44444 forum LUBIN.pl • Nepotyzm...
Strona 1 z 1

Nepotyzm...

: 10 mar 2007, 10:37
autor: polar21
http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3977639.html


Dobry fachowiec, ale nie z PO


Zarząd powiatu lubińskiego odwołał dyrektora szpitala, aby dać jego stanowisko mężowi radnej z Platformy Obywatelskiej.

Tadeusz Tofel wyprowadził szpital z długów, ale musiał ustąpić stanowisko osobie z politycznego rozdania
Szpital miejski w powiecie lubińskim ma 429 łóżek i zatrudnia 750 osób. Tadeusz Tofel zaczął nim kierować w czerwcu 2005 roku. W ciągu półtora roku zmniejszył zadłużenie o cztery miliony złotych. Pod jego rządami szpital przestał też przynosić straty - w ubiegłym roku miał prawie dwa miliony nadwyżki.

- Chyba tylko jeszcze jeden szpital powiatowy na Dolnym Śląsku nie przynosi strat - mówi Paweł Wróblewski, były marszałek. Potwierdza to Jarosław Maroszek, dyrektor wydziału zdrowia w urzędzie marszałkowskim.

Tofel opowiada, że 12 lutego starosta Małgorzata Drygas-Majka z Platformy Obywatelskiej zaprosiła go na spotkanie. Usłyszał: - Jest wola polityczna, pan musi ustąpić.

U starosty był jej zastępca Piotr Czekajło z PiS-u, radny PO Marek Wojnarowski, radny PiS-u Mirosław Gojdź i Edward Schmidt, obecny dyrektor szpitala. - Spotkanie wyglądało jak egipski targ - opowiada Tofel. - Przez dwie godziny wszyscy przekonywali mnie, żebym złożył rezygnację i zastanawiali się, jakie miejsce w szpitalu mi znaleźć, bo dyrektorem miał zostać pan Schmidt. W końcu wymyślili, że zostanę zastępcą dyrektora ds. ekonomiczno-finansowych.

Takie stanowisko Tofel zlikwidował, gdy został szefem szpitala. - W końcu zgodziłem się je objąć. Byłem sam, ich ośmiu, przegadali mnie - tłumaczy się.

Cztery dni później nad ranem obradowała rada powiatu. Tofel mówił o sytuacji szpitala. - Nikt z rządzącej koalicji nie miał do niego żadnych pretensji. Pani starosta z PO wręcz chwaliła go za taki wynik szpitala. Mówiła, że przed nami rysuje się świetlana przyszłość - relacjonuje Tymoteusz Myrda, radny z opozycyjnego komitetu Lubin 2006.

Na popołudnie zaplanowane było spotkanie rady społecznej szpitala. Tofel miał na nim złożyć wniosek z propozycją utworzenia nowego stanowiska i rezygnację z funkcji dyrektora. W ostatniej chwili zmienił zdanie i wniosku nie złożył.

- Usłyszałem wtedy od radnego PiS Mirosława Gojdzia, że już jest po mnie, i tak mnie odwołają - opowiada. - Dwa tygodnie później przestałem być dyrektorem.

2 marca zastąpił go Edward Schmidt, prywatnie mąż Barbary Schmidt, radnej PO i wiceprzewodniczącej powiatu. Schmidt był kiedyś wicedyrektorem szpitala. Ostatnio pracował w ZUS-ie.

Gojdź zaprzecza, że Toflowi groził odwołaniem. - Jestem zwykłym radnym, nie ja o tym decyduję, więc nie mogłem mu nic takiego powiedzieć.

Mówi, że nie pamięta zebrania u starosty z 12 lutego: - Często spotykam się z zarządem powiatu. Z panem Toflem też nie raz się widziałem.

Oficjalnym powodem zwolnienia Tofla był "brak oczekiwanych efektów w przebiegu realizacji przyjętego programu restrukturyzacji ZOZ w Lubinie". Decyzji zarządu nie rozumie Małgorzata Siwoń, przewodnicząca związku zawodowego pielęgniarek i położnych w lubińskim szpitalu: - Jesteśmy zaskoczone tą zmianą. Wchodziliśmy z dyrekcją szpitala w spór zbiorowy, ale to był dobry dyrektor.

Nie udało nam się wczoraj skontaktować z Edwardem Schmidtem ani starostą Małgorzatą Drygas-Majką. Wicestarosta Piotr Czekajło z PiS tłumaczy: - Nie kwestionuję zdolności menedżerskich pana Tofla. Wypracował dobry wynik szpitala, jednak zbyt wolno posuwała się jego restrukturyzacja. Chcemy teraz, żeby zajął się już tylko tym, dlatego zaproponujemy mu stanowisko pełnomocnika ds. restrukturyzacji służby zdrowia przy zarządzie powiatu.

Komentarz Jerzego Sawki - Żony im kazały?

Wprawdzie państwem rządzi PiS, ale i Platforma gdzieniegdzie zdobyła władzę i wcale nie ustępuje zwycięskiej partii w gromadzeniu politycznych łupów. Jedynym usprawiedliwieniem dla Platformy może być, że to za sprawką kobiecą. Dwa przykłady z ostatnich dni. W sobotę napisaliśmy, że prezydent (z PO) Jeleniej Góry, przewodnicząc komisji konkursowej na intratne stanowisko, wybrał siostrę swojej żony. W Lubinie dobry szef szpitala musi się posunąć, bo mąż lokalnej działaczki PO zdecydowanie lepiej nadaje się na stanowisko.

Przypomniał mi się taki dowcip. W kolejce do nieba przed bramą z napisem "Prawdziwi mężczyźni" stoi facet z pantoflami pod pachą. Widzi go święty Piotr i mówi: - Ty masz stanąć przed bramą "Pantoflarze", czemu tu stanąłeś?

