forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Nasze miasto - Lubin » Hydepark » Sprzęt, technologie... Poprzedni temat :: Następny temat
Sprzęt, technologie...
Autor Wiadomość
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Wrz 25, 2017 10:11

Największy na świecie samolot transportowy

=====================


Porwany 40 lat temu samolot Lufthansy wrócił do domu


Porwany 40 lat temu samolot Lufthansy wrócił dziś do Niemiec. Trafi do muzeum.



Boeing 737 został porwany w 1977 r. przez Palestyńczyków podczas lotu z Kanarów do Niemiec. Terroryści zabrali go do Mogadiszu, gdy niemieckie komando GSG9 odbiło samolot. Trzech porywaczy zginęło podczas akcji.

Landshut przez kilka lat stał na cmentarzysku samolotów w Fortalezie w Brazylii. Do domu nie poleciał jednak o własnych siłach, bo stracił skrzydła. Tylko w ten sposób zmieścił się na pokład potężnego rosyjskiego antonowa, który przewiózł go przez Atlantyk.

Operacja finansowana jest częściowo z niemieckiego budżetu. W maju tego roku ministerstwo spraw zagranicznych kupiło wrak za niecałe 20 tys. euro. Politycy doszli do wniosku, że tak ważny symbol niemieckiej historii nie powinien rdzewieć gdzieś w południowej Ameryce.

źródło +video: http://wiadomosci.onet.pl...do-domu/ttsfk2g

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Paź 09, 2017 16:48


Najbezpieczniejszy na świecie jest internet ... z żarówki ?




Podczas III Europejskiego Forum Cyberbezpieczeństwa CYBERSEC poruszono też temat, który na dziś wydaje się czystym Science-Fiction, ale jako technologia już jest i już bardzo wiele obiecuje. Mowa o Li-Fi.

Czy Li-Fi może rozwiązać wiele z tych problemów obecnego Internetu, także w zakresie cyberbezpieczeństwa? Tak – twierdzi profesor Harald Haas – Kierownik komunikacji mobilnej na Uniwersytecie Edynburskim.

Mamy w tej chwili do czynienia z piątą generacją w komunikacji – mówi Haas - za 20 lat będziemy potrzebowali 20 razy tyle częstotliwości radiowych, co teraz. To niemożliwe do zrealizowania. Uwzględniając komunikację maszyn w Internecie Rzeczy, potrzebujemy znacznie więcej zasobów. W nowym świecie nowych technologii potrzebujemy niesamowitych ilości nowych sensorów, przez co potrzebujemy niesamowitych ilości przepustowości dla nowych danych, a Li-Fi jest właśnie tym rozwiązaniem – sugeruje profesor Haas.

Czym jest Li-Fi? To w pełni bezprzewodowa technologia przesyłu danych wynaleziona właśnie przez profesora Haralda Haasa. Nośnikiem danych, w odróżnieniu od radiowego Wi-Fi, w przypadku Li-Fi jest światło [ od light – światło – red.]. Technologia ta polega na zastosowaniu do komunikacji światła widzialnego, czyli fal elektromagnetycznych 100 tysięcy razy krótszych od używanych obecnie w Wi-Fi fal radiowych.

W zakresie wykorzystania światła widzialnego tak naprawdę dopiero zaczynamy zgłębiać jego możliwości. Profesor Haas sugeruje, że podobnie jak niegdyś nie mieliśmy pojęcia, jak daleko telefon stanie się czymś innym, niż pierwotnie zakładano, tak nie dostrzegamy potencjału tego, co dzisiaj jest zwykłą żarówką.

Widzieliśmy rozwój telekomunikacji z samej telefonii do smartfonów, które są dziś mikrokomputerami. Podobnie wydarzy się z technologią Li-Fi, którą obecnie dziś symbolizuje żarówka. Żarówka będzie następnym telefonem. Światło dostarczy połączenia danych – mówi profesor Haas. Wyobraźcie sobie, że wszędzie tam, gdzie jest światło, będzie jednocześnie bezpieczny dostęp do Internetu. Oczywiście będzie to ograniczone przez wszystkie ograniczenia, jakie napotyka światło – światło, w odróżnieniu od fal radiowych, nie przenika przez ściany, ale będzie bardzo bezpieczne. Przewagi Li-Fi definiowane już dziś, to: bezpieczeństwo i pojemność dla możliwego przepływu danych - dodaje.

Tak jak Wi-Fi, Li-Fi wykorzystuje ono promieniowanie elektromagnetyczne, lecz Li-Fi ma tę zaletę, że jest użyteczne w elektromagnetycznie wrażliwych obszarach, takich jak kabiny samolotu, szpitale i elektrownie jądrowe, nie powodując zakłóceń elektromagnetycznych – w odróżnieniu od Wi-Fi, które potrafi w tych sytuacjach nie działać.

Li-Fi było testowane w praktyce przy okazji ćwiczeń wojskowych UK Joint Forces Command. Dla porównania jego działania z Wi-Fi w tych samych warunkach, 10 laptopów działających w prowizorycznym sztabie na pokładzie samolotu wojskowego było obsługiwanych przez Wi-Fi i 10 przez Li-Fi. - Sprawdzaliśmy przez kilka dni jak działała praca sztabu wojsk na obu systemach – mówił profesor Haas. Na początku było wszystko OK, ale jak tylko zaczęły się działania, laptopy połączone przez Wi-Fi przestały działać. Nie mogły się połączyć. Li-Fi działało bez problemów. Na koniec dnia cała operacja przebiegała już tylko na systemie Li-Fi. Okazało się, że poza zakłóceniami generowanymi przez działanie radarów, także zwykły, kosztujący ok. 100 funtów brytyjskich system zakłócający/zagłuszający potrafi skutecznie uniemożliwić pracę systemów Wi-Fi. Li-Fi jest odporne na takie zakłócenia i zagłuszacze.


