adventure to Revenge".

"Ja i David Buss uznaliśmy, że te motywy są jednak nieco bardziej skomplikowane" - mówiła podczas jednego ze swoich wykładów współautorka publikacji, Cindy Meston.

"Byłam znudzona. Chciałam być bliżej Boga. Chciałam, żeby mój mąż poczuł się dobrze sam ze sobą. Chciałam ukarać męża za to, że mnie zdradził. Chciałam rozbić związek przyjaciółki przez seks z jej mężem. Chciałam zatrzymać męża przy sobie, aby miał kto łożyć na dzieci. Chciałam pozbyć się bólu głowy. Chciałam pozbyć się bólów menstruacyjnych. Chciałam zarazić kogoś chorobą weneryczną. Chciałam dostać awans. Chciałam zobaczyć, jak to jest uprawiać seks z kimś dużo starszym. Chciałam zobaczyć. jak to jest uprawiać seks z kimś o innym kolorze skóry. Chciałam uprawiać seks z cudzoziemcem. Chciałam zobaczyć, jak to jest uprawiać seks z mężczyzną, który ma naprawdę dużego penisa..." - to tylko niektóre z 237 powodów, dla których kobiety uprawiają seks, a które zostały wyróżnione w książce.


Czytaj więcej na http://kobieta.interia.pl...ampaign=firefox

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15962
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Kwi 15, 2014 20:08


A może jakaś lubinianka zechce skorzystać z usług ? Kto wie... ? Jak górnik zaharowany, to mu się nic nie chce... ;-)

===================
Panowie do wynajęcia, także w Legnicy!


Panowie do wynajęcia, także w Legnicy! Johny ma 32 lata i jasny cennik. Za noc z nim panie muszą zapłacić 700 złotych. Dużo? Możliwe, ale w jego opisie przeczytamy, że jest wysportowanym i sprawnym kochankiem, który nie boi się wyzwań.



700 złotych to jednak wciąż sporo. Są jednak także inne możliwości. Za 15 minut "skasuje" was zaledwie 100 złotych. Wprawdzie to nie naliczanie sekundowe, ale już jakieś rozwiązanie dla osób z nieco chudszym portfelem.

Tak właśnie wygląda świat żigolaków znad Wisły, a dokładniej znad Kaczawy, bo tych również u nas nie brakuje.

Szukamy dalej. Krzysiek ma 26 lat. Zapewnia pełną dyskrecję i sam o taką prosi. - Legnica to małe miasto, ale biznes się kręci - pisze do nas.

Kończy właśnie studia. Tłumaczy, że na pracę są marne perspektywy, zresztą przekonuje, że za 1500 złotych by nie wyżył. Stąd wziął się pomysł ogłaszania w internecie. Oferuje pełen zakres usług - pojawi się na weselu jako partner do towarzystwa, chętnie wyjedzie też na wakacje, za które zapłaci oczywiście pani. Seks? Z początku kluczy i niewiele chce o nim mówić, ale w końcu przyznaje, że przecież o to chodzi. Wiek partnerek nie ma dla niego znaczenia. Taka praca.

Podobnych ogłoszeń w internecie dotyczących samej Legnicy znaleźliśmy kilkadziesiąt. Panowie od dwudziestu lat w górę. Jedni chwalą się wygolonym torsem, inni bujnym zarostem. Słowem - każda pani znajdzie coś dla siebie.

Tomek ma już prawie 30 lat. Od dwóch lat świadczy podobne usługi. Tak sobie dorabia.

- Mam kredyt mieszkaniowy. Trzeba go jakoś spłacić. Zresztą dla wielu pań seks to tylko dodatek - tłumaczy.

Zapewnia, że większość kobiet szuka po prostu bliskości, towarzysza do rozmów, pokrewnej duszy, zwykłego szacunku. - Z reguły są nieco starsze, często skrzywdzone przez swoich partnerów. Chętnie rozmawiają - mówi mężczyzna.

