forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Nasze miasto - Lubin » Hydepark » Co się w tym kraju dzieje ? ! Poprzedni temat :: Następny temat
Co się w tym kraju dzieje ? !
Autor Wiadomość
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14384
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Mar 25, 2018 19:53

Komentarze:

ręce opadają

A kto na te wszystkie służby będzie pracował? Przecież to pasożyty, które nie wytwarzają ani złotówki dochodu narodowego! Może prezes ich utrzyma?

----------------------------------

Grzesiuk

Marnowanie pieniędzy na glupoty i stwarzanie lewych etatów dla pociotków komendantów i ministrów

=======================

Nowa służba antyterrorystyczna w Polsce. W policji powstanie specjalne biuro




Wyodrębniona jednostka kontrterrorystyczna, zdaniem pomysłodawców nowelizacji ustawy o policji, jest niezwykle potrzebna. Ma bowiem usprawnić jej działanie. – To dzielenie włosa na czworo – krytycznie ocenia pomysł były antyterrorysta Jerzy Dziewulski.

Specjalne biuro ma zostać wyodrębnione ze struktur policji, tak zakłada najnowszy projekt nowelizacji ustawy. Nazwę – Biuro Operacji Antyterrorystycznych - przejmie od istniejącej i skutecznie działającej od lat jednostki BOA w KGP.

Nowa jednostka ma nie tylko walczyć z terroryzmem, ale również prowadzić negocjacje. Jak tłumaczy nam Komenda Główna Policji, będzie też sprawować "merytoryczny nadzór nad realizacją działań bojowych, szkoleniowych i wykorzystaniem sił i środków pododdziałów kontrterrorystycznych policji".

Bardziej szczegółowo działanie nowego BOA wyjaśnia money.pl Robert Opas z biura prasowego KGP. - Biuro będzie odpowiadało za organizowanie, koordynowanie i nadzorowanie działań policji w obszarze działań bojowych, minersko-pirotechnicznych, negocjacji policyjnych, a także szkolenia w ramach taktyki działań bojowych oraz za ujednolicenie szkolenia w pododdziałach kontrterrorystycznych policji – wylicza.

Z tego wynika, że działania dotyczące obecnych antyterrorystów zasadniczo się nie zmieniają. Zapytaliśmy o kwestię powołania służby kontrterrorystycznej Jerzego Dziewulskiego, najsłynniejszego polskiego antyterrorysty, który w swojej karierze kierował likwidacją 13 zamachów. - To wydumana propozycja. Dzielenie włosa na czworo – stwierdza.

Więcej: https://www.money.pl/gosp...,0,2401689.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14384
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Mar 25, 2018 21:48

Komentarz:
j.

Od chyba ok. 10 lat leży gdzieś w szufladzie projekt ustawy o biegłych sadowych, która miała kompleksowo uregulować m. in. to, kto może być biegłym. W tej chwili jest taki stan prawny, że biegłym może być każdy, kto, zdaniem organu prowadzącego postępowanie, np. prokuratora, posiada specjalistyczną wiedzę niezbędną do zbadania okoliczności danej sprawy. Nie musi być wcale wpisany na listę biegłych sadowych. Podobnie nie jest sprecyzowane, co to jest instytucja naukowa, bądź specjalistyczna, o której mowa w art. 193 kpk, a w szczególności, czy np. może nią być prywatna firma jednoosobowa, spółka z o.o. itd. Ciekawe, że "dobra zmiana", tak sprawnie działająca w temacie "uzdrawiania" sądownictwa dotąd tego projektu nie odgrzebała, a warto by...
=========================

Prof. Pawłowski: Przeciętny sędzia nie zna się na analizie DNA, musi komuś zawierzyć. A bywają biegli, którzy nigdy biegłymi nie powinni zostać




- W 2012 roku w Stanach Zjednoczonych pewien bezdomny został oskarżony o zabójstwo multimilionera, bo na ciele denata ujawniono DNA tego włóczęgi. Groziła mu za ten czyn kara śmierci. I wszystko byłoby spójne, gdyby nie to, że bezdomny w chwili zdarzenia leżał nieprzytomny na OIOM-ie pod ścisłym nadzorem lekarskim i w żaden sposób nie mógł dokonać zabójstwa. Okazało się - dopiero w toku procesu - że ratownicy medyczni, którzy udzielali pomocy pokrzywdzonemu trzy godziny wcześniej, przenieśli DNA oskarżonego na zabitego mężczyznę. Ten człowiek miał niepodważalne alibi, a mimo wszystko prokuratorzy postawili go w stan oskarżenia. Nie rozumieli, jak to się stało, że DNA "przeszło" z osoby na osobę - opowiada Ryszard Pawłowski, profesor nauk medycznych, kierownik pracowni biologii i genetyki sądowej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Patryk Słowik: Media żyją nieustannie sprawą Tadeusza Komendy, który po 18 latach został wypuszczony z zakładu karnego, gdyż – jak się okazało – jest niewinny. Został skazany na podstawie badań DNA, a także został wypuszczony na podstawie wyników badań DNA. Czy to nie dowód na to, że wynik z badań DNA jest przeceniany przez sądy?


Prof. Ryszard Pawłowski:
Zapewne przez wiele sądów jest przeceniany. Ale tak naprawdę najwięcej zależy od tego, jakie laboratorium przeprowadza badanie, na ile rzetelny jest biegły oraz jak jest interpretowany i rozumiany wynik profilowania DNA. Musimy wiedzieć, że pomyłki zdarzają się wszędzie. To truizm, ale warto o tym pamiętać. Sam fakt pomyłki nie może wpływać na ocenę ogółu rozwiązania. Narzędzie w postaci analizy DNA jest narzędziem wspaniałym, we współczesnym procesie karnym najlepszym, jakie istnieje. Ale tylko jeśli znajdzie się we właściwych rękach i jeśli wszyscy uczestnicy postępowania podchodzą krytycznie do wyników, a nie traktują ich niczym prawdę objawioną.

