Wszyscy wegetarianie łączcie się !!!
: 17 mar 2010, 19:03
Witam wszystkich wegetarian z okolic Lubina. Pokażmy, że jest nas więcej. W grupie siła
)
44444
Jestem wegetarianka ...pozdrawiam Cie serdecznie!mini77 pisze:Witam wszystkich wegetarian z okolic Lubina. Pokażmy, że jest nas więcej. W grupie siła)
gosienko - nie MUSISZ ale możesz...gosienka pisze:myślałam o przejściu na wegetarianizm, ale jednak znalazłam dobrą dietę i wcale nie muszę bez mięsa żyć. Poprostu proponuję wam środki typu linea, chitinin, slimlook itp i zaraz wam przejdzie wegetarianizm, oczywiście zartuję moja mama jest weg
Zywność masowego rażenia*Włóczykij pisze:hm, siła Was
Białko trzeba wcinać, a najwięcej go w mięchu ;p
knight-rider pisze:jaki znów wegetarianizm? kompletnie odbija już tym ludziom
Ale wasz wybór.
W rzeźni wszystko jest proste: świnia! prąd! BZZZZZ![/quote
Zyjemy w spoleczeństwie, które akceptuje wykorzystywanie zwierzat. Zyjemy w cywilizacji rzezi. W odpowiedzi na zapotrzebowanie tego społeczeństwa wykorzystywanie zwierzat przybrało forme powszechną, zinstytucjonalizowaną, przemyslową, metodyczną.
Proste, powszechne, powtarzalne w wiekszości bezlefleksyjne wybory ludzi sa dla zwierzat wyrokiem.
Zapewnie, żeby w ogóle brać innych (tak innych jak inne zwierzeta - zwierzeta pozaludzkie)
pod uwagę, trzeba w nich zobaczyć cząstkę samego siebie.
Ostatecznym żródłem empatii wobec kogokolwiek innego, jest doświadczenie najpierw siebie, własnej wartosci i zagrożeń dobrostanu.
Współ-czucie, jest z konieczności w części samo-poczuciem.
Bez empatii nie można zobaczyć innych w pełni, w tym - nie można zobaczyć zwierzeta na nowo.
Ból i cierpienie zwierzat sa nic nie mniejsze od ludzkich.
Zdolnośc do cierpienia wiaze sie z podkorowymi ośrodkami mózgu, bedącymi siedliskami uczuc, które u wszystkich ssaków sa takie same jak u ludzi.
Dla tych, którzy nie widza problemu:
http://forum.empatia.pl/viewtopic.php?f=27&t=808
No, no. Piękne copy/paste. niestety wujek G cie zdradzil ze nie potrafilsz skleic sam kilku prostych zdań. A skąd ten test? A no rozwiazanie jest proste, najpierw piszesz po 1 zdaniu z linkiem a potem nagle wybuchasz seria zdań. Ot smierdzaca sprawa.wega pisze: Zyjemy w spoleczeństwie, które akceptuje wykorzystywanie zwierzat. Zyjemy w cywilizacji rzezi. W odpowiedzi na zapotrzebowanie tego społeczeństwa wykorzystywanie zwierzat przybrało forme powszechną, zinstytucjonalizowaną, przemyslową, metodyczną.
Proste, powszechne, powtarzalne w wiekszości bezlefleksyjne wybory ludzi sa dla zwierzat wyrokiem.
Zapewnie, żeby w ogóle brać innych (tak innych jak inne zwierzeta - zwierzeta pozaludzkie)
pod uwagę, trzeba w nich zobaczyć cząstkę samego siebie.
Ostatecznym żródłem empatii wobec kogokolwiek innego, jest doświadczenie najpierw siebie, własnej wartosci i zagrożeń dobrostanu.
Współ-czucie, jest z konieczności w części samo-poczuciem.
Bez empatii nie można zobaczyć innych w pełni, w tym - nie można zobaczyć zwierzeta na nowo.
Ból i cierpienie zwierzat sa nic nie mniejsze od ludzkich.
Zdolnośc do cierpienia wiaze sie z podkorowymi ośrodkami mózgu, bedącymi siedliskami uczuc, które u wszystkich ssaków sa takie same jak u ludzi.
Dla tych, którzy nie widza problemu:
http://forum.empatia.pl/viewtopic.php?f=27&t=808
No, no. Piękne copy/paste. niestety wujek G cie zdradzil ze nie potrafilsz skleic sam kilku prostych zdań. A skąd ten test? A no rozwiazanie jest proste, najpierw piszesz po 1 zdaniu z linkiem a potem nagle wybuchasz seria zdań. Ot smierdzaca sprawa.wega pisze: Zyjemy w spoleczeństwie, które akceptuje wykorzystywanie zwierzat. Zyjemy w cywilizacji rzezi. W odpowiedzi na zapotrzebowanie tego społeczeństwa wykorzystywanie zwierzat przybrało forme powszechną, zinstytucjonalizowaną, przemyslową, metodyczną.
Proste, powszechne, powtarzalne w wiekszości bezlefleksyjne wybory ludzi sa dla zwierzat wyrokiem.
Zapewnie, żeby w ogóle brać innych (tak innych jak inne zwierzeta - zwierzeta pozaludzkie)
pod uwagę, trzeba w nich zobaczyć cząstkę samego siebie.
Ostatecznym żródłem empatii wobec kogokolwiek innego, jest doświadczenie najpierw siebie, własnej wartosci i zagrożeń dobrostanu.
Współ-czucie, jest z konieczności w części samo-poczuciem.
Bez empatii nie można zobaczyć innych w pełni, w tym - nie można zobaczyć zwierzeta na nowo.
Ból i cierpienie zwierzat sa nic nie mniejsze od ludzkich.
Zdolnośc do cierpienia wiaze sie z podkorowymi ośrodkami mózgu, bedącymi siedliskami uczuc, które u wszystkich ssaków sa takie same jak u ludzi.
Dla tych, którzy nie widza problemu:
http://forum.empatia.pl/viewtopic.php?f=27&t=808
Wegetarianizm jest wołaniem o pomoc. To tyleż smutna, co ewidentna próba zdobycia kontroli nad własnym ciałem. Przyczyny są natury psychologicznej, ale zapewne sam ich sobie nie uświadomisz. Dlatego tak wielu wegetarian nosi tatuaże, przekłuwa ciało w różnych, najmniej spodziewanych miejscach. Z tych samych powodów wegetarianami zazwyczaj bywają anarchiści, alter- i antyglobaliści protestujący podczas szczytów grupy G20, studenci akademii sztuk pięknych czy goście nałogowo zajmujący pustostany. Sfrustrowani, że nie mogą - i nigdy nie będą mogli - kontrolować spraw tego świata czy w ogóle czegokolwiek, co ma istotne znaczenie. Więc głodzą się i przekłuwają ciało.