forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Nasze miasto - Lubin » Hydepark » Kopalnia odkrywkowa wb pod Legnicą + elektrownia w Ścinawie Poprzedni temat :: Następny temat
Kopalnia odkrywkowa wb pod Legnicą + elektrownia w Ścinawie
Autor Wiadomość
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Gru 11, 2013 10:03

Sprawdza się to, co napisałem na początku tego tematu. Koncepcja wydobycia węgla brunatnego w naszym regionie i przetwarzanie go w elektrowniach na energię elektryczną, doprowadzi do tego, że skutki tego odczują wszyscy w portfelach.
=================================
Przegrana bitwa o ceny energii. Prąd zdrożeje






Zła wiadomość dla Polski. Europarlament przegłosował wczoraj backloading, czyli zamrożenie części uprawnień do emisji CO2. Celem jest podwyższenie ceny uprawnień.

Zgodnie z poprawką wprowadzoną przez PE i uzgodnioną z państwami Unii Komisja Europejska w wyjątkowych okolicznościach może zmieniać harmonogram aukcji uprawnień do emisji po sprawdzeniu, że dotknięte tą zmianą sektory nie przeniosą się poza UE. Komisja będzie miała prawo do wprowadzenia jednej tego typu zmiany do 2020 r. dla nie więcej niż 900 mln ton.

KE zaproponowała te zmiany, bo do 2020 r. emisje z sektorów przemysłu objętych systemem ETS będą o 21 proc. niższe niż w 2005 r. Powstała też nadwyżka uprawnień do emisji gazów cieplarnianych wynosząca 2 mld ton. To oznacza wzrost ceny uprawnień z obecnych 2,7 euro do być może nawet 30 euro za tonę. Dla nas wszystkich oznacza to wzrost cen energii.

– Backloading to katastrofalny pomysł dla Polski i mało efektywny dla gospodarki unijnej w ogóle – ocenia Konrad Szymański, eurodeputowany PiS. Według jego wyliczeń backloading może oznaczać 4 mld zł kosztów dla polskiego budżetu i miliardowe straty dla przemysłu. W przyszłym tygodniu sprawę omówią unijni ministrowie. Polska nie zbudowała większości blokującej, więc propozycja zapewne przejdzie, wchodząc w życie prawdopodobnie już od nowego roku.

źródło: http://serwisy.gazetapraw...ackloading.html

Podpis użytkownika:
   
polar21
Weteran



Dołączył: 05 Kwi 2005
Posty: 630
Skąd: Lubin
Wysłany: Sro Gru 11, 2013 10:40

Nevil, ale glupoty opowidasz.

Prad zdrozeje bo komisja europejska gra nieczysto i zmienia reguly w trakcie gry. W takim razie my powinismy zrobic to samo i poprostu oglosic zwieszenie wykonywania pakietu klimatycznego, badz nawet oglosic wycofanie sie z niego.

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Gru 11, 2013 11:28

polar21, z tą propozycją zwróć się do naszego ukochanego Rządu z Tuskiem na czele, skoro ja głupoty piszę... :-)

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Mar 26, 2014 18:10

Tusk pokazał jaki jest mocny - http://niewygodne.info.pl...rzadu-Tuska.htm

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Kwi 28, 2014 10:57

Petycja przejdzie do kolejnej kadencji


28.04.2014. Radio Elka, Mateusz Kowalski

W ostatnich miesiącach trochę przycichł temat budowy kopalni węgla brunatnego w okolicach Lubina i Legnicy. Nie oznacza to jednak, że rząd całkowicie wycofał się ze swoich planów. Zdaniem europosłanki Lidii Geringer de Oedenberg zagrożenie wciąż istnieje, dlatego nowy Parlament Europejski, który zostanie wybrany w maju, musi nadal pilnować sprawy.

Tym bardziej, że polskie władze do tej pory nie uznały wyników referendum w sprawie odkrywki, a petycja w Brukseli jest wciąż rozpatrywana. - Kwestie, które nas nurtowały, nie zostały wyjaśnione. W tej chwili zakończyła się siódma kadencja
Parlamentu Europejskiego. Dopilnowałam jednak tego, by petycja została przekazana posłom kolejnej kadencji. Dzięki temu będziemy mogli dążyć do znalezienia porozumienia między rządem a mieszkańcami, którzy opowiedzieli się stanowczo przeciw odkrywce - mówi posłanka.

Obecnie na terenie, gdzie zalegają złoża węgla brunatnego, blokowane są wszelkie inwestycje niezwiązane z energetyką. Obowiązuje bowiem tak zwana ochrona złoża. Nie ma natomiast planów dotyczących przyszłości gmin. W innych rejonach świata mieszkańcy w ramach rekompensaty otrzymują odszkodowania, poza tym w nowe miejsca przenoszone są całe wsie. Wszystko na koszt państwa. - Plan jest niedoprecyzowany, poza tym jest totalny brak komunikacji władz centralnych i wojewódzkich z mieszkańcami. Dopiero wzeszłym roku po raz pierwszy od trzech lat udało się porozmawiać z marszałkiem. Teraz władze wojewódzkie się zmieniły, mam nadzieję, że ta zmiana będzie na lepsze z punktu widzenia walki z odkrywką - dodała. L. Geringer de Oedenberg.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/68714/78/

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Maj 26, 2014 11:30

Wywiad z Lidią Geringer de Oedenberg




Rok po misji śledczej Parlamentu Europejskiego na Dolnym Śląsku, władze naszego kraju nadal, mimo obietnic i zapowiedzi, nie podjęły dialogu z mieszkańcami zagrożonych odkrywką gmin...

