Hejnał
: 09 mar 2009, 11:34
Hejnał jest nam koniecznie potrzebny i to najlepiej wykonywany na trąbce i na żywo. Jak zacznie ktoś z wieży Ratusza trąbić, to może ktoś się wreszcie obudzi i zrobi coś z tą dziurą, co jest obok
================================ Hejnał w mieście górników Krzysztof Figurski komponuje głównie muzykę teatralną i eksperymentalną Znak rozpoznawczy w postaci hejnału mają już miasta małe i duże. Czy Lubin do nich dołączy? Lubin ma szansę dołączyć do grona miast, które mają swój muzyczny sygnał rozpoznawczy. Hejnały, bo o nich mowa, rozbrzmiewają codziennie już nie tylko w wielkich miastach, jak Kraków czy Warszawa, ale i w coraz mniejszych miejscowościach, np. w Złotoryi, Polkowicach czy Lwówku Śląskim. Swój hejnał mają też Legnica i Głogów. W Krakowie, Lublinie, Łodzi, Poznaniu, Szczecinie i Warszawie grane są na żywo, w innych miastach odtwarza się je z płyt. Mieszkający w Lubinie kompozytor i muzyk Krzysztof Figurski chętnie podejmie się zadania napisania hejnału dla miasta. - Najpierw chciałbym jednak porozmawiać z historykiem, który bardziej szczegółowo zapoznałby mnie z dziejami miasta - mówi Krzysztof Figurski. - Hejnał mógłby nawiązywać klimatem do lat, kiedy Lubin przeżywał największy rozkwit. Pomysł wydaje się trafny. Tym bardziej, że wkrótce w Lubinie zostanie otwarta największa na Dolnym Śląsku galeria handlowa, która będzie przyciągała tłumy odwiedzających. Dobrze, gdyby oprócz centrum handlowego mogli zapamiętać coś jeszcze, co wyróżniałoby miasto. Pytanie tylko, czy Lubin chce mieć hejnał? - Nie mówimy nie. Bardzo chętnie spotkam się z kompozytorem i sfinalizuję sprawę - deklaruje rzecznik prasowy prezydenta Krzysztof Maj. Pomysł chwali też historyk. - Świetna idea. Pamiętam, że w latach 70. przez jakiś czas odtwarzano z wieży ratusza hejnał śląski, który nagrano w studio we Wrocławiu - wspomina dr Stanisław Tokarczuk. - Może w ramach inspiracji warto sięgnąć do tamtej płyty? Jaki powinien być dobry hejnał? - Przede wszystkim musi być krótką, prostą, wpadającą w ucho melodią - mówi piosenkarz, muzyk i kompozytor Zbigniew Wodecki. - A poza tym to dobra forma promocji miasta i muzyki. Znak prestiżu Aleksandra Pijarowska, teoretyk muzyki z Akademii Muzycznej im. Karola Lipiąskiego we Wrocławiu: - Hejnały powstają nie tylko z myślą o miastach. Są też m.in. sygnałami festiwali i konkursów. Dla miasta hejnał jest z pewnością znakiem prestiżu. Myślę, że każda miejscowość chciałaby mieć sygnał rozpoznawalny w innych częściach Polski. Hejnał to bardzo krótka forma. Powinien trwać najwyżej minutę i zawierać punkt kulminacyjny. Melodia musi być prosta i czytelna, łatwa do zapamiętania. Wzorcem jest bez wątpienia krakowski Hejnał Mariacki. Najczęściej hejnały gra się na trąbce. Nawiązują swoim brzmieniem do historii miasta, do jego godła, herbu, do jakichś cech charakterystycznych dla danego miejsca. Być może w przypadku Lubina inspiracją dla kompozytora mogłoby być górnictwo. Wszystko jednak zależy od jego wyobraźni. Agata Grzeliąska - POLSKA Gazeta Wrocławska źródło : http://lubin.naszemiasto.pl/wydarzenia/971166.html
