forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Nasze miasto - Lubin » Hydepark » Co się w tym kraju dzieje ? ! Poprzedni temat :: Następny temat
Co się w tym kraju dzieje ? !
Autor Wiadomość
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14900
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Lip 05, 2018 22:14

Komentarze:

Tadeusz Juda

Na jakiej podstawie ta kasta nierobów otrzymuje takie niebotyczne odprawy. To się w głowie zwykłego śmiertelnika nie mieści. Nie płacą żadnych podatków, pensje głodowe kilkanaście tysięcy po przejściu w stan spoczynku pensja do śmierci te marne kilkanaście tysięcy. Mało tego chyba jedyni z przepracowania jak p. Gersdorf nie chcą iść na emeryturę. Ciekawe dlaczego, co ją tak trzyma przy stołku. I innych również. Każdy normalny idzie na emeryturę bo jest fizycznie i psychicznie wykończony, emerytura w stosunku do zarobków ma się nijak ale jakoś trzeba pzreżyć. A tu kasta sędziowska nie chce iść. Dlaczego ??? Czyżby jednak było coś nie tak z tym sędziowaniem i dodatkowe sumy wpadają. Możliwe bo jak to możliwe że sędzia posunął się do wzięcia nie swoich 50 zł. Czyli biedują ci w miastach bo na prowincji jeszcze jakoś mogą żyć w/g p. Gersdorf.

-----------------------------

Yorg Burcke

Nadzwyczajna kasta. Zwykły śmiertelnik przechodząc na emeryturę dostaje odprawę w wysokości jednomiesięcznej wypłaty. A czym się ta kasta wyróżnia, że aż dostaje 6-cio krotne pobory ?

------------------------------------


Milka Mazurek

dlaczego w tym kraju sa swiete krowy typu sedzia?Dlaczego ja pracując w budzetowce nie mam 6-miesiecznej odprawy?Konstytucja zapewnia mi rownosc...gdzie ona jest?Łamane jest prawo gdzie gerstorf

===========================================

Sąd Najwyższy informuje, ile wynosi odprawa sędziego przechodzącego w stan spoczynku


Sędziom SN, którzy przechodzą w stan spoczynku, przysługuje jednorazowa odprawa w wysokościo 6-miesięcznego wynagrodzenia w kwocie od 125,5 tys. zł do 174,7 tys. zł. Tym, którzy nie wykorzystali całego urlopu, przysługuje ekwiwalent pieniężny - wynika z informacji Sądu Najwyższego.



Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, która weszła w życie 3 kwietnia, w dniu następującym po upływie trzech miesięcy od tego terminu w stan spoczynku przechodzą z mocy prawa sędziowie SN, którzy ukończyli 65. rok życia. W związku z tym sędziowie ci od wczoraj według ustawy przestają pełnić swe funkcje. Mogą oni dalej orzekać, jeśli w ciągu miesiąca od wejścia w życie nowej ustawy złożyli stosowne oświadczenie i przedstawili odpowiednie zaświadczenia lekarskie, a prezydent wyrazi zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego SN.

Przedwczoraj w SN było 73 sędziów, spośród których 27 ukończyło 65. rok życia. Z kolei spośród tych 27 sędziów oświadczenia dotyczące woli pozostania na stanowisku z powołaniem na podstawę prawną nowej ustawy o SN złożyło dziewięciu sędziów. Natomiast w siedmiu kolejnych oświadczeniach sędziowie powołali się bezpośrednio na Konstytucję RP, nie dołączyli także zaświadczeń o stanie zdrowia.

RMF FM: odejście 10 sędziów SN to koszt 1,5 miliona złotych


Radio RMF FM podało dziś, że odejście w stan spoczynku 10 sędziów SN będzie kosztowało budżet blisko 1,5 miliona złotych. Połowa z nich otrzyma też ekwiwalent za niewykorzystane urlopy.

Sąd Najwyższy podał dziś, że zgodnie z art. 54 ustawy o Sądzie Najwyższym, sędziemu SN przechodzącemu w stan spoczynku przysługuje jednorazowa odprawa w wysokości 6-miesięcznego wynagrodzenia.

Jak podkreślono kwota odprawy w przypadku przejścia sędziego w stan spoczynku w 2018 r. wyniosłaby kolejno: 174,7 tys. zł dla Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego (w przypadku Małgorzaty Gersdorf ten przepis nie zostanie zastosowany), 169,6 tys. zł dla Prezesa SN oraz 162 tys. zł dla Przewodniczącego Wydziału SN. Dla sędziów SN ze stawką awansową i bez stawki awansowej wyniosłaby odpowiednio 144,3 tys. zł i 125,5 tys. zł.

Sędziom przechodzącym w stan spoczynku, którzy nie wykorzystali całego urlopu wypoczynkowego przysługuje ekwiwalent pieniężny w kwotach od 1 tys. zł do 1,4 tys. zł za jeden dzień urlopu.

- To oczywiście będzie tak, że kolejni sędziowie kończą lub będą kończyć 65. rok życia. Jedna z osób, która wystąpiła o przejście wcześniej w stan spoczynku, z grupy młodszych sędziów, też przejdzie 1 października w stan spoczynku. Więc z każdym tygodniem czy miesiącem będzie nas mniej i to oczywiście będzie wpływało na tempo orzekania w SN - powiedział rzecznik prasowy Sądu Najwyższego sędzia Michał Laskowski.

źródło: https://wiadomosci.onet.pl/kraj/sad-najwyzszy-informuje-ile-wynosi-odprawa-sedziego-przechodzacego-w-stan-spoczynku/kxc4hlt

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14900
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Lip 06, 2018 12:38

Komentarze:

Tom

Nie ma słów, żeby określić postępowanie tej kastowej "świętej krowy"....

---------------------------------

[email protected]


Gersdorf załatwiła się sama. Wystarczyło napisać wniosek :) A tak jest sedzią, która nie przestrzega ustaw. Koniec z tą butą i arogancją.

-------------------------------

Un

Żenująca emerytka...


==============================

Jak pani nie wstyd, pani Gersdorf? Czy widzi Pani to poparcie tych... kilkuset osób dla Jej ślepego uporu?




Jest moc…! Kilkaset osób przyszło pod sąd, by wyrazić swe poparcie dla „nadzwyczajnej kasty”. Sam najsłynniejszy w świecie elektryk Lech Wałęsa z Gdańska się pofatygował, i nikt inny, tylko właśnie on w swej bezgranicznej prostocie najlepiej wyraził to, co widać, słychać i czuć: „Słuchajcie, ale sto tysięcy to was tu nie ma. Trzeba się rozmnożyć!”…

Miały być dwa miliony, potem milion, teraz choćby 100 tys., ale ta garstka…? Zrezygnowany Wałęsa nie poprowadzi już „tłumów” na tych, którzy mieli „wyskakiwać z okien”. I „Majdanu w Warszawie”, jak chciał jeden z drugim nie będzie. No, straszne! Nie tylko w Polsce obywatele głupieją i sytuacja jest ponura, jak ubolewa zaodrzański dziennik „Die Welt”. Na Węgrzech, wiadomo, ale że i w Austrii, i we Włoszech, i w Wielkiej Brytanii, ba, na nawet w samych Niemczech i za oceanem, w USA…? - źle się dzieje.