Li-Fi ma niesamowitą przepustowość, a jednocześnie nie podlega zakłóceniom i już dziś jest znacznie bezpieczniejszy. Największa wada Li-Fi jest jednocześnie jego zaletą, szczególnie w kontekście cyberwojny. Li-Fi, jako możliwe do wykorzystania jedynie w danym pomieszczeniu lub sieci pomieszczeń, będzie niemożliwe do spenetrowania np. przez hakera z zewnątrz. To może być najbezpieczniejszy nośnik danych w instytucjach takich, jak rafinerie, sztaby wojska, czy administracja państwowa. Obecnie przykładowy odbiornik Li-Fi jest wielkości klucza USB i może funkcjonować właśnie jako urządzenie peryferyjne w postaci klucza, posiadającego odbiornik, wpinanego przez port USB.

źródło: http://wgospodarce.pl/inf...ernet-z-zarowki

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Gru 14, 2017 15:05

Miał być sukces, jest porażka. Polacy sprzedadzą grafen za granicę?




O sukcesach polskich naukowców, którzy jako pierwsi na świecie opracowali prostą technologię produkcji grafenu, zwanego „materiałem przyszłości” słyszał każdy. Jednak popularność odkrycia na nic się zda, jeśli brak jest na tę innowację pieniędzy. Jak się okazuje, z powodu małego zainteresowania polskich przedsiębiorców oraz słabego wsparcia rządu już niedługo technologia wydobywania grafenu może powędrować za granicę.

O polskiej metodzie taniej i wysokiej jakości produkcji grafenu było głośno już jakiś czas temu. Jednak duma narodowa i niezwykłe odkrycie może nie mieć szansy na dalszy rozwój, bowiem wsparcie państwa skończyło się na jednym programie, który trzy lata temu ogłosił ówczesny rząd. Mimo licznych nagród przyznanych przez prywatne instytucje także i przedsiębiorcy nie są zainteresowani kontynuowaniem badań nad tym niezwykłym materiałem.

Obecnie polscy naukowcy zastanawiają się więc, której chińskiej firmie sprzedać polską technologię. Ciekawym wydaje się fakt, że Chalmers University of Technology w Geteborgu (Göteborg) otrzymał wsparcie na dalsze badania nad grafenem i dofinansowanie z UE w wysokości 9 miliardów koron szwedzkich tj. przeszło 4 miliardy złotych. Czy Polacy będą więc zmuszeni sprzedać technologię właśnie tam?

Grafen to materiał 300 razy bardziej wytrzymały niż stal, a przy tym lekki i elastyczny. Przewodzi elektryczność lepiej niż miedź czy srebro, jest hydrofobowy (odpycha cząsteczki wody). Wykazuje również właściwości bakteriobójcze i jest przezroczysty. Polacy jeszcze do niedawna uchodzili za pionierów w badaniu nad technologią produkcji grafenu. M.in. metoda wzrostu grafenu wynaleziona w Instytucie Technologii Materiałów Elektronicznych pod przewodnictwem dr inż. Włodzimierza Strupińskiego oceniana była przez specjalistów jako ta, która „ma szansę podboju świata".

Czy potencjał w tej dziedzinie zostanie zmarnowany przez brak funduszy? Jeśli nie dostanie odpowiedniego wsparcia, to prawdopodobnie tak się stanie.

źródło: http://wgospodarce.pl/inf...afen-za-granice

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Cze 15, 2018 17:00


Money.pl rozmawia z robotem. "Moim celem jest pomoc ludzkości i ograniczenie cierpienia"




Roboty i sztuczna inteligencja nie zastąpią ludzi, ale będą z nami współpracować i służyć nam najlepiej, jak potrafią. Tak przynajmniej przekonywała w rozmowie z money.pl Sophia, czyli robot stworzony przez firmę Hanson Robotics.

- Wiem, że ludzie obawiają się tego, że zostaną zastąpieni przez sztuczną inteligencję i roboty. Ale przyszłość będzie kształtowana przez silną współpracę między nami - stwierdziła Sophia.

Jak dodała, przejmowanie przez sztuczną inteligencję najbardziej powtarzalnych i wymagających niskich kwalifikacji zajęć pozwoli ludziom "wyrażać się w sposób twórczy". A czy roboty staną się mądrzejsze od ludzi? Na to pytania Sophia nie chciała odpowiedzieć wprost. - Moim celem nie jest bycie mądrzejszym czy lepszym od was. Moim celem jest pomoc ludzkości i ograniczenie cierpienia - dodała.

Sophia zapewniła także, że jeśli mogłaby dołączyć do załogi misji Marsa, chętnie by to zrobiła. - Sztuczna inteligencja już teraz odgrywa niebagatelną rolę w eksploracji przestrzeni kosmicznej - przypomniała.

źródło + video: https://www.money.pl/impa...,0,2408868.html

Podpis użytkownika:
   
pomodor
Nowy(a) na forum


Dołączył: 30 Lis 2017
Posty: 19
Wysłany: Wto Cze 26, 2018 19:31

W tym roku wcześniej wziąłem się za zakupy i kupiłem mojemu ojcu zegarek smartwach, który znalazłem przypadkiem na stronie http://www.otostrzelin.pl/news.php?id=103240 tata bardzo się ucieszył i od razu spreparował go ze swoim telefonem. Zegarek ma dużo fajnych opcji, co jest super bo tata jest majsterkowiczem. Polecam!

