Dale Cooper pisze:
po czwarte, powiem Ci dlaczego nie chodze na takie koncerty. na swoim przykladzie.
wyobraz sobie, ze to wlasnie Ty grasz koncert. wraz z 3 innymi zespolami. wstep tylko 5 zl. przychodzi 200 - 250 osob. a Ty z tego masz tylko 2 piwa. bo nie wydales plyty, bo nie byles w telewizji...
nie mowie ze tak jest wszedzie, ale w wiekszosci klubow takie sytuacje maja miejsce.
mam nadzieje ze moj wywod zostanie dobrze zrozumiany.
Masz racje tylko czesciowo - i wiem do czego pijesz. Do ktorego dokladniej koncertu. Wiec wywolany do tablicy wyjasnie.
Zreszta, wydaje mi sie ze juz to kiedys wyjasnialem. Jezeli nie - wyjasnie jeszcze raz. Jezeli zespol jest supportem, to niestety musi sie czasami z takimi sytuacjami liczyc. Znam wiele kapel, ktore cokolwiek juz osiagnely do tego by grac koncerty - niestety doplacaly. (See Guess Why) Jezdzily z innymi bendami za swoja kase, majac z tego tyle, ze mogli sie pokazac.
Inna sprawa ze czesto nie jest to zalezne od organizatora a od specyfiki klubu. Na koncert o ktorym mowisz przyszlo 180 osob (tyle bylo biletow). Szybkie przeliczenie - 5 * 180 = 900... 900, ale... 1 pln z kazdego biletu zostaje na bramce (to wlasnie ta specyfika klubu) - czyli masz 180 * 4... Co daje 720 zl... 250 zl - wypozyczenie naglosnienia... Pozostaje 470? Dolicz do tego jakis nocleg, choc minimalny catering czy zwrot - zwrot kosztow podrozy z Gdanska i z powrotem. Niestety - prawda o organizacji koncertow w roznych miejscach byla smutna. Bo bez jakiegokolwiek sponsoringu, a z rosnacymi wciaz wymaganiami zespolow niestety nie idzie niczego zalatwic. A jak do sponsorowania takich imprez podchodza sponsorzy - wiadomo.
Trzecia kwestia - dzieki klimatom jak plyta, klipy etc - kapela sie promuje. Staje sie bardziej znana, przyciaga ludzi. Ale ani klip, ani plyta nie zrobily sie za darmo! To tez kosztuje pieniazki, a ktos, kto zainwestowal w to swoja kase - chcialby by w jakikolwiek sposob choc minimalnie sie cokolwiek zwrocilo. Czy zwraca? Pozostawiam to juz innej kwestii...
Nie mniej - nie wiecej - to juz bylo, minelo - jesli ktos poczul sie urazony - trudno. Tak tez bywa, nigdy nikomu sie nie dogodzi, nie wazne co by sie robilo. Moze cos bylo nie tak - moze nie - Lubin nie jest niestety miastem w ktorym na kazdy koncert przyjdzie 250 osob. Niestety, jak bardzo by sie nawet chcialo - tak nie bedzie. I nie chodzi o to czy my, Lubinianie mamy wszystko za free badz nie wiem... Istnieje wiele czynnikow w zwiazku z ktorymi tyle a nie wiecej osob przyszlo na Crackers'ow - czy to promocja, czy termin, czy po prostu brak publiki chcacych posluchac takiego rodzaju muzyki?
Inna kwestia jest jednak festynowy klimat naszego miasta, gdzie czesto po prostu otwarte imprezy sa bezplatne. A szkoda. Bo gdyby kazdy nauczyl sie odlozyc cos na bilet i zaplacic - wielu dziwnych kwestii by nie bylo. Pozwolilo by to uniknac przypadkowych ludzi na imprezie, chcacych wszczac jakikolwiek dym czy cokolwiek takiego. Byliby oni dlatego ze cos tam ich przyciagnelo - cos czyli wykonawca. (Nawet jesli symboliczny wplyw bylby przeznaczony na cel charytatywny). Niestety musimy sie przyzwyczaic do tego ze dla muzykow to tez praca. I wiem, moge sobie sam teraz zprzeczac, bo przeciez Dale, wykonaliscie swoja prace, a dostaliscie za to to co dostaliscie. Ale tak juz niestety bywa, zreszta takie tez byly ustalenia o ile dobrze pamietam. Strasznie dawno to bylo.. 1,5 roku temu?
Anyway - milej zabawy na wszelkiego rodzaju koncertach i prosba - docencie prace tych, ktorzy czasami je organizuja/organizowali. Nie robia tego dla zyskow, bo zysk jest marny, nie ma go, badz sami do tego dokladaja. Robia to dla WAS.
Pozdrawiam
Edit:
Szit, edytuje - sorry, nie sprawdzilem danych z koncertu - bilet byl po 7 zy, czyli 6 dla organizatora. Sorry jeszcze raz za pomylke - daje to nie 720 a 1080 zl - 250 = 830 zl. Koszt noclegu (Lodowisko, OSiR) to 250 zl, czyli zostalo 580 zl na zwrot i jakies jedzenie. Licz ze bedzie to jakies nie wiem - 800? 900 km w obie strony? (Koszty zwrotu kapeli byly ok 1500 zl) No wiec sami mozecie sobie odpowiedziec w kwestii oplacalnosci wyjazdow. Mea culpa jesli chodzi o wyliczenia - jeszcze raz przepraszam