Tomasz Waśniewski (Społeczny Komitet „Stop Odkrywce”)
: - Dziękuję, że zgodziła się Pani udzielić odpowiedzi na nurtujące nas pytania, mimo nawału obowiązków, kończącej się kadencji i toczącej się kampanii...

Lidia Geringer de Oedenberg: - Państwa Petycja w związku z zignorowaniem przez władze prawomocnego referendum w sprawie odkrywki na złożu węgla brunatnego „Legnica” od początku była dla mnie niezwykle ważną.

Tomasz Waśniewski: - Niemal dokładnie rok temu, 30 i 31 maja 2013 r., po kilku latach starań ze strony samorządowców - włodarzy sześciu gmin zagrożonych planami budowy odkrywkowej kopalni węgla brunatnego, Dolny Śląsk i region legnicki w ramach misji śledczej (fact finding mission) odwiedziła delegacja Komisji Petycji Parlamentu Europejskiego. Było to samo w sobie wydarzenie historyczne bowiem wcześniej tylko raz Parlament Europejski zdecydował się wysłać taką misję do Polski (od red. sprawa „Rospudy”) celem zbadania na miejscu zarzutów petycjonariuszy, tym razem w związku z nieuznaniem prawomocnego referendum z 2009 r. Jako członkini delegacji PE, obok Victora Bostinaru i Keitha Taylora, odegrała Pani wówczas decydującą rolę w tym, że do wizyty w ogóle doszło … Czy to prawda, że misja mogła być w ostatniej chwili zablokowana, a ostateczną decyzję wbrew zabiegom kilku polskich europosłów podjął Martin Schulz Przewodniczący PE ?

Lidia Geringer de Oedenberg: -Same początki podjęcia misji były już bardzo trudne ze względu na problem ze znalezieniem dogodnego dla nas wszystkich terminu. Ostatecznie ustalono go na koniec października 2012 r. Jednakże tuż przed wyjazdem ze względu na „różne” okoliczności - przesunięto delegację na później, po czym okazało się, że innych wolnych dat w tzw. zielonych tygodniach, kiedy PE oficjalnie nie pracuje - już nie ma.

Konieczna była specjalna derogacja na wyjazd w tygodniu „komisyjnym”, kiedy w Parlamencie odbywają się zwyczajowe posiedzenia komisji merytorycznych. Po uzyskaniu zgody – wyjazd delegacji z udziałem pięciu europosłów i pozostałych zainteresowanych stron wyznaczono na 29-31 maja 2013 roku.

Gdy wszystko było już „dopięte” organizacyjnie, niespodziewanie 13 maja 2013 r. na posiedzeniu Prezydium PE, w skład którego jako Kwestor wchodzę, Jacek Protasiewicz - wiceprzewodniczący PE zgłosił wniosek, aby misję PETI ze względu na wypadające w jej trakcie święto Bożego Ciała – ponownie przesunąć. W kalendarzu PE czwartek 30 maja 2013 r. był zwyczajnym dniem roboczym. Petycjonariusze potwierdzili swoją gotowość do spotkań, podobnie jak i dolnośląskie władze - tym niemniej wniosek wiceprzewodniczącego spowodował zawieszenie misji na tydzień przed wyjazdem.

Po siedmiodniowych konsultacjach politycznych, na dwa dni przed planowaną misją (27 maja 2013 r.) Przewodniczący PE Martin Schulz – wyraził nam zgodę na wyjazd.

Tomasz Waśniewski: - W październiku 2013 r. Komisja Petycji Parlamentu Europejskiego przyjęła raport z misji śledczej, który w zasadniczej konkluzji potwierdził zarzuty jakie polskim władzom w petycji z 2010 r. w imieniu mieszkańców gmin Lubin, Kunice, Miłkowice, Ścinawa, Ruja i Prochowice postawiła Irena Rogowska, wójt gminy Lubin i przewodnicząca Społecznego Komitetu „Stop Odkrywce”. W raporcie Komisja wezwała rząd polski m.in. do uszanowania wyników referendum z 2009 r., podjęcia dialogu z przeciwnikami budowy kopalni węgla brunatnego metodą odkrywkową, czy też ponownego rozpatrzenia potrzeby objęcia zagrożonych terenów tzw. ochroną złoża przed dalszą zabudową niezwiązaną z energetyką.

Czy zgodzi się Pani, że zarówno sama misja śledcza jej organizacja, przebieg (parlamentarzyści spotkali się z mieszkańcami i władzami województwa) jak i raport Komisji Petycji Parlamentu Europejskiego była gigantycznym sukcesem całej rzeszy ludzi dobrej woli – samorządowców, organizacji pozarządowych, ruchów obywatelskich oraz wspierających ich polityków?

Lidia Geringer de Oedenberg: - Bez wątpienia. Zawsze trzeba reagować, gdy łamane jest prawo. Nie rozumiem, jak władze krajowe dalej mogą być głuche na problemy obywateli? Nie po to są referenda, by ich nie respektować. Jestem pełna podziwu wobec zaangażowania i wielkiej determinacji samorządowców, którzy przed 4 laty złożyli petycję do Parlamentu Europejskiego. W czasie gdy petycja była kilkakrotnie przedstawiana na posiedzeniach w Brukseli, nie ustawali w nagłaśnianiu sprawy, zawiązywali koalicje regionalne a nawet międzynarodowe, próbowali wielokrotnie dotrzeć do władz i dopiero gdy Parlament Europejski wysłał misję - doszło do pierwszych rozmów.

Ogromną rolę spełnił właśnie Społeczny Komitet „Stop Odkrywce”, który informował i edukował mieszkańców regionu o zagrożeniach, jakie niesie za sobą budowa największej w Europie kopalni odkrywkowej węgla brunatnego. Cieszę się, że Wasza akcja społeczna, z pomocą Parlamentu Europejskiego już przyniosła znaczne efekty, sprawa jednak nie doszła jeszcze do finału.

Tomasz Waśniewski: - Od samego początku niezmiennie stoi Pani po stronie zwykłych obywateli naszego kraju w starciu przeciwników odkrywek z instytucjami państwa polskiego i lobby węglowym. Czy w pani ocenie wśród europarlamentarzystów taka postawa to wyjątek od reguły czy jednak norma, która w takim czy innym zakresie obowiązuje we wszystkich instytucjach europejskich?

Lidia Geringer de Oedenberg: - W Komisji Petycji zawsze stoimy po stronie obywatela, po to ją powołano. Obywatele mogą się dzięki temu skarżyć bezpośrednio do legislatora. To my, posłowie ustanawiamy prawo, musimy też stać na jego straży. Naszym głównym celem w Komisji Petycji jest ułatwianie życia obywatelom w starciu z tymi, którzy źle interpretują wspólnotowe prawo lub je ignorują. W mojej ocenie taka postawa to nie jest wyjątek od reguły, ale obowiązek każdego europosła. Jeżeli zaś deputowany nie wywiązuje się w należyty sposób z powierzonego mu zadania, będzie możliwość jego oceny w wyborach.

Tomasz Waśniewski: - Raport Komisji Petycji nie zamyka sprawy i całkiem jeszcze realnych planów budowy kopalni odkrywkowej wraz z olbrzymim kompleksem energetycznym. Jakie będą dalsze losy petycji, czy Parlament Europejski nowej kadencji będzie kontynuował swoje dzieło i zainteresowanie losami dziesiątek tysięcy mieszkańców gmin położonych na złożu węgla brunatnego „Legnica” i jego bezpośrednim sąsiedztwie?

Lidia Geringer de Oedenberg: - Petycja pozostała „otwarta”, co oznacza, że sprawa nie jest zakończona. Z uwagi na kampanię i późniejszy czas wakacji, Komisja Petycji spotka się po raz pierwszy w nowym składzie dopiero we wrześniu. W tym czasie być może przyjdzie oficjalna odpowiedź na zalecenia z naszego raportu z misji, ze strony polskiego rządu. Naszym głównym zarzutem jest brak poszanowania wyników zorganizowanego przez samorządowców referendum. Zapewniam pana, że sprawa odkrywki na pewno nie zostanie zapomniana. Bez względu na wynik wyborczy zapewniam, że nadal będę Państwu służyć radą i pomocą.

Tomasz Waśniewski: - dziękuję bardzo za rozmowę i dotychczasowe zaangażowanie w obronie mieszkańców naszego regionu.

źródło: http://elubin.pl/wiadomosci,11911.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Cze 13, 2014 14:35

A nasz rząd nadal zamierza brnąć w slepą uliczkę i forsować budowę odkrywkowej kopalni węgla brunatnego w naszym regionie, mimo zwiększonych opłat za emisję CO2, przy przetwarzaniu tego surowca w energię elektryczną. Głupota rządzących nami jest trudna do zrozumienia.
=========================

Kupujmy świeczki i lampy naftowe! W Polsce może zabraknąć prądu!




Nieudolność rządu w kwestii bezpieczeństwa energetycznego zaczyna przynosić rezultaty. Eksperci alarmują, że już w przyszłym roku w naszym kraju może zabraknąć prądu. Wszystko przez wyłączanie z użytku przestarzałych, kilkudziesięcioletnich bloków elektrowni węglowych, na których miejsce nie powstały nowe. Scenariusze są dwa: albo będziemy się musieli przyzwyczaić do czasowych wyłączeniu prądu na dużym obszarze (tzw. blackouty), albo - niwelując deficyt energii w Polsce - będziemy kupowali drogi prąd z zagranicy. I tak źle i tak niedobrze.

W ciągu kilku najbliższych lat w Polsce, z uwagi na realizację narzuconej przez UE polityki klimatycznej zakładającej coraz mniejsze emisje CO2 do atmosfery, trzeba będzie wyłączyć z użytkowania stare bloki elektrowni węglowych o łącznej mocy 7 tys. MW. Niestety na ich miejsce w ślamazarnym tempie powstają nowe elektrownie, co - zdaniem ekspertów - może skutkować tzw. blackoutami, czyli niezwykle groźnymi, powodującymi olbrzymie straty w gospodarce, wyłączeniami prądu na rozległym obszarze powodowanymi deficytem mocy w sieciach przesyłowych. Co istotne - większość dużych inwestycji dotyczących nowych elektrowni, które miały powstać w naszym kraju w ciągu najbliższych kilku lat, albo nie wyszła jeszcze z fazy projektowej (np. elektrownia atomowa, której lokalizacja nadal nie jest znana), albo jest blokowana przez ekologów (elektrownia w Opolu i Rajkowach), albo z niewiadomych przyczyn jest anulowana (elektrownia w Ostrołęce). Z tego powodu nawet Ministerstwo Gospodarki w sierpniu b.r. przyznało oficjalnie w dokumencie pt. "Sprawozdanie w wyników monitorowania bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej", że w latach 2016-2017 Polsce realnie grożą energetyczne blackouty w okresach zimowym i letnim. Co istotne - pierwsze niewielkie niedobory mocy mogą pojawić się już za rok - w szczycie zimowym 2015 r., ale najcięższa zima czeka nas prawdopodobnie w 2017 roku, kiedy brakować będzie rekordowych 1100 MW. Latem też nie wystarczy prądu: w 2016 r. może zabraknąć 520 MW, a rok później - 680 MW. Z uwagi na powyższe bez szybkich reform i nowych inwestycji w energetyce Polskę czekają ciemne zimowe noce i gospodarcze spowolnienie.

Aby konsekwencje tzw. "blackoutów" dotknęły jak najmniejszą liczbę gospodarstw domowych, Polska będzie zmuszona kupować energię potrzebną do zbilansowania całego systemu poza swoimi granicami. Na sytuacji kryzysowej w naszym kraju najbardziej zyskają wówczas Niemcy i Czesi, którzy za sprzedaż swojej energii żądają astronomicznych kwot (tak było już było w 2011 roku, kiedy pozyskanie dodatkowych megawatów, niezbędnych do utrzymania stabilności dostaw, kosztowało PSE Operator kilkaset milionów złotych).

Powstaje pytanie, czy uprawiana przez obecny rząd polityka dotycząca bezpieczeństwa energetycznego, nie jest ukierunkowana właśnie na to, aby wspierać - kosztem polskich obywateli - zagraniczny przemysł energetyczny? Wszak, państwo polskie pod rządami Donalda Tuska nie może sobie poradzić z ekologami, którzy co chwila blokują nowe projekty energetyczne, budowa wspomnianej elektrowni w Ostrołęce jest anulowana z niewiadomych przyczyn, zaś termin oddania do użytku jedynej polskiej elektrowni atomowej przesunięto z odległego 2020 roku, na jeszcze bardziej odległy rok 2025. Obrazu rozpaczy dopełnia bardzo niekorzystny dla Polski tzw. Pakiet klimatyczny (na który Tusk wyraził zgodę), kosztowne opóźnienia w budowie gazoportu w Świnoujściu oraz paraliż legislacyjny w sprawie wydobycia gazu łupkowego. Czy tak winna wyglądać polityka energetyczna naszego kraju?

źródło:

http://niewygodne.info.pl...aknac-pradu.htm

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Lip 03, 2014 19:40

Nie dla odkrywki, Nie dla ochrony złoża! 8 lipca 2014 protest w Warszawie




Społeczny Komitet „Stop Odkrywce" oraz Fundacja Greenpeace Polska zapraszają mieszkańców gmin zagrożonych planami budowy nowych odkrywkowych kopalni węgla brunatnego do udziału w legalnej demonstracji przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów w Warszawie, Al. Ujazdowskie 3.

Termin: 8 lipca (wtorek) 2014 r. od godz. 11.00.

Celem demonstracji będzie m.in. skłonienie polskich władz do respektowania ustaleń raportu Komisji Petycji Parlamentu Europejskiego, która wezwała rząd polski do uszanowania wyników referendum antyodkrywkowego z września 2009 r. oraz podjęcia dialogu z mieszkańcami gmin położonych na złożu węgla brunatnego „Legnica".

Protest pod kancelarią Premiera Donalda Tuska oznaczać też będzie sprzeciw wobec groźby wprowadzenia przez wojewodę dolnośląskiego tzw. ochrony złoża przed dalszą zabudową niezwiązaną z energetyką, która oznaczałaby całkowite zablokowanie rozwoju gmin nią objętych.

Demonstracja przed kancelarią Prezesa Rady Ministrów poprzedza zaplanowaną na 23 sierpnia w Gubinie, międzynarodową akcję Łańcuch Ludzi - STOP odkrywce: http://lancuchludzi.pl/

Udział w demonstracji zapowiedzieli mieszkańcy województw: dolnośląskiego (gminy: Lubin Ścinawa, Ruja, Miłkowice, Prochowice, Kunice) oraz lubuskiego, wielkopolskiego i kujawsko-pomorskiego. Obecni będą samorządowcy, rolnicy, mieszkańcy oraz organizacje społeczne sprzeciwiające się budowie kopalni odkrywkowych i działające na rzecz rozwoju odnawialnych źródeł energii w zagrożonych odkrywkami regionach.

źródło: http://elubin.pl/wiadomosci,12126.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Lip 08, 2014 12:40

Protestują w sprawie odkrywki


08.07.2014. Radio Elka, Mateusz Kowalski

Kilkaset osób protestowało pod siedzibą kancelarii premiera przeciwko budowie kopalń odkrywkowych. W tej grupie była też liczna reprezentacja z terenu Zagłębia Miedziowego, gdzie zalęgają spore złoża węgla brunatnego.

Pikietujący chcą, by polski rząd zaczął respektować wyniki referendum, w którym mieszkańcy opowiedzieli się przeciw kopalni. Chcą też zniesienia ochrony złoża w rejonie Legnicy i Lubina. Protestujący złożyli w kancelarii premiera pismo w tej sprawie. Liczyli też na spotkanie z premierem lub ministrem, ale nie do doszły one do skutku. Jedną z osób, które przemawiały pod kancelarią premiera, była Irena Rogowska, wójt gminy Lubin i przewodnicząca Ogólnopolskiej Koalicji „Rozwój Tak - Odkrywki Nie”. - Wyszliśmy ze spotkania w kancelarii. Trwało on dość długo, ale skończyło się jak zawsze. Złożyliśmy dokumenty, przedstawiliśmy swoje racje, ale niebyło nikogo kompetentnego, kto mógłby nam złożyć jakieś deklaracje. Mimo wszystko musimy nadal robić swoje w obronie naszych mieszkańców - mówiła I. Rogowska.

W pikiecie biorą udział ludzie z kilku regionów Polski, gdzie pojawia się groźba budowy kopalni odkrywkowej. Są też przedstawiciele wielu organizacji ekologicznych i pozarządowych. Protest relacjonują również media niemieckie, bo w sierpniu w rejonie Gubina odbędzie się polsko-niemiecki happening przeciwko budowie kopalni.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/69788/78/

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Sie 09, 2014 21:36

Jeden łańcuch, dwa kraje, tysiące ludzi




Połączy polskie Grabice z niemieckim Kerkwitz – na odcinku ośmiu kilometrów staną tysiące przeciwników kopalni odkrywkowej, złapią się za ręce i w ten sposób stworzą łańcuch ludzi. To ich protest przeciw planowanej tam odkrywce. Inicjatywę jadą wspierać samorządowcy i mieszkańcy z naszego terenu, bo jak mówią – dziś my pomagamy im, jutro oni pomogą nam.

To dokładnie przemyślana i zaplanowana akcja. Do Grabic w gminie Gubin w województwie lubuskim mają przyjechać autobusy wypełnione ludźmi z całej Polski. W ten sposób działacze chcą pokazać rządowi, że są przeciw kopalni. Jedzie też delegacja z gminy wiejskiej Lubin z wójt Ireną Rogowską, ze Ścinawy, Kunic, Rui, Miłkowic i Prochowic, a więc sześciu gmin, nad którymi także wisi widmo odkrywki.

– Jedynie jednocząc się jesteśmy w stanie zagwarantować sukces rewolucji energetycznej. Sprawmy, by węgiel stał się przeszłością, a także przyczyńmy się do tego, aby przyszłe źródła naszej energii były w 100 procentach odnawialne – tłumaczy Janusz Łucki, rzecznik Koalicji „Rozwój Tak -Odkrywki Nie”. – Zapraszamy mieszkańców naszego regionu do udziału w wielkiej akcji solidarności z mieszkańcami województwa lubuskiego, zagrożonych – podobnie jak mieszkańcy gmin położonych na złożu węgla brunatnego „Legnica” – planami budowy nowych odkrywkowych kopalni węgla brunatnego – dodaje.

Akcję „Łańcuch ludzi – stop odkrywce” zaplanowano na 23 sierpnia na godzinę 13. Do 13 sierpnia mogą zgłaszać się chętni, którzy także chcieliby przyłączyć się do tej inicjatywy. Wystarczy zadzwonić do urzędu gminy Lubin przy ulicy Łokietka. – Jeżeli będzie sporo chętnych, na pewno zorganizujemy dodatkowe autokary z Lubina – zapewnia rzecznik.

Na zakończenie, około godziny15, organizatorzy planują charytatywny koncert w Sękowicach (przejście graniczne). Na scenie wystąpią: Asian Dub Foundation (UK), Jamal (PL), Duck or Dove (DE), Isua (CZ). \

Więcej informacji na stronie: www.lancuchludzi.pl/

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...iace_ludzi.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Wrz 02, 2014 11:02

Komentarz:

Gość

Nikt o tym nie mówi, że dodatkowo Polską energetykę czekają miliardowe inwestycje i wzrost cen energii elektrycznej dla odbiorców końcowych ponieważ w ramach dyrektywy IED obecnie uzgadniane są dodatkowe drastyczne obniżki emisji (konkluzje BAT) w zakresie SO2, NOx, rtęci, pyłu itp. ze spalin. Polska energetyka prowadzi obecnie wiele inwestycji w budowę instalacji odsiarczania, odazotowania spalin w ramach dyrektywy IED. Po wybudowaniu tych instalacji UE dalej obniży limity emisji. Dam przykład: obecnie np. w Elektrowni Jaworzno III budowane są instalacje do redukcji emisji NOx (instalacje SNCR, aby sprostać dyrektywie IED (emisji NOx 200 mg/Nm3). Wybrano technologię za około 240 mln PLN dla sześciu kotłów. Unia w ramach konkluzji BAT dalej może ograniczyć emisje NOX z 200 mg/Nm3 do np. 160 mg/Nm3, a to obniżenie będzie wymagało budowy instalacji SCR w Jaworznie szacunkowo za 200-300 mln PLN. Gdyby inwestor wiedział np. w 2009 roku, że emisje NOx będą dalej obniżane z 200 mg/nm3 do 160 mg/Nm3 to mógłby od razu wybudować instalację bardzie sprawną (instalację SCR) i zaoszczędzić 240 mln PLN. Jest to przykład tylko z jednej elektrowni w Polsce jak to jest wszystko źle koordynowane na wysokich poziomach. Tyle się mówi o emisjach CO2 natomiast nikt nie mówi o konkluzjach BAT i dyrektywie IED. Czy są organizacje które bronią interesów konsumentów i wzrostu cen energii prowadzącej do niekonkurencyjności produktów z Polski. Emisje SO2, NOx, pyłu, itp. redukowane są w EU - Polska najbardziej to odczuje kosztowo ze wszystkich krajów UE, natomiast emisje te nie są redukowane na Ukrainie, Rosji. Przykładowo z jednej strony redukuje się emisję azotu do powietrza natomiast pozwala się wprowadzać ogromne ilości azotu w nawozach do gleby. Nikt nie patrzy całościowo na ochronę środowiska. Dlaczego nie ma mądrych wykształconych decydentów ?

==================

Artykuł ,,kobyła", ale warto przeczytać.
=====================

Karty zostały rozdane w sprawach klimatycznych i CO2




Dobrze na ogół poinformowany European Power Daily (EPD) w swoim wydaniu z 18 lipca br. obwieszcza, że propozycje Komisji Europejskiej z 22.1.2014 r. można uznać za w pełni przyjęte, stwierdzając, co następuje;


”Niemcy i Wielka Brytania wyraziły jasne poparcie dla planowanych reform, podczas gdy Dania i Szwecja jak można zrozumieć są za. Niektóre państwa zależne od węgla, którym przewodzi Polska , jak się oczekuje będą przeciwne tym rozwiązaniom, chociaż te reformy mogą być jeszcze uzgadniane na forum Rady UE z uwzględnieniem zasady kwalifikowanej większości głosów”.

Jednym słowem sprawa już została „przyklepana”. A co na to parlamentarzyści unijni? Oni też poprą proponowane rozwiązania. I tu też EPD wieści, że ..

Więcej: http://wgospodarce.pl/opi...atycznych-i-co2

Podpis użytkownika:
Ostatnio zmieniony przez NEVIL Wto Sty 27, 2015 23:35, w całości zmieniany 1 raz
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Sty 27, 2015 12:20

Najbardziej żyzne ziemie w Wielkopolsce byłyby tam bezpowrotnie utracone, gdyby powstała kopalnia węgla brunatnego.
================================
Protest w Wielkopolsce: Mieszkańcy nie chcą kopalni węgla brunatnego




Drogę krajową numer 5 między Rydzyną a Kaczkowem w południowej Wielkopolsce zablokowało ponad 500 ciągników i setki ludzi.

Wraz z rolnikami z powiatów gostyńskiego i rawickiego, nie chcą, by na ich ziemiach powstała kopalnia węgla brunatnego.

Rolnicy wychodzą na drogę po informacjach konińskiego zespołu elektrowni PAK o tym, że w tej części Wielkopolski pod ziemią znajduje się ponad miliard ton tego węgla.

"Nasz protest raczej dziś się nie skończy" - mówi Sylwia Maćkowiak - prezes Stowarzyszenia "Nasz Dom", które skupia rolników z obu powiatów i zapowiada kilkudniową pikietę. Jak tłumaczy, krótkie protesty nie odnoszą skutków.

Przedstawiciele PAK-u zapewniają, że jeszcze nie zapadły żadne wiążące w sprawie budowy odkrywki. Protestów w Wielkopolsce może być dziś więcej. Od 10:00 rolnicy blokują też drogę krajową numer 11 pomiędzy Nowym Miastem nad Wartą a Środą Wielkopolską. W ramach protestu kolumna ciągników jedzie z prędkością 5 kilometrów na godzinę. Tworzą się tam ogromne korki.

źródło: http://www.gazetaprawna.p...alni-wegla.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Cze 15, 2015 13:20


Polskie kopalnie odkrywkowe we francuskim parlamencie




3 czerwca br. w Paryżu odbyło się międzynarodowe seminarium pt. „Climat et charbon: le rôle de l'Etat actionnaire" - Klimat i węgiel: rola państwa akcjonariusza.

Na zaproszenie francuskiej organizacji pozarządowej „Les Amis de la Terre" (Przyjaciele Ziemi) oraz Jeana-Paula Chanteguet, przewodniczącego Komisji Zrównoważonego Rozwoju i Planowania Przestrzennego Zgromadzenia Narodowego, w seminarium jako prelegent - reprezentant Ogólnopolskiej Koalicji „Rozwój Tak - Odkrywki Nie" i Komitetu „STOP Odkrywce" udział wziął, Tomasz Waśniewski, wiele lat związany zawodowo z gminą wiejską Lubin.

Polskę we francuskim parlamencie reprezentowała również Monika Matus z Global Call for Climate Action, która przedstawiła informacje o francuskich inwestycjach węglowych w Polsce.
- W historycznej sali parlamentu, im. Jean Baptiste Colberta, w samym sercu stolicy Francji w obecności seminarzystów z Włoch, Francji i RPA zdałem obszerną relację z sytuacji zagrożonych odkrywkami regionów w Polsce oraz skali protestów przeciwko istniejącym i planowanym kopalniom węgla brunatnego - powiedział Tomasz Waśniewski. - Węgiel nie ma przyszłości i nie zapewni bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju, a już na pewno - dodał - tego bezpieczeństwa nie możemy dziś budować, zarówno w Europie jak i w naszym kraju, za pomocą najbardziej dewastującej środowisko metody wydobycia paliw kopalnych jaką jest odkrywka.

Przewodniczącego Komisji Zgromadzenia Narodowego Jeana-Paula Chanteguet szczególnie zainteresował zasięg planowanych inwestycji węglowych w Polsce, stanowisko lokalnych społeczności wobec planowanych odkrywek np. w rejonie Lubina, Legnicy, Ścinawy na Dolnym Śląsku, Gubina i Brodów w lubuskim czy Miejskiej Górki w Wielkopolsce, a także zakres wpływu lobby węglowego i energetycznego na polskie władze państwowe. W odpowiedzi padły ze strony reprezentanta Koalicji „Rozwój Tak-Odkrywki Nie" ostre słowa o arogancji, niezrozumieniu i braku dialogu polskich władz z zaniepokojonymi o swoją przyszłość obywatelami naszego kraju oraz niewdrażaniu w życie wniosków raportu z misji śledczej Komisji Petycji Parlamentu Europejskiego, która w 2013 r. wizytowała zagrożone gminy województwa dolnośląskiego czy celowym ograniczaniu rozwoju alternatywnych źródeł energii i samowystarczalności energetycznej gmin.

Wystąpienie od razu skomentowała na twiterze uczestniczka seminarium, Armelle Le Comte (Oxfamfrance) pisząc‏: „Le lobby du charbon est très puissant en Pologne, fait preuve d'arrogance, pas de dialogue avec les communautés" (Lobby węglowe jest bardzo silne w Polsce, wykazało się arogancją, brakiem dialogu ze społecznościami").

Dziękując gospodarzom seminarium za zaproszenie gość z Polski podzieli się uwagą, że jest coś co najmniej dziwnego w tym, iż o trudnych problemach społeczności zagrożonych istniejącymi i planowanymi kopalniami, o tzw. polityce węglowej naszego kraju prowadzonej bez oglądania się na koszty społeczne i środowiskowe mógł mówić i być wysłuchanym w Brukseli czy Paryżu zaś w polskim Sejmie nie.

W naszym parlamencie rzadko lub wcale słucha się tych, którzy mają rację i argumenty, a do tego bronią zwykłych ludzi przed nie znającym umiaru lobby brudnych technologii.

źródło: http://naszlubin.pl/regio...rlamencie-.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Lip 08, 2015 18:22

Komentarz:

Piotrek79

Ale nas Niemcy wala bez mydla. Merkel rekami Kopacz i poslow do europarlamentu zarznie polski wegiel i polskie elektrownie a sama w zeszlym tygodniu przepchnela przez parlament niemiecki ustawe znoszaca kary dla trucicieli. Niemcy w zeszlym roku wydobyli i zuzyli najwiecej wegla od 25 lat. Maja w gleboki powazania dekarbonizacje i zwiekszaja zuzycie wegla. Polska niedlugo przez te wyimaginowane kary bedzie musiala pozamykac swoje elektrownie weglowe i kopalnie gdy niemcy beda rozwijac elektrownie weglowe i otwierac nowe na Polskim Slasku. No to nas PO i PSL wraz z pozytecznymi idiotami zrobili w bambuko. Nie dosc ze obnizyli wiek emerytalny krotko po jego podniesieniu w Polsce to teraz maja w powazaniu kary za trucie. Niemcy rekami Brukseli i europarlamentu wprowadzily na inne kraje kary za trucie a same tych kar unikna. Bo jako jedyny kraj maja klauzule w traktacie ze moga sie ni zgodzic na prawo stanowione w Brukseli i jezeli uznaja ze nie lezy ono w ich interesie to moga takie brukselskie prawo olac. A Polacy beda placic kary az elektrownie nasze nie padna i nie zostaniemy zmuszeni do importu pradu z niemiec z ich weglowych elektrowni gwizdzacych na jakas dekarbonizacje. Szkoda ze na money i innych mainstreamach nie piszecie naprawde o przyczynach i skutkach oraz o wydarzeniach nie zawsze powiazanych bezposrednio ale waznych dla tematu. Gdzie to Rzetelne Dziennikarstwo?
=======================
Emisja CO2. Przez unijne przepisy podrożeje węgiel




Pozwolenie na emisję dwutlenku węgla będzie droższe, a przemysł będzie musiał szukać ratunku w energii odnawialnej - to skutki nowego prawa, które w środę zatwierdził Parlament Europejski. Chodzi o przepisy w sprawie tak zwanej rezerwy stabilizacyjnej. Większość polskich europosłów głosowała przeciw takiemu rozwiązaniu.

Podniesienie ceny pozwoleń - jak twierdzą Polacy - będzie niekorzystne dla polskiej gospodarki, opartej w dużej mierze na węglu, którego cena wzrośnie. Andrzej Grzyb z PO i Jadwiga Wiśniewska z PiS zwracają też uwagę na niekonsultowane skrócenie czasu, w którym państwa mogą się przygotować na zmiany. Nowe przepisy poparł natomiast poseł Bogusław Liberadzki z SLD. Uważa, że modernizacja przemysłu i ochrona środowiska powinny przeważyć nad doraźnymi korzyściami.

KE proponowała, by rezerwa została uruchomiona w 2021 r., jednak negocjatorzy Parlamentu Europejskiego i państw członkowskich ustalili w maju, że stanie się to w 2019 r. Polsce nie udało się zablokować tych przepisów.

Więcej: http://www.money.pl/gospo...,0,1852628.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Lip 29, 2015 10:10

Złoże węgla brunatnego „Legnica” skreślone?




PGE, Polska Grupa Energetyczna S.A. spółka z większościowym udziałem Skarbu Państwa zrezygnowała z planów zagospodarowania i wydobycia węgla brunatnego ze złoża „Legnica" - poinformował „Puls Biznesu".

Koncern PGE nie ujął w swoich planach inwestycji w zaplecze surowcowe do 2020 r. złoża węgla brunatnego „Legnica". Również Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, która planuje budowę odcinka drogi ekspresowej S3 Legnica - Lubawka na tym terenie, przekreśliła możliwość wydobycia węgla brunatnego ze złoża Legnica. Drogowcy z GDDKiA biorąc pod uwagę brak decyzji o eksploatacji złóż w tym miejscu nie wnioskują o zmianę lokalizacji planowanej drogi ekspresowej S3 i przebudowywanej DK 94, pod którym znajduje się złoże węgla brunatnego. Oznaczałoby to jak się wydaje ostateczną rezygnację z planów eksploatacji tego złoża i budowy elektrowni w jego sąsiedztwie.

Do tej pory w przypadku złoża „Legnica" resort infrastruktury i GDDKiA uwzględniały konieczność zmiany planowanej lokalizacji trasy S3.

„Analizując rozmieszczenie węgla brunatnego stwierdzono kolizję złoża „Legnica" z planowaną drogą ekspresową S3 Legnica - Lubawka oraz z przebudowywaną drogą krajową nr 94 Legnica - Prochowice. Stwierdzono, że uniknięcie kolizji nie jest możliwe, gdyż spowodowałoby konieczność znacznego odsunięcia drogi ekspresowej od Lubina i Legnicy ważnych ośrodków miejskich i przemysłowych, które generują znaczny ruch na tej trasie. (...) Biorąc pod uwagę fakt, że decyzja o eksploatacji złóż nie zapadła, a sama eksploatacja powodowałaby szereg bardzo istotnych problemów środowiskowych (...) nie wnioskowano o zmianę lokalizacji planowanej drogi ekspresowej S3 i przebudowywanej DK 94" napisano w cytowanej przez „Puls Biznesu" środowiskowej prognozie planu drogowego."

O komentarz poprosiliśmy Irenę, Rogowską Przewodnicząca Ogólnopolskiej Koalicji „Rozwój TAK - Odkrywki NIE", byłą wójt gminy Lubin, inicjatorkę wraz z gminami: Kunice, Miłkowice, Ruja, Ścinawa i Prochowice, prawomocnego referendum z 2009 r., przeciwko planom budowy kopalni węgla brunatnego metodą odkrywkową.

Pani Przewodnicząca - sukces po latach?


Więcej: http://elubin.pl/wiadomosci,13939.html

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 33 z 35  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.