Regulamin forum
Działania radnych i urzędu miejskiego, komentarze i uwagi dot. rozwoju miasta.
Ciekawe czy zajmie się tym nasza rada miasta:
Profesor Jan Miodek publicznie zabrał głos w sprawie lubińskiego sporu
Profesor Jan Miodek publicznie zabrał głos w sprawie lubińskiego sporu
Weteran


- po pierwsze - to gigantyczne koszty zmiany dokumentów, adresów, praw jazdy, itp., które poniesie miasto (tablice, dokumentacja) i każdy mieszkaniec z osobna (prawko i dd to min 100 zł od głowy)
- po drugie to głupota profesorsko-urzędnicze fanaberie, niech urzędnicy i profesorki zajmą się uczciwą pracą, a nie mąceniem
dlaczego tak myślę?
Każdy język jest żywy i nieustannie się zmienia - za 10 lat być może będziemy mieli przymiotnik Szpakowy, a nie Szpacza, albo Krukowy (trochę to po czesku brzmi, btw.)...
W tym miejscu przymomina mi się kretyńska dyskusja o pisowni słowa Linux/Linuks - napuszone grono profesorskie doszło do wniosku że powinno się pisać "mam system Linux" ale w odmianie "używam Linuksa" przez "ks" - zamiast pozostawić słowo naturalnej ewolucji i do dziś w necie toczą się o to flamewary i upomnienia o błędy (jakkolwiek się nie napisze jest źle) - czysty debilizm - profesorki mają za dużo czasu i za mało prawdziwej pracy!!!
- po drugie to głupota profesorsko-urzędnicze fanaberie, niech urzędnicy i profesorki zajmą się uczciwą pracą, a nie mąceniem
dlaczego tak myślę?
Każdy język jest żywy i nieustannie się zmienia - za 10 lat być może będziemy mieli przymiotnik Szpakowy, a nie Szpacza, albo Krukowy (trochę to po czesku brzmi, btw.)...
W tym miejscu przymomina mi się kretyńska dyskusja o pisowni słowa Linux/Linuks - napuszone grono profesorskie doszło do wniosku że powinno się pisać "mam system Linux" ale w odmianie "używam Linuksa" przez "ks" - zamiast pozostawić słowo naturalnej ewolucji i do dziś w necie toczą się o to flamewary i upomnienia o błędy (jakkolwiek się nie napisze jest źle) - czysty debilizm - profesorki mają za dużo czasu i za mało prawdziwej pracy!!!
Inicjatywa dla Lubina - www.inicjatywa.elubin.pl/dokuwiki
Portal tematyczny poświęcony rozwojowi Lubina.
Portal tematyczny poświęcony rozwojowi Lubina.
realisto, a gdyby dzisiaj mielibyśmy ulicę Lenina czy Gierka to wtedy koszty by się nie liczyły?
A po drugie to nie jest głupota, tylko nasz język ojczysty, uczciwa praca to też naprawa błędów.
Moim zdaniem żaden język nie zmienia się tak, by nagle zmieniły się reguły tworzenia przymiotników, dziś języki są już ukształtowane i raczej słownictwo zanika, niż pojawi się nowe.
Nie wspomnę już o tym, że PSL podniósł tę kwestię tylko po to, by nadać ulicy imię Mikołajczyka, natomiast moim zdaniem ten błąd powinien zostać naprawiony i ulica się powinna nazywać Szpacza. Nie ma tam tak wielu budynków, by było to bardzo dotkliwe.
A po drugie to nie jest głupota, tylko nasz język ojczysty, uczciwa praca to też naprawa błędów.
Moim zdaniem żaden język nie zmienia się tak, by nagle zmieniły się reguły tworzenia przymiotników, dziś języki są już ukształtowane i raczej słownictwo zanika, niż pojawi się nowe.
Nie wspomnę już o tym, że PSL podniósł tę kwestię tylko po to, by nadać ulicy imię Mikołajczyka, natomiast moim zdaniem ten błąd powinien zostać naprawiony i ulica się powinna nazywać Szpacza. Nie ma tam tak wielu budynków, by było to bardzo dotkliwe.
Pod względem kosztów i wszystkich zmian popieram Realistę. Miasto poniesie koszty na zmianach w aktach i tych wszystkich pierdół. Z drugiej strony mieszkańcy poniosą koszty dowody, paszporty, prawo jazdy etc. Każdy z osobna musiałby za to zapłacić, a nie każdego na to stać. Nie każdy ma dobrą sytuację.