„Polska klasa średnia wydaje się słabiej wykształcona w liberalnej tradycji, niż zakładano”, boleje „Die Welt”, że mimo jakoby antydemokratycznej reformy sądownictwa i „przeniesienia w stan spoczynku Małgorzaty Gersdorf”, byłej prezes Sądu Najwyższego, która sama uważa, że nadal nią jest, „PiS wciąż jest najpopularniejszą partią”. W kwestii formalnej, nie tylko jest, popularność partii rządzącej po już bez mała trzech latach sprawowania władzy wzrosła, czego niemiecki dziennik nie zauważa. Biadoli, ale równocześnie pociesza, że nie wszystko stracone: wprawdzie proces społecznego odwrotu od liberalizmu w Polsce jest dziś „nie do zatrzymania, ani przez Unię Europejską, ani przez Donalda Tuska”, bo tkwimy - Achtung, Achtung! - „w uścisku kontrrewolucji”, i może jeszcze „trochę to potrwa”, jednak z czasem ten uścisk „poluzuje”, wierzy komentator tej gazety.

Żałosne dywagacje, tym bardziej, że o rzekomym podporządkowaniu sędziów politykom pisze ktoś-tam w kraju, w których tychże wyznaczają… parlamentarzyści i minister. Co więcej, gdzie po wchłonięciu dawnej NRD pozbawiono stanowisk ponad trzy czwarte sędziów z czasów komuny. Nawiasem mówiąc, pozjednoczeniowa czystka dotyczyła służb mundurowych i wielu, wielu innych zawodów.

W naszym kraju „nadzwyczajna kasta” pozostała nietknięta do dziś. Krytykę Niemców i trzymanie strony odsuniętej przez wyborców od władzy Platformy Obywatelskiej da się zrozumieć, z punktu widzenia Berlina lepszy jest taki rząd w Warszawie, który sam domaga się przywództwa Niemiec, bez żadnych własnych aspiracji, no, może poza prywatnymi, dotyczącymi lukratywnych stanowisk np. w Brukseli. Mówiąc otwarcie, propagandowe wspieranie antyrządowych trendów przez niemieckie media w naszym kraju zmierza do tego, aby rękoma samych Polaków pozbawić PiS władzy, żeby było tak, jak było… Wyłożył to zresztą jasno dziennik „Süddeutsche Zeitung”, w tekście o „niszczycielskim dziele” pisowskiego rządu, a imiennie prezesa Jarosława Kaczyńskiego, którego „powstrzymać mogliby tylko sami Polacy”.

Nazwisko Gersdorf odmieniane jest dziś w niemieckich mediach przez wszystkie przypadki. Daruję sobie kolejne cytaty, daruję sobie także fakt, że nie są to komentarze, lecz bezprecedensowe wtrącanie się w wewnętrzne sprawy sąsiedniego kraju - wpływ tych działań uzewnętrznił się z całą jaskrawością w Strasburgu, gdzie w środę niektórzy europosłowie dali popis niewiedzy o sytuacji w w Polsce, i wręcz głupoty. Mógłbym skwitować: nie moje małpy, nie mój cyrk, ale ten cyrk jest po części nasz. Biorą w nim bowiem udział i wypowiadają się rzekomo w imieniu Polaków nasi(?) opozycyjni europosłowie, domagający się interwencji UE, główni twórcy koszmarnego wizerunku własnego kraju poza granicami. I znów, dostosowując się do semantyki Róży Woźniakowskiej po mężu Gräfin von Thun und Hohenstein (znaczy obecnie: „hrabiny z…), mógłbym powiedzieć: …„śmieci”! Dla przypomnienia, pani „hrabina” użyła tego określenia pół roku temu na Twitterze, a całe zdanie brzmiało: „Natomiast rokuje, że PiS i te wszystkie śmieci, tak jak wtedy PZPR, też się zaraz rozpadną”.

Byłaby to jednakże przesadna tolerancja dla zachowań, które w przypadku innych państw nie miały do tej pory precedensu w historii UE. Stara gwardia, najpierw oglądała się na Moskwę, teraz na Brukselę – ot, siła przyzwyczajenia… Krzywy ryj jakiegoś neofaszystowskiego kraju zawdzięczamy właśnie jej, tej „gwardii”, której immanentną częścią w ostatnim akcie walki o zachowanie dawnych wpływów stali się reprezentanci „nadzwyczajnej kasty”. Z ulicą - jak chciał Grzegorz Schetyna, „premier” z cienia, szef Platformy z nazwy Obywatelskiej, nie wyszło, z zagranicą też już się kończy. Była sędzia i była prezes SN, „wojowniczka” (to tytuł nadany jej przez „Frankfurter Allgemeine Zeitung”), odchodzi w przeszłość. Wkrótce, po zbliżających się wyborach do Parlamentu Europejskiego odejdą również ci, którzy uczestniczyli w tym paskudnym, antypolskim spektaklu. Mimo desperackich wysiłków, mimo wezwań Wałęsy bez broni, liczba ich akolitów już się nie „rozmnoży”. Więc na koniec pozwolę sobie zadać pytanie ad personam, z nikłą wiarą, że dotrze do umysłu adresatki: Jak pani nie wstyd, pani Gersdorf? Czy widzi Pani to poparcie tych… kilkuset osób dla Jej ślepego uporu?

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/402770-cywinski-jak-pani-nie-wstyd-pani-gersdorf

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14900
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Lip 06, 2018 13:52

Skarb Państwa poręczył kredyty za 116,8 mld zł! Jeśli ta bomba wybuchnie, to w najmniej pożądanym momencie




Na bieżące zadłużenie Polski składają się zobowiązania Skarbu Państwa z tytułu emisji obligacji lub zaciągniętych pożyczek. Mało kto jednak wie, że oprócz tych zobowiązań (które prędzej czy później trzeba spłacić) Skarb Państwa obarczony jest jeszcze potencjalną odpowiedzialnością wynikającą z tytułu gwarancji i poręczeń spłaty wielu innych zobowiązań (w tym także zaciągniętych przez prywatne przedsiębiorstwa). Całkowita kwota tych gwarancji i poręczeń (116,8 mld zł) to potężna bomba. Pewne jest tylko to, że jeśli wybuchnie, to w najmniej pożądanym momencie.

Przeglądając kilka dni temu sprawozdanie rządu z wykonania budżetu kraju za 2017 roku rzuciła mi się w oczy informacja, iż w ubiegłym roku Skarb Państwa udzielił dwóch nowych gwarancji na łączną kwotę 5 mld 718 mln 60 tys. zł. Suma ta wydała mi się na tyle olbrzymia, że postanowiłem przyjrzeć się nieco bliżej tematowi poręczeń i gwarancji udzielanych przez Skarb Państwa.

