44444 forum LUBIN.pl • Tymoteusz Myrda ma problemy...
Strona 1 z 1

Tymoteusz Myrda ma problemy...

: 12 lip 2012, 22:25
autor: NEVIL
Czy doszło do "ustawki" i wyłudzenia odszkodowania?

12.07.2012. Radio Elka
Obrazek



Czy Tymoteusz Myrda, sekretarz powiatu lubińskiego i radny sejmiku dolnośląskiego, wyłudził odszkodowanie komunikacyjne AC powodując kolizję? Towarzystwo ubezpieczeniowe uważa, że tak. Myrda temu stanowczo zaprzecza. Jak było naprawdę, to ustala lubiński Sąd Rejonowy.

2 czerwca 2010r. Tymoteusz Myrda był swoim prywatnym samochodem w okolicach Wińska niedaleko Ścinawy. Wracając do domu, wyjeżdżając z drogi podporządkowanej wymusił pierwszeństwo przejazdu kierowcy busa. Ciemny mercedes Myrdy uderzył w bok pojazdu jadącego główną drogą. Na szczęście nikomu nic się nie stało, a samochód sekretarza powiatu został uszkodzony. Mercedes został odholowany przez pomoc drogową. Myrda i kierowca busa nie wezwali policji, dogadali się na miejscu spisując obopólne oświadczenia o przyczynach i sprawstwie kolizji wskazując Myrdę jako winowajcę.

Po całym zdarzeniu obie strony wystąpiły do swoich ubezpieczycieli o odszkodowanie. Zgodnie z
procedurą, uszkodzenia pojazdu Myrdy ocenił rzeczoznawca. Na podstawie wniosku o wysokość szkody, Sopockie Towarzystwo Ubezpieczeniowe Ergo Hestia wypłaciła mu 20 tys. zł z jego własnej polisy AutoCasco. Dwa miesiące od kolizji, Myrda sprzedał swojego mercedesa za około 4-5 tys. zł. Rok później ubezpieczyciel zażądał zwrotu pieniędzy uznając, że zostały wypłacone nienależnie. Sprawa trafiła do sądu. - Są dwie strony, które toczą spór dotyczący odszkodowania, które zostało wypłacone w związku z wypadkiem i rozbitym samochodem. Kwestia jest tego, czy i w jakiej wysokości te odszkodowanie jest mi należne. Hestia uważa, że wysokość wypłaconego mi odszkodowania jest nienależne. Ja natomiast uważam, że te odszkodowanie przysługiwało mi zgodnie z prawem - mówił dziś pozwany w tym procesie cywilnym Tymoteusz Myrda.

Podczas kolejnych posiedzeń sąd powołał dwóch biegłych w zakresie wypadków drogowych. Ostatnia opinia biegłego zakwestionowała okoliczności całego zdarzenia sugerując, że w tym przypadku mogło dojść do tzw. "ustawki" i wyłudzenia odszkodowania. I tak też twierdzi Hestia. Odmiennego zdania jest jednak obrońca Myrdy, mecenas Ireneusz Kulczyński, który wskazuje, że opinia tego biegłego nie jest obiektywna i została sporządzona z pobudek czysto osobistych. Biegłym, który przygotował kwestionowaną przez mecenasa opinię jest Jan Krzysztof Kotapka, ojciec Jana Tomasza, byłego rzecznika praw konsumentów zatrudnionego w starostwie przez ekipę Platformy Obywatelskiej. Po objęciu władzy przez Lubin 2006, stowarzyszenia powiązanego z prezydentem miasta, Kotapka został zwolniony z pracy za porozumieniem stron.

- Ta druga opinia biegłego naprawdę jest lakoniczna, zdawkowa i mało wiarygodna. Prawdą jest, że pozwany pracuje zawodowo w starostwie powiatowym i jako sekretarz powiatu zwolnił syna biegłego Kotapki z pracy. Był tam między nimi konflikt personalny, dlatego uważam, że ta opinia nie jest do końca obiektywna. Uważam, że sąd dysponuje kapitalnym i podstawowym źródłem dowodów, jakim są zeznania czterech świadków tego zdarzenia. Rodzi się podstawowe pytanie - kto miał z tego korzyść? Na pewno nie pozwany, przecież odszkodowanie zostało mu wypłacone z jego polisy AC, nie może być nawet mowy o jakieś próbie wyłudzenia czy nienależnego pobrania tego odszkodowania. Gdyby pozwany jadąc samochodem wypadł z rowu, też by dostał odszkodowanie - argumentował w mowie końcowej mecenas Ireneusz Kulczyński.

Wyrok w tej sprawie zapadnie pod koniec lipca. (tom)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/58103/78/

: 25 lip 2012, 12:39
autor: NEVIL
Nowy biegły w sprawie odszkodowania

25.07.2012. Radio Elka


Nie zapadł wczoraj wyrok w sprawie pomiędzy towarzystwem ubezpieczeniowym a sekretarzem powiatu lubińskiego Tymoteuszem Myrdą. Urzędnik złożył wniosek o powołanie nowego biegłego, na co przystał sąd. Przewód sądowy rusza więc od początku.


Biegły ma ocenić, czy odszkodowanie wypłacone Myrdzie nie było za wysokie. Towarzystwo wypłaciło bowiem urzędnikowi 20 tysięcy zł za szkody w wyniku wypadku, do którego doszło dwa lata temu. Myrda jechał wtedy prywatnym mercedesem. Wymusił pierwszeństwo na kierowcy busa i w efekcie poważnie uszkodził
swój pojazd. Obaj kierowcy dogadali się na miejscu i nie wzywali policji. Potem Sopockie Towarzystwo Ubezpieczeniowe Ergo Hestia z polisy autocasco wypłaciło sekretarzowi 20 tys zł.

Dwa miesiące potem urzędnik sprzedał swój samochód za niespełna 5 tysięcy zł. Rok później ubezpieczyciel zażądał zwrotu pieniędzy uznając, że zostały wypłacone nienależnie. Podejrzewał bowiem, że mogło dojść do tak zwanej ustawki. Sprawa trafiła do sądu.

We wtorek miał zapaść wyrok w tej sprawie, ale Myrda poprosił o kolejną opinię biegłego. - Podjąłem decyzję z pełnomocnikiem, że jednak wystąpimy z wnioskiem o wyłączenie biegłego oraz powołanie nowego, który sporządzi opinię w odpowiednim zakresie - mówił T. Myrda po wyjściu z sądowej sali.

Myrda dodał, że wpływ na złożenie wniosku miały publikacje prasowe na temat sprawy i znajomość z poprzednim biegłym. Jest on bowiem ojcem byłego rzecznika praw konsumenta, który pracował w starostwie powiatowym. Na razie nie wyznaczono terminu kolejnej rozprawy. Jest on uzależniony od nowego biegłego i czasu, w jakim sporządzi opinię. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/58314/78/