: 05 kwie 2012, 18:15
Google, za bardzo ci ufamy
Pomyliłem się w notce. Zdarza się. Wpisałem poszukiwany cytat do wyszukiwarki, zerknąłem na opis linka i przepisałem złe nazwisko. O magii i technologiach wcale nie mówił Asimov tylko Clarke. Głupio mi, ale to cenna nauka. Bo mówi sporo i o zaufaniu do Googla i o zagrożeniach, jakie ono ze sobą niesie. Walnąłem się w notce. Zdarza się. Wpisałem poszukiwany cytat do wyszukiwarki, zerknąłem na opis linka i przepisałem złe nazwisko. O magii i technologiach wcale nie mówił Asimov tylko Clarke. Głupio mi, ale to cenna nauka. Bo mówi sporo i o zaufaniu do Googla i o zagrożeniach, jakie ono ze sobą niesie.Walnąłem się w notce. Zdarza się. Wpisałem poszukiwany cytat do wyszukiwarki, zerknąłem na opis linka i przepisałem złe nazwisko. O magii i technologiach wcale nie mówił Asimov tylko Clarke. Głupio mi, ale to cenna nauka. Bo mówi sporo i o zaufaniu do Googla i o zagrożeniach, jakie ono ze sobą niesie.Google zdominował i zmienił nasze życie. W zasadzie nie mamy problemu z dotarciem do informacji i umiemy znaleźć poszukiwane frazy i informacje. Z wyszukiwarki korzystają praktycznie wszyscy, na każdym poziomie edukacji. Internet pełen jest zestawień śmiesznych obrazków, przetworzonych historii i odkrywanych na nowo rewelacji. "10 rzeczy, których nie wiedzieliście o ”, "5 tajemnic .”, "Czy wiedzieliście, że ” - wszyscy znamy te tytuły. Wystarczy Wikipedia, Google i trochę samozaparcia, by zgromadzić w jednym miejscu mniej znane fakty. Nauczanie poszukiwania informacji jest już zbędne. Dzieci praktycznie rodzą się z tą umiejętnością, bo od najmłodszych lat mogą za pomocą tabletu i YouTube eksplorować świat bajek i powiązanych z nimi wideo, nieco starsi szybko łapią, że wpisanie czegokolwiek w Google daje pożądane wyniki. Świat wiedzy stanął przed nami otworem. Szkoda, że źle z niego korzystamy.
Ogrom możliwości, jaki dała nam wiedza zgromadzona w internecie wyłączył myślenie i umiejętność oceny wiarygodności i rzetelności przygotowanych informacji. Jest na pierwszym miejscu w Google, więc musi być prawdziwe. Po jednym dniu od publikacji wpisuję znowu cytat w wyszukiwarkę. Wiem, że dostanę spersonalizowane wyniki, ale mimo to widok jest porażający.
Więcej : http://technologie.gazeta.pl/internet/1 ... ufamy.html
Pomyliłem się w notce. Zdarza się. Wpisałem poszukiwany cytat do wyszukiwarki, zerknąłem na opis linka i przepisałem złe nazwisko. O magii i technologiach wcale nie mówił Asimov tylko Clarke. Głupio mi, ale to cenna nauka. Bo mówi sporo i o zaufaniu do Googla i o zagrożeniach, jakie ono ze sobą niesie. Walnąłem się w notce. Zdarza się. Wpisałem poszukiwany cytat do wyszukiwarki, zerknąłem na opis linka i przepisałem złe nazwisko. O magii i technologiach wcale nie mówił Asimov tylko Clarke. Głupio mi, ale to cenna nauka. Bo mówi sporo i o zaufaniu do Googla i o zagrożeniach, jakie ono ze sobą niesie.Walnąłem się w notce. Zdarza się. Wpisałem poszukiwany cytat do wyszukiwarki, zerknąłem na opis linka i przepisałem złe nazwisko. O magii i technologiach wcale nie mówił Asimov tylko Clarke. Głupio mi, ale to cenna nauka. Bo mówi sporo i o zaufaniu do Googla i o zagrożeniach, jakie ono ze sobą niesie.Google zdominował i zmienił nasze życie. W zasadzie nie mamy problemu z dotarciem do informacji i umiemy znaleźć poszukiwane frazy i informacje. Z wyszukiwarki korzystają praktycznie wszyscy, na każdym poziomie edukacji. Internet pełen jest zestawień śmiesznych obrazków, przetworzonych historii i odkrywanych na nowo rewelacji. "10 rzeczy, których nie wiedzieliście o ”, "5 tajemnic .”, "Czy wiedzieliście, że ” - wszyscy znamy te tytuły. Wystarczy Wikipedia, Google i trochę samozaparcia, by zgromadzić w jednym miejscu mniej znane fakty. Nauczanie poszukiwania informacji jest już zbędne. Dzieci praktycznie rodzą się z tą umiejętnością, bo od najmłodszych lat mogą za pomocą tabletu i YouTube eksplorować świat bajek i powiązanych z nimi wideo, nieco starsi szybko łapią, że wpisanie czegokolwiek w Google daje pożądane wyniki. Świat wiedzy stanął przed nami otworem. Szkoda, że źle z niego korzystamy.
Ogrom możliwości, jaki dała nam wiedza zgromadzona w internecie wyłączył myślenie i umiejętność oceny wiarygodności i rzetelności przygotowanych informacji. Jest na pierwszym miejscu w Google, więc musi być prawdziwe. Po jednym dniu od publikacji wpisuję znowu cytat w wyszukiwarkę. Wiem, że dostanę spersonalizowane wyniki, ale mimo to widok jest porażający.
Więcej : http://technologie.gazeta.pl/internet/1 ... ufamy.html