Na wstępie należy jednoznacznie podkreślić, iż udzielanie przez Skarb Państwa gwarancji i poręczeń spłaty kredytów zaciąganych przez spółki i przedsiębiorstwa (państwowe jak i prywatne) samo w sobie nie jest czymś jednoznacznie złym i godnym potępienia. Z tytułu tak udzielonego zabezpieczenia spłaty kredytu nasze państwo - jeśli wszystko jest OK - nie ponosi żadnych kosztów (a wręcz może nawet zarobić, gdy stosuje prowizje od udzielonej gwarancji / poręczenia). Jednocześnie pozytywna decyzja w zakresie udzielenia takiego zabezpieczenia wpływa na możliwości inwestycyjne wspomnianych spółek i przedsiębiorstw, które mając możnego poręczyciela w postaci polskiego państwa, w sposób istotny zwiększają swoje zdolności kredytowe.

Kłopoty z gwarancjami i poręczeniami Skarbu Państwa zaczynają się, gdy są one udzielane nieodpowiednim przedsiębiorcom (których celem jest de facto wyłudzenie kredytu) lub gdy gospodarkę dotyka potężny kryzys wpływający na sytuację finansową firmy, która takie zabezpieczenie uzyskała. Wówczas może się okazać, że spłatę danego zobowiązania będzie musiało przejąć państwo.

O ile mówimy o kwotach niewielkich, stanowiących promil budżetu kraju, to nie ma dramatu. Przejęcie odpowiedzialności za spłatę takiego zobowiązania nie będzie stanowić dla Skarbu Państwa jakiegoś większego problemu. Sytuacja będzie jednak inna, gdy realizacja gwarancji i poręczeń miałaby dotyczyć kwoty - uwaga - 116 878 547 651 zł (dla ułatwienia: 116,8 mld zł). A tyle właśnie, zgodnie z oficjalnymi informacjami Ministerstwa Finansów, wynoszą wszystkie potencjalne zobowiązania Skarbu Państwa z tytułu udzielonych poręczeń i gwarancji na dzień 31.12.2017 r.!

Zgodnie z dokumentem pt. "Informacja o poręczeniach i gwarancjach udzielonych w 2017 roku przez Skarb Państwa, niektóre osoby prawne oraz Bank Gospodarstwa Krajowego" - na liście największych kwotowo poręczeń i gwarancji możemy odnaleźć zabezpieczenia udzielone takim przedsiębiorstwom jak: PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. (na kwotę 11,2 mld zł), PKP Intercity S.A. (na kwotę 1,9 mld zł) czy Polskie Koleje Państwowe S.A. (na kwotę 92,8 mln zł). Są również firmy całkowicie prywatne: Gdańsk Transport Company (gwarancja wypłat z Krajowego Funduszu Drogowego na kwotę 7,7 mld zł) czy Autostrada Wielkopolska S.A. II (gwarancja wypłat z Krajowego Funduszu Drogowego na kwotę 6,1 mld zł).

W 2017 roku na podstawie ustawy o poręczeniach i gwarancjach udzielono dwóch gwarancji Skarbu Państwa na łączną kwotę 5,7 mld zł. W dniu 14.03.2017 r. Rada Ministrów podjęła uchwałę o udzieleniu gwarancji spółce PKP PLK S.A. w zakresie spłaty kredytu wobec Europejskiego Banku Inwestycyjnego na kwotę 1 267 950 000 zł. Uchwałę o udzieleniu drugiej gwarancji Rada Ministrów podjęła 19.09.2017 r. Beneficjentem był w tym przypadku Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK), a chodziło o gwarancję 4 450 110 000 zł na spłatę zobowiązań wynikających z obligacji emitowanych przez BGK.

Jedno jest pewne - gwarancje i poręczenia udzielane przez Skarb Państwa stanowią swego rodzaju uśpioną bombę. Jeśli gospodarka będzie miała się dobrze, to nikłe są szanse na materializację związanego z nią ryzyka eksplozji. Gorzej, gdy zamiast wzrostu PKB odnotujemy spadek, a zobowiązania kredytowe podmiotów, które uzyskały gwarancje staną się zobowiązaniami kredytowymi polskiego państwa. Moment na "wybuch" tej bomby będzie wówczas zdecydowanie najmniej pożądany...

źródło: http://niewygodne.info.pl...rbu-Panstwa.htm

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14900
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Lip 07, 2018 11:57

Chcemy porozumienia ws. skupu owoców




Resort rolnictwa chce doprowadzić do wypracowania porozumienia między przetwórcami a rolnikami ws. skupu owoców. Chodzi o wprowadzenie umowy kontraktacji, którą strony zawierałyby z wyprzedzeniem - powiedział wiceminister rolnictwa Jacek Bogucki.

W tym roku ceny skupu owoców są wyjątkowo niskie. Obecnie zakłady przetwórcze płacą rolnikom za kilogram malin 1,75-2,0 zł,; wiśni z dostawą do zakładu 1,25-1,5 zł; czarnych porzeczek - 0,40 zł; truskawki skupowano po 2,30-4,40 zł, a agrest po 0,60 zł. W opinii ekspertów ceny te nie pokrywają kosztów produkcji.

Wiceszef resortu podkreślił, że rozmowy, które są prowadzone z inicjatywy MRiRW między firmami przetwórczymi a organizacji producentów „są trudne”. Takie spotkanie producentów malin z firmami przetwórczymi odbyło się w ostatni czwartek.

Według Boguckiego rozwiązaniem mogłoby być wprowadzenie obowiązkowych umów kontraktacyjnych zawieranych odpowiednio wcześniej, np. na wiosnę, tak jak to się dzieje w przypadku kontraktacji buraków cukrowych.

Wyjaśnił, że obecna ustawa nakazuje zawieranie umów kontraktacyjnych, tylko nie jest w niej określone, kiedy to ma nastąpić, dlatego bardzo często umowa jest podpisywana bezpośrednio przed skupem.

Prawo europejskie określa, jakie elementy powinny zaleźć się w umowie, to: ilość towaru, podstawowe warunki odbioru i cena lub sposób dochodzenia do ceny - wyliczał Bogucki. W przypadku skupu buraków cukrowych określona jest cena minimalna, a jej podwyższenie zależy od ceny cukru.

Rolnicy sprzedają więc owoce w skupie po „cenie dnia”, nie mają wyjścia, bo np. tak wrażliwe owoce jak maliny trudno jest przechować, tym bardziej, że przeważnie rolnicy nie mają chłodni, nie mówiąc już o możliwościach zamrożenia - argumentował.

Zaznaczył, że problem ze sprzedażą produktów rolnych występuje nie tylko w Polsce. Dostrzega go także Komisja Europejska, która już podjęła pracę nad uregulowaniem łańcucha dostaw.

Jego zdaniem trzeba wypracować rozwiązania, które zaakceptują obie strony. Obecnie rolnik jest w gorszej sytuacji, gdyż to on ponosi skutki wahań cenowych. Kompromis powinien zaś polegać na tym, że część ryzyka cenowego także weźmie przemysł i handel.

Wiceszef resortu rolnictwa tłumaczył, że sytuacja jest o tyle trudna, że branża przetwórcze nie jest zainteresowania takim rozwiązaniem, tłumacząc, że „pracuje na małych marżach”. Natomiast rolnicy chcieliby mieć gwarancję skupu owoców.

Wydaje się, że resort powinien stanąć po stronie rolników, ale trzeba sobie zdawać sprawę, że skutkiem ubocznym może być to, że w pierwszym roku obowiązywania takich umów, części rolników nie uda się ich zawrzeć, gdyż nie znajdą chętnych - mówił wiceminister.