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Lip 29, 2018 15:08



Damian Kostka mógłby robić zdjęcia lustrzanką, mógłby analogiem. Ale tematów swoich miejskich fotografii, które zdobywają wyróżnienia na światowych konkursach, szuka ze smartfonem w ręku. Śmieje się, że to z lenistwa - torba z obiektywami waży kilka ładnych kilo, a Huawei P20 Pro, którego używa obecnie, niewiele więcej niż bateria do klasycznego aparatu. W rzeczywistości nie to jest jednak najważniejsze. Gdyby stosunek wagi do jakości nie był zadowalający, fotografia mobilna nie rozwijałaby się w tak błyskawicznym tempie.

Dzisiejsze smartfony gonią klasyczną czołówkę pod kątem optyki - mało brakuje, aby “widziały” tak dobrze, jak lustrzanki z wymiennymi obiektywami. Jeśli natomiast chodzi o “inteligencję”, to raczej aparaty gonią smartfony.

Huawei P20 Pro wie, kiedy w kadr wejdzie mu pies, a kiedy pączek. Wie też, że pies może się ruszyć, a lukier, którym polany jest pączek - odbić światło. A co najważniejsze, potrafi przełożyć te informacje na ustawienia ISO, przysłony i czasu naświetlania. Czy wobec tego fotograf jest jeszcze potrzebny?

W rozmowie z INN:Poland Damian Kostka studzi futurystyczne zapędy i tłumaczy, dlaczego jeszcze przez jakiś czas to jednak człowiek będzie naciskał przyciski w smartfonie.

Fotografia jest dziedziną bardzo konserwatywną czy bardzo postępową?


To zależy, jaką fotografię uprawiamy. Fotografia bardzo szybko się rozwija. Technologie jakie są współcześnie wykorzystywane sprawiają, że jest ona dziedziną bardzo postępową, ale zasady się nie zmieniają, dlatego można powiedzieć, że istnieje tu równowaga. Pomimo tak szybkiego rozwoju zauważamy powrót to metod tradycyjnych. Mam wrażenie, że fotografia analogowa przeżywa drugą młodość. Sam ostatnio znowu zacząłem fotografować analogowo. Przyszłością jest jednak miniaturyzacja. Kiedyś aparat musiały ustawiać dwie osoby. Dzisiaj w telefonie mamy sprzęt jakością zbliżony do lustrzanki.

Więcej: http://extra.natemat.pl/s...-idealne-zdjcie

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Sie 17, 2018 12:13

Polscy studenci wygrali międzynarodowy konkurs




Dwie turbiny wiatrowe - o poziomej i pionowej osi obrotu, które mogą mieć zastosowanie przy różnych warunkach wietrznych - opracowali w b.r. studenci z zespołu GUST Politechniki Łódzkiej. Małe turbiny wiatrowe ich projektu od trzech lat wygrywają międzynarodowy konkurs organizowany w Holandii.

W tegorocznej edycji konkursu International Small Wind Turbine Contest, organizowanego przez NHL University of Applied Sciences w holenderskim Leeuwarden, wzięło udział 10 drużyn z Europy, Kanady i Egiptu. Projekt przydomowej turbiny wiatrowej o poziomej osi obrotu łódzkich studentów już po raz trzeci okazał się najlepszy.

Od trzech lat projektują małe turbiny wiatrowe, które mogą byś stosowane w terenach zurbanizowanych. To turbiny, które będziemy mogli postawić na dachach domów jednorodzinnych czy na dachach bloków w centrum miasta i będziemy dzięki nim mogli produkować własną energię elektryczną - opowiadał Damian Kądrowski, koordynator projektu studenckiego GUST, działającego w Instytucie Maszyn Przepływowych PŁ. Dotąd studenci budowali tylko turbiny o poziomej osi obrotu. W tym roku zaprezentowali także konstrukcję o poziomej osi obrotu - typu H-rotor.

Do swojego „flagowego” projektu turbiny o poziomej osi obrotu wprowadzili wiele innowacyjnych zmian konstrukcyjnych.

Więcej: http://wgospodarce.pl/inf...arodowy-konkurs

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Paź 15, 2018 20:22

Komentarze:
hedex

obawiam się że własnie tak będzie
----------------------------
no

to żadna nowość robią to od dawna bo dla ziemi i ludzi nie ma już ratunku
--------------------------------
berserker

Rzezi nie będzie. Po prostu zrobią z nas niewolników.
==============================
Ostatnia obawa Stephena Hawkinga. Bogaci stworzą rasę nadludzi i zniszczą ludzkość


W swoich ostatnich esejach, Stephen Hawking obawiał się, że bogaci ludzie za pomocą inżynierii genetycznej zaczną manipulować swoim DNA, a także kodem swoich dzieci.



Naukowiec zmarł w marcu, ale pozostawił zbiór artykułów, które nakreśliły jego obawy dotyczące przyszłości gatunku ludzkiego. Zostaną one opublikowane w jego pośmiertnej książce pt. "Brief Answers to the Big Questions", której premiera zapowiadana jest na 16 października.

Stephen Hawking wyobraził sobie świat "superludzi". Nowa rasa mogłaby wykazywać większą inteligencję, długowieczność i być odporna na choroby - podaje Metro.

Gdy pojawią się nadludzie, pojawią się poważne problemy polityczne z nieulepszonymi ludźmi, którzy nie będą w stanie z nimi konkurować. Prawdopodobnie zginą lub przestaną mieć znaczenie. Zamiast tego pojawi się wyścig "samoprojektujących" się istot, które stale będą się rozwijać - napisał Hawking.

