44444 forum LUBIN.pl • Strażacy w akcji
Strona 1 z 1

Strażacy w akcji

: 17 paź 2010, 09:46
autor: NEVIL
Straż Pożarna w Lubinie nie może narzekać na brak dodatkowych zajęć. Latem walczą z osami i szerszeniami, a dochodzą do tego jeszcze koty. Jak nie na drzewie, to w studzience... :-)
============================================================

Akcja uwalniania przestraszonego zwierzaka trwała ponad dwie godziny.




Po godz. 20 w piątek ktoś z mieszkańców osiedla Ustronie IV zawiadomił straż miejską, że w studzience koło basenu przy Gimnazjum nr 4 uwięziony jest mały kotek. Zwierzak piszczał przerażony. Nie potrafił sam wyjść. Schował się w rurze wpadającej do kanału. Jak się tam znalazł? Nie wiadomo.

Strażnicy miejscy nie mieli potrzebnego sprzętu, więc wezwali na pomoc strażaków. Przyjechała druga zmiana z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Lubinie pod dowództwem aspiranta Bogusława Woldera. Strażacy stwierdzili, że zanim, jeden z nich zostanie opuszczony na linie po kota, trzeba go
jakoś wywabić z rury, w której się chował.

Wcześniej jednak musieli w jakiś sposób zabezpieczyć malca, by nie wpadł do wody. Z pobliskiej budowy kościoła św. Barbary wzięli długą deskę i kawałek grubego styropianu. Wrzucili go na wodę. Kot mógł więc bezpiecznie wyjść z rury. Strażnicy miejscy oświetlali kanał. Kot miauczał głośno, wystawiał z rury łepek, ale bał się wyjść.

Sposobem na głodnego czworonoga okazała się wędlina. Zwabiony zapachem decydował się opuścić kryjówkę. Gdy już stał na styropianie, st. strażak Tomasz Florczak zasłonił deską właz do rury. Teraz należało wydobyć kotka z głębokości ok. 2 metrów.

Do studni o średnicy ok. 40 cm głową w dół opuszczony został st. strażak Paweł Molęda. Wisząc na linie, którą trzymali: st. strażak Krzysztof Osak z dowódcą i strażnikami miejskimi, już prawie chwycił kota, gdy ten się wyrwał i z powrotem wskoczył do rury.

Kolejne pół godziny zajęło wywabianie malca na styropian. Na pomoc zwierzakowi przyszedł też mieszkający na osiedlu wędkarz Jan Niemiec. Przyniósł siatkę do wyławiania ryb na długim drążku. Gdy kot znów wyszedł na styropian, strażacy z wędkarzem szybko wyłowili go siatką.

Uratowany kociak wczepił się w kombinezon dowódcy. Chwilę potem został odniesiony na plac przy basenie, gdzie czekała na niego miska z mlekiem.
- Dosyć często ratujemy zwierzęta, ale tak trudnej akcji w wąskiej studni nie było - mówi asp. Bogusław Wolder. - Kiedyś uwalnialiśmy psy z przepustu w Szklarach. Jeśli chodzi o pomoc zwierzętom, najczęściej ludzie dzwonią z prośbą, by zdjąć kota z drzewa.

źródło : http://lubin.naszemiasto.pl/artykul/616 ... ,id,t.html

: 02 lis 2010, 12:47
autor: NEVIL
Jak nie kot, to pies. Strażacy znowu w roli ratowników... :usmiech:
==================================================

Owczarek wpadł do studzienki
02.11.2010. Radio Elka
Lubin. Bardzo stresujący okazał się dla jednej z mieszkanek Lubina spacer z jej czworonożnym przyjacielem. Owczarek południowo-rosyjski wpadł do niezabezpieczonej studzienki kanalizacyjnej.
W poniedziałek, późnym popołudniem lubinianka wybrała się na spacer z psem. Przy stadionie zwierzę wpadło do niezabezpieczonej studzienki kanalizacyjnej i utknęło na głębokości 3 metrów. Konieczna była pomoc strażaków, którzy musieli użyć specjalistycznego sprzętu ratowniczego. Zwierzę całe i zdrowe wróciło do domu.(emi)
źródło : http://miedziowe.pl//content/view/45299/78/

: 08 sty 2023, 12:19
autor: Bażant
Dokładnie takie sprawy są jak najbardziej ważne i ja także staram się właśnie być jak najbardziej na bieżąco w takich kwestiach. Komenda powiatowa straży pożarnej moim zdaniem wykonuje bardzo ważną pracę i chcę jeszcze powiedzieć, że na pewno takiego rodzaju kwestie bywają po prostu niezwykle istotne.