Dodał, że wówczas niektórzy plantatorzy mogliby splajtować.

Przetwórcy z kolei tłumaczą, że cena skupu owoców zależy od oceny możliwości późniejszej sprzedaży produktu. Gdy towaru nie uda się sprzedać po odpowiednich cenach (mrożonek czy zagęszczonego soku), przetwórca może ponieść straty.

Jak mówił Bogucki, „trudnej sytuacji producentów owoców miękkich w tym roku nie jesteśmy w stanie zmienić, możemy jednak próbować na nią wpływać poprzez mechanizmy kontroli i zapewniania, że nie ma łamania prawa”.

Dlatego m.in. prowadzone są kontrole przywozu produktów rolnych na granicach. Ponadto ministerstwo wystąpiło z wnioskiem do UOKiK o zbadanie, czy nie ma zmowy cenowej w przypadku skupu owoców - powiedział.

źródło: http://wgospodarce.pl/inf...ws-skupu-owocow

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14900
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Lip 08, 2018 13:30

Komentarze:

~samotna emerytka


Gdzie indziej pieniędzy nie ma tylko my musimy za wszystko płacić? Emerytom obiecują waloryzację 30-40 zł a już dawno to "wyciągnęli" od nas, a reszta drożeje w zastraszającym tempie. Wstyd mi za taki rząd , który nie myśli o ludziach starszych, schorowanych, biednych.

---------------------------------

~a -

20-30 zł więcej za prąd to chyba znikoma suma, skoro dzięki wspaniałym poczynaniom rządu Polska już ciągu roku odbudowała się z ruiny i teraz mamy średnią krajową 5000 zł i wszędzie mnóstwo ofert pracy... Jeśli wierzyć tym danym to jesteśmy drugą Irlandią i można nam podnieść rachunek nawet o 300 zł. Tymczasem realia są inne. Zwykły człowiek walczy o każdą złotówkę ("nie kupię tej czekolady za 6 zł, zaczekam na promocję - 5 zł") jedzie nad morze ciuchcią 14 godzin, bo Pendolino kosztuje za dużo, ubolewa nad podwyżką czynszu z 400 na 440 zł ("pani kochana, z czego zapłacę resztę?") i nazywa bogatym kogoś, kto sobie kupił mieszkanie w nowym bloku i jeździ nową skodą.

-----------------------------

UCHACHANY

Platforma przez lat 8 nie wybrała nawet lokalizacji co nie przeszkadzało wypłacać bajońskich wynagrodzeń swoim członkom!


===============================


Atomowy gorący kartofel


Pierwsze dwa bloki elektrowni atomowej mają kosztować 40-60 mld zł. Takich pieniędzy nie ma w polskich spółkach energetycznych. Przy obecnych cenach energii, inwestycja ta jest nieopłacalna.



Problem z budową elektrowni atomowej polega na tym, że pożyczone pieniądze trzeba będzie zwrócić w ciągu 15-20 lat, choć elektrownia jądrowa działa i 60 lat. Przez te 15 lat siłownia nie zarobi tylu pieniędzy, aby spłacić kredyt. Dlatego w Wielkiej Brytanii próbowano rozwiązać ten problem, układając kontrakt różnicowy dla projektu EJ w Hinkley Point - czyli gwarantowaną dla inwestora cenę sprzedawanego prądu dwukrotnie wyższą niż obecne ceny rynkowe na Wyspach. Projekt utknął w miejscu, bo cena kontraktu różnicowego okazała się jednak społecznie i ekonomicznie nieakceptowalna.

Po objęciu władzy przez PiS, minister Tchórzewski odrzucił kontrakt różnicowy i zaczęły się prace nad nowym modelem finansowania. Niedawno minister stwierdził, że chciałby, aby okres spłaty długów zaciągniętych na budowę elektrowni jądrowej wydłużyć na cały okres jej eksploatacji, czyli nawet 60 lat.

Więcej: http://biznes.interia.pl/...78054,4199#ajax

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14900
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Lip 08, 2018 19:45

Komentarze:

Zbigun

Bolek jest zwykłym prostacki ćwokiem któremu za wierną służbę dla komunistów ci umożliwili ćwokowi wejście na salony jednocześnie kontrolując jego ćwoka poczynania,sam ćwok uwierzył w swoją wielkość i nieograniczone możliwości robiąc z siebie pośmiewisko.


-------------------------------

Anonim+

Idiota to mało powiedziane, chory psychicznie to też mało powiedziane, głupek tez mało powiedziane, człowiek poniżej poziomu zwierzęcia to też mało powiedziane, cóż, mówi się że jak "Bóg" chce ukarać to odbiera rozum, coś w tym jest?!

-----------------------------

Edwin Wąsowski

Dlaczego on jeszcze nie w kaftanie z długi. rękawami


========================

Nie uwierzycie, kogo Wałęsa prosi o pomoc w "walce z reżimem"?! Lepiej usiądźcie...




Lech Wałęsa swoimi wpisami nie szczędzi nam jednak beztroskiej radości. Hojny jak zawsze w rozśmieszaniu Polaków, tym razem rozbawił ich wpisem, w którym prosi o pomoc w "walce z reżimem" wprowadzonym - jakżeby inaczej - przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Za adresata swojej rozpaczliwej prośby wybrał sobie bowiem... The Rolling Stones. "On już donosi nawet zespołom rockowym" - śmieją się internauci.


Nie wiedział już, kogo prosić o pomoc, to poprosił Micka Jagger'a. Były prezydent pochwalił się na Facebooku swoim listem do lidera zespołu i całego The Rolling Stones. Pisze w nim m.in., że w Polsce "dzieją się złe rzeczy".

Obecny reżim chce zniszczyć niezależność sądów w Polsce. W ubiegłym roku ubezwłasnowolnił TK. Teraz, naruszając Konstytucję, chce zainstalować marionetki w SN

- utyskuje.

Na tak absurdalną próbę zwrócenia na siebie błysku fleszy zareagowali internauci. Nie kryli bynajmniej, co myślą:

Więcej: http://niezalezna.pl/2300...epiej-usiadzcie

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14900
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Lip 09, 2018 12:28

Komentarze:

Wiesław Oziębło


Panie Bolesławie wstyd mi za Pana, kompromituje sie Pan na każdym kroku co nawet Mick Jagger zauważył i mówiąc oględnie olał Pana . Pan już nie pasuje do otaczającej rzeczywistości i każdym ruchem się ośmiesza. Czy naprawdę nie warto w ciszy i spokoju dożyć do ostatnich chwil. Pomimo tego życzę Panu zdrowia bo jak mówią na rozum już za późno.

--------------------------------


Jurek Ogórek

Jagger w bardzo zręczny sposób powiedział że w dupie ma to co Wałęsa do niego napisał,ot tyle i tu żadnych filozofii o poparciu Wałęsy dorabiać nie trzeba bo są nieprawdziwe.

========================

Lech Wałęsa komentuje słowa Micka Jaggera o Polsce, które padły podczas koncertu w Warszawie




– Wiem, że Mick Jagger sympatyzował z nami, więc tylko przypomniałem się, a co do reszty, to liczyłem, że coś tam wykombinuje – mówi Radiu Zet Lech Wałęsa.


