forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Nasze miasto - Lubin » Hydepark » Abonament RTV Poprzedni temat :: Następny temat
Abonament RTV
Autor Wiadomość
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14470
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Cze 08, 2014 14:10

Komentarze:

~kogelmogel

mamy jedne z najniższym zarobków w Europie!!!!!!!!!!!!!!!!

-------------------------

~pitek

Ja mam w UK 1700 miesiecznie wiec 145 dla mnie to nieodczuwalny wydatek a mozesz to placic co 3-miesiace po 35 niestety obowiazek jest chociaz nie ogladam ich TV :) ale mam odbiornik.

=============================

Ile za abonament płacą w Europie




Telewizor w Polsce ma niemal każdy, lecz tylko 10 proc. jego posiadaczy opłaca abonament RTV. I chociaż można debatować na temat jakości tego, co dostajemy w zamian za 208,45 zł rocznie, to trzeba głośno powiedzieć, że jest to jedna z najniższych opłat w Europie. Wcale nie tak rzadko przekraczają one równowartość 1000 zł rocznie, na dodatek są one tak skonstruowane, że żadną miarą nie da się ich uniknąć. Zapłacić trzeba i kropka.

Warto przy tej okazji pamiętać, że jeśli w końcu zostanie wprowadzona zostanie opłata audiowizualna, którą od kilku lat anonsuje rząd, to będziemy płacić jeszcze... mniej. Jak nieoficjalnie dowiedziała się WP.PL, nastąpi to zaraz po wyborach do Sejmu w 2015 r. Nowy abonament będzie niższy niż obecnie (za jakiś czas zawsze będzie można go podwyższyć), ale nie da się go uniknąć, a to wyborcom nie spodobałoby się na 100 proc.

Więcej: http://finanse.wp.pl/gid,...py,galeria.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14470
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Cze 21, 2014 08:05

Co dalej z opłatą audiowizualną? Podatek, którego nikt nie chce





Ustawa, która miała zrewolucjonizować system finansowania mediów publicznych, zawisła w sejmowej próżni. Wprowadzenia kolejnego, powszechnego podatku nie chcą dziś ani szykujący się do przyszłorocznych wyborów politycy, ani też sami wyborcy. Ostateczny cios medialnej rewolucji może zadać niedawna zmiana na stanowisku ministra kultury związana z przeprowadzką Bogdana Zdrojewskiego do Parlamentu Europejskiego.

O tym, że obecnie funkcjonujący system finansowania mediów publicznych jest nieefektywny i niedostosowany do zachodzących zmian technologicznych, nikogo specjalnie przekonywać nie trzeba. Obowiązek uiszczania abonamentu RTV, uzależniony od posiadania konkretnego rodzaju odbiornika, a także sam obowiązek rejestrowania tychże odbiorników, to relikty przeszłości, które kompletnie nie przystają do realiów, w których obecnie funkcjonujemy.

Polak abonamentu płacić nie chce

Więcej: http://serwisy.gazetapraw...t-nie-chce.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14470
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Wrz 09, 2014 17:02


KRRiT złupi nasze kieszenie - będzie nowa superopłata. Zapłacą ją wszyscy, bez wyjątku. Także ci, którzy nie mają telewizora





Telewizja publiczna już nie wiem jak ratować swoje mocno pokiereszowane fatalnym zarządzaniem finanse, to zwyczajnie teraz przetrzepie nam kieszenie. Wszystkim, bez wyjątku, nawet tym, którzy nie posiadają telewizora. Nadchodzi superopłata audiowizualna.

O sprawie informuje biztok.pl.

Nowe regulacje mają przynieść mediom publicznym ogromne pieniądze. - Każdy przedsiębiorca będzie musiał zapłacić opłatę audiowizualną - mówi Biztok.pl Jan Dworak. Jak wyliczyliśmy, tylko od samozatrudnionych media publiczne dostaną od 266 do 532 mln zł rocznie. Dodając do tego środki z dużych firm, fundacji i stowarzyszeń, TVP i Polskie Radio dostaną grubo ponad miliard złotych.

Co to oznacza? Złupienie kieszeni firm - od największych do jednoosobowych.

Nieważne czy firma ma sto telewizorów, jedno radio w służbowym aucie czy nie ma żadnego odbiornika. Nową opłatę audiowizualną powinna płacić. Takie zapisy znalazły się między innymi w "Koncepcji zasad finansowania mediów publicznych". We wrześniu ruszyły konsultacje Ministerstwa Kultury do założeń nowej ustawy medialnej. Rozwiązanie, w którym na TVP i Polskie Radio składają się wszystkie firmy, proponuje m.in. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji.

A więc odpowiedzią na fatalne zarządzanie telewizją jest złupienie kieszeni Polaków w majestacie prawa. A pieniądze, wiemy to doskonale, i tak rozejdą się wśród krewnych i znajomych tego tragicznie zarządzanego dworu, zwanego Telewizją Polską.

