więcejDokładnie po połowie rozłożyły się głosy radnych podczas ustalania wynagrodzenia prezydenta Lubina. Kolejne głosowanie nad pensją za dwa tygodnie.
– To wystarczające wynagrodzenie – mówi Lech Duławski. – W tej chwili prezydent otrzymuje wynagrodzenie prawie identyczne z zarobkami prezydenta Wrocławia – a nie można nawet porównać wielkości tych dwóch miast. Tym bardziej, że od kilku lat prezydent tak źle realizuje budżet miasta, ze rada nie udziela mu absolutorium.
więcejLubin. Ile powinien zarabiać prezydent Lubina? Wywołało to gorące spory w radzie miejskiej. Były dwie propozycje, które przegłosowano - najniższe i najwyższe wynagrodzenie. Wynik głosowania pozostał nierozstrzygnięty. W obu przypadkach, za było tyle samo radnych co przeciw.
- Całkiem przypadkiem w internecie w TVL-ce znalazłem że pan prezydent mówi o swoim wynagrodzeniu i kłamie. Kłamie że od wielu lat, nie dostał podwyżki wynagrodzenia. Duławski przypomniał, ze takowe były w 2003 roku i 2005, a potem sprawę zablokowała ustawa kominowa i dopiero teraz można wrócić do tematu.
Duławski zwrócił uwagę że Robert Raczyński bezprawnie sam ustalił sobie znacznie wyższe wynagrodzenie na początku kadencji. Na bazie przeliczenia jego oświadczenia majątkowego podał informację - Prezydent Raczyński zarabia tylko o 100 zł mniej od prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza
Zdaniem Sebastiana Chojeckiego z PiS, radnego, który wspiera prezydenta, należało mu dać maksymalną stawkę wynagrodzenia. - Składam wniosek o ustalenie wynagrodzenia zasadniczego prezydenta w wys. 6 tys. zł, dodatku funkcyjnego na 2,1 tys zł i dodatku specjalnego na poziomie 40 proc. Prezydent powinien godnie zarabiać skoro nie ma wiceprezydentów, a wiec ilość obowiązków jest większa.
jakie są obie propozycje??Czy prezydent Robert Raczyński przez ostatnie dwa lata kadencji nielegalnie pobierał wynagrodzenie?
Na wczorajszej sesji Rady Miejskiej radni usiłowali ustalić wynagrodzenie jakie powinien pobierać od czasu zaprzysiężenia prezydent Robert Raczyński. Ich wysiłki poszły na marne, ponieważ z sali usłyszano tylko dwie, maksymalnie różne propozycje wynagrodzenia.
więcejPierwszą z nich zaproponował radny Lech Duławski.
- Wynagrodzenie zasadnicze w wysokości 4,5 tysiąca złotych, dodatek funkcyjny w wysokości 1600 złotych i dodatek specjalny w wysokości 20 procent, co daje 1220 złotych – przedstawił swój projekt Duławski. - Dlaczego taki wniosek? Muszę powiedzieć, że całkiem przypadkiem widziałem jak w TVL, pan prezydent mówi o swoim wynagrodzeniu i kłamie. Kłamie, że od wielu lat nie dostał podwyżki wynagrodzenia. Patrze z kolei w uchwały Rady Miejskiej i w 2003 roku rada podniosła mu raz wynagrodzenie, w 2005 roku drugi raz mu podniosła wynagrodzenie. Później nawet rada nie mogła podnieść wynagrodzenia prezydentowi, ze względu na to, że dopiero rozporządzenie z kwietnia 2008 roku podniosło widełki, które mówią o tym ile maksymalnie może zarabiać prezydent.
Z drugiej strony, radny Sebastian Chojecki, od jakiegoś czasu sympatyzujący z klubem radnych Lubin 2006 popierających Roberta Raczyńskiego, złożył zupełnie inną propozycję.
- Składam wniosek o uchwalenie wynagrodzenia zasadniczego prezydenta miasta Lubina w wysokości 6 tysięcy złotych, dodatku funkcyjnego w wysokości 2100 złotych i dodatku specjalnego w wysokości 40 procent – mówił radny Chojecki. - Prezydent miasta Lubina powinien godnie zarabiać, a skoro nie ma wiceprezydentów, na pewno ilość obowiązków jest większa.
Problem z wynagrodzeniem prezydenta polega również na tym, że nikt w radzie nie widział podpisanej umowy o pracę z Robertem Raczyńskim. Nie znane są również zarobki prezydenta, choć jako takie, tajne być nie powinny.
Lech Duławski, jako przewodniczący Komisji Rewizyjnej, przyznał na sesji, że kilkakrotnie występowano do prezydenta o zreferowanie lub przedstawienie dokumentów takich jak umowa o pracę i wysokość aktualnie otrzymywanego uposażenia.
- Tych dokumentów nie udostępniono komisji rewizyjnej – powiedział Duławski.
ale jaja