Wczoraj, podczas koncertu w Warszawie, lider The Rolling Stones nawiązał do zmian w polskim wymiarze sprawiedliwości, mówiąc "jestem za stary, żeby być sędzią, ale wystarczająco młody żeby śpiewać". Wcześniej list do Jaggera wystosował były prezydent. Lech Wałęsa napisał w nim, że "obecny reżim chce zniszczyć niezależność sądów w Polsce". "W zeszłym roku przejęli Trybunał Konstytucyjny. Teraz wbrew konstytucji zwalniają sędziów Sądu Najwyższego" – pisze noblista. "To nie jest wolność" - podkreślił.

Dziś w rozmowie z reporterką Radia Zet, Wałęsa mówi, że nie jest zadowolony "z faktu, że o Polsce pisze się w takim kontekście". - Ale potrzebujemy pomocy. Mówimy do świata: sprawdźcie i wy, kto tu ma rację. I może te racje, udowodnione przez zewnętrzne siły, spowodują że ci tutaj się zmienią - ocenia.

Pytany przez Radio Zet, czy planuje pisać kolejne listy do artystów, Wałęsa mówi, że w przypadku Rogera Watersa, który w sierpniu odwiedzi Polskę, "musi sprawdzić, czy on sympatyzował z nami i czy brał jakikolwiek udział w pomocy nam w tym trudnym czasie. Jeśli tak, to oczywiście to zrobię".

źródło: https://wiadomosci.onet.pl/kraj/mick-jagger-o-polsce-podczas-koncertu-lech-walesa-komentuje/0x86tkn

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14900
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Lip 09, 2018 17:17


To chyba jakiś żart?! Platforma chce "naprawiać" błędy prezydent Warszawy




Czyżby Platforma Obywatelska w końcu przejrzała na oczy? Chcą choć trochę zadośćuczynić za błędy swojej partyjnej koleżanki - Hanny Gronkiewicz-Waltz - i złożyli projekt ustawy o rekompensatach dla osób ze zreprywatyzowanych kamienic w Warszawie. Zakłada on, że lokatorzy, którzy musieli zacząć płacić czynsz komercyjny mogą się ubiegać o odszkodowanie od miasta. Ku naszemu zdziwieniu przy tworzeniu projektu ustawy pomagał... stołeczny ratusz.

Klub Platformy Obywatelskiej złożył projekt ustawy o rekompensatach dla byłych najemców lokali mieszkalnych w zasobie m.st. Warszawy pokrzywdzonych brakiem ustawy reprywatyzacyjnej.

Zdaniem rzecznika PO, posła Jana Grabca decyzje komisji weryfikacyjnej dot. odszkodowań i zadośćuczynień wydawane są „spod dużego palca, zupełnie uznaniowo” - ale ani słowem nie wspomniał o tym, kto jest odpowiedzialny za dziką reprywatyzację.

Robert Kropiwnicki (PO), który jest członkiem komisji weryfikacyjnej dodał, że dzięki ustawie lokatorzy, którzy musieli opuścić lokal komunalny i przenieść się do lokalu komercyjnego będą mogli ubiegać się od miasta o odszkodowania, które wynosiłyby trzyletnią różnicę między czynszami płaconymi miastu a podmiotowi prywatnemu.

Według wyliczeń, które pochodzą z miasta, a na które powoływał się Kropiwnicki, odszkodowania będą dotyczyć ok. 3 tys. lokali w skali całej Warszawy, co kosztowałoby ok. 100 mln zł.

- Liczymy na to, że PiS poprze ten projekt ustawy. My jesteśmy gotowi do prac nad szczegółami. Możemy negocjować, rozmawiać, ale uważamy, że to jest zasadniczo bardzo dobry projekt, który powinien się spotkać z dużym poklaskiem większości parlamentarnej, a przede wszystkim ten projekt potrzebny jest Warszawie i warszawiakom, wszystkim, którzy zostali poszkodowani – mówił Kropiwnicki.

Przyznał, że projekt był opracowany we współpracy ze stołecznym ratuszem.

Z danych, które zostały zaprezentowane pod koniec czerwca br. przez członków komisji weryfikacyjnej podczas konferencji z okazji roku istnienia, wynika, że dotąd komisja przyznała pół miliona zł lokatorom z tytułu odszkodowań i zadośćuczynień - te decyzje jednak wciąż kwestionowane są przez warszawskich urzędników.

źródło: http://niezalezna.pl/2302...zydent-warszawy

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14900
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Lip 10, 2018 13:35

Komentarze:

[email protected]


milczenie EKOTERRORYSTÓW dowodzi, że tam budują osoby zblatowane z totalną targowicą. A to jest PEWNA KORUPCJA i radzę poczekać aż wydadzą jeszcze kilka milionów i podciągną budowę , po czym budowę wstrzymać i wydać nakaz rozbiórki

------------------------------------

Konrad

"Szlachetni, niezalezni" ekolodzy reaguja wtedy, gdy zyczy sobie tego ich mocodawca. Dostaja ogromne pieniadze za "ratowanie" biednych wiewiorek i jeszcze wieksze za milczenie w sprawie zamczyska

-------------------------------

Luka


Nie, nie, nie jest tak źle Ekolodzy zauważyli tą inwestycje już dawno wzięli nawet "za spokój" na budowie 6 reklamówek z banknotami. A teraz tylko wywiązują się z umowy. Głośno milczą za kasę.

==============================

To jest kompromitacja zawodowych ekologów. Broniąc kornika, nie zauważyli budowy wielkiego zamczyska pośrodku puszczy




Kilka lat temu oglądałem film dokumentalny, w którym pokazano port u ujścia Amazonki do Atlantyku. W tym porcie przeładowywane było (a może ciągle jest) drewno pochodzące z rabunkowego wyrębu w Puszczy Amazońskiej. Problem polegał na tym, że port powstał i działał bez wymaganych zezwoleń i był w istocie prywatną inicjatywą jakiegoś rzutkiego hochsztaplera. Wydawało mi się to nieprawdopodobne, że władze Brazylii tolerują podobną samowolkę i to jeszcze na tak ogromną skalę. Nawet u nas byłoby to raczej nie do pomyślenia. Tak myślałem do czasu, gdy obejrzałem zdjęcia gigantycznego pseudozamczyska, które stawiane jest właśnie w Puszczy Noteckiej.

Zamczysko, wysokie na czternaście kondygnacji, ma być – jak czytam – ośrodkiem wypoczynkowym, hotelem, spa i czymś tam jeszcze. Zgodę na inwestycję wydano za czasów miłościwie nam panującej Platformy Obywatelskiej. Podane do publicznej wiadomości okoliczności wydania tej zgody mogą wskazywać na jej korupcyjny charakter, co – biorąc pod uwagę specyfikę ówczesnej rzeczywistości – nie wydaje się szczególnie zaskakujące. Zadziwia jednak, że do tej pory nikt nie zauważył, co się tam wyprawia. Dopiero obiegające internet zdjęcia tej koszmarnej twierdzy pośrodku puszczy sprowokowały reakcję ze strony Ministerstwa Środowiska (choć i tak lepiej późno niż wcale).

