Opieka syna nad matką. Gdzie ? W Lubinie.
: 20 mar 2012, 17:20
Kości obciągnięte skórą, ciało bez mięśni
20.03.2012. Radio Elka
Lubińska policja pod nadzorem prokuratury wszczęła śledztwo w sprawie śmierci 69-letniej mieszkanki jednego z budynków przy ul. Skłodowskiej - Curie. Kobieta była skrajnie wyczerpana. Bezpośrednią przyczynę śmierci poznamy po wynikach sekcji zwłok.
Kobieta mieszkała z 40-letnim synem. Rano, 13 marca, mężczyzna wezwał pogotowie ratunkowe mówiąc dyspozytorowi, że chyba jego matka nie żyje. Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon. Ratownik zainteresował się jednak tym, w jakim stanie była kobieta. Według jego opinii starsza pani była na skraju wycieńczenia, organizm był totalnie wyniszczony. Proszący o anonimowość lekarz dyżurny pogotowia ratunkowego tak opisuje, to co zobaczył tego dnia w mieszkaniu przy Skłodowskiej - Curie. - Wezwanie z tego dnia nie różniło się niczym innym od pozostałych wezwań. To było jedno z wielu innych wezwań. Po przybyciu na miejsce zastaliśmy leżące ciało starszej osoby, trudno było nawet wiek ocenić. Pierwsza rzecz, jaka rzuciła się w oczy, to dramatyczne wyniszczenie organizmu. Widok był rzeczywiście bardzo dramatyczny. Były to kości ociągnięte skórą, na tym ciele praktycznie nie było mięśni. Osoba wyglądała tak, jak na filmach z Oświęcimia pokazują. Mam wątpliwości, czy ta osoba była w stanie sama się przemieszczać, syn twierdził, że się opiekował matką. Zdecydowałem się poinformować policję, by wyjaśniono tę sprawę - relacjonuje lekarz pogotowia ratunkowego.
Wstępne czynności, jakie na miejscu wykonali funkcjonariusze, wykluczyły działanie osób trzecich. Ale, kierując się opinią lekarza, policjanci zlecili przeprowadzenie sekcji zwłok, która ma wykazać bezpośrednią przyczynę zgonu. Potwierdza to Jan Pociecha, oficer prasowy lubińskiej policji. - Na chwilę obecną mogę powiedzieć tylko tyle, że zarządzona została sekcja zwłok, policjanci pracują nad tą sprawą, będziemy wyjaśniać okoliczności tej śmierci. W takich sytuacjach zawsze kluczowa jest opinia lekarza, który jest na miejscu zdarzenia i policjantów, którzy dokonują czynności na miejscu, czyli te pierwsze ustalenia i ślady, które są zabezpieczone. Ze względu a dobro prowadzonego postępowania, nic więcej nie możemy mówić w tej sprawie - zastrzega Jan Pociecha.
Wyniki sekcji zmarłej kobiety mają być znane w tym tygodniu. Jeśli okaże się, że 69-letnia kobieta zmarła wskutek skrajnego wyniszczenia organizmu, co spowodowało zatrzymanie akcji serca, nie wykluczone, że w tej sprawie mogą paść zarzuty prokuratorskie. (tom)
źródło : http://miedziowe.pl/content/view/55947/78/
Czytaj też : http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/wr ... omosc.html
20.03.2012. Radio Elka
Lubińska policja pod nadzorem prokuratury wszczęła śledztwo w sprawie śmierci 69-letniej mieszkanki jednego z budynków przy ul. Skłodowskiej - Curie. Kobieta była skrajnie wyczerpana. Bezpośrednią przyczynę śmierci poznamy po wynikach sekcji zwłok.
Kobieta mieszkała z 40-letnim synem. Rano, 13 marca, mężczyzna wezwał pogotowie ratunkowe mówiąc dyspozytorowi, że chyba jego matka nie żyje. Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon. Ratownik zainteresował się jednak tym, w jakim stanie była kobieta. Według jego opinii starsza pani była na skraju wycieńczenia, organizm był totalnie wyniszczony. Proszący o anonimowość lekarz dyżurny pogotowia ratunkowego tak opisuje, to co zobaczył tego dnia w mieszkaniu przy Skłodowskiej - Curie. - Wezwanie z tego dnia nie różniło się niczym innym od pozostałych wezwań. To było jedno z wielu innych wezwań. Po przybyciu na miejsce zastaliśmy leżące ciało starszej osoby, trudno było nawet wiek ocenić. Pierwsza rzecz, jaka rzuciła się w oczy, to dramatyczne wyniszczenie organizmu. Widok był rzeczywiście bardzo dramatyczny. Były to kości ociągnięte skórą, na tym ciele praktycznie nie było mięśni. Osoba wyglądała tak, jak na filmach z Oświęcimia pokazują. Mam wątpliwości, czy ta osoba była w stanie sama się przemieszczać, syn twierdził, że się opiekował matką. Zdecydowałem się poinformować policję, by wyjaśniono tę sprawę - relacjonuje lekarz pogotowia ratunkowego.
Wstępne czynności, jakie na miejscu wykonali funkcjonariusze, wykluczyły działanie osób trzecich. Ale, kierując się opinią lekarza, policjanci zlecili przeprowadzenie sekcji zwłok, która ma wykazać bezpośrednią przyczynę zgonu. Potwierdza to Jan Pociecha, oficer prasowy lubińskiej policji. - Na chwilę obecną mogę powiedzieć tylko tyle, że zarządzona została sekcja zwłok, policjanci pracują nad tą sprawą, będziemy wyjaśniać okoliczności tej śmierci. W takich sytuacjach zawsze kluczowa jest opinia lekarza, który jest na miejscu zdarzenia i policjantów, którzy dokonują czynności na miejscu, czyli te pierwsze ustalenia i ślady, które są zabezpieczone. Ze względu a dobro prowadzonego postępowania, nic więcej nie możemy mówić w tej sprawie - zastrzega Jan Pociecha.
Wyniki sekcji zmarłej kobiety mają być znane w tym tygodniu. Jeśli okaże się, że 69-letnia kobieta zmarła wskutek skrajnego wyniszczenia organizmu, co spowodowało zatrzymanie akcji serca, nie wykluczone, że w tej sprawie mogą paść zarzuty prokuratorskie. (tom)
źródło : http://miedziowe.pl/content/view/55947/78/
Czytaj też : http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/wr ... omosc.html