Z drugiej strony powinniśmy zwracać uwagę na nasz język ojczysty, żeby nie popełniać błędów, dbać o nie go. nie po to tyle lat się w końcu uczymy pisowni wyrazów.
Kończąc to uważam jednak, że nazwa powinna zostać taka jaka jest. Ludzie i tak będą dalej tak samo mówi. Jakby weszła ta nazwa to ludzie będą się mylić w dokumentacjach, a potem będą mieli problemy itp.
Cóż czas pokaże co nasi radni wymyślą.
Z drugiej strony powinniśmy zwracać uwagę na nasz język ojczysty, żeby nie popełniać błędów, dbać o nie go. nie po to tyle lat się w końcu uczymy pisowni wyrazów.
Kończąc to uważam jednak, że nazwa powinna zostać taka jaka jest. Ludzie i tak będą dalej tak samo mówi. Jakby weszła ta nazwa to ludzie będą się mylić w dokumentacjach, a potem będą mieli problemy itp.
Cóż czas pokaże co nasi radni wymyślą.
Szpakowa, Szpacza ? C.d.
Powinno być Szpacza, a jest Szpakowa. Co najmniej 10 polskich miast używa takiej, niepoprawnej nazwy ulicy. Są wśród nich Lubin, Legnica, Oleśnica i Bielawa. Wrocław nie ma kłopotu z ptasimi nazwami, za to nie wiadomo, czy aby na pewno poprawnie nazywa się tu ulica Curie-Skłodowskiej
Przy Szpakowej w Lubinie są dwie szkoły. Ich uczniowie tak przywykli do nieprawidłowej nazwy ulicy, że razi ich poprawna forma. – Ma być Szpacza? Naprawdę? – dziwi się Przemek Kaczmarek, który w tym roku kończy gimnazjum. – Szpacza brzmi dziwnie – potwierdza jego kolega z klasy Robert Maśliński. – Ludzie się przyzwyczaili do Szpakowej, niech tak zostanie.
Ulicę Szpakową odnaleźliśmy w Legnicy, Bielawie, Oleśnicy, Zielonej Górze, Tychach, Częstochowie, Bydgoszczy, Chełmie, Wąbrzeźnie i Zduńskiej Woli. Poprawnej formy używają Warszawa, Wrocław i Łódź.
Mieszkańcy lubińskiego osiedla Przylesie czterdzieści lat beznamiętnie mijali tabliczki ze złą nazwą ulicy. Zwrócili na nie uwagę, dopiero gdy w telewizyjnym programie „Ojczyzna polszczyzna” profesor Jan Miodek wypomniał miastu błąd. Obok jest ulica Wronia, Żurawia, Sowia, Krucza, więc dlaczego zamiast Szpaczej wymyślono Szpakową – argumentował. Przyrostka „owa” używa się do tworzenia przymiotników od nazw roślin, a nie ptaków, np. Konwaliowa, Brzozowa, Klonowa, Makowa.
Ludowcy chcą zmian
Profesora zainspirowali lubińscy ludowcy, którzy chcieliby jakąś ulicę w mieście nazwać imieniem powojennego premiera Stanisława Mikołajczyka.
– 15 maja 1945 roku był w Lubinie, by przejąć władzę od radzieckich komisarzy – uzasadnia Andrzej Bończak z Polskiego Stronnictwa Ludowego, który kilkakrotnie dzwonił do profesora Miodka. – Skoro powinniśmy naprawić błąd w nazwie ulicy, to można przy okazji uhonorować premiera Mikołajczyka – proponuje.
Ludzie się przyzwyczaili
Sęk w tym, że władze miasta do zmiany się nie palą. Pisma skierowane przez PSL do prezydenta i rady miejskiej pozostały bez echa. – Poproszę o analizę kosztów, a później zdecydujemy, co z tym zrobić – deklaruje radny Paweł Niewodniczański.
– Nie widzę potrzeby zmieniania czegokolwiek – dodał przewodniczący rady miasta Sebastian Chojecki. – Jeśli ulica Szpakowa funkcjonowała przez tyle lat, to jestem za tym, by tak zostało. Inaczej trzeba by zmieniać akty notarialne, dowody osobiste, numery tablic, wpisy urzędowe. A to kosztuje.
– Ludzie się przyzwyczaili. Po co robić zamieszanie – zgadza się Eugeniusz Gładysz, mieszkaniec osiedla Przylesie.
– Koszt byłby niewielki. Przy Szpakowej jest tylko 14 numerów – argumentuje Andrzej Bończak. – A młodzież uczyłaby się poprawnej polszczyzny.