źródło: http://wgospodarce.pl/inf...maja-telewizora

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14470
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Wrz 11, 2014 11:49

Komentarze:

~uzyk

: Ja jako emeryt przestałem płacić abonament RTV gdy przeczytałem informację o niewyobrażalnych zarobkach jakie sobie fundują redaktorzy TVP. Dlaczego z mojej emerytury gdy ledwo wiążę koniec z końcem ma płacić jakąś daninę na kilkudziesięciotysięczne miesięczne pensje redaktorków. Obecnie jestem ciągle nękany wezwaniami przez Pocztę Polską i zastanawiam się czy nie zaskarżyć ich do sądu za stres i uporczywe nękanie mojej osoby.
-------------------------------

~wojak Szwejk

: Cytuję "Czyli nie ważne ile firma ma telewizorów i czy w ogóle jakieś ma, ważne, że potencjalnie może odbierać program emitowany przez publiczną stację.". Idąc tym tokiem rozumowania każdy dorosły obywatel powinien mieć płacony abonament/pensję za to że może potencjalnie pracować. Wprowadzenie tej zasady dla wielu stanowiłoby rozwiązanie problemu . Co Państwo na to ??
------------------------

~Potencjalny odbiorca syngału :

Taki sobie pomysł - Jeśli TVP na podstawie ustawy zmusi mnie do płacenia za możliwość odbioru sygnału TV to myślę, że każdy obywatel czy firma będzie miał pełne prawo obciążyć TVP fakturą lub rachunkiem za odbieranie reklam. Proponuję sumować czas jaki my spędzamy na odbiorze reklam i wysyłanie rachunków do TVP. W końcu będą mogli sobie to wrzucić w koszty :)
------------------------

~to już paranoja :


Aresztować wszystkich polaków maja dostęp do broni noże , siekiery , maczety ,pałki i.t.p. nie ważne ,że używają je zgodnie z przeznaczeniem ale mogą użyć inaczej i zabić . Wiec w myśl pomysłu KRRiT prewencyjnie wszystkich aresztować.

------------------------------

~gr do ~to już paranoja:

Aresztować wszystkich facetów bo mają narzędzie gwałtu!
---------------------------

~pozdrawiam do ~to już paranoja:

KRRIT ma możliwość nadawania ostrej pornografii, nie ważne czy to robią czy nie ważne że mają taką możliwość trzeba ich zamknąć za nieobyczajność bo mogą to zrobić

====================================

Nowy pomysł KRRiT - zapłacą wszyscy przedsiębiorcy?


Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji szykuje nową regulację. W myśl pomysłu każdy przedsiębiorca będzie musiał płacić abonament. Ile dokładnie, jeszcze nie wiadomo. Od lat ściągalność abonamentu była problemem, czy teraz będzie inaczej?

Jak informuje Biztok, dzięki nowemu rozwiązaniu media publiczne, żyjące z abonamentu, zyskać mogą dodatkowo nawet 1 mld zł rocznie. Tylko od samozatrudnionych wpłynąć może ponad 530 mln zł. O co chodzi?

Nad zmianami w regulacji dotyczącej opłaty audiowizualnej pracuje właśnie resort kultury, a Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji tu tylko doradza. Wszystko wygląda normalnie, ale w tle czai się pełzająca rewolucja, bo podstawą do ściągania od przedsiębiorców opłaty nie będzie fakt posiadania odbiornika, ale sama możliwość odbioru usług świadczonych przez media publiczne. Czyli nie ważne ile firma ma telewizorów i czy w ogóle jakieś ma, ważne, że potencjalnie może odbierać program emitowany przez publiczną stację.

Niby jest tak, że przy dzisiejszych technologiach wcale nie trzeba mieć telewizora, żeby oglądać telewizję, albo radioodbiornika, żeby słuchać ulubionej publicznej stacji, ale dlaczego płacić mają wszyscy?

Pytanie wywołuje salwę oburzenia w sieci. Oburzeni są przedsiębiorcy i nie ma się czemu dziwić, bo w końcu obowiązkowa opłata audiowizualna to nic innego jak kolejny podatek, czyli wyższe koszty.

Problemem jest również to, że nie do końca wiadomo, ile miałyby wynosić opłaty. Ile miałby płacić duże koncerny, a ile osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą?

W Polsce jest ponad 4 mln firm, abonament płaci zaledwie 5 proc. z nich. Niska ściągalność opłaty jest zatem widocznym problemem. Zanim nowy projekt wejdzie w życie, trochę czasu upłynie. Obecnie pracuje nad nim ministerstwo, później opłatę na warsztat weźmie Sejm i Senat.

