======================================================================
Komentarz internauty:
Jak oddawać krew, skoro wrocławskie centrum krwiodawstwa to relikt socjalizmu? (LIST)
Nasz Czytelnik pisze:
Przeczytałem artykuł z dnia 20 września 2012 roku dotyczący braków grupy krwi B Rh+ i o tym, że dziecko potrzebuje takiej krwi.
Osobiście uważałem krwiodawstwo za kontrowersyjne i nigdy w nim nie uczestniczyłem. Jednak po przeczytaniu artykułu zdecydowałem się pojechać do stacji krwiodawstwa we Wrocławiu oddać krew dla tej dziewczynki. Pojechałem tam dzisiaj i zabrałem też pasierba, który przy okazji też chciał oddać krew. Niestety, organizacja pracy oraz obraz kolejki jaka była już o godzinie 7.30 spowodował, że nie mogłem zostać i czekać kilka godzin, ponieważ czekały na mnie obowiązki zawodowe.
Na tym tle rysują się rozmaite problemy:
1.Jak osoba prowadząca działalność gospodarczą ma załatwić kwestię oddania krwi skoro o 7.30 jest już wielki tłum ludzi?
2. Jakie są intencje stojących tam osób i czy aby nie mają one na celu uzyskanie przywileju w postaci zwolnienia od pracy?
3. Dlaczego osoby prowadzące działalność gospodarczą nie są traktowane tak jak pracownicy?
4. Czemu ma służyć tzw. honorowe krwiodawstwo, skoro widać, jakie są motywy stojących tam osób? Czy krwi nie powinno się oddawać honorowo bez żadnych przywilejów?
5. I wreszcie - jak oddawać krew, skoro centrum jest reliktem socjalizmu? Panie rejestratorki przyszły spóźnione, inne pracownice razem z chyba szefową stoją przed centrum i palą papierosy? Czemu nie ma możliwości rejestracji internetowej? - perspektywa stania kilka godzin w kolejce jednak zniechęca. Czasem jest to niemożliwe.
Generalnie musiałem zrezygnować i czuję frustrację. Taki sposób funkcjonowania tak stacji, jak i instytucji krwiodawstwa uważam za nieefektywny, a apel Gazety za przynajmniej częściowo bezowocny z powodów, jakie opisałem.
źródło: http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/ ... ,id,t.html