Dyrektorzy szkół też są podzieleni. Zdaniem Hanny Grocholskiej z gimnazjum przy Szpakowej, prymat mają względy finansowe. Nadzieja Starzyńska z mieszczącego się naprzeciwko zespołu szkół broni prawideł języka. •
Jelenia Góra
Oj, ten Klonowic
W Jeleniej Górze jest ulica Klonowica, jednak na niektórych budynkach wiszą jeszcze tabliczki z nazwą: Klonowicza. Większość mieszkańców tej ulicy nie wie, że Sebastian Fabian Klonowic był polskim poetą i pisarzem mieszczańskim, a także radnym, wójtem i burmistrzem. Żył w XVI wieku.
Wrocław/Jelenia Góra/Lubin
Maria Curie-Skłodowska czy Skłodowska-Curie?
– We Wrocławiu poprawiliśmy nazwy wszystkich ulic – zapewnia Andrzej Nyc z urzędu miejskiego. A co z Marią Curie-Skłodowską? – pytamy.
– Nasza wybitna uczona wyszła za mąż za Piotra Curie i nosiła jego nazwisko. Skłodowska ktoś dopisał pewnie z sentymentu. Zresztą w różnych miastach różnie to piszą. We Wrocławiu na tej ulicy są tabliczki pisane M. Curie-Skłodowska, a także Maria Skłodowska-Curie. Szkoda sobie tym głowę zawracać – dodaje Nyc.
W Jeleniej Górze jest ulica Marii Skłodowskiej-Curie. Podobnie w Lubinie. Siedziba zarządu światowego koncernu KGHM Polska Miedź SA mieści się przy ul. Marii Skłodowskiej-Curie. A więc w świat idzie nazwa błędna?
– Może być i tak, i tak – twierdzi prof. Jerzy Bralczyk. – W polskiej tradycji językowej przyjęło się pisać najpierw nazwisko męża, we francuskiej jest odwrotnie.
Wałbrzych
Dumni z Zamoyskiego
– Jestem dumna z tego, że patronem ulicy, przy której mieszkam, jest hetman Jan Zamoyski – mówi Teresa Palczarska. – Nie podoba mi się jednak to, że obok tabliczek z oryginalną pisownią jego nazwiska, pojawiają się na naszych budynkach również takie, gdzie zamiast „y” wpisywane jest „j”.Podobnego zdania są wszyscy wałbrzyszanie, którzy mieszkają przy tej ulicy. Uważają oni, że zmiana jednej litery w nazwisku bohatera narodowego to fałszowanie historii.
W innych miastach
– Wypada, aby rachunek za zmianę nazwy ulicy Szpakowej na Szpaczą miasta słały do profesora Miodka – żartuje Ireneusz Leśnikowski, rzecznik częstochowskiego magistratu. Szpakowa w tym mieście to peryferyjna uliczka. – Nie zmienimy nazwy, dopóki nie znajdzie się w Częstochowie jakiś purysta językowy – dopowiada Leśnikowski.
Radosław Chmara, inspektor wydziału kultury i promocji Urzędu Miasta w Bydgoszczy, jest zaskoczony. – W skład naszego zespołu do spraw nazewnictwa wchodzą m.in. historyk i polonistka, ale dotąd nie poruszali tego problemu – mówi.
Również w Urzędzie Miasta w Bielawie nikt nie zwrócił uwagi na błąd w nazwie ulicy. Ze względu na koszty urzędnicy uważają, że lepiej zignorować problem.
Przyzwyczajenie górą
prof. Jerzy Bralczyk, językoznawca z Uniwersytetu Warszawskiego
– Bezwzględnie powinno być: ulica Szpacza. Nie powiemy przecież: Sowowa, Lisowa, Wronowa, choć sufiks „owy” jest dosyć produktywny. Zatem na pewno ulica Szpacza, nie Szpakowa i ulica Borsucza, a nie Borsukowa. Jeżeli jednak w danym mieście jest to nazwa tradycyjna i mieszkańcy już się do niej przyzwyczaili, to ja bym niczego nie zmieniał. Przy nowych, nieutrwalonych nazwach zalecałbym zadbanie o poprawną formę.
http://wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzeni ... 5c9c8d9687
Powinno być Szpacza, a jest Szpakowa. Co najmniej 10 polskich miast używa takiej, niepoprawnej nazwy ulicy. Są wśród nich Lubin, Legnica, Oleśnica i Bielawa. Wrocław nie ma kłopotu z ptasimi nazwami, za to nie wiadomo, czy aby na pewno poprawnie nazywa się tu ulica Curie-Skłodowskiej
Przy Szpakowej w Lubinie są dwie szkoły. Ich uczniowie tak przywykli do nieprawidłowej nazwy ulicy, że razi ich poprawna forma. – Ma być Szpacza? Naprawdę? – dziwi się Przemek Kaczmarek, który w tym roku kończy gimnazjum. – Szpacza brzmi dziwnie – potwierdza jego kolega z klasy Robert Maśliński. – Ludzie się przyzwyczaili do Szpakowej, niech tak zostanie.