Chwali się też największym napiwkiem - 1000 złotych i zaznacza, że za połowę tej kwoty kupił piękny bukiet, który podarował tej sponsorce. Słowem dżentelmen.

Panowie przyznają, że w tym biznesie, nawet w Legnicy, robi się coraz ciaśniej i konkurencja jest coraz większa, tym bardziej, że większość z panów, którzy ogłaszają się w sieci, jest w pełni mobilna, i na teren Legnicy wchodzi sporo wrocławian, a nawet żigolaków ze stolicy. A tam najlepiej widać, że także tym biznesem rządzą brutalne zasady wolnego rynku. Obok cennika seria zniżek na seks - w tygodniu, w którym wypadają urodziny pani, zapłaci 30 proc. mniej. Seks między północą a 6 rano - zniżka 20 proc. Z kolei za polecenie nowej klientki pan oferuje... seks gratis. Ewentualnie 50 złotych. Przez moment można się poczuć jak w markecie.

Na dole jeszcze ważna informacja, którą chyba wszyscy łowcy promocji znają doskonale - rabaty i promocje się nie łączą. Takich to mamy żigolaków nad Wisłą i Kaczawą.

źródło: http://legnica.naszemiast...952615fb,1,3,15

Podpis użytkownika:
   
Pluto
Początkujący



Wiek: 29
Dołączył: 30 Sty 2014
Posty: 72
Skąd: Lubin
Osiedle: Wyżykowskiego
Wysłany: Sro Kwi 16, 2014 14:49

Każdy orze jak może

Podpis użytkownika:
Club106
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15962
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Kwi 24, 2014 12:26

Dzisiaj praca, a jutro nie mogę, bo uprawiam seks [FELIETON]





Pora na nową definicję kalendarzyka małżeńskiego: nie o płodność tu chodzi, a o znalezienie czasu na seks. Raz w tygodniu, a często raz w miesiącu - harmonogram pożycia seksualnego małżeństw z dziećmi. Potomstwo, praca, dom - wiecie, rozumiecie, czasu brak. Ale zaradni pracoholicy znaleźli na to sposób! Od czego są kalendarze?

"Kochanie, co robisz w czwartek o 21.00? Masz wolne? Cudownie, to zapisz w kalendarzu: seks z żoną". Brzmi dziwacznie? Chyba coraz mniej, bo jak donosi brytyjski portal dla rodziców Netmums.com, dzisiejsze pary są tak zajęte godzeniem życia rodzinnego z zawodowym, że na spontan po prostu brakuje im czasu. 60 proc. rodziców, którzy wzięli udział w ankiecie wspomnianego portalu, stwierdziło, że na intymne zbliżenia z mężem czy żoną umawiają się z wyprzedzeniem, nierzadko wpisując termin do kalendarza.

I podniosło się larum: a gdzie romantyzm? A gdzie randki? A gdzie miejsce na spontaniczność i pasję, namiętność i kolacje przy świecach? To straszne, po tysiąckroć straszne, że na seks z małżonkiem trzeba się umawiać! O tempora, o mores! Dzisiejszy świat nie jest przyjaznym miejscem dla kochanków. I tak dalej w ten deseń, możecie to sobie pewnie wyobrazić. A wiecie, co ja robię czytając te komentarze? Ziewam.

No to wpisują sobie do kalendarza seks


Wielka mi sprawa! Fajnie, że w ogóle im się tego seksu chce. A perspektywa czekania na konkretny dzień i godzinę wydaje mi się całkiem podniecająca. No ale może to ja jestem dziwna, tudzież całkiem nieromantyczna. No ale pomyślcie: chata zawalona pieluchami, wszędzie suszą się mikrociuszki, matka w biegu kończy jakieś zlecenie w komputerze, ojciec wpada do domu zdyszany, kąpie swe urocze dziecię i wysyła jakiś_super_ważny raport. Ot, dzień z życia pracoholików, którzy postanowili się rozmnożyć.