Na pewno słyszał pan o niebezpieczeństwie zakontaminowania śladu obcym DNA. Zdarza się to na różnych etapach: oględzin miejsca zdarzenia, na etapie badania laboratoryjnego, a nawet w sądzie, gdy sędzia gołą ręką sięga po dowód rzeczowy, wyciąga go z worka, stawia na stole, a potem konieczne staje się ponowne badanie dowodu już z zafałszowanym profilem DNA. Takie ryzyko zawsze istnieje. Ale to nie znaczy, że badanie DNA jako takie jest czymś złym. Wręcz przeciwnie. Jest to wspaniałe narzędzie pod warunkiem, że cały proces pobierania, badania i interpretacji wyników odbywa się wg ścisłych reguł i we właściwym reżimie postępowania.

W ostatnich tygodniach wielu komentatorów mówiło, że kilkanaście lat temu ryzyko pomyłek – jak w sprawie pana Komendy – było spore. Teraz zaś jest bliskie zeru. To prawda?

Ryzyko błędu w rozumieniu przypadkowej zgodności profilu DNA u innej osoby niż sprawca jest aktualnie znacznie mniejsze. Wynika to z zakresu i rodzaju badanego DNA. Pod koniec lat 90. laboratoria genetyki sądowej stosowały proste zestawy komercyjne do profilowania DNA o małej sile dyskryminacji. Mogło się więc zdarzyć, że częstość uzyskanego profilu DNA była duża np. 3 proc. czyli statystycznie 3 na 100 osób mogło nie zostać wykluczonych jako potencjalne źródło DNA. Mówiąc brutalnie: pan Komenda miał pecha. A zabrakło śledczych i sędziów, którzy by to sprawdzili i ocenili w należytym stopniu.

Więcej: http://prawo.gazetaprawna...oc-to-duzo.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14384
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Mar 26, 2018 08:14

Polskie banki dla zagranicznych właścicieli są prawdziwymi perłami w koronie. To u nas zyski są największe




Okazuje się, że polskie banki, które są kontrolowane przez zagraniczny kapitał, mają bardzo duży wpływ na wyniki finansowe macierzystej grupy. Działający na terytorium naszego kraju mBank wypracował w 2017 roku 450 mln euro zysku operacyjnego. Stanowiło to 91,8 proc. wyniku swojej macierzystej grupy, czyli niemieckiego Commerzbank. Jeszcze większe udziały miał Bank Millennium. W 2017 roku wypracował 260 mln euro zysku operacyjnego, co stanowiło 92,9 proc. całkowitego wyniku kontrolującej ten bank portugalskiej grupy BCP.

- "W całej Europie nie ma drugiego kraju, który by tak lekkomyślnie sprzedał banki"
- stwierdził swego czasu Józef Oleksy w trakcie rozmowy z Aleksandrem Gudzowatym (potajemnie nagrywanej). Niestety, były premier z ramienia SLD miał wiele racji. Dzika prywatyzacja z lat 90-tych i początku dwutysięcznych doprowadziła do sytuacji, w której banki zostały sprzedane za niewielką część swojej wartości.

Pośrednim efektem powyższego było również to, iż udział banków zagranicznych wśród 10 największych banków wynosił ponad 60 proc. (dla porównania: we Francji udział banków zagranicznych wśród 10 największych wynosi 5 proc., w Niemczech 8 proc., a we Wlk. Brytanii - 15 proc.).

Sytuacja kiedy 60 proc. największych banków jest kontrolowana przez zagraniczny kapitał, jest niestety charakterystyczna dla państw neo-kolonialnych. Głównym efektem takiego statusu własnościowego jest fakt, że co roku gigantyczne pieniądze opuszczały nasz kraj w postaci dywidend, różnego rodzaju opłat licencyjnych czy kosztów obsługi "pożyczek", które banki-matki nakazują zaciągać swoim bankom-córkom z krajów neo-kolonialnych. Taki transfer pieniędzy powoduje, że Polsce znacznie trudniej było dogonić pod względem kapitałowym rozwinięte kraje Europy Zachodniej.

Obecnie udział zagranicznych grup w polskim sektorze bankowym nie jest już tak duży jak przed laty (głównie z powodu przejęcia od Włochów kontroli nad Bankiem PEKAO przez Grupę PZU). Niemniej warto odnotować, że dla niektórych zagranicznych właścicieli posiadanie jakiegoś polskiego banku jest wciąż niezwykle zyskowne. Dla przykładu: działający na terytorium Polski mBank wypracował w 2017 roku 450 mln euro zysku operacyjnego. Stanowiło to aż 91,8 proc. wyniku swojej macierzystej grupy, czyli niemieckiego Commerzbank. Jeszcze większe udziały miał Bank Millennium. W 2017 roku wypracował 260 mln euro zysku operacyjnego, co stanowiło 92,9 proc. całkowitego wyniku kontrolującej ten bank grupy Banco Comercial Portugues (BCP).

Powyższe przykłady pokazują, że polskie banki, które są kontrolowane przez zagranicznych właścicieli, są dla nich prawdziwymi perłami w koronie. Zyski na poziomie przekraczającym 90 proc. całej grupy muszą robić wrażenie.

źródło: http://niewygodne.info.pl...zle-zarobic.htm

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14384
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Mar 26, 2018 11:58

Komentarze:

K3

Relacja z Tworek. Lisek zwariował do reszty..

------------------------------

aha!

syf-i-Lis

-----------------------------

Anna

Sojusz Lisa z głupotą stał się faktem.

========================

Tomasz Lis przechodzi samego siebie: „Sojusz Zuckerberga z Kaczyńskim jest faktem”




Nie ulega wątpliwości, że gorąca sprawa Cambridge Analytica stawia duży znak zapytania o „niewinność” mediów społecznościowych wobec oddziaływania na politykę. Ale litości! Przesadą jest obsesyjne tworzenie czarnych i fantazyjnych opisów rzeczywistości. Przykład? Wyjątkowo rozbuchana teza Tomasza Lisa o koalicji Zuckerberga i Kaczyńskiego!

Już nie kongres wiedeński ani żadna Jałta symbolizują panowanie możnych tego świata nad ludzkością. Dziś najgroźniejszy jest niepisany sojusz cyfrowych potęg, takich jak Facebook, i analogowych dyktatur oraz autorytarnych reżimów

— straszy we wstępniaku do nowego numeru „Newsweeka” Tomasz Lis.

Zaskakująca to odmiana. Lis pisze niczym rasowy alterglobalista!