Postulowana przez KRRiT regulacja może oznaczać możliwość zmian dla zwykłych konsumentów. Skoro w przypadku przedsiębiorców przestaje obowiązywać zasada, że płaci się od odbiornika, to czemu miałaby ona obowiązywać dalej w przypadku zwykłych odbiorców?

Konkretów póki co brakuje. Za to na horyzoncie pojawia się perspektywa zmiany, a jej nikt nie chce, szczególnie, że trzeba będzie przez nią więcej zapłacić.

źródło: http://biznes.onet.pl/now...6431,news-detal

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14470
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Gru 15, 2014 21:05


Poczta musi udowodnić, że nie wyrejestrowaliśmy odbiornika TV



Rzecznik praw obywatelskich pisze do ministra administracji i cyfryzacji w sprawie obowiązku opłacania abonamentu za odbiornik radiowy i telewizyjny.


Odnosząc się do otrzymanych wyjaśnień w sprawie wcześniejszego wystąpienia dotyczącego problemów związanych z nieograniczonym w czasie obowiązkiem przedstawiania przez obywateli dokumentacji potwierdzającej wyrejestrowanie odbiornika radiowo-telewizyjnego oraz wypełnianiem przez Pocztę Polską S.A. obowiązków wynikających z rozporządzenia w sprawie warunków i trybu rejestracji odbiorników radiofonicznych i telewizyjnych, rzecznik stwierdziła, że nadesłana odpowiedź nie odnosi się do istoty problemu.

- Przede wszystkim brakuje w niej wyjaśnienia kwestii zachwiania równowagi pomiędzy nakładaniem obowiązków na obywateli oraz na Pocztę Polską, która obciąża obywateli negatywnymi konsekwencjami związanymi z koniecznością przechowywania dowodu wyrejestrowywania odbiornika, a sama nie jest w stanie przedstawić dowodu doręczenia zawiadomienia o nadaniu indywidualnego rachunku identyfikacyjnego - uważa rzecznik.

I dodaje, że kwestia wymagająca ustalenia dotyczy właściwych przepisów postępowania mających zastosowanie do czynności podejmowanych przez Pocztę Polską polegających na powiadomieniu użytkowników o nadaniu indywidualnego rachunku identyfikacyjnego, a także na rejestracji odbiorników, zmianie danych dotyczących obowiązku uiszczania abonamentu, jak również na wyrejestrowaniu odbiorników, w kontekście tego, iż opłata abonamentowa ma postać daniny publicznej, a Poczta Polska w pismach do obywateli dotyczących przedstawienia dokumentacji potwierdzającej wyrejestrowanie odbiornika powołuje się na przepis Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z tego faktu wywodzi skutki prawne.

źródło: http://prawo.rp.pl/artyku...?referer=glowna

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14470
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Lut 20, 2015 12:10

Abonament RTV: czy trzeba wpuścić kontrolera do domu




Przepisy dotyczące kontroli posiadania odbiorników są na tyle nieprecyzyjne i niedoskonałe, iż w praktyce można pracownika Poczty Polskiej w ogóle nie wpuścić do mieszkania.

- Obowiązek wnoszenia opłat abonamentowych jest powiązany z obowiązkiem rejestracji odbiorników i właśnie ta rejestracja ma umożliwić zidentyfikowanie zobowiązanych do wnoszenia opłaty abonamentowej. Kto zarejestruje odbiornik, jest zobowiązany do opłaty. A brak rejestracji odbiornika powoduje trudność ze ściągalnością, bo najpierw trzeba dotrzeć do gospodarstwa domowego lub osoby prawnej i zweryfikować czy rzeczywiście jest posiadaczem odbiornika, czy też nie – wyjaśnia dr Tomasz Niedziński z kancelarii Tomasz Niedziński i Wspólnicy.

(...) Jednak zdaniem mec. Ostrowskiego ta procedura się nie sprawdza.

Eksperci są niemal jednomyślni w odpowiedzi na pytanie, czy trzeba wpuścić do mieszkania kontrolera. Otóż teoretycznie należy. Sęk w tym, że za niewpuszczenie nie grożą żadne dodatkowe sankcje (zakładając, że posiada się niezarejestrowany odbiornik). Pracownik Poczty Polskiej nie może zaś wejść do mieszkania podstępnie (np. udając listonosza) ani bez pozwolenia. (...)

