44444 forum LUBIN.pl • Za nosem...
Strona 1 z 1

Za nosem...

: 05 wrz 2012, 15:39
autor: Lena Mag
W Lubinie od wielu lat, to znaczy od powstania nowoczesnego Lubina w latach sześćdziesiątych trwa...wstydliwy problem. Wstydliwy, bo...zapach fekalii. Lubińska rzeczka śmierdzi. Od początku mieszkańcy gubili się w domysłach: dlaczego rzeczka śmierdzi? Spekulowano, że zatruł ją miedziowy kombinat, póżniej twierdzono, że PGR w Krzeczynie Wielkim wylewał do rzeczki ścieki z chlewni, ale PGR już dawno nie istnieje, a rzeczka dalej cuchnie i dręczy mieszkańców Lubina. Spekulacje okazały się nieprawdziwe. Zapytany strażak powiedział, że poniemieckie domy w rynku mają podłączoną kanalizację do rzeczki. Z kanalizacją to prawda. Smród z rzeczki to zapach fekalii, a nie przemysłowy ściek , a po deszczu na brzegach rzeczki walają się sterty papieru toaletowego i resztki podpasek higienicznych. Jednakże trzeba zaprzeczyć, że to Niemcy podłączyli kanalizację do rzeczki. Gdyby tak było, rzeczka byłaby ściekiem już za Niemców. Tymczasem starzy lubinianie opowiadają, że w latach pięćdziesiątych w rzeczce były pstrągi, co oznacza, że jej woda musiała być krystalicznie czysta. Wniosek nasuwa się sam: to nasi budując nowoczesne miasto podłączyli kanalizację do rzeczki. Minął dwudziesty wiek, mamy drugą dekadę dwudziestego pierwszego wieku, a...w Lubinie istnieje wstydliwy problem jak w średniowieczu. W Lubinie jest wiele instytucji: jest starostwo, jest prezydent, policja, straż miejska, ale problemu nie widzą. A rzeczka śmierdzi fekaliami i zatruwa mieszkańcom Lubina środowisko naturalne. Może znajdzie się dziennikarz, którego śmierdzący problem zainteresuje? Dodam, że jest sposób na śmierdzącą Zimnicę, Wrocław zlikwidował ten problem i...Ślęża już nie śmierdzi, a niegdyś konkurowała z naszą Zimnicą. Potrzebne są tylko dobre chęci ze strony odpowiednich władz! Bo pieniądze się znajdą. Unia nawet da pieniądze na rekultywację Zimnicy, bo problem czystości środowiska naturalnego to dla Unii priorytet. Potrzebne są tylko chęci...

: 06 wrz 2012, 11:04
autor: MarDro
No ale to w końcu gdzie niby śmierdzi (i ten papier toaletowy z podpaskami)?

Bo Zimnica nie płynie przez Krzeczyn.
A Baczynka nie płynie przez Rynek...

Zimnica płynie w okolicach Rynku, ale pod ziemią - i w miejscu gdzie już dawno nie ma starych kamienic (no nie licząc tych kilku obok Wzgórza Zamkowego)


Gdyby bloki były podłączone bezpośrednio do rzeki, to by mieszkańcy mieli nie lada problem przy każdej większej ulewie - gdy tak jak ostatnio Zimnica mocno przybierała.
A nie mieli.

: 11 wrz 2012, 22:10
autor: Lena Mag
MarDro pisze:No ale to w końcu gdzie niby śmierdzi (i ten papier toaletowy z podpaskami)?

Bo Zimnica nie płynie przez Krzeczyn.
A Baczynka nie płynie przez Rynek...

Zimnica płynie w okolicach Rynku, ale pod ziemią - i w miejscu gdzie już dawno nie ma starych kamienic (no nie licząc tych kilku obok Wzgórza Zamkowego)


Gdyby bloki były podłączone bezpośrednio do rzeki, to by mieszkańcy mieli nie lada problem przy każdej większej ulewie - gdy tak jak ostatnio Zimnica mocno przybierała.
A nie mieli.
Pisałam, że Zimnica w Rynku śmierdzi, wystarczy przejść koło Galerii, a i Baczynka nie jest krystalicznie czysta, choć tu fetoru fekalii nie ma. Papier toaletowy i inne akcesoria toaletowe walają się na brzegach Zimnicy po każdym deszczy w okolicy Rynku i w Parku Wrocławskim. A poniemieckie kamienice nie wylewają ścieków kanalizacyjnych do Zimnicy, bo poniemieckie kamienice wciąż jeszcze mają...szamba. Wniosek nasuwa się sam: To nowoczesne bloki wybudowane w drugiej połowie dwudziestego wieku mają podłączoną kanalizację do Zimnicy.

: 11 wrz 2012, 22:35
autor: Lena Mag
MarDro pisze:No ale to w końcu gdzie niby śmierdzi (i ten papier toaletowy z podpaskami)?

Bo Zimnica nie płynie przez Krzeczyn.
A Baczynka nie płynie przez Rynek...

Zimnica płynie w okolicach Rynku, ale pod ziemią - i w miejscu gdzie już dawno nie ma starych kamienic (no nie licząc tych kilku obok Wzgórza Zamkowego)


Gdyby bloki były podłączone bezpośrednio do rzeki, to by mieszkańcy mieli nie lada problem przy każdej większej ulewie - gdy tak jak ostatnio Zimnica mocno przybierała.
A nie mieli.
Ponieważ Zimnica płynie od strony Galerii przez Park Wrocławski i dalej w kierunku Ścinawy, gdzie uchodzi do Odry.

: 12 wrz 2012, 16:05
autor: daydream
Zimnica płynie obok galerii, ale Galerii Zamkowej. Tuż za murami wynurza się z podziemnego kanału, który rozpoczyna się na błoniach za dworcem PKS.
Obok galerii Cuprum płynie Baczyna, która potem wpada do Zimnicy.

: 12 wrz 2012, 16:28
autor: Lena Mag
MarDro pisze:No ale to w końcu gdzie niby śmierdzi (i ten papier toaletowy z podpaskami)?

Bo Zimnica nie płynie przez Krzeczyn.
A Baczynka nie płynie przez Rynek...

Zimnica płynie w okolicach Rynku, ale pod ziemią - i w miejscu gdzie już dawno nie ma starych kamienic (no nie licząc tych kilku obok Wzgórza Zamkowego)


Gdyby bloki były podłączone bezpośrednio do rzeki, to by mieszkańcy mieli nie lada problem przy każdej większej ulewie - gdy tak jak ostatnio Zimnica mocno przybierała.
A nie mieli.
Myślę, że nie ważne, która gdzie płynie. Ważne, że śmierdzi fekaliami! A ponieważ rzeczki się łączą problem dotyczy obydwu rzek. Jedna zanieczyszcza drugą, a obie zanieczyszczają Odrę.