Pazerność PiS-owskiej władzy, wyskrzeczana przez wicepremier Szydło w jej sejmowym expose, jest jej odmianą najbardziej prymitywną, groźną bardziej dla władzy niż obywateli. W żadnym stopniu nie powinna przesłaniać pazerności stanowiącej zagrożenie dla całej ludzkości – pazerności cyfrowych potęg a la Facebook i głód władzy całej rzeszy Putinów i Trumpów

— czytamy w tekście naczelnego „Newsweeka”.

Do czego zmierza? Żali się bowiem dziennikarz, że media społecznościowe, które miały być „narzędziem wolności”, okazały się być przydatne jako „narzędzia zniewolenia i dominacji”. A skoro Lis stawia komuś zarzuty, to wiadomo, że może to dotyczyć wyłącznie drugiej strony.

To, co widzimy, nie jest przypadkiem kryzysu jeszcze jednej wielkiej firmy. To ilustracja największej batalii współczesności – walki między obrońcami wolności a jej wrogami idącymi pod rękę z tymi, którzy są gotowi przehandlować wolność za gotówkę i żetony wpływów

— straszy dalej, przechodząc w naprawdę absurdalne tezy!

Sojusz Zuckerberga z wykluczonym cyfrowo Kaczyńskim brzmi groteskowo, ale jest faktem

— stwierdza.

Armia trolli i botów dobrej zmiany codziennie broni pana z Nowogrodzkiej

— oskarża w najprostszy sposób Tomasz Lis.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/387587-tomasz-lis-przechodzi-samego-siebie-sojusz-zuckerberga-z-wykluczonym-cyfrowo-kaczynskim-brzmi-groteskowo-ale-jest-faktem

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14384
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Mar 26, 2018 17:19

Komentarze:

[email protected]

To antypolska PROSTITUTIA jest.


------------------------

efka

Brawo! To są prawdziwi sędziowie a nie kurduple z kasty nadzwyczajnych złodziei 50-złotówek


---------------------------

jacek

Brawo Panie Sedzio, widac ze Pan nie ma nic wspolnego z ta komunistyczna banda.

======================

Kolejny sędzia opuszcza „Iustitię”! Ma dość upolitycznienia kasty i działań stowarzyszenia wymierzonych przeciwko Polsce




Konrad Wytrykowski, z Sądu Okręgowego w Legnicy, już w ubiegłym tygodniu przesłał „Iustitii” pismo o swojej rezygnacji z członkostwa w stowarzyszeniu. Użył identycznego wzoru jak kilkudziesięciu innych sędziów, którzy mają dość upolitycznienia stowarzyszenia, które od ponad dwóch lat toczy wojnę z obecnym obozem władzy.

W ubiegłym tygodniu portal wPolityce.pl ujawnił, że poruszający list do władz stowarzyszenia przesłał Prezes Sądu Okręgowego w Gliwicach Arkadiusz Cichocki.

Nie mogę już dłużej akceptować i legitymizować działań stowarzyszenia (…), godzących w porządek prawny Państwa oraz nawołujących do podejmowania zachowań prowadzących do paraliżu funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. W szczególności nie jestem w stanie zaakceptować wywierania środowiskowej presji na decyzje sędziów w sprawie ich kandydowania do konstytucyjnych organów Państwa oraz podejmowaniu działalności publicznej wyrażającej się udziałem w zgromadzeniach o charakterze stricte politycznym, które nie dają się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Uważam, że taka aktywność Stowarzyszenia nie służy dobru wymiaru sprawiedliwości i w istocie obraca się przeciwko państwu.

– pisał prezes Arkadiusz Cichocki w piśmie kierowanym do „Iustitii”

19 marca pismo o identycznej treści przesłał sędzia Konrad Wytrykowski, z Sądu Okręgowego w Legnicy. Portal wPolityce.pl dotarł do tej korespondencji. Treść pisma opublikował także na twitterze Michał Rachoń, dziennikarz TvpInfo.

W szczególności nie jestem w stanie zaakceptować wywierania środowiskowej presji na decyzję sędziów w sprawie ich kandydowania do konstytucyjnych organów Państwa oraz podejmowania działalności publicznej wyrażającej się udziałem w zgromadzeniach o charakterze stricte politycznym, które nie dają się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów.

– pisze sędzia Wytrykowski.

W ubiegłym tygodniu, „Rzeczpospolita” informowała, że z „Iustitii” odeszło już kilkudziesięciu sędziów.

Więcej: https://wpolityce.pl/polityka/387635-kolejny-sedzia-opuszcza-iustitie-ma-dosc-upolitycznienia-kasty-i-dzialan-stowarzyszenia-wymierzonych-przeciwko-polsce

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14384
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Mar 26, 2018 17:56

Komentarze:

no cóż

Tzw. III RP peryferyjny kurnik nazywany przez twórców również kupą kamieni vel państwem teoretycznym.

-----------------------------

To jest średnia 6,3€/h

Więc kto może, to nogi za pas i s- pii -pii - pii z tego kraju. Cudu nad Wisłą w wykonaniu tzw "dobrej zmiany " której należą się nagrody.

-----------------------------

whatas

Według Eurostatu Polacy są też jednym z najbardziej zapracowanych narodów w UE (największa liczba godzin pracy) i o paradoksie - są w grupie najgorzej zarabiających.

===========================

Polacy na szarym końcu pod względem zarobków w UE. Dramatyczne dane Eurostatu




Z najnowszych danych opublikowanych przez Eurostat wynika, że w Unii Europejskiej jedynie obywatele Rumunii oraz Bułgarii zarabiają przeciętnie mniej od Polaków.


Eurostat opublikował dane z 2017 roku, z których wyłania się dramatyczny los Polaków, jeżeli chodzi o ich poziom zarobków. Na tle Unii Europejskiej znajdujemy się na szarym końcu, wyprzedzając jedynie Rumunię oraz Bułgarię. O ile Polacy średnio na godzinę zarabiają 6,3 euro (czyli około 27 zł), to dla ogółu państw Unii ta kwota wynosi 23 euro, czyli niemal 100 zł (dokładnie 97 zł).

W pierwszej trójce pod względem zarobków uplasował się Luksemburg (43 euro/185 zł za godzinę), Dania (38,7 euro/164 zł) oraz Belgia (37,9 euro/160 zł).