Ulicę Szpakową odnaleźliśmy w Legnicy, Bielawie, Oleśnicy, Zielonej Górze, Tychach, Częstochowie, Bydgoszczy, Chełmie, Wąbrzeźnie i Zduńskiej Woli. Poprawnej formy używają Warszawa, Wrocław i Łódź.
Mieszkańcy lubińskiego osiedla Przylesie czterdzieści lat beznamiętnie mijali tabliczki ze złą nazwą ulicy. Zwrócili na nie uwagę, dopiero gdy w telewizyjnym programie „Ojczyzna polszczyzna” profesor Jan Miodek wypomniał miastu błąd. Obok jest ulica Wronia, Żurawia, Sowia, Krucza, więc dlaczego zamiast Szpaczej wymyślono Szpakową – argumentował. Przyrostka „owa” używa się do tworzenia przymiotników od nazw roślin, a nie ptaków, np. Konwaliowa, Brzozowa, Klonowa, Makowa.
Ludowcy chcą zmian
Profesora zainspirowali lubińscy ludowcy, którzy chcieliby jakąś ulicę w mieście nazwać imieniem powojennego premiera Stanisława Mikołajczyka.
– 15 maja 1945 roku był w Lubinie, by przejąć władzę od radzieckich komisarzy – uzasadnia Andrzej Bończak z Polskiego Stronnictwa Ludowego, który kilkakrotnie dzwonił do profesora Miodka. – Skoro powinniśmy naprawić błąd w nazwie ulicy, to można przy okazji uhonorować premiera Mikołajczyka – proponuje.
Ludzie się przyzwyczaili
Sęk w tym, że władze miasta do zmiany się nie palą. Pisma skierowane przez PSL do prezydenta i rady miejskiej pozostały bez echa. – Poproszę o analizę kosztów, a później zdecydujemy, co z tym zrobić – deklaruje radny Paweł Niewodniczański.
– Nie widzę potrzeby zmieniania czegokolwiek – dodał przewodniczący rady miasta Sebastian Chojecki. – Jeśli ulica Szpakowa funkcjonowała przez tyle lat, to jestem za tym, by tak zostało. Inaczej trzeba by zmieniać akty notarialne, dowody osobiste, numery tablic, wpisy urzędowe. A to kosztuje.
– Ludzie się przyzwyczaili. Po co robić zamieszanie – zgadza się Eugeniusz Gładysz, mieszkaniec osiedla Przylesie.
– Koszt byłby niewielki. Przy Szpakowej jest tylko 14 numerów – argumentuje Andrzej Bończak. – A młodzież uczyłaby się poprawnej polszczyzny.
Dyrektorzy szkół też są podzieleni. Zdaniem Hanny Grocholskiej z gimnazjum przy Szpakowej, prymat mają względy finansowe. Nadzieja Starzyńska z mieszczącego się naprzeciwko zespołu szkół broni prawideł języka. •
Jelenia Góra
Oj, ten Klonowic
W Jeleniej Górze jest ulica Klonowica, jednak na niektórych budynkach wiszą jeszcze tabliczki z nazwą: Klonowicza. Większość mieszkańców tej ulicy nie wie, że Sebastian Fabian Klonowic był polskim poetą i pisarzem mieszczańskim, a także radnym, wójtem i burmistrzem. Żył w XVI wieku.
Wrocław/Jelenia Góra/Lubin
Maria Curie-Skłodowska czy Skłodowska-Curie?
– We Wrocławiu poprawiliśmy nazwy wszystkich ulic – zapewnia Andrzej Nyc z urzędu miejskiego. A co z Marią Curie-Skłodowską? – pytamy.
– Nasza wybitna uczona wyszła za mąż za Piotra Curie i nosiła jego nazwisko. Skłodowska ktoś dopisał pewnie z sentymentu. Zresztą w różnych miastach różnie to piszą. We Wrocławiu na tej ulicy są tabliczki pisane M. Curie-Skłodowska, a także Maria Skłodowska-Curie. Szkoda sobie tym głowę zawracać – dodaje Nyc.