Więcej: http://serwisy.gazetapraw...abonamentu.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14470
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Maj 08, 2015 20:26

Komentarz:

~emes do ~Obserwator:

Frajerem to jesteś niezaprzeczalnie. Telewizja Publiczna to spółka akcyjna /czyli własność prywatna/. Jeśli masz z nią podpisaną umowę o dostawę tzw usług /ha, ha/,to płać. Jeśli nie masz takowej umowy, to jesteś frajer do kwadratu. A pani Lipowicz niech wyjaśni, czy państwo ma prawo ściągać nienależne daniny od osób, które nie mają podpisanej umowy z TVP SA, szczególnie gdy dotyczy to najsłabszej warstwy społecznej, czyli emerytów i rencistów
====================

RPO: przepisy dotyczące abonamentu rtv są niezgodne z konstytucją


Rzecznik praw obywatelskich prof. Irena Lipowicz zwraca uwagę, że przepisy dotyczące poboru abonamentu radiowo-telewizyjnego są niezgodne z konstytucją. Jak informuje portal Wirtualnemedia.pl, RPO skierowała list w tej sprawie do minister kultury Małgorzaty Omilanowskiej



Jak wyjaśnia portal Wirtualnemedia.pl, rzecznik praw obywatelskich informuje o skargach, jakie dostaje ws. ściągania zaległego abonamentu. Jednocześnie prof. Irena Lipowicz stwierdza, że system opłat abonamentowych nie ma charakteru powszechnego, bo uiszcza je jedynie niewielka liczba rzeczywistych użytkowników odbiorników. - W powyższym kontekście zwrócić należy uwagę, że opłaty abonamentowe są daninami publicznymi - pisze w liście do ministra kultury rzecznik praw obywatelskich.

"Ten stan rzeczy, od wielu lat tolerowany przez władzę publiczną, musi być postrzegany przez osoby respektujące obowiązujący porządek prawny jako niesprawiedliwy i naruszający konstytucyjną zasadę powszechności ponoszenia ciężarów publicznych. Z art. 84 Konstytucji RP wynika bowiem, że każdy jest obowiązany do ponoszenia ciężarów i świadczeń publicznoprawnych, w tym podatków, określonych w ustawie. Art. 84 Konstytucji RP należy postrzegać nie tylko w kategorii obowiązków, lecz także w kategorii prawa jednostki do powszechnego, a zwłaszcza równego rozłożenia ciężarów publicznych. Art. 84 Konstytucji RP zawiera w związku z tym skierowany do ustawodawcy nakaz ustanowienia prawa sprawiedliwie rozkładającego na poszczególnych członków społeczeństwa ciężary publiczne" - czytamy w liście do Małgorzaty Omilanowskiej.

Zdaniem rzecznika praw obywatelskich przepisy o poborze opłat abonamentowych nie spełniają tego nakazu, ponieważ jedynie niecałe 10 proc. podmiotów potencjalnie zobowiązanych na podstawie tej ustawy płaci daninę publiczną na cel ogólnospołeczny.

źródło: http://wiadomosci.onet.pl...stytucja/lctmd7

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14470
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Lip 04, 2015 13:49

No to podziękujmy PO przy najbliższych wyborach. To jest ratowanie na siłę dziurawgo budżetu.
==============================

Ukryty podatek staje się jawny: Od teraz to fiskus będzie pobierał abonament RTV. Bez względu na to czy obywatel ma telewizor czy nie





Opłata ma dotyczyć wszystkich zarabiających Polaków.


Według nowego pomysłu Jana Dworaka to fiskus będzie popierał opłaty za abonament radiowo-telewizyjny. Nie będzie miało znaczenia, czy obywatel posiada odbiornik radiowy lub telewizyjny.

Swój projekt Dworak przedstawił przed Senatem. Nie wiadomo jednak ile wynosić będzie składka pobierana przez fiskusa. Trwają pracę nad ustaleniem jej wysokości.

Portal Money.pl obliczył, że może wynieść nawet 143 zł rocznie i pobierana będzie od każdego zarabiającego Polaka.

Efektem takiego rozwiązania, ma być poważne ograniczenie liczby reklam na antenie programów TVP.

„Najbardziej skuteczną i ekonomicznie uzasadnioną metodą poboru składki będzie wykorzystanie służb ministra finansów do prowadzenia i obsługi rejestru” – tłumaczył senatorom Jan Dworak.

Prawdopodobnie z opłaty zwolnieni zostaną najgorzej zarabiającym, a emeryci i renciści utrzymają prawo do niepłacenia abonamentu.

„To jest jedno z założeń tego systemu, że telewizja publiczna ma być mniej zależna od wpływów komercyjnych. To jest taka, powiedziałbym, dosyć podstawowa, ale bardzo ważna analiza innych tego typu mediów w Europie. Tam, gdzie źródła publiczne finansują około i powyżej 85 proc. potrzeb tych mediów, tam one pracują właściwie” – twierdzi Dworak.

źródło: http://wgospodarce.pl/inf...lewizor-czy-nie

Podpis użytkownika:
   
Zloty
Bywalec


Dołączył: 23 Cze 2015
Posty: 139
Wysłany: Sro Lip 08, 2015 10:50

Niech zmniejszą zarobki "gwiazdom", to będą oszczędności.