Warto jednak zwrócić uwagę, że to w Polsce na Podkarpaciu i w Opolskim zanotowano największy wzrost zatrudnienia.

Więcej: https://dorzeczy.pl/kraj/59947/Polacy-na-szarym-koncu-pod-wzgledem-zarobkow-w-UE-Dramatyczne-dane-Eurostatu.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14384
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Mar 26, 2018 20:27


Górnicy żądają astronomicznej podwyżki. Nie ma na to zgody




Podpisaniem protokołu rozbieżności zakończyły się w poniedziałek rozmowy ws. postulatów płacowych związków z Polskiej Grupy Górniczej. Koszt oczekiwań związków to ponad 400 mln zł rocznie; spółka chce przeznaczyć na podwyżki tegoroczny zysk, szacowany na ok. 200 mln zł

W poniedziałkowych, ponadsześciogodzinnych rozmowach związkowców z zarządem PGG w Katowicach uczestniczyli minister energii Krzysztof Tchórzewski i wiceminister Grzegorz Tobiszowski.

Na początku marca br. działające w PGG centrale związkowe wystąpiły do zarządu z postulatem 10-procentowej podwyżki - w formie sporu zbiorowego. W odpowiedzi zarząd zaprosił związkowców do rozmów, proponując spotkanie na 26 marca. Po jego zakończeniu minister Tchórzewski poinformował, że spór zbiorowy nie został zakończony.

Jest różnica zdań. Według strony związkowej pracownicy powinni otrzymać podwyżki o wartości powyżej 400 mln zł; zarząd spółki stoi na stanowisku, że nie może przeznaczyć więcej niż 200 mln zł, czyli maksymalny zysk w tym roku możliwy do wypracowania; inaczej powodowałoby to stratę spółki - powiedział Tchórzewski.

Jak dodał, strony umówiły się na wyznaczenie mediatora przez resort rodziny, pracy i polityki społecznej.

Przewodniczący Solidarności w PGG Bogusław Hutek wskazał, że rozbieżności dotyczyły wysokości podwyżek - propozycje zarządu PGG okazały się dla związków „nie do zaakceptowania”.

Zarząd twierdzi, że będzie miał (po realizacji żądań związków) stratę ok. 200 mln zł. My uważamy - jak to zresztą pokazał 2017 r., gdy spółka miała dużo lepszy wynik, niż zakładała - że w tym roku też osiągnie dużo lepszy wynik - powiedział.

Zarząd nie chce zaryzykować, a my uważamy, że te podwyżki nie są wygórowane. Zresztą widać, co się dzieje na kopalniach - młodzi ludzie odchodzą. Trzeba prowadzić inwestycje - też się z tym zgadzamy. Tylko mając nawet najlepszy sprzęt, jeżeli nie będzie do pracy wykwalifikowanych pracowników z dobrym wynagrodzeniem, ta firma i tak przestanie funkcjonować i tak - ocenił Hutek.


Związkowiec zasygnalizował, że we wtorek strona społeczna i zarząd PGG będą chciały spotkać się i ustalić mediatora z listy resortu pracy. Kolejne spotkania będą odbywały się już z jego udziałem.

„My chcemy wywalczyć swoje, bez szkody dla tej firmy. W strefach ekonomicznych ludzie już w tej chwili zarabiają dużo lepiej niż na kopalniach - uznał szef Solidarności w PGG.

Wiceminister Tobiszowski mówił po rozmowach, że strona rządowa podziela wnioski zarządu PGG, aby podjąć działania m.in. na rzecz wyrównania pewnych różnic płacowych w obrębie poszczególnych kopalń spółki, a także że spółce powinny „zmienić się pewne relacje płacowe, na korzyść pracowników” - w obrębie postulowanego systemu motywacyjnego.

Podczas rozmów - relacjonował wiceminister - zarząd przedstawiał ramy finansowe, w których funkcjonuje firma; ocenił, że mediator zapewne potwierdzi dane, o których mówi zarząd PGG. Przypomniał też, że zarząd bierze pod uwagę nie tylko bieżącą kondycję finansową spółki i konieczność realizowania inwestycji, ale też trwającą restrukturyzację oraz obowiązek spłaty zadłużenia w wysokości 5 mld zł.

Mieliśmy już to kiedyś w Kompanii Węglowej - i to zapisaliśmy w protokole - że w momencie, gdy była niezła sytuacja na rynku, zatrzymano, zaniechano inwestycji i podniesiono wynagrodzenia bez głębszej refleksji, co spowodowało, że mieliśmy później dramatyczne sytuacje - i tego chcielibyśmy na pewno uniknąć - podkreślił Tobiszowski.

Prezes PGG Tomasz Rogala zaakcentował, że dla zarządu firmy kluczowe jest utrzymanie obecnych 43 tys. miejsc pracy, do czego potrzebne są odpowiedzialne decyzje, a wśród nich - zachowanie procesu inwestycyjnego.

Nie możemy powtarzać błędów z przeszłości, które doprowadziły Kompanię Węglową na skraj upadłości - zaznaczył.

Zaplanowaliśmy praktycznie cały planowany zysk - do pracowników. To jest bardzo dużo. Zadeklarowaliśmy również, że jeżeli wyniki praktycznie okażą się wyższe, to jesteśmy skłonni rozmawiać o podwyższeniu tych środków . A to jest nie bagatela - nawet kilkaset złotych brutto miesięcznie. Liczymy, że znajdziemy porozumienie, ale w kontekście zachowania firmy, jako całości” - podkreślił Rogala.


Minister Tchórzewski dodał, że przed dwoma laty rozmowy w tym samym miejscu w Katowicach dotyczyły tego, czy uda się uratować polskie górnictwo.

Dzisiaj sprzeczamy się, ile mają wynosić podwyżki. I to w sumie jest pozytywna informacja, biorąc pod uwagę doświadczenia tych ostatnich dwóch lat - ocenił.

„Biorąc pod uwagę to, co się w Polsce dzieje, czyli rozwój gospodarczy i dynamiczny wzrost dochodów ludności, górnicy też mają pewne podstawy, żeby o podwyżki się upominać, niemniej mam nadzieję, że tu rozsądek zwycięży i to, że warto jednak o firmę i o jej przyszłość też w tych negocjacjach dbać. Dlatego z tego miejsca apeluję do strony społecznej o pewien umiar - powiedział minister.