W Jeleniej Górze jest ulica Marii Skłodowskiej-Curie. Podobnie w Lubinie. Siedziba zarządu światowego koncernu KGHM Polska Miedź SA mieści się przy ul. Marii Skłodowskiej-Curie. A więc w świat idzie nazwa błędna?
– Może być i tak, i tak – twierdzi prof. Jerzy Bralczyk. – W polskiej tradycji językowej przyjęło się pisać najpierw nazwisko męża, we francuskiej jest odwrotnie.
Wałbrzych
Dumni z Zamoyskiego
– Jestem dumna z tego, że patronem ulicy, przy której mieszkam, jest hetman Jan Zamoyski – mówi Teresa Palczarska. – Nie podoba mi się jednak to, że obok tabliczek z oryginalną pisownią jego nazwiska, pojawiają się na naszych budynkach również takie, gdzie zamiast „y” wpisywane jest „j”.Podobnego zdania są wszyscy wałbrzyszanie, którzy mieszkają przy tej ulicy. Uważają oni, że zmiana jednej litery w nazwisku bohatera narodowego to fałszowanie historii.
W innych miastach
– Wypada, aby rachunek za zmianę nazwy ulicy Szpakowej na Szpaczą miasta słały do profesora Miodka – żartuje Ireneusz Leśnikowski, rzecznik częstochowskiego magistratu. Szpakowa w tym mieście to peryferyjna uliczka. – Nie zmienimy nazwy, dopóki nie znajdzie się w Częstochowie jakiś purysta językowy – dopowiada Leśnikowski.
Radosław Chmara, inspektor wydziału kultury i promocji Urzędu Miasta w Bydgoszczy, jest zaskoczony. – W skład naszego zespołu do spraw nazewnictwa wchodzą m.in. historyk i polonistka, ale dotąd nie poruszali tego problemu – mówi.
Również w Urzędzie Miasta w Bielawie nikt nie zwrócił uwagi na błąd w nazwie ulicy. Ze względu na koszty urzędnicy uważają, że lepiej zignorować problem.
Przyzwyczajenie górą
prof. Jerzy Bralczyk, językoznawca z Uniwersytetu Warszawskiego
– Bezwzględnie powinno być: ulica Szpacza. Nie powiemy przecież: Sowowa, Lisowa, Wronowa, choć sufiks „owy” jest dosyć produktywny. Zatem na pewno ulica Szpacza, nie Szpakowa i ulica Borsucza, a nie Borsukowa. Jeżeli jednak w danym mieście jest to nazwa tradycyjna i mieszkańcy już się do niej przyzwyczaili, to ja bym niczego nie zmieniał. Przy nowych, nieutrwalonych nazwach zalecałbym zadbanie o poprawną formę.
http://wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzeni ... 5c9c8d9687

Weteran


Wg mnie i wielu innych osób powinno być właśnie Szpakowa, a nie Szpacza - to słowo po prostu lepiej brzmi i bardziej naturalnie.
A język zmierza właśnie do tego, aby było nam lepiej i wygodniej. Gramatyka i odmiany nieustannie ewoluują i tyle. To jest fakt.
A jeśli jakiś poseł-ddziałacz rządowy/samorządowy zamiast pracą, czyli upraszczaniem-doskonaleniem prawa i przepisów / redukcją podatków i obciążeń / sprawnym zarządzaniem państwem/ administracją zajmuje się takimi pierdołami jak czepianie się nazw ulic to oznacza to, że jest 100% zbędny - czas zatem pomyśleć o redukcji etatów w sejmach, sejmikach i innych.
Za dużo jest posłów, poślików, sejmików i innych darmozjadów.
Za dużo pasożytów zajmujących się popierdólką i własną adoracją/aferami/udowadnianiem jacy to oni ważni - a za mało sprawnego zarządzania.
Marzę o tym aby to polityczne skretyniałe towarzystwo ktoś wziął ostro za mordę i zmusił do prawdziwej pracy. Ja na swój chleb muszę ciężko pracować - i nie czepiam się nie swoich, nieistotnych spraw typu czy ulica sąsiada to Krucza czy Żucza?
Wg mnie:
Ważne jest np. to, czy na Szpakowej są dziury w drodze - czy są sprawnie załatane, oraz czy są dogodne miejsca parkingowe / proste chodniki / inne ułatwienia dla mieszkańców, itp. / czy bydynki są odremontowane, czy tereny zielone są zadbane, itp.