Co jeszcze bardziej zaskakuje, to milczenie organizacji ekologicznych. Przynajmniej w porównaniu z histerią, z jaką mieliśmy do czynienia w przypadku Rospudy (pierwsze rządy PiS) czy – całkiem niedawno – przy okazji wycinki w Puszczy Białowieskiej. Gdzie są ci przypinający się do drzew bojownicy, gdzie skargi do unijnych trybunałów? Gdzie zdjęcia martwych wiewiórek? Trudno uciec od wrażenia, że ekologia jest istotna, ale tylko wtedy, gdy można przy jej pomocy uderzyć w prawicowy „reżim.” To podobna instrumentalizacja wartości, jak w przypadku umierającego w londyńskim szpitalu Alfiego Evansa, na którego los – z ideologicznych powodów – wypięła się Amnesty International.

Nie dajmy sobie więc wmówić, że zawodowym ekologom chodzi o jakąkolwiek ekologię. To jedynie funkcjonariusze obowiązującej ideologii. Tacy sami jak ich koledzy walczący o wolność i prawa człowieka za pieniądze z grantów. Nie oznacza to oczywiście, że prawdziwych ekologów w Polsce nie ma. To przecież dzięki nim dowiedzieliśmy się, co się wyprawia w Puszczy Noteckiej. Inna sprawa, że ciągle trudno mi pojąć, jak instytucje państwowe mogły tego nie dostrzec. To po co one są?

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/403225-nikomu-nie-przeszkadzala-budowa-zamczyska-w-srodku-puszczy

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14900
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Lip 11, 2018 11:20

Komentarze:

Anonim

A czy Pani Kania ustalila kto buduje ten zamek, kto wylozyl kase, kto tam z WSI jest w zarzadzie i kto o to lobbowal? Bo ze za PO PSL i jakis tam profesorek to troche zamalo jak na dziennikarstwo śledcze.

-----------------------------

Wit

Szanowna Pani Doroto! Kto w końcu stoi za budową zamku ?Nie umiem czytać ze zrozumieniem??Czyżby rozpoczęło się tytułowanie (wrzutki) metodą Onetu czy Interii??

----------------------------------

Anonim

A co z tymi "ekoterrorystami" próbującymi nagłośnić sprawę zabijania fok przez rybaków? Czy jakiś dziennikarz podjął się tego tematu?Czy został zaproszony do rozmowy/dyskusji jakikolwiek specjalista z PAN albo Uniwersytetu Gdańskiego?

==============================

Dorota Kania UJAWNIA: Kto tak naprawdę stoi za budową zamku w Puszczy Noteckiej?




W dzisiejszym wydaniu programu „Koniec systemu” Dorota Kania poruszyła tematy budzące w ostatnim czasie sporo kontrowersji. Chodzi o pożary toksycznych składowisk śmieci oraz tajemnicza budowę zamku w samym środku... Puszczy Noteckiej. „Zgodę na inwestycję w Puszczy Noteckiej wydano za rządów PO-PSL. Wyobrażano sobie, że okres bezprawia potrwa znacznie dłużej ” - mówi wiceminister środowiska Sławomir Mazurek.

W rozmowie z Dorotą Kanią wiceminister środowiska Sławomir Mazurek przypomniał, że w prokuraturze krajowej, na polecenie prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro powołano specjalny zespół prokuratorów, który analizuje wszystkie postępowania dot. pożarów odpadów. Zespół składa się z 10 prokuratorów, a ich pracom przewodniczy zastępca prokuratora generalnego, Krzysztof Sierak.

- Od dwóch lat prowadzimy konsekwentną walkę z nieprawidłowościami w gospodarce odpadami. Sklasyfikowaliśmy to jako zorganizowane grupy, nie mające nic wspólnego z przypadkowym działaniem. Wykorzystywano luki w prawie do optymalizacji różnych procesów biznesowych. Uparta walka rządu z korupcją w Polsce sprawiła, że mafijny kapitał szuka nowych pól do zagospodarowania. Często dochodiło do przesunięcia nielegalnego zarabiania. W sprawę zaangażowani są premier Mateusz Morawiecki czy minister Henryk Kowalczyk. Mówimy nie tylko o ustawie odpadowej, ale również ustawie inspekcji środowiska. To będą dwie pięści, które skierujemy w przestępców – tłumaczył wiceminister środowiska.

Odnosząc się z kolei do kwestii budowy zamku w Puszczy Noteckiej wiceszef resortu środowiska pytany był o to, jak to możliwe, że zwykły „Kowalski” ma spory problem, jeśli chce postawić domek letniskowy bliżej niż 100 metrów od jeziora, a w przypadku budzącego tak duże kontrowersje zamku, wydano pozwolenie na budowę... zarówno wyspy jak i zamku w obszarze Natura 2000.

- Byłem zaskoczony i oburzony. Nigdy wcześniej, żadna z organizacji, którym zależy na dobru przyrody, nie interweniowała. Potrzeba im wielkiego rachunku sumienia. W tej sytuacji, minister Henryk Kowalczyk zareagował od razu. Oburzającym jest, że zaangażowano autorytety naukowe. Przypomnę, że Puszcza Notecka nie jest zwykłą puszczą. Nie bez powodu mamy tam Obszar Natura 2000. To bardzo dobry mechanizm, aby monitorować środowisko. Określa ono stan początkowy, gatunki, które należy chronić, działania, które należy podejmować. Analizując zamieszczone w internecie zdjęcia widzimy, że jest to potężne gmaszysko. To, w taki czy inny sposób, musi oddziaływać na środowisko. Taka inwestycja, która bez echa przeszła pod koniec koalicji PO-PSL pokazuje, że wyobrażano sobie, że okres bezprawia potrwa znacznie dłużej – mówił wiceminister środowiska Sławomir Mazurek.

źródło: http://niezalezna.pl/2303...szczy-noteckiej

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14900
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Lip 11, 2018 18:27

Komentarze:

ewa

Do redakcji: zastanówcie się czy korzyść dla P. Kapicy to 24 mld zł czy mln?


-------------------------

POdsądna

Totalnie nic nikt mu nie zrobi !!! Gawłowski wpłaci 500tyś. kaucji i wyjdzie a sprawa będzie się toczyła 15 lat aż się przedawni , to samo będzie z Kapicą - sądy są od TOTALSÓW i możecie im wiecie co

--------------------------------

MN
oskarzonym to powin ien być ten kto wydawał mu polecenia zeby tak postępowac. a czy wówczas ministrem finansow nie był j.rostowski?

==================================

Jest akt oskarżenia przeciwko Jackowi Kapicy! PK: Działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej w łącznej kwocie ponad 21 mld zł




Prokuratura skierowała do Sądu Rejonowego w Warszawie akt oskarżenia przeciwko b. wiceministrowi finansów i byłemu Szefowi Służby Celnej Jackowi K. oraz siedmiorgu urzędnikom resortu finansów - poinformowała PAP Prokuratura Krajowa. Śledztwo dotyczy tzw. afery hazardowej.

Jak przekazała PAP rzeczniczka PK prok. Ewa Bialik, były wiceminister i b. Szef Służby Celnej „został oskarżony o popełnienie dwóch przestępstw umyślnego niedopełnienia obowiązków w celu osiągnięcia korzyści majątkowej”.