Pytany o planowany tegoroczny poziom wydobycia w PGG, prezes Rogala wskazał, że ma on osiągnąć co najmniej wielkość ub. roku - powinien sięgnąć ok. 30,6-30,7 mln ton. Przypomniał, że będzie on realizowany na mniejszej liczbie kopalń - po przekazaniu ruchów Śląsk i Wieczorek do spółki restrukturyzacyjnej.

Pytany, czy PGG nie stać na propozycje związkowców, Rogala podkreślił, że firma powinna poruszać się przede wszystkim w obrębie wypracowanych pieniędzy; zaprojektowanego zysku.

Jeżeli zmienimy tę zasadę, którą stosujemy od wielu miesięcy, zaczniemy to robić kosztem inwestycji i powtórzymy grzech Kompanii Węglowej, który zakończył się de facto zlikwidowaniem tej firmy - uznał.

Nie chcemy iść tą samą ścieżką, która była nieracjonalna, nierozsądna, emocjonalna i zakończyła się prawie bankructwem - podkreślił prezes PGG.


Jak mówił w niedawnej rozmowie z portalem nettg.pl wiceprezes Polskiej Grupy Górniczej ds. pracowniczych Jerzy Janczewski, obecnie średnie wynagrodzenie górnika w tej spółce wynosi na rękę ok. 3790 zł w ścianie, natomiast górnik poza ścianą zarabia ok. 2660 zł na rękę. Wraz z deputatem węglowym, barbórką, 14. pensją, wynagrodzenie górnika w ścianie wzrasta do około 4930 zł na rękę, a górnika pracującego poza ścianą do 3570 zł netto.

Janczewski zastrzegł, że chodzi przy tym o wynagrodzeniu za pracę od poniedziałku do piątku. Za jedną przepracowaną sobotę wynagrodzenie górnika wzrasta o 230 zł. Do tego dochodzą także przywileje emerytalne (górnik może przejść na emeryturę po 25 latach pracy na dole). Średnie wynagrodzenie w kopalniach PGG w 2017 r. wyniosło 6538 zł brutto i było o 313 zł wyższe od planowanego na 2017 r.

źródło: http://wgospodarce.pl/inf...-ma-na-to-zgody

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14384
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Mar 26, 2018 21:17

Komentarze:

Andrzej

Kawał GNOJA Z tego gryzonia

--------------------------

Miomo 26

Prymityw. Pomyslec ze kiedys bardzo go lubilem...

-------------------------

Anonim

syn Jerzego Stuhra ( prawdziwe nazwisko Josek Feingold) - teraz rozumiecie ?

-------------------------------
Anonim

zwykły buc, wychowywany przez innego buca, który grał samego siebie w "Wodzireju" ...

=======================

"Polski obóz", czyli skandal podczas rozdania Orłów 2018! Stuhr znowu "w formie"?




W Teatrze Polskim w Warszawie odbywa się właśnie ceremonia rozdania 20. Polskich Nagród Filmowych Orły 2018. Prowadzącym galę tradycyjnie jest Maciej Stuhr, który zdążył już "zasłynąć" w przeszłości niesmacznymi żartami z katastrofy smoleńskiej. Tym razem aktor w bezczelny sposób zakpił z... konfliktu wokół ustawy o Polskim Instytucie Narodowym.

Maciej Stuhr od lat prowadzi doroczną galę rozdania Orłów. Kilka lat temu zdążył "zasłynąć" niesmacznymi żartami z katastrofy smoleńskiej. W tym roku również nie omieszkał nawiązać do obecnej sytuacji politycznej w Polsce. Tuż przed ogłoszeniem nominacji i laureata w kategorii "Dźwięk" rozpoczął swój monolog od słów, że "z dźwiękiem jest podobnie jak z Niemcami - bywają dobrzy Niemcy, i tacy nie bardzo". Samo to wywołało lekką salwę śmiechu na widowni.

Podobnie jak Żydzi, Portorykańczycy i Polacy... chociaż ustalenia w tej sprawie jeszcze trwają

- "zażartował" Stuhr. To jednak, co powiedział chwilę później, wywołało wśród audytorium nie tylko rozbawienie (niestety!), ale i konsternację:

Podobno nawet Denis Urubko podjął próbę zdobycia K2 samotnie, ponieważ nie mógł dłużej wytrzymać w POLSKIM OBOZIE

- wypalił aktor.

Aż trudno to skomentować. Szkoda słów!

źródło: http://niezalezna.pl/2208...uotw-formiequot

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14384
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Mar 26, 2018 22:38

Komentarze:

semin

a zwykli pracownicy , piloci stewardessy, sprzątaczki, itp.

-------------------------

on

Czy LOT oddał już kasę, która mu pożyczyliśmy z naszych podatków?

========================

LOT ujawnia wysokość premii dla zarządu. "Wynagradzanie managerów jest standardową i dobrą praktyką"


Jak ustaliła Wirtualna Polska, rada nadzorcza przyznała zarządowi LOT-u 2,5 mln zł premii za rok 2016. Są to oficjalne dane, potwierdzone przez spółkę. "Premie zostały przyznane jednogłośnie" - komentuje rzecznik PLL LOT, Adrian Kubicki.



Dokładnie 2,5 mln złotych dla czterech członków zarządu Polskich Linii Lotniczych LOT - tyle wynosiły premię za rok 2016, które oficjalnie potwierdził przewoźnik w rozmowie z Wirtualną Polską. Obecnie w zarządzie znajduje się pięć osób.

- Zasady premiowania były określone przez przepisy obowiązujące w 2016 roku, a zarząd który przyszedł do LOT-u po prostu dostosował się do obowiązujących ówcześnie reguł - tłumaczy Adrian Kubicki, rzecznik LOT-u. Jak dowiaduje się WP, premie zostały przyznane jednogłośnie zgodnie z kompetencjami rady nadzorczej. W radzie znajduje się również trzech przedstawicieli pracowników przewoźnika.