A tu jeszcze jeden z drugim oczekuje od nich, że będą spontaniczni, spragnieni uciech cielesnych, a ich życie seksualne w ogóle nie ulegnie zmianie. Ten sam żar i nienasycenie, co na początku. Wystarczy, że spojrzą na małżonka/małżonkę i do dzieła! A dzieciątko w tym czasie skromnie odwróci wzrok, tudzież ślicznie prześpi poranek, zapomni obudzić się w nocy. E tam! Umawianie się na seks brzmi dobrze. Dajmy na to, że będzie w sobotę, jak nieletni w końcu zasną. Czyż przez cały tydzień nie można pięknie budować napięcia? Porozumiewawcze spojrzenia, trochę marzeń na jawie... Nie wiem jak wy, ale ja sądzę, że to całkiem dobra pożywka dla wyobraźni i niezły sposób na sypialnianą nudę. Tyle że są tacy, którzy sądzą, że bez romantyzmu ani rusz. No i co im zrobisz?

Nie ma już wolnej miłości

Pod doniesieniami o wynikach ankiety mamy rzucają się do komentowania. "O mój Boże, jeśli byśmy doszli do tego etapu, że musielibyśmy ustalać czas na seks, to już zostałyby nam tylko flanelowe piżamy i osobne łóżka!" - pisze Oburzona i kontynuuje: "Uprawiamy seks, kiedy chcemy, a bez spontaniczności zamieniłoby się to po prostu w kolejny obowiązek". Hmmm. Kiedy chcą? No to fajnie, że chcą akurat wtedy, gdy okoliczności są sprzyjające, prawda? "A jaki jest w tym sens? Gdzie tu pasja?! Nie ma mowy" - obrusza się kolejna matka.

No dobra, ale ja obstaję przy swoim: nie widzę w tym niczego szokującego. Dla każdego według potrzeb i już. Jedni lubią wystawy kotów rasowych, inni majsterkowanie, jednym wystarczy seks raz w miesiącu, a jeszcze inni wpisują go do kalendarza co tydzień. Na szczęście znajduję też opinie, które sprawiają, że nie czuję się najmniej romantyczną kobietą świata, która nie czai istoty namiętności. Takie jak ta: "No oczywiście, że umawiamy się na seks! O ile ktoś nie jest bezrobotny i bezdzietny, zawsze musi w pewnym sensie planować seks! Zanim urodziłam dzieci, uwielbiałam kochać się w środku dnia (...), ale nawet wtedy trzeba to było zaplanować na weekend, bo w tygodniu pracowaliśmy".

Bądźcie modni, zgrajcie terminy!

Mam koleżankę, która akurat uwielbia umawiać się z mężem na seks. Oboje bardzo dużo pracują, mają dwójkę dzieci i jednym z elementów podsycania żądzy jest właśnie planowanie randki w łóżku. Najchętniej hotelowym! Uzgadniają terminy, organizują opiekę dla dzieci, a sami meldują się na noc w hotelu. Nie, takie rzeczy to nie tylko w filmach. Nie mówiąc o tym, że Netmums twierdzi, iż takie planowanie dogodnego terminu i miejsca na seks to będzie tegoroczny trend wśród brytyjskich rodziców. Gdybyście więc chcieli się wzorować i być na czasie, proszę bardzo, cieszę się, że mogłam dostarczyć inspiracji.

Moja inna znajoma, gdy powiedziałam jej o wynikach tej ankiety odparła: - Fajny pomysł! Ja na razie nie korzystałam, bo co miałabym zrobić z dziećmi? Na razie to jak dzieci już śpią albo jeszcze śpią, czasem jakiś spontan w łazience albo garderobie potajemnie - zdradziła. - Ale tak sobie myślę, że rodzice większych nastolatków mają przerąbane w tej kwestii - dzieci chodzą spać później niż ich rodzice, wszystko słyszą... Wtedy takie seks-randki to dobry pomysł chyba. Można i w domu się umawiać, na przykład w porze lunchu, jak dzieci w szkole... - wyraźnie się rozmarzyła. Ona tak o tym lunchu, bo mieszka w Stanach, więc realia trochę inne, ale i u nas przecież się da. To jak, skarbie, kiedy masz jakieś okienko w kalendarzu?