Profesor przepowiedział, że nie pomoże nawet wprowadzenie prawa ograniczającego inżynierię genetyczną. Zawsze bowiem będą ludzie gotowi złamać wszelkie zasady, by poprawić ludzkie cechy, takie jak pamięć, odporność na choroby i długość życia.
Jestem pewien, że w tym stuleciu ludzie odkryją, jak modyfikować inteligencję i instynkty, takie jak agresja - powiedział Stephen Hawking.

Naukowiec odniósł się do CRISPR - systemu, który pozwala modyfikować szkodliwe geny i dodawać nowe. Ta rewolucyjna technika wynaleziona zaledwie sześć lat temu pozwala naukowcom ciąć wszelkiego rodzaju materiał genetyczny.

źródło: https://www.o2.pl/artykul...05883623893121a

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Paź 20, 2018 09:11



O zbliżających się wielkimi krokami projektach postczłowieka i sztucznej inteligencji, o hiperglobalnym, skomputeryzowanym świecie, w którym, być może, nie będzie już miejsca dla Boga w tradycyjnym Jego pojmowaniu - rozmawiamy z Grzegorzem Lindenbergiem, doktorem socjologii, publicystą, autorem książki „Ludzkość poprawiona”, która właśnie ukazała się w księgarniach. - W świecie postczłowieka, jeśli taki powstanie, zupełnie nie wiemy, co będzie - mówi autor. Ale jednak… dużo już wiemy. Czy powinniśmy się bać?

Duch postępu

Odziany w powolną śmierć

Żerujący na głodzie

Rażący obietnicami…

(Rage Against The Machine - “Ashes in the fall”)

-----------------------------------------
Piotr Ibrahim Kalwas: Ukazała się twoja „Ludzkość poprawiona”, jedna z nielicznych książek polskich autorów o sztucznej inteligencji oraz o modyfikacjach genetycznych, o wychodzeniu Człowieka poza Człowieka. Jesteśmy świadkami przełomowego momentu w historii, chociaż to, o czym traktuje twoja opowieść, zaczęło się już bardzo dawno, w antycznej Grecji i wcześniej. Jednak dopiero teraz nauka i technika nabrały niesamowitego przyspieszenia. Zaczynamy integrować się z maszynami, które sami tworzymy. Polacy chyba mało interesują się tą tematyką, tymczasem ty stawiasz tezę, że są to największe wyzwania przyszłości….

Grzegorz Lindenberg: To jest pierwsza niespecjalistyczna książka polskiego autora o sztucznej inteligencji i rewolucji w genetyce. Moje obserwacje są inne niż twoje – tematyka sztucznej inteligencji wzbudza duże zainteresowanie, ale ludzie niewiele na ten temat wiedzą. Tymczasem i rewolucja genetyczna, i sztuczna inteligencja zmienią świat nie do poznania w najbliższych kilku, kilkunastu latach. A w najbliższych kilkudziesięciu mają poważną możliwość zmienienia nawet nas, ludzi, jako gatunku, możliwość stworzenia kompletnie nowego, nie-biologicznego gatunku – sztucznej superinteligencji. I to nie jest żadne science-fiction.

Więcej: https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/o-postczlowieku-sztucznej-inteligencji-rozmowa-z-grzegorzem-lindenbergiem/6yfgtlv

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Lis 22, 2018 22:46


Concorde był szybszy, ale czynił potworny hałas, dlatego wycofali go z użytkowania.

====================

Komentarze:
~d.-

Jak pierwszy? A Concorde? Autor artykułu jest tak młody że nie pamięta? To niech poczyta zanim napisze!!!
---------------------------------------
Lenin1-

No i kolejny raz autor newsa na Interyii dał 4 liter. Jaki supersoniczny przy 1500 km/godz. !!! Po prostu naddźwiękowy. Drogi autorze : naddźwiękowy tzn. powyżej Ma 1 do Ma 5, zaś supersoniczny to powyżej Ma 5 do Ma 10. No, ale to są konsekwencje tłumaczenia obcego artykułu za pomocą słownika polsko-angielskiego.

---------------------------------------
~kola

Concorde latał 2.000 km/h !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! a co cos super ultra nowoczesna 40 lat później będzie latać 1.500 km/h - IDIOTYZM
==========================
Powstaje pierwszy supersoniczny samolot pasażerski



Należący do Lockheed Martin zespół Skunk Works rozpoczął konstrukcję pierwszych części samolotu X-59 QueSST (Quiet Supersonic Transport), który może sprawić, że komercyjne loty z prędkością ponaddźwiękową staną się rzeczywistością. Prace ruszyły w momencie, gdy NASA zobowiązała się uruchomić trzyletni harmonogram rozwoju lotów supersonicznych.

Smukła konstrukcja X-59 pozwoli na względnie cichą pracę, wytwarzając dźwięk na poziomie hałasu zamykanych drzwi samochodowych (przy prędkościach ponaddźwiękowych). Ponieważ będzie on latał z prędkością ponad 1500 km/h na wysokości blisko 17 000 m, X-59 będzie praktycznie niesłyszalny.

Cichy samolot supersoniczny mógłby w końcu przekonać władze, by zezwolić rozwój takich środków transportu. Aby mieć pewność, że hałas generowany przez samolot nie będzie duży, NASA planuje przeprowadzić testy przy użyciu F/A-18 Hornet jeszcze w tym miesiącu. Będzie on emitował dźwięk o podobnym natężeniu na morzu, jak i na lądzie, a 500 ochotników, którzy wezmą udział w eksperymencie, dadzą informację zwrotną.

Kierownik projektu X-59, Peter Iosifidis, nazwał rozpoczęcie konstrukcji samolotu "wielkim krokiem naprzód w kierunku stworzenia X-59 i przyszłych ponaddźwiękowych lotów komercyjnych". Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, X-59 odbędzie swój dziewiczy lot już w 2021 r.