W odpowiedzi na oficjalnego maila, którego przesłaliśmy do spółki, zapytaliśmy również jakimi kryteriami były przyznawane premie. - Zostały one przyznane w oparciu o zasadnicze kryterium jakim była skokowa poprawa sytuacji finansowej spółki z takiej, która jeszcze w 2015 r. generowała straty, a w 2016 zanotowała pierwszy zysk w rekordowej wysokości 183,6 mln zł - komentuje Kubicki. Jak dodaje, w międzyczasie zmieniły się zasady premiowania i za 2017 rok premie będą skorelowane z wynikami osiąganymi przez spółkę, a jej kwoty będą wyraźnie niższe niż w ujawnionym 2016.

Na nasze pytanie dotyczące wyjaśnienie wysokości kwot przyznanych premii, otrzymaliśmy następujące wyjaśnienia. "Wynagradzanie managerów jest standardową i dobrą praktyką stosowaną w całym świecie biznesowym. Docenia ogromny wkład i zaangażowanie zarządu w istotną poprawę funkcjonowania przedsiębiorstw. Nie mamy żadnych podstaw do tego, by ukrywać, czy utajniać wysokość przyznanych premii i w ten sposób wykorzystywać to jako argument w dyskusjach przeciwko standardowym i pozytywnym mechanizmom motywacyjnym" - głosi stanowisko PLL LOT.

W rozmowie telefonicznej poprosiliśmy również rzecznika o ujawnienie podziału 2,5 mln zł na wynagrodzone osoby. - Ujawnienie wysokości poszczególnych premii każdego z członków zarządu jest ich prywatną sprawą, w którą spółka nie powinna ingerować. Natomiast nie zmienia to faktu, że podając do publicznej wiadomości informację, której ujawniać teoretycznie nie musimy, czynimy bardzo ważny krok w kierunku znormalizowania dyskusji jaka toczy się na temat wynagradzania managerów i stosowania normalnych rynkowych praktyk - twierdzi Kubicki. Według tłumaczenia władz spółki, taki stan rzeczy wpisuje się w ideę wprowadzenia systemu motywacyjnego, który opierałby się o system premiowy dla wszystkich pracowników. - Został on wprowadzony w ubiegłym roku pomimo sprzeciwu związków zawodowych i wielomiesięcznego blokowania tej propozycji - dodaje nasz rozmówca.

Przychody LOT-u w roku 2016 wynosiły 3,6 mld zł. Rok później wzrosły do 4,8 mld zł. W 2017 r. LOT wygenerował 288 mln zł zysk na działalności podstawowej (EBIT). Dla porównania w 2016 zysk wynosił 184 mln zł, w 2015 r. LOT wygenerował 46 mln zł straty. Według informacji Wirtualnej Polski, spółka ma obecnie na koncie 600 mln zł gotówki. Dynamika wzrostu pasażerów z roku na rok to około 25 proc. Przewoźnik prognozuje obsłużenie 9 mln pasażerów w 2018 r., a ponad 10 mln pasażerów w 2019 r. Obecnie LOT wykonuje ponad 95 regularnych połączeń na trzech kontynentach. W ciągu najbliższych tygodni przewoźnik osiągnie po raz pierwszy w historii 100 obsługiwanych połączeń. Od początku 2016 r., kiedy skończyły się ograniczenia nakładane przez Brukselę w ramach programu kompensacyjnego LOT ogłosił w sumie 57 nowych połączeń - 23 w 2016 r., 27 w 2017 r. i dotychczas siedem w tym roku.

źródło: https://wiadomosci.wp.pl/lot-ujawnia-wysokosc-premii-dla-zarzadu-wynagradzanie-managerow-jest-standardowa-i-dobra-praktyka-6234491350144641a

Podpis użytkownika:
   
digidugi
Nowy(a) na forum


Dołączyła: 18 Sty 2018
Posty: 14
Wysłany: Wto Mar 27, 2018 11:17

Prawica właśnie odkrywa poprawność polityczną... brak słów...

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14384
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Mar 27, 2018 12:38

Komentarze:

PO.N do de

Kolejny osobnik z mafii ratuszowej HGW daje popis buty, chamstwa i arogancji. Jak jej mąż.


----------------------------

ares

Co można się spodziewać po mafii z po, czy ktoś liczył na to że oni się przyznają. Tę bandę trzeba wyrwać jak chwasty.

------------------------------

HGW i jej klika - wszyscy won!


jak patrzę na tych przekrętaczy z PO - wszyscy WON!


======================

Popis bezczelności współpracowniczki HGW i próba wmanewrowania ministra Wąsika w aferę. Blamaż Przewodniczącej Rady Warszawy




Pierwsza część zeznań Ewy Malinowskiej-Grupińskiej, która od niemal 12 lat jest Przewodniczącą Rady Miasta Warszawy skończyły się skandalem, gdy po tyradzie Grupińskiej o wielkich zasługach jakie rada rzekomo oddała lokatorom, próbowała manipulować informacjami na temat ówczesnego szefa radnych PiS Macieja Wasika. Okazało się, że próba wmanewrowania obecnego wiceministra koordynatora służb specjalnych w aferę reprywatyzacją zakończyła się blamażem. Miał on rzekomo naciskać na szybkie wypłacanie odszkodowań handlarzom roszczeń, ale Sebastian Kaleta udowodnił, że było dokładnie na odwrót i to na podstawie stenogramów z obrad Rady Warszawy.

Ewa Malinowska-Grupińska chciała dziś przekonać opinię publiczną,że Rada Warszawy i radni Platformy Obywatelskiej oraz Hanna Gronkiewicz-Waltz, niczym „lwy” walczyli o dobro lokatorów. Wymieniała uchwały i liczby oraz kwoty wydawane rzekomo na pomoc lokatorom.

Zajmowaliśmy się skutkami decyzji reprywatyzacyjnych. Powstało mnóstwo uchwał z tym związanych. cały obszar, gdzie zajęliśmy się lokatorami.

– stwierdziła.

Gdybyście powstrzymali proces reprywatyzacyjny, to nie musielibyście gasić tego pożaru! Wystarczyło nie wydawać grupom przestępczym nieruchomości! (…). Pani ucieka od odpowiedzi na kluczowe pytania. Pani prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz przeprowadziła kontrolę reprywatyzacji i uznała, że 70 proc. było wydawanych negatywnie i że w Warszawie działa grupa przestępcza!

– stwierdził Patryk Jaki.

Przewodniczący podkreślał, że Rada Warszawy nie zrobiła nic, by kontrolować działania warszawskich urzędników.

