Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D
Miliarder w butach CCC

Post autor: NEVIL »

W Onecie o Dariuszu Miłku. ========================
Miliarder w butach CCC
Dariusz Miłek (44 l.), z majątkiem wycenianym na blisko 2 mld zł, jest najmłodszym polskim miliarderem. Kolarz z Polkowic zbił fortunę na handlu butami. Teraz buduje galerie handlowe.

Zanim został obuwniczym potentatem, Dariusz Miłek był zawodowym kolarzem. Na rowerze spędził prawie 11 lat, startował w najważniejszych kolarskich imprezach, które niejednokrotnie wygrywał. Jego przygoda z kolarstwem zaczęła się przez przypadek. Młodego chłopaka na „Jubilacie”, obserwującego zbiórkę kolarzy, zobaczył Henryk Woźniak, ówczesny trener Górnika Polkowice. Spytał: „A ty co, młody? Dawaj z nami!”. „Młody” nie zastanawiał się długo i zaczął gonić peleton. Wyścig zakończył się upadkiem debiutanta, ale trener powiedział mu, żeby następnego dnia zjawił się na zbiórce. Po skoączeniu technikum górniczego kolarstwo stało się nie tylko jego pasją, ale też zawodem. Jednak prawdziwe pieniądze przyszły wraz ze startami w zagranicznych wyścigach. To właśnie tam Miłek zdobywał pierwsze biznesowe szlify handlując wszystkim, co wpadło mu w ręce, np. w Rosji tanio kupował gumy kolarskie, które później z kilkukrotnym przebiciem sprzedawał w Berlinie Zachodnim czy w Austrii. Za te pieniądze przywiózł sobie oryginalne adidasy. Z jednego zagranicznego wyjazdu przywoził dwuletnią krajową pensję. W „szczękach” biznesu

W czasach schyłkowego PRL-u paszport sportowy był przepustką do lepszego świata. Później czasy się zmieniły. Nowy ustrój pozwolił młodemu kolarzowi lepiej wykorzystać handlowe predyspozycje. Dariusz Miłek, jak większość przedsiębiorców z początku lat 90., zaczynał od handlu na łóżku polowym. Później przyszedł czas na „szczęki”, czyli metalowy kiosk. Ta inwestycja nie tylko podniosła prestiż jego działalności na targowisku, ale przede wszystkim ułatwiła mu życie. Nie musiał już zabierać ze sobą całego towaru na noc do domu, a rano walczyć z innymi handlarzami o najlepsze miejsca. Handlował wtedy wszystkim, co udało mu się przywieźć z Austrii: kosmetykami, elektroniką i posrebrzanymi łyżkami. Obuwniczy Midas

Miłek zaczął kupować obuwie zalegające w hurtowniach, które w wyniku kryzysu rosyjskiego z połowy lat 90. straciły główny rynek zbytu. Wtedy powstała firma Miłek, która zaczęła rozwijać sieć sklepów dyskontowych Żółta Stopa. Prowadzeniem sklepów zajęli się franczyzobiorcy. Po buty, które dotychczas zalegały w magazynach, zaczęły ustawiać się kolejki. W 1999 roku do życia powołana została spółka CCC odpowiedzialna za rozwój nowej sieci sklepów z obuwiem Cena Czyni Cuda. W sklepach pojawiły się buty z wyższej półki, ale ciągle w atrakcyjnych cenach. Nowy koncept również trafił w ręce franczyzobiorców. W krótkim czasie swój sklep obuwniczy, w którym cena czyniła cuda, otworzyło ponad 100 przedsiębiorców. Miłek szybko jednak zrezygnował ze współpracy z franczyzobiorcami i postawił na sieć sklepów własnych. W 2003 liczba salonów własnych wzrosła z 18 do 50, później spółka przejmowała kolejne sklepy franczyzowe. Kapryśny rynek