Z informacji prokuratury wynika, że „oskarżony umyślnie nie dopełnił ciążącego na nim obowiązku nadzoru nad realizacją zadań wynikających z ustawy o grach i zakładach wzajemnych ani nadzoru nad podległymi mu departamentami i innymi jednostkami”.

Według PK Jacek K. działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej w łącznej kwocie ponad 21 mld zł.

Zarzuty stawiane oskarżonemu Jackowi K. obejmują okres od 2 lutego 2008 roku do 23 listopada 2009 roku oraz od 1 stycznia 2010 roku do nieustalonego dnia 2015 roku

— wskazała prokuratura.

Jacek K. - podała PK - „ignorował informacje o nierzetelności badań technicznych, które są wymagane do rejestracji automatów do gry i nie zlecił podległym mu urzędnikom kontroli badań, co prowadziło do legalizacji automatów, które nie powinny zostać zarejestrowane”.

Więcej: https://wpolityce.pl/polityka/403482-jest-akt-oskarzenia-przeciwko-jackowi-kapicy

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14900
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Lip 12, 2018 11:13

Komentarze:

Anonim


jak widać dorobiliśmy się swoich OLIGARCHÓW - Cypryjskie ścieżki :) i zamek jako blok mieszkalny - zaraz uwierzę że to tak na prawdę to jest blok socjalny. Kulczyki sprzedają rezydencję w Alpach, więc gdzieś trzeba żyć, a przecież nie miedzy pospólstwem.

----------------------------------

kowal

Po latach wyjdą niezłe machloje. Tak czuję. Podejrzewano o to Kulczyków no i spoko ich by było na to stać. Goście którzy mają udziały po 1,9 mln zł stawiają zamek podobno wart ok 1,5 miliarda zł to chyba coś nie tak. Do tego z tego co wyczytałem nie trafiali zbytnio z firmami a tu nagle taki booom ? I czemu jest to takie wszystko utajnione ? Jaki problem nawet wpuścić kamery do środka jeśli ma to być tylko rzekomo budynek mieszkalny. Po co te tajemnice i zabezpieczenia. Dla brechu powiem. Jeden z gości ma na imię Dimitr. To może się okaże zaraz że Putin to sponsoruje :D

======================

Co wiemy o ludziach związanych z zamkiem w Stobnicy? Terenem interesowali się... od wielu lat




Za głośną od kilku dni budową w Stobnicy stoi firma D.J.T., zajmująca się - jak sama informuje na swojej stronie - "niekonwencjonalnymi inwestycjami mieszkaniowymi". Okazuje się, że terenami w Puszczy Noteckiej firma ta interesowała się już znacznie wcześniej, gdy zlecała przygotowanie projektu modernizacji stawów rybnych, gdzie obecnie znajduje się akwen ze sztuczną wyspą, na której powstaje "zamek".

W lutym 2015 r. pojawia się obwieszczenie burmistrza Obornik "o wyłożeniu do publicznej wiadomości raportu o oddziaływaniu przedsięwzięcia [budowy "zamku" na zalewie w Stobnicy] na obszar specjalnej ochrony ptaków Puszcza Notecka PLB30015". Czytamy w nim, że wnioskodawcą postępowania związanego z uzyskaniem zgody środowiskowej na inwestycję jest firma D.J.T. sp. z o.o., zarejestrowana w Poznaniu.

Czym zajmuje się firma D.J.T? Na - mówiąc eufemistycznie - skrajnie minimalistycznej stronie internetowej przedsiębiorstwa czytamy, że jest to "polska, rodzinna firma działająca na rynku od 2002 roku", co potwierdza wpis do KRS dokonany w czerwcu 2002 r.

"Prowadzimy działalność inwestycyjną na rynku nieruchomości mieszkaniowych, biurowych i magazynowych. Stawiamy szczególny nacisk na długoterminowe, niekonwencjonalne inwestycje mieszkaniowe"

- czytamy na stronie przedsiębiorstwa. Trzeba przyznać, że budowany w Stobnicy zamek to rzeczywiście mało konwencjonalna inwestycja.

"Prowadzimy też proekologiczną działalność związaną z produkcją leśną oraz ekstensywną hodowlę krajowych ryb słodkowodnych"

- informuje firma realizująca swoją inwestycję w Puszczy Noteckiej, na terenach objętych programem ochronnym "Natura 2000".

D.J.T. akwenem w Stobnicy i jego okolicami jest zainteresowana od kilkunastu, a od co najmniej kilku lat. Na stronach biura projektowego "Hydroprojekt" możemy przeczytać, że zrealizowało ono w 2005 r. zadanie pt. "Modernizacja stawów rybnych w Stobnicy, gm. Oborniki - koncepcja programowo - przestrzenna oraz projekt budowlano - wykonawczy", którego inwestorem była właśnie firma D.J.T.

Prezesem zarządu w D.J.T jest Dymitr Paweł Nowak, rocznik 1989, architekt. Jest on jednocześnie członkiem Rady Nadzorczej w firmie "Drokan" , a w przeszłości - członkiem Rady Nadzorczej spółki Solar. Wiceprezesem D.J.T. jest zaś Tymoteusz Paweł Nowak, rocznik 1993. Każdy z panów ma w spółce udziały warte ok. 1,9 mln złotych.

Jak dowiadujemy się z Monitora Sądowego i Gospodarczego, właścicielem D.J.T. w pewnych okresach w latach 2014-2016 była Vola Holdings Limited, spółka zarejestrowana w Larnace na Cyprze. Spółka ta ma również udziały w poznańskiej firmie "Pasta", gdzie prokurentem jest Paweł Michał Nowak, ojciec Dymitra Nowaka, prezes Przedsiębiorstwa Budowy Autostrad "Drokan", członek Rady Fundacji Fauna Polska (której członkowie byli wśród autorów raportu środowiskowego dot. inwestycji nad zalewem w Stobnicy), a także prokurent w spółce "Eureka Technology Park", którą kierują szefowie D.J.T.

W przeszłości Paweł Nowak był wiceprezesem i założycielem spółki odzieżowej Solar, jednak zrezygnował ze wspomnianych stanowisk w 2013 r. tłumacząc decyzję złym stanem zdrowia.

Firma Drokan, w której w Radzie Nadzorczej zasiadają Dymitr i Paweł Nowakowie, ma na koncie szereg robót drogowych w całym kraju, często przy bardzo dużych inwestycjach m.in. portach lotniczych w Poznaniu (Ławica oraz lotnisko wojskowe w Krzesinach) i Wrocławiu, drogach krajowych nr 10 i 22 oraz autostradzie A2, a także - co nie bez znaczenia dla naszej sprawy - w Stobnicy, gdzie zajmowała się kompleksowymi pracami na drogach dojazdowych i placach oraz drodze gminnej.