Macie mieć kontrolę nad miastem i prezydentem. Pani 12 lat jest szefowa organu, który kontroluje Prezydenta Warszawy. Czy jest pani zadowolona z tych kontroli? Ile razy kontrolowaliście BGN w 2016 roku, gdy afera reprywatyzacyjna jest już głośna? Nie przeprowadziliście żadnej kontroli.

– wymieniał Patryk Jaki.

Więcej + video: https://wpolityce.pl/polityka/387760-popis-bezczelnosci-wspolpracowniczki-hgw-i-proba-wmanewrowania-ministra-wasika-w-afere-blamaz-przewodniczacej-rady-warszawy

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14384
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Mar 27, 2018 14:06

Komentarze:

Gadochan

Mnie mało obchodzi co wyrabia HGW. Ja pytam, czy Polska jest zbyt słabym państwem, żeby wezwaną kryminalistkę doprowadzić przed komisję siłą?!

-------------------------------

EwaMaria

Nie wiem co sądzić o bucie,arogancji i bezczelności HGW.? Na każdego z PiS znalazłby się dawno paragraf. PiS ma takie poparcie ,ze już dawno powinien zrobić porządek z nią "słupem i strupem" w jednym

========================

Śpiewak dla wPolsce.pl: Hanna Gronkiewicz-Waltz staje po stronie mafii reprywatyzacyjnej. Zachowuje się jak szatniarz w „Misiu” Barei. WIDEO




Dzięki Bogu burmistrz Zabłocki w ostatniej chwili zatrzymał przekazanie tej nieruchomości osobom, które chciały ją wyłudzić. Jedną z kluczowych osób, które brały udział w tym procederze był pułkownik SKW, radca prawny, który na boku odzyskiwał kamienice w Warszawie. To daje nam spojrzenie w głąb tego, co się działo w służbach, które miały być odpowiedzialne za bezpieczeństwo Polaków. To pokazuje, jak daleko posunięta jest zgnilizna moralna, która panuje w zawodach zaufania publicznego


— powiedział na antenie telewizji wPolsce.pl Jan Śpiewak, prezes stowarzyszenia Wolne Miasto Warszawa, odnosząc się do wczorajszego posiedzenia Komisji Weryfikacyjnej i wydania decyzji uchylającej decyzję reprywatyzacyjną ws. nieruchomości przy Łochowskiej 38.

Komentując decyzję Hanny Gronkiewicz-Waltz o ponownej odmowie stawienia się przed Komisją Weryfikacyjną, Śpiewak przypomniał, że wcześniej prezydent Warszawy mówiła, że nie będzie przychodzić, bo sprawy są zbyt szczegółowe, a teraz nie podoba jej się to, że przesłuchanie dotyczyłoby spraw zbyt ogólnych.

Widać, że są to wymówki. HGW zachowuje się jak szatniarz w „Misiu” Barei. „Nie mam pańskiego płaszcza i co pan mi zrobi?”. Nie mam waszych miliardów i co mi zrobicie? Nic, bo jestem bezkarna. Ona nie chce tłumaczyć się z tego, co wydarzyło się w Warszawie. Nie chce tłumaczyć się nie tylko Komisji Weryfikacyjnej, ale także nam – mieszkańcom Warszawy, którym to się należy. To jest groźne dla demokracji

— podkreślił Śpiewak.

Więcej + video: https://wpolityce.pl/polityka/387768-spiewak-dla-wpolscepl-hanna-gronkiewicz-waltz-staje-po-stronie-mafii-reprywatyzacyjnej-zachowuje-sie-jak-szatniarz-w-misiu-barei-wideo

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14384
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Mar 27, 2018 15:52

Komentarze:

jacek 62

Ta komunistyczna kaste trzeba jak najszybciej rozgonic!!! zlodzieje w togach.

------------------------------

zez

Ukradli 184, zapłacą 1 i wyjdą. Nawet jak"dodatkowe koszty"wyniosą połowę to i tak jest z czym się ulotnić. I wszyscy zainteresowani będą zadowoleni. A dobra opinia sądu ? Dawno jej nie ma. Kasa misiu

---------------------------

margo

sędziowie to gorsza mafia niż CI złodzieje od kamienic!!!! jak sie TYCH bandytów w togach nie wymiecie to niewinni będą w więzieniach a winni będą pić drinki na Seszelach

==================================

Sąd uchylił areszt dla oskarżonych ws. reprywatyzacji w Warszawie. Zdecydował o łagodniejszym środku zapobiegawczym




Sąd Apelacyjny w Warszawie zamienił areszt tymczasowy wobec Macieja M. i Andrzeja M. oskarżonych ws. nielegalnego przejmowania nieruchomości w stolicy, na poręczenie majątkowe w wysokości miliona złotych

— poinformował we wtorek PAP rzecznik prasowy SA Jerzy Leder.

Maciej M. i Andrzej M. zostali oskarżeni przez Prokuraturę Regionalną we Wrocławiu ws. przejmowania nieruchomości w stolicy oraz o usiłowanie wyrządzenia szkody Skarbowi Państwa w kwocie nie mniejszej niż 184 mln 922 tys. zł.

Zdaniem prokuratury chcieli tego dokonać, uzyskując prawo użytkowania wieczystego do nieruchomości o powierzchni 20 hektarów położonej przy ul. Sobieskiego, Piaseczyńskiej i Idzikowskiego na warszawskim Mokotowie tzw. metodą na reaktywację przedwojennej spółki.

Obydwaj od maja ubiegłego roku przebywają w tymczasowym areszcie.

Wczoraj (w poniedziałek) Sąd Apelacyjny postanowił zmienić zaskarżone postanowienie w stosunku do tych poszkodowanych (Macieja M. i Andrzeja M.), w ten sposób, że zastrzegł, iż określone w tym postanowieniu tymczasowe aresztowanie ulegnie zmianie na poręczenie majątkowe

— poinformował we wtorek rzecznik prasowy SA w sprawach karnych Jerzy Leder.

Zastrzegł też, że Sąd podjął tę decyzję „zważywszy na wszystkie okoliczności dotyczące zebranych dowodów oraz brak obawy matactwa”.

Sąd uznał, że na tym etapie postępowania nie jest konieczne stosowanie aresztu, tylko łagodniejszych środków zapobiegawczych

— przekazał.

Leder poinformował ponadto, że czas na wpłacenie poręczenia, w kwocie miliona złotych od każdej z wymienionych osób, upłynie o północy z 29 na 30 marca. Jak dodał, jego wysokość została ustalona „stosownie do sytuacji majątkowej i możliwości zarobkowych” oskarżonych.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/387802-sad-uchylil-areszt-dla-oskarzonych-ws-reprywatyzacji-w-warszawie-zdecydowal-o-lagodniejszym-srodku-zapobiegawczym

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14384
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Mar 27, 2018 20:30

Komentarze:

Kara

Kiedy ona wreszcie znajdzie się w więzieniu ????? To co ta POpaprana kombinatorka wyprawia to nagrywanie się z państwa prawa !!!! Powinna własnym majątkiem pokryć wszystkie straty miasta powstałe w wyniku jej skandalicznych decyzji.

--------------------------------

bąbel

A na koniec tej zabawy - zapakuje precjoza do walizki (gotówka i tak w Swiss Banku) i wio! do Jerozolimy - bo ktoś zapomni jej zrobić szlaban na paszport. :-) ))


------------------------------------

Prosty wniosek

Prawda jest taka , że powodem nie stawiania się przed komisją jest obawa kompromitacji przed Polakami ! Bez kahteczki pani phofesoh nie da hady !

===========================

10 tys. złotych kary dla Hanny Gronkiewicz-Waltz




Prezydent m. st. Warszawy została ukarana przez komisję weryfikacyjną grzywną w wysokości 10 tysięcy złotych. To konsekwencja nieuzasadnionego niestawienia się na dzisiejszej rozprawie.

Podwyższona kwota kary za nieobecność do 10 tysięcy złotych to efekt nowelizacji ustawy o trybie prac komisji weryfikacyjnej. Za ukaraniem Hanny Gronkiewicz-Waltz głosowało pięciu członków komisji, jeden był przeciw, trzech wstrzymało się.

HGW przekazała komisji pismo, w którym apelowała o nadanie prezydent stolicy statusu strony. Komisja dzisiaj rano zdecydowała jednak, że tak się nie stanie. Po decyzji gremium, salę rozprawy opuścili prawnicy reprezentujący stołeczny ratusz oraz dyrektor miejskiego Biura Spraw Dekretowych.

Więcej : https://dorzeczy.pl/kraj/60028/10-tys-zlotych-kary-dla-Hanny-Gronkiewicz-Waltz.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14384
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Mar 27, 2018 22:37

Komentarze:

Polka

A kiedy emerytury stażowe ,niech każdy przepracuje 40 lat to bedzie uczciwie.Z wyjątkiem ludzi chorych,ale jak na rencie to zakaz pracy

------------------------------

idioci

jaki obniżony wiek, czy was porąbało, przecież wiek 60, 65 to normalny a nie obniżony wiek na emeryturę

------------------------------

alina


A co z tymi , którzy pracowali na śmieciówkach? To była i jest wina tego chorego nieuleczalnie państwa. Moim zdaniem wszyscy ci śmieciowi pracownicy powinni skarżuc to koszmarne patologiczne państwo o odszkodowania, oraz zadośćuczynienia za NARUSZENIE dobra osobistego jakim jest GODNOŚĆ. To mafijne państwo funduje nagrody ministrom z pieniędzy podatników.

=================================

Emerytura atrakcyjniejsza niż pensja. Coraz więcej aktywnych zawodowo ubiega się o emeryturę




Od początku 2018 r. z tytułu obniżenia wieku emerytalnego wnioski o świadczenie złożyło ponad 92 tys. osób - poinformowała PAP prezes ZUS prof. Gertruda Uścińska. Zwróciła uwagę, że w porównaniu z ubiegłym rokiem o emeryturę ubiega się więcej osób aktywnych zawodowo.

Prezes ZUS prof. Gertruda Uścińska podkreśliła, że od 2018 r. z tytułu tzw. ustawy wiekowej wnioski złożyło ponad 92 tys. osób. "Wydaliśmy sporo decyzji, miesięcznie jest to na poziomie około 93 proc. Wnioski nadal składa więcej kobiet niż mężczyzn" - mówiła.

Zwróciła uwagę, że w porównaniu z ubiegłym rokiem więcej osób aktywnych zawodowo decyduje się na przejście na emeryturę. Przypomniała, że w 2017 roku około 60 proc. emerytów było nieaktywnych zawodowo, a około 40 proc. aktywnych - w tym 27 proc. otrzymało emeryturę po zatrudnieniu na etacie. "Obecnie, do 20 marca, mamy lekkie przesunięcie: wzrost z tytułu przejścia na emeryturę po pracy na etacie z 27 proc. do około 32 proc." - zaznaczyła szefowa Zakładu.

Przekonywała, że zmiany struktury wśród emerytów to rzecz normalna. "W ostatnim kwartale minionego roku duża grupa osób, która przeszła na emeryturę, skorzystała na obniżeniu wieku, nie pracując i nie mając środków na utrzymanie. Teraz coraz więcej przechodzących to osoby kontynuujące zatrudnienie, które stopniowo osiągają wiek emerytalny" - wyjaśniała profesor.

Jak zaznaczyła, w związku z wprowadzeniem reformy emerytalnej w oddziałach ZUS pojawili się doradcy emerytalni, którzy obsłużyli ponad 4,5 mln osób. "Jedni przyszli z wnioskiem emerytalnym, inni po poradę, do czego nabyli prawo, w jakiej wysokości. To nie są tylko osoby bezpośrednio przed wiekiem emerytalnym. W statystykach mamy coraz więcej osób, które mają 5, 10 lat do emerytury" - mówiła prof. Uścińska.

1 października weszła w życie reforma emerytalna, zgodnie z którą kobiety ponownie uzyskały prawo do przejścia na emeryturę od 60. roku życia, a mężczyźni od 65. Jest to powrót do stanu sprzed uchwalonej w 2012 r. reformy, przewidującej stopniowe podnoszenie wieku emerytalnego do 67 lat bez względu na płeć. Według danych ZUS, średnia emerytura kobiet to 1555,09 zł, a mężczyzn – 2584,52 zł.

źródło: http://serwisy.gazetapraw...s-w-2018-r.html

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 328 z 343  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.