A język zmierza właśnie do tego, aby było nam lepiej i wygodniej. Gramatyka i odmiany nieustannie ewoluują i tyle. To jest fakt.
A jeśli jakiś poseł-ddziałacz rządowy/samorządowy zamiast pracą, czyli upraszczaniem-doskonaleniem prawa i przepisów / redukcją podatków i obciążeń / sprawnym zarządzaniem państwem/ administracją zajmuje się takimi pierdołami jak czepianie się nazw ulic to oznacza to, że jest 100% zbędny - czas zatem pomyśleć o redukcji etatów w sejmach, sejmikach i innych.
Za dużo jest posłów, poślików, sejmików i innych darmozjadów.
Za dużo pasożytów zajmujących się popierdólką i własną adoracją/aferami/udowadnianiem jacy to oni ważni - a za mało sprawnego zarządzania.
Marzę o tym aby to polityczne skretyniałe towarzystwo ktoś wziął ostro za mordę i zmusił do prawdziwej pracy. Ja na swój chleb muszę ciężko pracować - i nie czepiam się nie swoich, nieistotnych spraw typu czy ulica sąsiada to Krucza czy Żucza?
Wg mnie:
Ważne jest np. to, czy na Szpakowej są dziury w drodze - czy są sprawnie załatane, oraz czy są dogodne miejsca parkingowe / proste chodniki / inne ułatwienia dla mieszkańców, itp. / czy bydynki są odremontowane, czy tereny zielone są zadbane, itp.
Inicjatywa dla Lubina - www.inicjatywa.elubin.pl/dokuwiki
Portal tematyczny poświęcony rozwojowi Lubina.
Portal tematyczny poświęcony rozwojowi Lubina.
Weteran


jakby nie patrzec realista ma racje. doloze swoje 5 groszy.
czy wszystkie nazwy ulic maja sens? powiedzmy, ze mamy ulice kaszanową, czy nazwa tej ulicy jest bledna i powinna byc kaszankowa? NIE! bo to ulica kaszanowa.
i tyle.
czy wszystkie nazwy ulic maja sens? powiedzmy, ze mamy ulice kaszanową, czy nazwa tej ulicy jest bledna i powinna byc kaszankowa? NIE! bo to ulica kaszanowa.
i tyle.
Bzdura. A i-pod? DVD? Powstają coraz to nowe urządzenia, technologia idzie do przodu, a wraz z nią powstają nowe nazwy. Są w większości anglojęzyczne, więc pojawia się dodatkowy problem z adaptacją tego słowa do języka polskiego. Przeważnie forma podstawowa jest angielska, ale odmiana pozostaje polska i wychodzą najróżniejsze dziwadła. Poczytaj fora internetowe naszych rodaków pracujących w Wielkiej Brytanii - mają już swój specyficzny język i ani Polak, ani Anglik nie bardzo zrozumie o czym oni mówią. Język jest żywy i jeszcze długo będzie się rozwijał, póki żyć będą ludzie, którzy się nim posługują.Mistake pisze: dziś języki są już ukształtowane i raczej słownictwo zanika, niż pojawi się nowe.
Weteran


Hmm a skoro już mamy zmieniać i wydawać grubą kasę na zmiany administracyjne - i zmuszać ludzi do kosztownej wymiany dokumentów, danych teleadresowych, itp. zaświadczeń itp..... to zastanówmy się, jakie jest ulubione "polskie" słowo w Lubinie? Z mojej prywatnej ankiety wynika, że najpopularniejsze słowo to: "fajrant".
Proponuję zatem, jeśli już mamy zmieniać, aby Szpakową zamienić na Fajrantową.
Słyszałem też już pomysł, aby niepoprawną Szpakową, zamienić na Kaczą, jako, że za dużo Sz i Cz w jednym słowie to niezdrowo....

Proponuję zatem, jeśli już mamy zmieniać, aby Szpakową zamienić na Fajrantową.
Słyszałem też już pomysł, aby niepoprawną Szpakową, zamienić na Kaczą, jako, że za dużo Sz i Cz w jednym słowie to niezdrowo....
Inicjatywa dla Lubina - www.inicjatywa.elubin.pl/dokuwiki
Portal tematyczny poświęcony rozwojowi Lubina.
Portal tematyczny poświęcony rozwojowi Lubina.
Informacje
0 użytkowników » 1 gość