źródło: https://nt.interia.pl/technauka/news-powstaje-pierwszy-supersoniczny-samolot-pasazerski,nId,2690061

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Lis 23, 2018 13:56

Chiny montują nowy księżyc. Jaśniejszy od prawdziwego




W 2020 roku nad miastem Chengdu na południowym zachodzie Chin zostanie zamontowany sztuczny księżyc, czyli iluminacyjny satelita. Pozwoli Chinom zaoszczędzić na oświetleniu miasta 20 mld juanów (ok. 11 mld zł) w ciągu 5 lat - czytamy w Business Insider

Naukowcy i inżynierowie, twórcy projektu, twierdzą, że światło wytwarzane przez satelitę wytworzy komfort zbliżony do doświadczanego w sposób naturalny podczas jasnego wieczoru. Jego rolą będzie wspomaganie prawdziwego Księżyca w oświetlaniu Ziemi, a jego moc nie będzie na tyle silna by ingerować w normalne funkcjonowanie organizmów.

Obszar jaki obejmie swoim działaniem satelita może mieć średnicę 10-80 km.

Testy satelity zaczęły się wiele lat temu. Projekt jest dziś już tak zaawansowany, że umieszczenie drugiego „księżyca” zaplanowano na 2020 rok.

Podobny projekt prowadzili w latach 90-tych Rosjanie. Także Norwegia doświetla miasto Rjukan korzystając z odbicia lustrzanego promieni słonecznych.

źródło: http://wgospodarce.pl/inf...-od-prawdziwego

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Sty 27, 2019 18:59

Komentarze:
zibi

Fajny artykul..dziekuje :) )A tak poważnie, to bardzo silnie ufam w to, że życie jest za krótkie, by nie podejmować ryzyka. Ryzyko jest wpisane w nasze funkcjonowanie. Albo to zaakceptujemy i będziemy robić swoje, spełniać swoje marzenia, albo będziemy patrzeć z bezpiecznej pozycji własnej kanapy, jak inni spełniają swoje marzenia. Co wybierasz?
--------------------------------
Anubis

Tacy ludzie są potrzebni ludzkości oby jak najwięcej ich było.
==============================
Kosmitka



Bohaterka artykułu Nicole Stott


Wyobraź to sobie: krążysz 400 kilometrów nad Ziemią z prędkością około 28 tysięcy km/h w najbardziej niesamowitym wehikule zbudowanym przez człowieka i wyjaśniasz dziecku jak się mnoży przez trzy. Dla Nicole Stott to tylko jedna z rzeczy, które zrobiła, choć inni uznaliby je za niemożliwe.

Ponoć wszystko, czego dokonałaś w życiu, zrobiłaś dlatego, że nikt nigdy nie powiedział ci, że nie możesz.

- Dokładnie tak. Nikt nie mówił mi, że nie mogę pilotować samolotów, zajmować się inżynierią, pracować dla NASA przy promach kosmicznych, wreszcie polecieć w kosmos. Miałam to ogromne szczęście, że wychowali mnie rodzice pełni pasji.

Mama wniosła w życie moje i moich sióstr kreatywność, żywiołowość, tata - zamiłowanie do latania i potrzebę podążania za marzeniami. Konstruował na naszym podwórku własne samoloty, niemal każdą wolną chwilę spędzał na lotnisku, a my razem z nim. Wychowałam się wśród ludzi z ogromną potrzebą realizowania swojej pasji i myślę, że to jest najlepsze, co można przekazać dziecku.

To szczególnie ważne we współczesnych, bardzo dynamicznych czasach. Przecież nie wiemy, czym w przyszłości będą zajmowały się nasze dzieci, jak będą zarabiać na życie, jak będzie wyglądał ich świat.. Ale jeśli podążą za swoją pasją, za marzeniem, to poradzą sobie. Głęboko w to wierzę. Z mężem staramy się wychować syna pokazując mu to, kim jesteśmy, co nas cieszy, co fascynuje - i pozwalając mu w tym uczestniczyć.

Spędziłaś trzy miesiące na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) jako inżynier pokładowy, odbyłaś kilkugodzinny spacer w kosmosie, a tym, co najczęściej podkreślano w mediach po twoim powrocie był fakt, że jesteś matką.

- Kompletnie nie mogłam tego zrozumieć. Oczywiście, że jestem matką, ale moi koledzy z zespołu są ojcami. Przeżywaliśmy rozłąkę z najbliższymi w podobny sposób. Każdy z nas codziennie dzwonił do domu i nie raz zdarzało się, że odrabialiśmy z dziećmi prace domowe przez telefon. Wyobraź to sobie: właśnie krążysz 400 kilometrów nad Ziemią z prędkością około 28 tysięcy kilometrów na godzinę, w najbardziej niewyobrażalnym wehikule zbudowanym przez człowieka i ... wyjaśniasz swojemu dziecku jak się mnoży przez trzy, albo co to jest fotosynteza.

Wierz mi, traktowaliśmy to kompletnie naturalnie. Przecież nie przestawaliśmy być rodzicami, małżonkami, dziećmi czy przyjaciółmi tylko dlatego, że założyliśmy stroje astronautów i przelecieliśmy przez granicę atmosfery i kosmosu.

Nie zrozum mnie źle, bardzo tęskniłam za synem. Miał siedem lat, gdy pracowałam na ISS. Ale tak samo tęsknili moi koledzy za swoimi dziećmi. I gdy w media ciągle podnosiły, że jestem pierwszą matką, która przebywała na ISS, to oni bardzo mnie wspierali.