- Żona mi kazała

no coz mamy nepotyzm tzw. TKM w lokalnym wydaniu i to jeszcze w przypadku superpartii ktorej rzekomo najbardziej lezy dobro spoleczne....jak widac na dole - w strukturach lokalnych dzialaczom przyswiecaja juz inne cele.

Trzeba pamietac - jak tu niektorzy mawiaja, ze to my wybieramy ludzi - i nie glosowac na PO

: 10 mar 2007, 15:02
autor: tomi
no cóż, to niestety normalne, że zwycięzca bierze wszystko. szkoda tylko że są takie przypadki. jest chyba istotna pomyłka, Tofel nie wyprowadził szpitala z długów tylko zmniejszył zadłużenie i szpital zaczął przynosić dochody co jest Jego poważnym sukcesem. Szkoda, że nie może działać dalej na tym stanowisku i tym bardziej nie powinien go zastępować mąż radnej.

: 10 mar 2007, 15:22
autor: Mistake
Polar21, jakie cele masz na myśli? Czy według Ciebie człowiek, który jest czyimś mężem/synem/siostrą/córką nie nadaje się na stanowisko tylko i wyłącznie z tego powodu?
Nie rozumiem też tego apelu żeby nie głosować na PO. I jakie według ciebie cele przyświecają na dole?
Schmidt jest świetnym fachowcem, lekarzem i ekonomistą, ponadto pracował w ZOZie i wie co ma robić. A lubiński ZOZ potrzebuje modernizacji i przyspieszenia, i wszyscy to wiemy.

Proponuję wstrzymać się z tego rozliczania po nazwisku i poczekać rok czy dwa i wtedy oceniać. Bo teraz to jakbyśmy powiedzieli: Murzyn nie może być kimś, bo jest murzynem.

: 10 mar 2007, 16:10
autor: polar21
Mistake pisze:Polar21, jakie cele masz na myśli? Czy według Ciebie człowiek, który jest czyimś mężem/synem/siostrą/córką nie nadaje się na stanowisko tylko i wyłącznie z tego powodu?
Nie rozumiem też tego apelu żeby nie głosować na PO. I jakie według ciebie cele przyświecają na dole?
Schmidt jest świetnym fachowcem, lekarzem i ekonomistą, ponadto pracował w ZOZie i wie co ma robić. A lubiński ZOZ potrzebuje modernizacji i przyspieszenia, i wszyscy to wiemy.

Proponuję wstrzymać się z tego rozliczania po nazwisku i poczekać rok czy dwa i wtedy oceniać. Bo teraz to jakbyśmy powiedzieli: Murzyn nie może być kimś, bo jest murzynem.
ty chyba niedokladnie przeczytales cytowany przeze mnie artykul.

: 10 mar 2007, 21:32
autor: Mistake
Przeczytałem dokładnie. A komentuję twoje słowa, a nie artykuł.

: 18 paź 2013, 11:12
autor: NEVIL
Tadeusz Tofel przestał być dyrektorem szpitala w Lubinie z powodów politycznych, a ze szpitala w Głogowie wyleciał z powodów... prywatnych :-)

=======================================

Były dyrektor szpitala skazany
Na karę pół roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata głogowski sąd skazał lubinianina Tadeusza T., byłego dyrektora tamtejszego szpitala. Taki sam wyrok usłyszała też jego zastępczyni Beata R. – Sąd nie miał wątpliwości, iż oskarżeni dopuścili się przestępstwa oszustwa na szkodę szpitala – tłumaczy Liliana Łukasiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

Akt oskarżenia w tej sprawie głogowska prokuratura skierowała do sądu w czerwcu tego roku. Śledczy ustalili, że wiosną 2012 r. Tadeusz T. podjął decyzję o remoncie tarasu w swoim domu w Lubinie. Do tego potrzebował materiałów budowlanych.

– Podczas rozmowy z zastępcą Beatą R. Tadeusz T. poinformował ją o swoich zamiarach i powiedział, jakie materiały są mu niezbędne. Oskarżeni ustalili, że materiały zostaną zakupione wraz z kolejnym zamówieniem składanym przez szpital w markecie budowlanym w Głogowie. W związku z tym Beata R. poleciła kierownikowi administracji szpitala dokonanie zakupów. Wszystkie towary miano dostarczyć do domu Tadeusza T. w Lubinie – relacjonuje prokurator Łukasiewicz.

Na poczet zakupów lubinianin przekazał swojej zastępczyni 800 zł. Jednak to tylko część wartości zamówienia.

– Dostawę samochodem ciężarowym zrealizowano 14 lipca 2012 r. Materiały osobiście odebrał i pokwitował Tadeusza T. Cała kwota wartości zamówienia, tj. 1.448,80 zł przekazana została sprzedawcy przelewem z konta ZOZ w Głogowie – przypomina prokurator.

Tadeusz T. i Beata R. usłyszeli zarzuty przekroczenia uprawnień w związku z pełnieniem funkcji publicznej w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, polegające na dopuszczeniu się oszustwa na szkodę szpitala. Podczas rozprawy sąd uznał, że oskarżeni dopuścili się przestępstwa oszustwa, ale nie działali jako osoby pełniące funkcje publiczne. Skazano ich na pół roku w zawieszeniu na dwa lata. Były dyrektor musi też zwrócić pieniądze za materiały budowlane.

– Mając na uwadze okoliczność, iż prokuratorskie wnioski o karę co do wysokości były w zasadzie zbieżne z zapadłym rozstrzygnięciem, Prokurator Rejonowy w Głogowie ocenił wyrok jako słuszny – podsumowuje Liliana Łukasiewicz.

źródło: http://www.lubin.pl/aktualnosci,27629,b ... azany.html