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14470
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Lip 24, 2015 12:33

Komentarze:

AZ z Oslo

Panie Marcinie
To chyba jest tak ,ze niewielu wstaje rano w złej formie i cierpliwie czeka, aż im w ciągu dnia wróci im optymizm. Dlatego często słyszy Pan krytyki jak te zamieszczone poniżej tekstu .Jest Pan z pewnością lubianym autorem , bo niejeden widzi w Panu swoje alter ego. Nie ma jednak takiego Augiasza ,który wymiótłby stajnię na Woronicza. Formuła jaką Pan proponuje jest rozsądna i potrzebna rzecz w tym ,że od trzystu lat polskie elity powstają w wyniku selekcji negatywnej . nic nie działa samo przez się- o jakości i wartości decyduje element ludzki. Kodyfikowana "misja kulturalna" skończy się utratą oglądalności.Nie da się odciąć od świata tandety i komercji. "Mądra i kulturalna" telewizja zniknie z rynku jak telewizor kineskopowy


---------------------------

Witold

Z całym szacunkiem Panie Marcinie, ale nie zgadzam się z tym aby płacić za publiczną TV poprzez nowy podatek. Ja wiem że są ludzie którzy chcieliby aby było miło i przyjemnie, ale są pewne sprawy które muszą być załatwiane bez użycia jakikolwiek rękawiczek. Podatek ten powinny płacić stacje prywatne czy jakiekolwiek inne, niepaństwowe. I powinien on być ściśle dopasowany do wielkości udziału danej stacji w rynku mediów oraz stosownie do osiąganych przez daną stację zysków. Czyli im więcej reklam i komercji na prywatnych kanałach tym więcej pożytku uzyskuje państwowa TV. W państwowej TV nie może być żadnej komercji. Tylko dwa lub trzy kanały i żadnych tam "outsorurcingów" i takich tam. Produkcja we własnym zakresie i zakupy według wskazań rady programowej. Odpowiedzialność jednoosobowa. Zgadzam sie że dyrektor powinien być usadowiony wysoko aby miał się głosu. Tak, przydział częstotliwości i pasm wyłącznie merytoryczny, czyli ciało które zawiaduje częstotliwościami, kanałami, pasmami itd ściśle według zasad technicznych a nie politycznych czy jakichkolwiek innych. Złożenie podania o przydział dostępu to prosta formalność którą ograniczają jedynie warunki techniczne.

------------------------------

jacq

Aktualna telewizję zakodować i niech sobie radzi. Nowej publicznej wystarczą maksymalnie trzy kanały. Bez zbędnych kosztów i rozmachu. Podatek na utrzymanie powinny ponosić inne obce telewizje, które goszczą u nas, oraz sieci rozsyłu. Jeżeli przeniosą tą kwotę na odbiorców to przynajmniej będzie to potencjalny posiadacz odbiornika, a nie licznika prądu. Ja nie płacę podatku wliczonego w benzynie jak chodzę pieszo. Pobranie małej kwoty od 8mln. właścicieli mieszkań mnoży koszty jej ściągnięcia i jest niesprawiedliwe. Bywa tak, że ktoś płaci trzy i więcej rachunków za prąd, a telewizora nie posiada. Może być też zaskarżone jako niezgodne z konstytucją. Podatków jest multum u nas i dodatkowy za prąd będzie źle przyjęty przez społeczeństwo..

==========================

Wzorem Katona


Ostatnio dosyć często zadają mi pytania na temat takich lub owakich zdarzeń dotyczących telewizji – nominacji, zwolnień dziennikarzy, dzielenia stanowisk itp. Odpowiadam standardowo, że nie chcę komentować spraw jednostkowych, bo przypomina mi to malowanie balustrad na Titanicu. Mediów publicznych w obecnym kształcie nic nie jest w stanie uratować. Można – mówiąc w przenośni – tego molocha jedynie zburzyć, ziemię zaorać i posolić.

Skądinąd jeszcze na 100 dni (do wyborów) powinno nam cierpliwości wystarczyć. A co potem? Mając, w co wierzę, większość rządową i wsparcie prezydenta, uporządkować sprawy na Woronicza i Malczewskiego. Kosztować to będzie trochę czasu i wysiłku, ale gdyby np. wspólnie z Kukizem udało się zdobyć większość konstytucyjną, wtedy byt Krajowej Rady i jej utrzymanków będzie można zakończyć od ręki.