Ostatecznie Cena Czyni Cuda została przemianowana na CCC. Zmianę nazwy wymusił rynek. W nowych galeriach i centrach handlowych nie było miejsca na sklepy z tanim obuwiem. Żeby tam wejść firma musiała stworzyć nową markę, która zaoferuje klientom buty wysokiej jakości. Zarówno w przypadku Żółtej Stopy, jak i CCC ważny był efekt skali. Miłek mógł pozwolić sobie na niższe marże, bo miał dużo sklepów. Aby utrzymać przewagę, w 2001 roku rozpoczęła się budowa fabryki w Polkowicach Dolnych. Najpierw produkowano w nich buty sportowe, bo były częściowo subsydiowane w ramach walki z chiąskim eksportem. Później było obuwie męskie, ale zyski przyniosła dopiero produkcja butów damskich. Inwestycja powstała w specjalnej strefie ekonomicznej. Własna fabryka pozwoliła CCC na ucieczkę od peletonu. Dzięki informatyzacji sieci sklepów, centrala mogła na bieżąco śledzić sprzedaż poszczególnych modeli i dostosowywać ich podaż do zainteresowaą klientów. Fabryka zaczęła produkcję od niewielkich partii, po 2-3 tys. par. Jeśli jakieś buty dobrze się sprzedały, to w ciągu dwóch tygodni fabryka była w stanie wyprodukować kolejną serię. Oczywiście firma nie zrezygnowała całkiem z importu obuwia, 80 proc. par butów z niższej półki cenowej ciągle sprowadzana jest z Chin. Więcej: http://gielda.onet.pl/miliarder-w-butac ... rasa-detal
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

W biznesie nakręca mnie wyścig
Dlaczego w telewizji ogląda tylko sport i pogodę, co znaczy być dobrym menedżerem i gdzie chce być za pięć lat – o tym opowiada Dariusz Miłek
Obrazek
FORBES: Od zawsze się zastanawiam, jak to jest być miliarderem. Skąd czerpie się jeszcze motywację, żeby codziennie rano wstać i iść do pracy? Przecież mógłby Pan już nic nie robić do końca życia.

DARIUSZ MIŁEK: W ciągu trzynastu lat otworzyłem 700 sklepów CCC. Teraz w trzy lata chcemy otworzyć jeszcze 500 o większej powierzchni i podwoić skalę biznesu. To mnie teraz nakręca. To jest jak wyścig, a ja jestem na jednym ze środkowych etapów. I co miałbym powiedzieć potem moim dzieciom? Że mogłem wygrać, ale mi się nie chciało?

Już kiedyś to słyszałem. O wyścigu opowiadał Pan w wywiadzie dla „Forbesa” dziewięć lat temu. Czy w tym wyścigu jest w ogóle jakaś meta?

Teraz będziemy mieli nowe reklamowe hasło: „Nigdy dosyć” (never enough). Ja taki jestem. Wtedy ścigaliśmy się z zagranicznymi sieciami o rynek w Polsce. Wygraliśmy. Dlatego zaczęliśmy się z nimi ścigać w Europie. Dziś liczy się tylko Deichmann, jest największą siecią na świecie, ma 100 lat i 3,5 tys. sklepów. Ale my jesteśmy od nich dynamiczniejsi i bardziej zdeterminowani do walki.

Poza tym niech mi pan powie, jaka polska firma odniosła sukces na rynku austriackim? Żadna. A my mamy szansę odnieść go z własną marką. Jeśli to zrobię, będzie to naprawdę wielka rzecz.

Więcej: http://www.forbes.pl/dariusz-milek-wywi ... 1,1,1.html#
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Prognozy wyników CCC. Grupa zarobi 300 mln zł w 2015 roku?
CCC chce w tym roku wypracować zysk brutto na poziomie około 300 milionów złotych, poinformował wiceprezes Piotr Nowjalis (na zdjęciu). W 2014 roku zysk przed opodatkowaniem producenta butów wyniósł 225 milionów złotych.

- Spodziewamy się, że ten rok będzie dla nas dobry. Celujemy w zysk brutto zbliżony do 300 mln zł w tym roku - powiedział Nowjalis podczas konferencji prasowej. Byłby to nowy rekord w historii grupy.

Po pierwszych trzech miesiącach roku grupa CCC zarobiła "na czysto" 6,41 mln zł. Rok wcześniej było to zaledwie 0,42 mln zł.

W całym 2014 roku skonsolidowany zysk przed opodatkowaniem wyniósł 225,14 mln zł wobec 151,28 mln zł zysku rok wcześniej. Zysk netto przekroczył 420 mln zł.

Więcej: http://manager.money.pl/prosto-z-firm/a ... 87635.html
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  0 użytkowników  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM