Tak się rządzi w Lubinie ... ???
: 14 lut 2010, 13:15
"Z bilbordów pytają prezydenta o sprawy związane z miastem. Dlaczego kolejny raz, po kilku dniach, wielkoformatowe plakaty znikają? Paweł Niewodniczański, szef stowarzyszenia Teraz Lubin, tłumaczy, że nie wynika to z planu jego stowarzyszenia. Bilbordy zdjęła firma, która miała zlecenie na ich wyklejenie.
(...)
Właściciel firmy nie chciał komentować sprawy i nie zgodził się na jakąkolwiek wypowiedź, dając do zrozumienia, że to bardzo delikatna materia. Wiadomo, że przedsiębiorca i stowarzyszenie polubownie załatwiły sprawę zerwania umowy. Niewodniczański sugeruje, że przedsiębiorca mógł zostać zmuszony do zdjęcia niewygodnych dla prezydenta pytań. - Nie chcę tu za dużo mówić, bo są to informacje przekazywane w cztery oczy, między nami i przedsiębiorcą, że on został sprowokowany, a może i zmuszony do zdjęcia bilbordów, bo nie jest to po linii. Niewodniczański pytany, po czyjej linii stwierdził: - Nie po linii prezydenta. Zadajemy trudne pytania. Przedsiębiorca, bojąc się o swoją przyszłość, zerwał z nami umowę. Przewodniczący Teraz Lubin nie wskazał, kto mógłby wywierać presję na firmie wyklejającą bilbordy."
rozmowa i cały tekst jest na: elka5.fm
kiedyś napisałem, że nam coraz bliżej do Białorusi. oczywiście można się czepiać, ale wywieranie presji na przedsiębiorców to już poważna sprawa.
(...)
Właściciel firmy nie chciał komentować sprawy i nie zgodził się na jakąkolwiek wypowiedź, dając do zrozumienia, że to bardzo delikatna materia. Wiadomo, że przedsiębiorca i stowarzyszenie polubownie załatwiły sprawę zerwania umowy. Niewodniczański sugeruje, że przedsiębiorca mógł zostać zmuszony do zdjęcia niewygodnych dla prezydenta pytań. - Nie chcę tu za dużo mówić, bo są to informacje przekazywane w cztery oczy, między nami i przedsiębiorcą, że on został sprowokowany, a może i zmuszony do zdjęcia bilbordów, bo nie jest to po linii. Niewodniczański pytany, po czyjej linii stwierdził: - Nie po linii prezydenta. Zadajemy trudne pytania. Przedsiębiorca, bojąc się o swoją przyszłość, zerwał z nami umowę. Przewodniczący Teraz Lubin nie wskazał, kto mógłby wywierać presję na firmie wyklejającą bilbordy."
rozmowa i cały tekst jest na: elka5.fm
kiedyś napisałem, że nam coraz bliżej do Białorusi. oczywiście można się czepiać, ale wywieranie presji na przedsiębiorców to już poważna sprawa.