I niech ręka Boska chroni naszych przyszłych ustawodawców przed próbami naprawy! KRRiT musi zniknąć raz na zawsze! Część jej kompetencji (ład częstotliwości) może przejąć Ministerstwo Łączności. A reszta? Media, zwane publicznymi, jako spółki skarbu państwa muszą zostać rozwiązane i powołane na nowo jako jednostki użyteczności publicznej, dobro ogólnonarodowe na podobieństwo Muzeum Narodowego, Teatru Wielkiego itp. Można dyskutować, czy ich prezes powinien być członkiem Rady Ministrów, czy jednym z zastępców ministra kultury i dziedzictwa narodowego. Nowe media nie musiałyby zajmować się zarabianiem pieniędzy ani ścigać w emisji reklam. Obligatoryjna, niewysoka opłata abonamentowa, płacona razem z rachunkiem za światło, wsparta daniną reklamową stacji prywatnych (w zależności od udziału w rynku reklam – opróżnionym przez media narodowe) absolutnie by wystarczyła.

I to nie tylko na bieżącą działalność, ale i na powrót szeroko zakrojonej misji kulturalnej i edukacyjnej, na teatry, filmy i programy rozrywkowe na najwyższym poziomie. Przy okazji należałoby w jak najszerszym stopniu wrócić do produkcji własnej i przyjrzeć się upasionym na publicznym groszu firmom producenckim, które kiedyś miały służyć potanianiu kosztów, a stały się matecznikiem korupcji.

O wspomniany poziom dbałyby Rady Programowe, wyłonione demokratycznie przez przedstawicieli liczących się stowarzyszeń twórczych i naukowych, wspierające jednoosobowych prezesów.

Powstałaby wreszcie skuteczna zapora przeciwko chamstwu, szmirze, a także bezmyślnemu naśladownictu obcych, często antypolskich wzorców.

Niemożliwe? Jestem przekonany, że najpóźniej za pół roku będziemy mogli o tym rozmawiać na publicznej antenie. Otwartej, pluralistycznej, a nade wszystko mądrej i kulturalnej.

Jednak aby się to stało, trzeba (biorąc przykład z Katona, recytującego gnuśnym Rzymianom, że Kartagina musi być zburzona) powtarzać to samo o dzisiejszych quasi-mediach para-publicznych.

Autor: Marcin Wolski

źródło: http://niezalezna.pl/69252-wzorem-katona

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14470
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Paź 28, 2015 14:40

Komentarze:

kaz

Problemem jest mecenat czyt. zerowisko wszelkiej masci lewactwa na kasie budzetu.Dotyczy to zarowno telewizji publicznej jak i niszowych gazet czy wydawnictw o zabarwieniu zdecydowanie lewackim i wrogim Polsce a na wyliczanie tego nawet szkoda czasu a i pewne ;tytuly' ciezko przechodzą przez gardlo.

---------------------------

franklin |

wszyscy dziennikarze z telewizji publicznej za mówienie nieprawdy,fabrykowanie falszywych POmówień i insynuacji POwinni być zwolnieni dyscyplinarnie bez prawa do odprawek.nr.1 lis,2kraśko

==========================

Krzysztof Czabański zdradza szczegóły nowej ustawy medialnej. Reżimowe media czeka rewolucja?




TVP i Polskie Radio nie będą już spółkami prawa handlowego, zmienią szefów i finansowane będą z nowego abonamentu - zapowiedział w Polskim Radiu PiK nowy poseł PiS Krzysztof Czabański.

Co zmieni fakt, że według nowej ustawy medialnej Telewizja Polska i Polskie Radio przestaną być spółkami prawa handlowego?

Nie będą miały na sobie przymusu zarabiania pieniędzy. Ten przymus często działa na szkodę programu. Chcemy, żeby media publiczne zajmowały się tylko i wyłącznie realizacją misji określonej w ustawie. Komercja tę misję podważa albo wręcz rozbija

- tłumaczył Czabański.

Kolejna zmiana to finansowanie z nowego abonamentu, który ma być o połowę mniejszy niż obecnie, za to powszechnie ściągalny, np. w rachunkach za energię lub przy PIT. Prawo i Sprawiedliwość planuje też - według Czabańskiego - abolicję dla tych, którzy dotąd opłaty abonamentowej nie płacili.

Oczywiście zmianom będą towarzyszyć roszady personalne w kierownictwie TVP i Polskiego Radia. Krzysztof Czabański nie chciał jednak zdradzić, kiedy i w jaki sposób dojdzie do zmian na kluczowych stanowiskach w mediach, które w ostatnich latach biły rekordy politycznej propagandy.

Nowa ustawa medialna ma być gotowa już na początku 2016 r.

źródło: http://niezalezna.pl/7234...czeka-rewolucja

Podpis użytkownika:
   
krastin
Bywalec


Dołączył: 01 Paź 2015
Posty: 157
Wysłany: Pią Paź 30, 2015 19:24

W wielu wypadkach jest on bardzo nie fair. Jeśli płacę już za prywatną telewizję w jej ramach mam tvp, to potem płacę drugi raz.