Wielokrotnie również podkreślano, że jesteś kobietą, która odniosła sukces w męskim świecie: byłaś jedyną dziewczyną w klasie o profilu technicznym, ukończyłaś studia z zakresu inżynierii lotniczej i kosmicznej, wreszcie przebywałaś na ISS wśród samych mężczyzn.

- Dotarło to do mnie dopiero po latach, gdy spojrzałam na zdjęcie klasowe z liceum. Niebywałe. Jednak wówczas tego nie dostrzegałam. Otaczali mnie ludzie, z którymi dzieliłam pasję, a nie tacy o chromosomach XX czy XY.

To my sami tworzymy podziały. Nie wiem, dlaczego tak kurczowo się ich trzymamy. Rakiecie zdolnej wynieść człowieka na orbitę jest obojętne, czy wynosi kobietę, czy mężczyznę. Samolotowi jest obojętne, kto go pilotuje. Zadanie matematyczne ma być rozwiązane poprawnie, a nie rozwiązane przez kobietę czy przez mężczyznę. I myślę, że faktycznie miałam szczęście, że nikt mi nigdy nie powiedział: hej, po co babrzesz się w tych silnikach, to nie jest hobby dla kobiet, porzuć marzenia o lotach kosmicznych, jesteś słabą kobietą, nie dasz sobie rady! Bo wiem, że wiele dziewcząt, młodych kobiet właśnie taki przekaz dostaje. I dlatego sądzę, że tak ważne jest dawanie przykładu.

Opowiadając o swojej pracy w szkołach zauważyłam, że chłopcom obojętne jest, kto wykonuje jakiś zawód, byle ten zawód był interesujący. Za to dziewczynki identyfikują się z płcią. I widząc kobietę naprawiającą samochody, operującą mózgi, czy właśnie astronautkę, myślą: skoro ona jest kobietą i może to robić, to ja również mogę.
=================================
Nicole Stott. Astronautka, inżynier i pilot. Przepracowała 27 lat w NASA, spędziła łącznie 103 dni w kosmosie podczas dwóch misji kosmicznych. Agencję opuściła w grudniu 2018 roku, jednak wciąż jest silnie zaangażowana w propagowanie wiedzy o kosmosie, spotyka się z dziećmi i młodzieżą na całym świecie, zachęcając do nauki i współpracy dla dobra ludzkości. Malarka, której prace można obejrzeć tutaj. Z Nicole Stott spotkałyśmy się na trzeciej edycji Śląskiego Festiwalu Nauki w Katowicach.
===================================
Więcej: https://opinie.wp.pl/kosmitka-6342056056748161a

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Lut 24, 2019 13:06

Komentarze:
~skacowany-

Ide posiedzieć na kominie może organizm sam jakąś fotosynteze alkoholu uruchomi

---------------------------------
~yuzeff-

jak przeczytałem,że z CO2 alkohol będzie i że Polska ma ważną rolę, wręcz misję do odegrania, wszystko się stało jasne : ktoś to póżniej musi wszystko wypić!! Oświadczam,że razem ze szwagrem już dziś zgłaszamy się na ochotnika by poświęcić się dla dobra całej ludzkości.. Nie pozostawajcie obojętni na los planety , dopisujcie się też do listy (bo bas ruscy ubiegną) !!!
--------------------------------------------
~sk0-

Ale są też tacy, którzy mają świadomość, że roczna emisja CO2 Europy to 1 dzień erupcji wulkanu, co oznacza, że pseudonaukowcy doją kasę, ale inteligentni najbogatsi świata umieją z tego doić dziesięciokroć więcej na forsowaniu durnych ustaw.

-----------------------------------
~Krak-

Więc nasza misja polega na wytwarzaniu co2, aby było co redukować? Też bym się nie podpisał pod artykułem na kacu.
============================
Ekorewolucja: Chcą zamienić CO2 w alkohol!




Dwutlenek węgla stał się ostatnio wrogiem ludzkości numer jeden. Niektórzy twierdzą, że to przez niego czeka nas ostateczny koniec. Ale są tacy, którzy nie załamują rąk i wychodzą z rozwiązaniami problemu. Rozwiązaniami, które spodobają się tylko ekologom.

Dwójka niemieckich badaczy z Cambridge i Berlina przedstawiła w tamtym roku propozycję wykorzystania technologii przypominającej fotosyntezę stosowaną przez rośliny do oczyszczenia powietrza z dwutlenku węgla. Jeśli im się uda, pokocha ich cały świat. CO2 miałoby być tak jak w tym procesie pochłanianie, a produktem wynikowym byłby tlen i związek węglowy: alkohol albo biopaliwo.

Kira Rehfeld i Matthias May w 2018 roku złożyli propozycję innowacyjnej technologii oczyszczania powietrza z dwutlenku węgla, ale ich pracę opublikowano na łamach czasopisma naukowego ESD Ideas dopiero teraz.

CO2 to obecnie chyba najpopularniejszy temat w dyskursie o zmianach klimatu i stanie środowiska. Spór o rosnący poziom emisji gazu do atmosfery na całym świecie trwa, podczas gdy naukowcy w zdecydowanej większości biją na alarm.

Według badań zawartości między innymi węgla w skamielinach, których wiek sięga nawet 450 mln lat, przeprowadzonych przez National Oceanic and Atmospheric Administration stężenie dwutlenku węgla w naszym powietrzu jest największe od... kilkunastu milionów lat.

Amerykańska agencja podała już dwa lata temu, że tempo wzrostu emisji CO2 do atmosfery rośnie w rekordowym i niespotykanym dotąd na naszej planecie tempie.

Wśród ludzi nauki panuje powszechna zgoda co do tego, że CO2 ma wpływ na ocieplanie się klimatu, a wzrost jego stężenia jest dla nas bardzo szkodliwy. Według zestawienia portalu Nauka o klimacie "Nie ma na świecie ani jednej dużej organizacji naukowej, która w tej sprawie miałaby inne zdanie".

Nic dziwnego więc, że cały czas słyszymy o nowych pomysłach na walkę z rosnącą produkcją tego gazu. Para naukowców z Niemiec zaproponowała rozwiązanie, które nie opiera się na redukcji emisji, a na oczyszczaniu powietrza ze znajdującego się już w nim dwutlenku węgla.

Chodzi dokładnie o sztuczną fotosyntezę. Czyli to, co robią na co dzień rośliny, ale pięć razy mocniejsze. Wobec rosnącego w lawinowym tempie stężenia CO2, nawet gdyby obsiać rdestem cały świat, naturalna fotosynteza mogłaby niewiele zdziałać. Stąd pomysł zastosowania tej sztucznej, które swoją drogą już dzisiaj jest z powodzeniem wykorzystywana.

Produktem fotosyntezy - czy to naturalnej, czy sztucznej - jest tlen i węgiel. Rehfeld i May proponują, aby ten drugi miał postać alkoholu albo biopaliwa. Niektórych może jednak zmartwić fakt, iż naukowcy sugerują, żeby skupić się na tym drugim i zamiast wlewać produkt fotosyntezy do gardła, wlać go do baków.

To dlatego, że obecnie produkcja biopaliw odbywa się kosztem produkcji żywności. Proces ich tworzenia produkuje także CO2 (co za ironia), więc paradoksalnie używanie biopaliw jest ok, ale ich robienie już nie do końca. Jeszcze jednak rzecz zakrawa na ironię. Ogólnoświatowy trend dążący do zmniejszenia emisji dwutlenku węgla do atmosfery może zaszkodzić planom naukowców. Mniej CO2 oznacza mniej materiału źródłowego dla ich sztucznej fotosyntezy. Co za tym idzie takie kraje jak Polska, krytykowane za dużą emisję tego gazu, mogą okazać się w tym kontekście przydatne...

Z dwóch rzeczy, które można wytworzyć za pomocą sztucznej fotosyntezy naukowców bardziej przekonuje paliwo. Pomysł jest jednak jak na razie w fazie projektów, więc mamy jeszcze szansę na przekonanie dwójki badaczy, że nie jest ono tak ważne, jak alkohol, który także mogliby wytwarzać praktycznie z powietrza.

źródło: https://menway.interia.pl/obyczaje/nauka/news-ekorewolucja-chca-zamienic-co2-w-alkohol,nId,2849647,nPack,1

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Kwi 10, 2019 21:48

Przeceniliśmy grafen?



Produkty oparte na grafenie zmieniają już niemal każdą dziedzinę życia. Jest używany w produkcji smartfonów, superszybkich procesorów, supersamochodów, a nawet sprzętu sportowego.

Urządzenia oparte na grafenie sprawdzą poziom nawodnienia podczas wysiłku, wykryją choćby minimalne zanieczyszczenie powietrza, zdiagnozują choroby na wczesnym etapie, mogą też być stosowane w implantach mózgowych. Biorąc pod uwagę obecne tempo rozwoju, bardzo możliwe jest, że grafen już bardzo niedługo będzie stosowany w bardzo zaawansowanych rozwiązaniach – ocenia Kostya Novoselov, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki.

– Mieliśmy takie marzenie, że pewnego dnia obudzimy się i wszystko dookoła będzie wykonane z grafenu. Teraz przyszło nam zdjąć różowe okulary, bo zdaliśmy sobie sprawę, że tak się nie stanie. To, co nas czeka w najbliższym czasie, to stopniowe wdrażanie produktów z grafenem. Ten właśnie etap obserwujemy obecnie. Każdego miesiąca możemy zaobserwować pojawienie się nowych, coraz bardziej zaawansowanych produktów – mówi Kostya Novoselov, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki i profesor fizyki na Uniwersytecie Manchesterskim.

Nad wykorzystaniem grafenu pracują już niemal wszystkie branże. Wyjątkowa wytrzymałość mechaniczna wraz z doskonałymi właściwościami przewodzenia prądu i elektryczności, sprawiają, że to materiał atrakcyjny w wielu zastosowaniach. Pierwsza fala produktów opartych na grafenie już jest wykorzystywana w świecie smartfonów, urządzeń do noszenia na ciele, baterii, wirtualnej rzeczywistości, sprzętu sportowego, superkondensatorów i supersamochodów.

Elastyczny i wyjątkowo wrażliwy na zmiany ciepła i światła materiał ma wielką przyszłość w urządzeniach wearables – do noszenia na ciele. Może też wyznaczyć nowy kierunek rozwoju inteligentnych ubrań. Jest ultracienki i świetnie przewodzi, nadaje się do stworzenia superwytrzymałych ekranów w smartfonach. Zyska także branża budowlana. Cement z dodatkiem grafenu rozprasza ciepło, co może sprawić, że dom stanie się chłodniejszy, bez potrzeby stosowania klimatyzacji.

Grafen może też pomóc w określeniu optymalnego czasu ekspozycji na słońce. Cienki plaster grafenowy naklejany bezpośrednio na skórę lub kostium kąpielowy mierzy wskaźnik UV i wysyła alarm do telefonu, gdy trzeba zejść ze słońca. Materiał rewolucjonizuje także szeroko rozumianą branżę sportową i rozrywkową. Materiał już znalazł zastosowanie w nartach, butach narciarskich czy kaskach. W 2013 roku Novak Djokovic wygrał z kolei tenisowy turniej wielkoszlemowy Australian Open, grając grafenową rakietą – lżejszą, a jednocześnie bardziej wytrzymałą niż te tradycyjne.

– Myślę, że grafen znajdzie zastosowanie w nowoczesnych technologiach; mam nadzieję, że również w optoelektronice. Technologie membranowe i bio też oferują obiecujący wachlarz zastosowań. Biorąc pod uwagę obecne tempo rozwoju, bardzo możliwe jest, że grafen już bardzo niedługo będzie stosowany w bardzo zaawansowanych rozwiązaniach – przekonuje noblista.

Amerykańscy naukowcy odkryli, że fotodetektor wykonany na bazie grafenu może być stosowany w układach optoelektronicznych o wysokiej integracji, w tzw. czipach optoelektronicznych. Te zaś mogłyby pomóc w stworzeniu komputerów o niskim zużyciu energii, które generowałyby znacznie mniej ciepła niż te obecnie stosowane, nawet najbardziej nowoczesne.

Grafen jest także czuły na światło o szerokim zakresie spektralnym. O ile przez tradycyjne fotodetektory światło przechodzi, to fotodetektor grafenowy absorbuje światło i zamieni na sygnał elektryczny.

– Zaczęliśmy od podstawowych czy wręcz nudnych zastosowań, takich jak użycie grafenu w materiałach kompozytowych, ale obecnie przechodzimy do bardziej zaawansowanych rozwiązań, m.in. baterii. Mam ogromną nadzieję, że wkrótce przejdziemy do elektroniki i optoelektroniki – podkreśla Kostya Novoselov. – Cały proces odbywa się w podobnym tempie, jak miało to miejsce w przypadku wielu innych zaawansowanych technologicznie materiałów, a może nawet nieco szybciej. Dlatego jestem zadowolony z tempa wprowadzania grafenu na rynek – mówi ekspert.

Polscy naukowcy także opracowali możliwe zastosowanie grafenu, jednak rozwój technologii opartej na grafenie w Polsce ostatnio przyhamował – warto chociażby wspomnieć o druzgocącym raporcie NIK z początku 2019 roku o spółce Nano Carbon. Firma, która miała odpowiadać za przemysłową produkcję grafenu, dopuściła się licznych nieprawidłowości. Nie oznacza to jednak, że Polska przespała swoją szansę.

– Istnieje kilka bardzo dobrych podmiotów, w tym również firm z Polski, które znalazły dla siebie rynkową niszę i zajmują się produkcją kompletnych zestawów czujnikowych i tym podobnych urządzeń, więc Polacy niezaprzeczalnie są wśród aktywnych członków społeczności promujących rozwój tego rodzaju produktów – ocenia Kostya Novoselov.

ReportsnReports szacuje, że globalna wartość rynku grafenu wzrośnie z 200 mln dol. w 2018 do 1 mld dol. w 2023 r. Prognozowane przez Market Research Engine tempo wzrostu w najbliższych latach wyniesie niemal 40 proc. średniorocznie.

źródło: http://wgospodarce.pl/inf...enilismy-grafen

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Kwi 14, 2019 12:12

Największy samolot świata wzbił się w powietrze. WIDEO




Największy na świecie samolot pod względem rozpiętości skrzydeł, zbudowany przez firmę Stratolaunch odbył pomyślnie swój pierwszy lot - poinformował wczoraj producent. Maszyna ma w przyszłości służyć jako latająca platforma startowa dla satelitów.

Samolot zaprojektowany przez firmę inżynieryjno-astronautyczną Scaled Composites, składa się z dwóch kadłubów połączonych skrzydłami o rozpiętości 117 metrów, tzn. równej długości boiska do futbolu amerykańskiego. Dla porównania rozpiętość skrzydeł Airbusa A380 wynosi 79,75 m.

Maszyna napędzana jest sześcioma silnikami stosowanymi do napędu jumbo-jetów Boeing 747.

Stratolaunch określa swój samolot jako największy na świecie, ale są maszyny dłuższe licząc od nosa do ogona.

Projekt zakłada, że maszyna osiągnie wysokość 10 km, z której nastąpi start niewielkich rakiet wynoszących satelity na orbitę. Byłby to tańszy i bardziej efektywny sposób umieszczania satelitów na orbicie od kosztownych i jednorazowych rakiet nośnych wystrzeliwanych z powierzchni Ziemi.

Jak wynika z opublikowanego komunikatu firmy Stratolaunch, w czasie swojego dziewiczego lotu maszyna wystartowała z lotniska na pustyni Mojave, w Kalifornii i w ciągu 2,5-godzinego lotu osiągnęła wysokość 5.182 m oraz szybkość 304 km/godz.

Pilot samolotu Evan Thomas powiedział dziennikarzom, że lot był "fantastyczny" i przez większość czasu maszyna zachowywała się "tak jak przewidywano".

"Dzisiejszy lot pozwoli przybliżyć nasz cel, jakim jest zaproponowane alternatywy dla systemów wprowadzania satelitów na orbitę z ziemi"

- powiedział dyrektor generalny Stratolaunch Jean Floyd.

Firma Stratolaunch powstała w 2011 r. a jej założycielem był nieżyjący już Paul Allen, jeden z twórców Microsoftu.

Konkurentem dla Stratolaunch jest firma Virgin Galactic brytyjskiego miliardera Richarda Bransona, która również opracowała samolot do wystrzeliwania satelitów z dużej wysokości

źródło + video: https://niezalezna.pl/267578-najwiekszy-samolot-swiata-wzbil-sie-w-powietrze-wideo

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 15 z 16  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.