Samoloty myśliwskie z pierwszej i drugiej wojny światowej walczyły nad lubińskim lotniskiem
Hurricane'y, grummany, focke-wulfy, iły, a nawet japońskie myśliwce Ki-94 zażarcie walczyły o tytuł asa przestworzy. Do walki stanęło 22 zawodników air combat - pojedynków spalinowych modeli latających z Dolnego Śląska i województwa lubuskiego. W jednym starciu brało udział naraz siedem samolotów. Dochodziło do kraks przy prędkości ponad dwustu kilometrów na godzinę. Zabawa polegała na urwaniu kawałka z długiej na 10 metrów taśmy, przyczepionej na ogonie każdego z modeli. Zawodnicy najczęściej pokrywają krawędzie skrzydeł papierem ściernym, by lepiej cięły, ale zwyciężył Tomasz Zalewski z Nowej Soli, który posmarował samolot miodem, by lepiej łapał taśmę. Drugie miejsce zajął wrocławianin Marek Dawidowicz.
http://lubin.naszemiasto.pl/wydarzenia/847052.html
===================================================
A na lubin.pl ani słowa w temacie.