Podpis użytkownika:
   
olubin
Bywalec


Dołączył: 28 Lip 2014
Posty: 278
Wysłany: Sro Gru 09, 2015 13:18

Dla mnie ten abonament to przeżytek z czasów PRL, który na chwilę obecną nie ma żadnej racji bytu. Ale cóż.

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14470
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Gru 21, 2015 22:04

Składka medialna, opłata audiowizualna czy podatek telewizyjny? Wbrew pozorom nazwa ma znacznie




Koniec abonamentu jest już bliski. Pytanie tylko co dokładnie go zastąpi. I jak będzie się nazywać? Wbrew pozorom to dla wielu kluczowa sprawa. Niemal tak samo ważna jak wysokość opłaty i sposób jej pobierania.

- Abonament radiowo-telewizyjny jest archaicznym sposobem finansowania mediów publicznych, haraczem ściąganym z ludzi - powiedział przed siedmioma laty Donald Tusk i tą wypowiedzią pogłębił tylko niechęć Polaków do płacenia abonamentu. W rekordowo słabym 2011 roku abonamentu ściągnięto zaledwie 470 mln zł. Tymczasem jeszcze kilka lat wcześniej na media publiczne wpłacaliśmy nawet 900 mln zł rocznie. Obecnie zgodnie z zapowiedziami ma się sporo zmienić.

Wiadomo, że Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji rekomenduje wprowadzenie powszechnej daniny na rzecz mediów publicznych. Według niej powinna ona wynosić miesięcznie ok. 8,5 zł dla osób fizycznych, 167 zł dla firm i 33 zł dla organizacji.

Rada opublikowała raport na temat nowego sposobu finansowania TVP i Polskiego Radia. Wynika z niego, że na media publiczne rocznie potrzeba ok. 2,6 mld zł. Pieniądze powinny być płacone przez każdego podatnika osiągającego dochód (z zachowaniem dzisiejszych wyłączeń, np. dla osób starszych).

I tu pojawia się problem. Bo dotychczasową nazwę "opłata audiowizualna" KRRiT woli nazywać teraz "składką audiowizualną". Kwestii nazewnictwa poświęcono nawet cały podrozdział w raporcie. Dlaczego to takie ważne?

- Zamiast "opłaty” bardziej adekwatnym pojęciem wydaje się "składka", rozumiana jako kwota wpłacona na rzecz współudziału we wspólnym wydatku publicznym - czytamy w dokumencie.

Na konferencji prasowej poświęconej publikacji raportu, prezes Krajowej Rady Jan Dworak zgodził się nawet, żeby nową formę finansowania mediów publicznych nazywać "podatkiem telewizyjnym". Rada chce bowiem, by był on ściągany przez pracodawcę wypłacającego pensję - zupełnie jak podatek dochodowy. Następnie pieniądze wpływałyby bezpośrednio na konto Rady.

Nic dziwnego, że jego słowa szybko zaczął prostować Krzysztof Luft, członek KRRiT. - To nie będzie podatek telewizyjny, bo nowego podatku nikt nie chce nakładać. Wolimy określenie składka - mówił. Tłumaczył też, że nikt przecież podatkiem nie nazywa składki zdrowotnej czy emerytalnej. - Składka przeznaczona jest na konkretny cel. W tym wypadku ma finansować media publiczne. Nie jest to więc podatek, który wpływa do budżetu państwa - argumentował Luft.

Jednak nie sposób odnieść wrażenia, że podatek po prostu źle się Polakom kojarzy. Lepiej znaleźć inne, bardziej przyjazne określenie dla tej opłaty.

Raport KRRiT to jednak jedynie zalecenia. Jan Dworak przypominał na konferencji prasowej, że jego urząd nie ma inicjatywy ustawodawczej. Dlatego też nie stworzono projektu ustawy, a jedynie przygotowano raport z sugestiami.

Na razie nowy rząd nie zaprezentował żadnej nowej ustawy medialnej. Choć minister Gliński zapowiadał jej przygotowanie jeszcze w grudniu, to obecnie jest to coraz mniej prawdopodobne. Posłanka PiS Joanna Lichocka, która jest członkiem zespołu szykującego nowe prawo, już zapowiedziała, że kwestie związane z samą opłatą audiowizualną - bo tak określa ją nowa władza - pojawią się dopiero wiosną.

PiS zgadza się z KRRiT i Donaldem Tuskiem, że abonament jako sposób finansowania mediów publicznych to archaizm. Przede wszystkim dlatego, że wymaga rejestrowania odbiorników. A dziś technicznie jest możliwe, by nawet telefon komórkowy pełnił rolę telewizora lub radia.

Dlatego rząd proponuje powszechną opłatę audiowizualną w wysokości około 8 zł. W odróżnieniu od propozycji KRRiT, płacić miałoby ją każde gospodarstwo domowe, a nie podatnik. Pracujący mąż i żona miesięcznie przekazywaliby na TVP i PR w sumie o połowę mniej niż chciałaby KRRiT. Zdaniem Krzysztofa Lufta sprawi to, że media publiczne dostaną tylko 1,5 mld zł.

W rozmowie z money.pl wiceminister kultury Jarosław Sellin zasugerował kilka tygodni temu, że możliwa jest jednocześnie dodatkowa opłata na rzecz mediów publicznych płacona przez telewizje komercyjne. PiS prawdopodobnie będzie chciał, by minimalna liczba reklam jednak pozostała na antenie TVP.

Politycy PiS także celowo unikają określania tej daniny mianem podatku.

PiS - w przeciwieństwie do KRRiT - chce jednak, by media publiczne były finansowane bezpośrednio z budżetu państwa. To minister finansów lub kultury w uproszczeniu robiliby przelew na rzecz TVP czy Polskiego Radia. I to oni decydowaliby, ile to ma być pieniędzy.

- Finansowanie mediów publicznych z budżetu państwa doprowadza do tego, że stają się one mediami rządu. To bardzo rzadko spotykana praktyka - stwierdza Dworak. Dodaje, też że Komisja Europejska zaleca, aby media publiczne otrzymywały pieniądze z niezależnej agendy, a nie bezpośrednio od polityków.

W sprawie opłaty audiowizualnej próbowaliśmy skontaktować się z wiceministrami kultury Jarosławem Sellinem i Krzysztofem Czabańskim. Pierwszy odmówił komentarza, drugi nie odbierał telefonu

źródło: http://finanse.wp.pl/kat,...l?ticaid=11628e

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14470
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Sty 25, 2016 12:31

Spór o opłatę audiowizualną: Z rachunkiem za prąd lub z PIT. Nadal nie wiadomo jak będziemy płacić




Resorty kultury oraz finansów wolałyby przerzucić odpowiedzialność za ściąganie medialnej składki na dostawców energii


Ruszyły prace nad powszechną opłatą audiowizualną, która ma zająć miejsce abonamentu. To ma być kolejny krok – po tak zwanej kadrowej noweli oraz dużej ustawie o mediach narodowych – w reformie publicznej radiofonii i telewizji, jaką zapowiedział PiS.

W zeszłym tygodniu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego przedstawiciele resortów finansów, cyfryzacji i energii spotkali się z przewodniczącym Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, a także członkami Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy, przedstawicielami Urzędu Regulacji Energetyki oraz generalnego inspektora ochrony danych osobowych.

Temat przewodni: w jaki sposób i przez kogo ściągać nową opłatę na media publiczne.

Warianty są dwa: powiązanie składki audiowizualnej z rachunkiem za prąd albo pobieranie jej w systemie opartym na podatku dochodowym i rejestrach PIT, KRUS, ZUS oraz REGON lub CIT.

Oba rozwiązania mają swoich zagorzałych przeciwników. – Najmocniej protestował resort finansów, bo w przypadku powiązania poboru składki z podatkiem to na nich spadłaby czarna robota – mówi jeden z uczestników spotkania.

Ministerstwo Finansów, podobnie jak przedstawiciele organizacji dziennikarskich i resort kultury, skłaniają się ku pierwszej opcji, czyli poborowi opłat „od gniazdka”, a więc wraz z rachunkiem za prąd. Jak wynika ze wstępnych założeń prac nad przepisami o składce audiowizualnej, do których dotarł DGP, autorzy rekomendują właśnie ten wariant.

Dlaczego? Po pierwsze, w zasadzie każde mieszkanie czy lokal korzysta z energii elektrycznej, stworzenie bazy płatników powinno być więc proste. Po drugie, większość osób płaci rachunki w równych odstępach czasu – najczęściej co dwa miesiące, co pozwala na stałe i regularne zasilanie funduszu mediów narodowych. Z fiskusem rozliczamy się co roku, więc takie rozłożenie opłat na raty nie byłoby możliwe.

Inkasentami składki zostaliby dostawcy energii, ich kontrola nie wymagałaby armii urzędników i wielkiego wysiłku aparatu skarbowego.

Władze sprawdzałyby jedynie, czy dostawca dopisał składkę do rachunku i przelał pieniądze na fundusz mediów narodowych. Łatwo zwiększyć efektywność takiego poboru, bo motywacją dla inkasentów byłoby wyższe wynagrodzenie – w zależności od wyników. A poza tym, jak podkreślają autorzy założeń, dopisanie do rachunku za energię dodatkowej kwoty wzmacniałoby świadomość obywateli, że nie zostali obarczeni kolejnym podatkiem, ale płacą za konkretną usługę. W przypadku połączenia składki z PIT byłoby odwrotnie: większość obywateli powszechną opłatę na media odebrałaby jako kolejny podatek.

Więcej: http://serwisy.gazetapraw...pit-i-krus.html

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 2 z 3  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.