A czy to ważne?
ważne, bo jeśli to jest "bzdet" czy też "duperel" to nie powinno się go powtarzać. (choć uzasadnienie podzielam, można kazdą kasę wydać lepiej).
czy referendym jest potrzebne? raczej nie, bo nie będzie wazne ze względu na frekwencję, tak myślę.
czy referendym jest uzasadnione? moim zdaniem tak. dlaczego?
merytorycznie wystarczy nie udzielenie absolutorium któryśtam raz z kolei i negatywna ocena wykonania budżetu Regionalnej Izby Obrachunkowej, więc formalności sa dopełnione.
a tak po ludzku? zapytam i subiektywnie odpowiem.
A cóż osiągną Raczyński?
Sprzedał "rynek" jakiemuś niemcowi (o ironio obrońca polskiej miedzi),
nie stworzył zgodnie z obietnicą miejsc pracy (przypominam, miało być jedno dziennie),
mimo prowadzenia wieloletniczh rozmów z "mitycznymi" inwestoram nie zapełnił LSSE żadnym przedsiębiorstwem produkcyjnym,
dzięki LSI naraził na wielomilionowe straty miasto (brak nadzorui nie realizowanie uchwału o rozwiązaniu LSI),
od stycznia każdy ma prawo do dopłat do wody których nie może otrzymać bo ktoś(?) nie realizuje następnej obowiązującej uchwaly(a odsetki lecą).
nie chce mi się dalej opisywać, ciekawi niech zerkną tu:
http://www.lubin2006.pl/
Oczywiście to ci wszyscy źli ludzie, którzy rzucają mu kłody pod nogi są winni, czyli?
Przez te lata (końcówka drugiej kadencji 7lat) Raczyński może się pochwalić wojenką z każdym możliwym "przeciwnikiem". kiedyś wojował z PiS-em teraz z PO, od zawsze z radą miejską z powiatem, z kupcami, z prawie wszystkimi prezesami KGHM-u, z sejmikiem wojewódzkim, z wojewodą, z kontrolerami NIK-u, ze spółką PL.2012 i kim tam jeszcze ....
Potrzebny jest naszemu miastu taki Prezydent ... jak wrzód na d...
Oczywiście ja też jestem ten zły niedobry tomi, który może powstrzymać prezydenta przed czynieniem dobra ... dajcie spokój.
Ale mimo wszystko, raczej nie decydowałbym się na referendum, bo frekwencja jest wątpliwa
surgeon, w powiecie nie iskrzy bo starosta musi się dogadywać z radnymi ponieważ to oni go wybierają, inaczej mogło by być podobnie jak w mieście. nie oceniam tu efektów działania powiatu i radnych tylko stwierdzam że taki układ wymusza współdziałanie i według mnie w efekcie końcowym jest lepszy.
miłość powiatowych do prezydenta jest podobna jak prezydenta do powiatowych, tak mi się wydaje, ale to już inna historia.