Mieszkańcy Lubina są ordynarni i prostaccy
: 25 kwie 2008, 15:54
Witam
Chciałabym podzielić się swoimi uwagami na temat zachowania mieszkańców Lubina. Na początek wyjaśniam: jestem osobą w pełni dorosłą, jednak ze względów zdrowotnych urosłam tylko do zaledwie 145 cm. i nie wyglądam na swój wiek. Jednak to, w jaki sposób traktowana jestem na ulicy, odbiera mi chęć do życia. Do napisania tego tekstu skłoniło mnie dzisiejsze wydarzenie podczas podróży autobusem lini nr 7, ok. godziny 12.00 (25-04-2008 r.). Obok mnie na tylnych siedzeniach pojazdu siedział nastolatek, który podczas rozmowy z kumplem rzucał non stop stekiem przekleństw. Wysiadałam na ul. Skłodowskiej obok gimnazjum a na moje "sorry" usłyszałam: "k...a wyłaź!". Jestem przerażona panującym tutaj chamstwem i agresją niestety nie tylko młodzieży. Kilka dni temu starsza kobieta, również w autobusie rzuciła do mnie "Posuń się!". Czy tak trudno o zwykłe "Przepraszam"? Czuję się obrażona, poniżona i znieważona. Szczerze nienawidzę tego zaścianka i mieszkających tu ludzi.
Chciałabym podzielić się swoimi uwagami na temat zachowania mieszkańców Lubina. Na początek wyjaśniam: jestem osobą w pełni dorosłą, jednak ze względów zdrowotnych urosłam tylko do zaledwie 145 cm. i nie wyglądam na swój wiek. Jednak to, w jaki sposób traktowana jestem na ulicy, odbiera mi chęć do życia. Do napisania tego tekstu skłoniło mnie dzisiejsze wydarzenie podczas podróży autobusem lini nr 7, ok. godziny 12.00 (25-04-2008 r.). Obok mnie na tylnych siedzeniach pojazdu siedział nastolatek, który podczas rozmowy z kumplem rzucał non stop stekiem przekleństw. Wysiadałam na ul. Skłodowskiej obok gimnazjum a na moje "sorry" usłyszałam: "k...a wyłaź!". Jestem przerażona panującym tutaj chamstwem i agresją niestety nie tylko młodzieży. Kilka dni temu starsza kobieta, również w autobusie rzuciła do mnie "Posuń się!". Czy tak trudno o zwykłe "Przepraszam"? Czuję się obrażona, poniżona i znieważona. Szczerze nienawidzę tego zaścianka i mieszkających tu ludzi.