źródło: http://niezalezna.pl/2301...ie-od-wielu-lat

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14900
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Lip 12, 2018 17:56

Komentarz:

Marian Czarny

Niezłe przedstawienie z tymi strojami ludowymi :D To z okazji dnia pieszego pasażera?
Stanisław Bareja najwyraźniej antycypował w Misiu


=============================
"LOT znów odwołał lot". Takiego (nie) latającego cyrku pasażerowie nie mieli od dawna






"LOT – Late or Tommorow" (później lub jutro) – kpią w sieci rozczarowani pasażerowie, których loty były opóźnione lub odwołane. Narodowy przewoźnik ma coraz większe problemy, nie tylko z wizerunkiem, ale i z flotą. – Oni patrzą na samolot, jak na autobus, który ma jeździć i przewozić ludzi. Dla nich obsługa techniczna jest trzeciorzędną sprawą – wytyka LOT-owi szef zespołu mechaników lotniczych, pracujący u konkurencji.

"Ignorując ostrzeżenia postanowiłem wrócić do Warszawy ostatnim dziś samolotem LOT z Wrocławia. Właśnie dowiedziałem się, że nie leci" – poskarżył się na Twitterze były premier Leszek Miller.

W odpowiedzi mógł przeczytać historie osób rozczarowanych narodowym przewoźnikiem: "Tydzień temu odwołali mi z Pragi czeskiej. Informacja przyszła wieczorem dzień przed lotem. Na infolinię nie dało się dodzwonić do 2 rano. Malujmy dalej"; "To bardzo w stylu LOT. Prince Polo na pokładzie to nie wszystko".

Więcej: http://natemat.pl/243319,...oty-przewoznika

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14900
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Lip 12, 2018 21:30

Komentarz:

Tychik

To czy Iwulski był wtedy w WSW "jako sudent na obowiązkowym szkoleniu (jak się teraz broni), czy z innego powodu , to w każdym wypadku miał obowiązek to zadeklarować najwyżej dołączyć wyjaśnienie, a jeśli tego nie zrobił to łamał prawo! Nie on sam jest od tego a żeby osądzać we własnej sprawie!
Wszystkie epoki mają swój początek i dłuższy lub krótszy koniec! , a utrzymywanie "tego co było" wcale było jest dziejową koniecznością?;)
Sędzia Iwulski grozi że pisma prezydenta odnośnie nie sędziowskich emeryut można skarżyć!?
A można przecież zaskarżyć i "w drugą stronę" do tego Trybunału Sprawiedliwości (czy gdzie tam?) :
" CZY SĘDZIOWIE KTÓRZY ORZEKALI DLA KOMUNISTYCZNEGO, NIEDEMOKRATYCZNEGO REŻYMU , MOGĄ JESZCZE DO TEJ PORY I DALEJ ORZEKAĆ DLA DEMOKRATYCZNEGO i co ważne UNIJNEGO PAŃSTWA!?
No przecież Unia rzekomo odrzuca wszelkie totalitarne ustroje, więc na jakiej podstawie chce hołdować ludziom którzy takie totalitaryzmy tworzyli i utrzymywali!?
Nawet jeśli z różnych powodów nie są przestrzegane, to jak tylko zaistnieje taka możliwość idee, deklaracje europejskie dalej zobowiązują, a fundatorów to na pewno ! : )
Druga sprawa to sądy nie mogą stać ponad społeczeństwem jak choćby "samowybieralne" ustanawiając się "państwem w państwie, bo to rodzi różne najpierw pokusy, a potem wszelkie zawirowania "!
W USA to prezydent wskazuje za akceptacją kongresu na wakujące miejsce, i w ten sposób suweren pośrednio ale ma wpływ!
Jeśli chodzi o "dożywotność" sędziów to jest równie kontrowersyjne, w końcu taka sama praca jak każda inna!? : )
TYLKO TEN BĘDZIE NAMI RZĄDZIŁ -SĄDZIŁ KOGO MY WYBIERZEMY !
JEŚlI WYBIERAMY WŁADZĘ USTAWODAWCZĄ, WYKONAWCZĄ , TO NIE ROZUMIEM DLACZEGO PRZYNAJMNIEJ POŚREDNIO I NIE SĄDOWNICZĄ!?

==================================

Cenckiewicz o sprawie sędziego Iwulskiego: To gigantyczna manipulacja




– Z dokumentów IPN wynika, że w grudniu 1982 roku sędzia Iwulski otrzymał awans na porucznika, a w 1987 roku, po kolejnym szkoleniu w WSW, na kapitana. Tego wszystkiego nie ma ani w oświadczeniu rzecznika Sądu Najwyższego, ani rzecznika Iwulskiego. To gigantyczna manipulacja – mówił w Polskim Radiu 24 szef Wojskowego Biura Historycznego Sławomir Cenckiewicz.

W ten sposób Cenckiewicz odniósł się do oświadczenia, że sędzia Józef Iwulski nigdy nie służył w WSW, ani w żadnym innym organie bezpieczeństwa.

– Ustawa o IPN (...) piętnuje całą Wojskową Służbę Wewnętrzną, nazywając ją częścią składową organów bezpieczeństwa państwa komunistycznego – podkreślał.

Wczoraj Dyrektor Wojskowego Biura Historycznego dr hab. Sławomir Cenckiewicz opublikował na Twitterze zdjęcie Józefa Iwulskiego z Sądu Najwyższego w mundurze WSW. "Widziałem jego akta w IPN i jestem w szoku zważywszy na zanik pamięci Sędziego! Precz z komuną!" – napisał.

Więcej: https://dorzeczy.pl/kraj/70346/Cenckiewicz-o-sprawie-sedziego-Iwulskiego-To-gigantyczna-manipulacja.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14900
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Lip 13, 2018 12:58

Rolnicy protestują w Warszawie. Demonstrują przeciwko niskim cenom skupu produktów rolnych




Na Placu Konstytucji w Warszawie rolnicy demonstrują przeciw niskim cenom skupu produktów rolnych; domagają się, by przetwórnie więcej płaciły za owoce. Protest organizuje Stowarzyszenie Polskich Producentów Ziemniaków i Warzyw.

W demonstracji uczestniczą m.in. sadownicy i producenci wieprzowiny. Organizatorzy chcą poprzez protest zwrócić uwagę na zły stan polskiego rolnictwa. Informują, że cena ziemniaków u rolnika wynosi 20 groszy za kilogram, a w sklepie kosztują ok. 2 zł.

W związku z manifestacją, apel do sadowników wystosował Związek Sadowników RP. Jak podkreśla, „nie możemy pozwolić, aby nasze gospodarstwa upadły, a rodziny pozostały bez środków do życia”.

Sadownicy w tym tygodniu wystosowali apel do premiera Mateusza Morawieckiego „o natychmiastową reakcję i bardzo pilne spotkanie” w związku „z dramatyczną sytuacją sadowników spowodowaną katastrofalnie niskimi cenami owoców”. „Niskie ceny owoców do przetwórstwa, poczynając od maliny poprzez jabłka, wiśnie i inne owoce miękkie są niezrozumiałe i niczym nieuzasadnione. Jest to ze strony przetwórców bezzasadne wykorzystywanie przewagi nad sadownikami, którzy potrzebują pieniędzy np. na zapłacenie za rwanie. Związek Sadowników RP uważa, że jest to sytuacja patologiczna, która służy czerpaniu nadmiernie wygórowanych korzyści podmiotom przetwarzającym owoce” - napisali w apelu. Sadownicy domagają się podwyższenia cen za owoce kierowane do przetwórstwa.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/403729-rolnicy-protestuja-w-warszawie

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 345 z 365  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.