Skąd się wzięły billboardy?
Lubin. Od kilku dni w mieście możemy podziwiać twarze lokalnych polityków, prawników, samorządowców, którzy na plakatach popierają Rafała Dutkiewicza, prezydenta Wrocławia. Obywatelska inicjatywa czy kampania wyborcza? Trudno ustalić, bo sami zainteresowani nie są spójni w swoich "zeznaniach".
Czy rzeczywiście jest to obywatelska inicjatywa? Jednakowe billboardy w miastach Dolnego Śląska to chyba za duży zbieg okoliczności. Pojawiają się głosy, że cała akcja to sposób na ominięcie przepisów, które zabraniają prowadzenia kampanii wyborczej przed oficjalnym ogłoszeniem terminu wyborów.
Do Delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Legnicy zgłoszono już kilka skarg na billboardy w Lubinie, ale dyrektor Małgorzata Zając przyznaje, że na podstawie ordynacji wyborczej nie ma jak się do tego odnieść: - Ordynacja wyborcza w ogóle nie przewiduje sytuacji, że przed zarządzeniem wyborów ktoś prowadzi kampanię, nie ma na to w samej ordynacji żadnej sankcji.
Zdaje się, że ktoś znalazł lukę w przepisach - działania agitacyjne nie powinny mieć miejsca, ale też nie przewidziano kary, jeśli ktoś ten zapis złamie.
źródło:
http://miedziowe.pl//content/view/44296/78/
Kampania przed kampanią??
"Wałbrzych zasługuje na więcej. Patryk Wild" - billboardy ze zdjęciem Wilda i takim hasłem pojawiły się na ulicach Wałbrzycha. Patryk Wild to jeden z liderów Stowarzyszenia "Dolny Śląsk XXI" związanego z prezydentem Wrocławia Rafałem Dutkiewiczem. Plany polityczne tego środowiska na jesienne wybory samorządowe są od dawna znane. Komitet z nazwiskiem Dutkiewicza w nazwie wystawi listy do sejmiku województwa oraz własnych kandydatów na stanowiska prezydentów dolnośląskich miast. W Wałbrzychu jest nim Wild.
- Przepisy ordynacji wyborczej jasno mówią, od kiedy można prowadzić kampanię - tłumaczy Krzysztof Lorentz, dyrektor zespołu kontroli finansowania partii politycznych i kampanii wyborczych w PKW. - Przede wszystkim premier musi ogłosić datę wyborów, a to się jeszcze nie stało. Dopiero po tej decyzji można zarejestrować komitet wyborczy i rozpocząć kampanię. To bardzo ważne ze względu na jej finansowanie, bo przecież komitet musi się skrupulatnie rozliczyć z wydatków. Jeśli ktoś zbyt wcześnie rozpoczyna działalność związaną z zamiarem kandydowania, narusza prawo.
W regionie pojawiło się także kilkanaście innych billboardów. M.in. w Lubinie, Świdnicy i okolicach tych miast znane lokalnie osoby występują na plakatach z hasłem "Popieram Rafała Dutkiewicza, prezydenta Wrocławia". Wczoraj próbowaliśmy ustalić, kto zorganizował akcję. Tomasz Kulesza, prawnik z Lubina, który wystąpił na billboardzie: - Nie jestem z nikim związany politycznie. Podoba nam się idea Rafała Dutkiewicza, który głosi odpartyjnienie samorządów. Każdy z nas zapłacił za to z własnej kieszeni.
Komentuje Wojciech Szymański: Wyborcze bambuko
Nie mam najmniejszych wątpliwości, że billboardy Patryka Wilda i Rafała Dutkiewicza to kampania wyborcza. Marcin Garcarz mówiąc o prawie do wolności wyrażania opinii, jest zwyczajnie cyniczny. Paweł Wróblewski, prezes Dolnego Śląska XXI, gra naiwnego, z wiarą, że kogoś na to nabierze. Obaj próbują wmawiać, że ustawienie kilkunastu jednakowych billboardów na trzy miesiące przed wyborami samorządowymi to zbieg okoliczności i dzieło niezorganizowanej "obywatelskiej inicjatywy".
Kandydat na prezydenta Wałbrzycha Wild plecie coś o reklamie gazety. Dodzie może bym uwierzył. Wildowi nie.
Stowarzyszeniu Dolny Śląsk XXI wydaje się, że może więcej, że nie obowiązują go reguły wyborczej gry. Ale my, wyborcy, bardzo nie lubimy, kiedy pogrywa się z nami w bambuko.
źródło:
http://nasz-region.pl/art,1637,tytul,0.html
no to widzę, że to większa "oddolna" inicjatywa,