źródło: http://www.edziecko.pl/ro....html#MlynHPSST

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15962
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Kwi 26, 2014 12:09

Komentarze:

moreno77

Czy w przededniu kanonizacji największego z wielkich, szefa wszystkich szefów, godzi się debatować o seksie?? W Polsce dzieci rodzą się w kapuście lub przynoszone są przez bociana, dlatego żadna edukacja seksowna nie jest młodzieży potrzebna. A teraz do pacierza!! Bezbożniki!


--------------------------------

apap123

Edukacja seksualna jest tak samo potrzebna jak nauka matematyki czy polskiego. To, ze nikt nie uczyl dzieci "od tysiacleci" o tym skad sie wziely to wcale nie znaczy, ze to dobrze! Dawniej ludzi rowniez sadzili ze ziemia jest plaska i jakos ludzkosc soie radzila, wiec co to za argument? To nie panstwo chce ma zagladac pod koldre, tylko Kosciol, poniewaz kontrola ludzkiej seksualnosci przez religie daje najwieksza wladze na jednostka i spolecznoscia. Swoja droga, jak ludziom nie wstyd protestowac przed uczeniem sie. Wiedza zawsze jest lepsza od ciemnoty.

--------------------------

cezar85

wróbel na temat seksu wie tyle co pawłowicz

a można to zapisać na odwrocie znaczka pocztowego

drukowanymi

--------------------------

sorrry

Przecież to jest jakaś inwazja idiotów z kosmosu! Najtragiczniejsze jest to, że te dziwne istoty mają wpływ na nasze życie! Mogą na przykład doprowadzić do wojny, albo spowodować, że każdy myślący młody człowiek od dzieciństwa będzie miał świadomość, że musi stąd wyjechać, żeby normalnie żyć. Czy naprawdę idioci stanowią w Polsce większość?

===============================

Jeśli nie seks, to może fragmentacja plechy czy pączkowanie? Skąd zdaniem posłów biorą się dzieci




Czy naprawdę dojrzali (zdawałoby się) posłowie wierzą, że jeżeli nie pozwolą młodym na zdobywanie wiedzy o seksie w szkole, ci nie znajdą żadnych informacji? Ich jakość może być mocno wątpliwa. Ale posłowie widać lubią takie eksperymenty - zakazać i zapomnieć o sprawie.

Przez awanturę o uchwałę "w sprawie uczczenia papieża błogosławionego Jana Pawła II" bez echa przeszło inne czwartkowe głosowanie. Chodzi o projekt ustawy o obowiązkowej edukacji seksualnej. Sprawa dla posłów okazała się na tyle nieistotna, że nawet minister ds. równego traktowania Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, która godzinę wcześniej opowiedziała się za uchwałą kanonizacyjną, w tym głosowaniu udziału już nie wzięła.

W głosowaniu przeciw byli nie tylko posłowie PiS, Solidarnej Polski czy większość z PSL, ale również cała Platforma Obywatelska. Wyłamał się tylko jeden poseł partii rządzącej - Jarosław Katulski.

Na sali sejmowej posłanka Solidarnej Polski (kiedyś PiS) Marzena Wróbel roztoczyła przerażającą wizję "dewastacji wnętrza młodych ludzi" poprzez zajęcia z wiedzy o seksualności człowieka. Lekcje takie nazwała nie edukacją, ale demoralizacją.

Ile złej woli trzeba mieć albo jakim zaślepieniem się kierować, żeby wmawiać ludziom, że na lekcjach z edukacji seksualnej czterolatki będą się masturbować?

Dariusz Piontkowski (PiS) przekonywał, że "tego typu rozwiązania jeszcze kilkanaście lat temu przez większość z nas przyjęte byłyby po prostu jako zboczenie i jako zachowania, które powinny być karalne".

Pan poseł, który tak chętnie żyłby w innych czasach, nie zauważa chyba, że w ciągu tych kilkunastu lat Polacy zdążyli się nieco zmienić. I jak wynika z sondaży, większość społeczeństwa uważa, że zajęcia z wychowania seksualnego w szkole są potrzebne.

W projekcie ustawy wyraźnie zaznaczono, że to właśnie brak odpowiedniej edukacji prowadzi choćby do zarażenia wirusem HIV, niechcianych ciąż czy sytuacji, gdy matkami zostają zaledwie nastoletnie dziewczyny. Pomysłodawcy, wbrew słowom posłów prawicy, nie zamierzają więc zachęcać dzieci, by jak najwcześniej zdobyły doświadczenia seksualne, ale zwyczajnie je edukować.

Czasem niestety odnoszę jednak wrażenie, że zamiast uczyć, posłowie prawicy najchętniej wszystkiego by zakazali. Ot tak, na wszelki wypadek! Tylko czy naprawdę wyposażona w tablety z dostępem do internetu elita narodu sądzi, że jeżeli młodemu człowiekowi o czymś nie powie, on sam nie trafi na to w sieci? Posłowie partii, której szefowi internauci kojarzyli się swego czasu z pornografią i pociąganym z butelki piwem, szczególnie chyba powinni być na to wyczuleni.

Posłanka Wróbel przekonuje, że edukacja seksualna w szkołach to "uderzenie w rodzinę jako podstawową jednostkę społeczną". Tylko czy przypadkiem rodziny nie powiększają się właśnie w wyniku stosunku płciowego? Bo chyba, do licha, nie przez pączkowanie czy fragmentację plechy!

źródło: : http://wyborcza.pl/1,7596...W#ixzz2zzOp5EZM

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15962
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Kwi 26, 2014 20:31

Daniel Cysarz: Pan od seksu


Podczas kontroli policyjnej, funkcjonariusz dowiedziawszy się o mojej profesji, opowiadał mi o problemach, które ma "jego kolega" z żoną i bardzo wnikliwie i z dużą troską dopytywał, czy potrzeby seksualne tej "żony kolegi" są normą



(...) Jak to jest być "specjalistą od seksu"? Znajomi pytają pana czasem ukradkiem o jakąś poradę, tak mimochodem, jak pyta się znajomego mechanika o kłopot z samochodem?

- Pytają. Choć staram się nie występować w roli seksuologa czy psychoterapeuty dla swoich bliskich czy znajomych, to faktycznie zdarza się tak, że mimochodem nasze rozmowy schodzą na ten temat. Co tu dużo mówić, seksualność jest bardzo atrakcyjnym i wdzięcznym tematem rozmów. Jednak bardziej humorystyczne sytuacje dotyczą osób świeżo poznanych, które przypadkowo dowiadują się o moim zawodzie.

- Np. kiedyś, podczas kontroli policyjnej, funkcjonariusz dowiedziawszy się o mojej profesji, sprawdzając dokumenty, opowiadał mi o problemach, które ma "jego kolega" z żoną i bardzo wnikliwie i z dużą troską dopytywał, czy potrzeby seksualne tej "żony kolegi" są normą.

- No cóż, prawda jest taka, że o tym seksie to często nie mamy z kim porozmawiać, bo nie wynosimy takiego nawyku z domu rodzinnego, dlatego nawet wtedy, kiedy jest okazja, to czasem trudno nam mówić o sobie.

Jak długo pan pracuje i na czym tak naprawdę pańska praca polega? (...)


Czytaj więcej na http://kobieta.interia.pl...ampaign=firefox

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15962
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Kwi 28, 2014 15:21


Miłość francuska, czyli seks oralny jako odmiana zabaw łóżkowych


Pieszczoty francuskie przez niektórych uważane są za dowód miłości, przez innych za perwersję. Czy należą do naturalnych praktyk erotycznych? Dlaczego tak mało z nas je lubi i docenia? O obawach i doznaniach rozmawiamy z seksuologiem prof. Zbigniewem Izdebskim.

źródło + video: http://kobieta.gazeta.pl/...iana_zabaw.html

Podpis użytkownika:
   
marta009
Nowy(a) na forum


Wiek: 29
Dołączyła: 21 Mar 2014
Posty: 12
Wysłany: Wto Kwi 29, 2014 08:10

Sex jest częścią życia i o tych sprawach trzeba rozmawiać.

Podpis użytkownika:
Yasmina paradyż
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15962
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Kwi 29, 2014 20:48

Przyjmujesz tabletki antykoncepcyjne i chcesz schudnąć? Dowiedz się jak to zrobić!


Antykoncepcja a odchudzanie - to odwieczny problem wielu kobiet. Sen z powiek spędza to, że podczas stosowania antykoncepcji hormonalnej przybiorą na wadze mimo, że badania naukowe nie potwierdzają aby te najczęściej stosowane tabletki powodowały tycie.




Badania uśredniają wszystkie przypadki. Niektóre kobiety tyją podczas zażywania hormonów - inne chudną (głównie te, które mają wysoki poziom estrogenu). Nie ma jednoznacznej zależności. Ponadto nie bada się ilości wody w organizmie, a wiadomo, że estrogen gromadzi więcej wody podskórnej (obrzęki) co wiele kobiet uznaje jako przybieranie na wadze. Dodatkowo estrogeny - żeńskie hormony płciowe - zawarte w tabletkach odpowiadają za magazynowanie tłuszczu w okolicach bioder, brzucha i pośladków oraz co najważniejsze utrudniają jego spalanie.

Wiele zależy od dawki

Więcej: http://kobieta.interia.pl...wie,nId,1417366

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15962
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Maj 04, 2014 22:00

Komentarze:

Lulu do ~ewa:

Jak można osądzać tylko i wyłącznie dziewczyny? jakim prawem.? zgodzę się gdyby nie "rozkładały" nóg mogłoby nie dochodzić do takich sytuacji. Ale ciąża nie jest tylko wynikiem głupoty młodej dziewczyny. Chłopak również się do tego przyczynia chciałabym zauważyć. Więc i każdego nieodpowiedzianego "gówniarza" powinno się winić za takie sytuacje. Chłopcy młodsi czy starsi też wiedzą czym takie nieodpowiedzialne zachowania mogą grozić !
--------------------------------

Artia :

A może tak łaskawie rodzice chłopców zaczęliby rozmawiać ze swoimi synami a nie się ich bać (Bo to bardzo często zjawisko,a rodzice zasłaniają się niby tym ,że "on przecież wie co robi") i mieć gdzieś co robi?? Przecież to ich wina! Ile razy chłopcy wykorzystują takie dziewczyny które jeszcze nieświadome są prawie niczego,często młodsze ,zaślepione miłością i się zgadzają "bo on ją rzuci"... przecież to jest chore wszystko zależy od chłopaka ,jak go rodzice dobrze wychowali to będzie wiedział co jest dobre a co nie PROSTE
====================

Ukrywałam ciążę przed rodzicami!




Niedawno ich życie przewróciło się do góry nogami. Najpierw był szok, dezorientacja i przerażenie. A potem strach, że oni się dowiedzą, I ukrywanie – brzucha, nudności, nastrojów, prawie do samego końca. Mają po 17 lat i właśnie zostały matkami. O swojej ciąży bały się powiedzieć własnym rodzicom.

Pamiątka po imprezie


Więcej: http://kobieta.onet.pl/dz...rodzicami/br7cy

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15962
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Maj 31, 2014 12:58

Wywiad z córką Michaliny Wisłockiej, autorki ,,Sztuki kochania".
======================



Więcej: http://weekend.gazeta.pl/...nie.html#TRwknd

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 4 z 12  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.