====no i co wy na to?====
Początkujący


Początkujący


"w Wigilię katolicka
młodzież szczególnie lubi <font color=red>[...]</font> bliźniemu "
kocham ten tekst xD
młodzież szczególnie lubi <font color=red>[...]</font> bliźniemu "
kocham ten tekst xD
Maniak


Początkujący


no właśnie zdania sa bardzo podzielone co mnie dziwi :] jedni uwazają ze tekst jest beznadziejny inni że genialny czy tez bardzo na miejscu i prawdziwy :]
Maniak


nie sadze ze niemam poczucia humoru...
... do swiat podchodze nieco znaczaco...
i niektore zarty zwiazane z nimi nie sa dla mnie na miejscu...tak mnie wychowali...
kazdy ma rozne wartosci...
pozdrawiam 
... do swiat podchodze nieco znaczaco...
i niektore zarty zwiazane z nimi nie sa dla mnie na miejscu...tak mnie wychowali...
kazdy ma rozne wartosci...
... Produkcja zbyt wielu użytecznych rzeczy prowadzi do wytworzenia zbyt wielu bezużytecznych ludzi...
Początkujący


no tak.... w ogóle może nie w tym dziale umiesciłam ten link .... bo w sumie to jest relacja, a nie jakiś dowcip i to jest najlepsze w tym wszystkim... i właśnie takie prawdziwe jak to napisał Nevil :] moze to tylko ja mam odczucie że święta właśnie tak wyglądają :]
Maniak


Początkujący


naprawde? xD dziekuuuuje
)))
a teraz coś specjalnego :
"Czy 'wydarzenie Wigilia' oprócz tego mistycznego wzruszenia ma też własny wymiar? Na przykład swój encefalogram i swoją własną chemię mózgu? Okazuje się że ma....
Oczekiwanie(adwent) : mechanizm oczekiwania aktywizuje płat czołowy mózgu. U osób, które słuchają kapiących kropli z nieszczelnego kranu, podobnie jak u osób, które czekają na wigilię, stwierdzono podwyższony przepływ impulsów elektrycznych w tym obszarze mózgu. Nagłe zatrzymanie kapania wielokrotnie je wzmacnia, powodując między innymi uczucie niepokoju. Towarzyszy temu spadek poziomu stężenia hormonu serotoniny, kojarzonego z dobrym nastrojem i harmonią. Odebrać nam oczekiwanie na święta, to tak jak zakręcić ten kran. Z naszego kranu jednakże kapie - od poczatku grudnia, jak kazdego roku. Choinki znowu ozdabiają ulice, pojawia się ta sama co zawsze świąteczna muzyka w radiu, ten sam co zawsze hormon stresu (kortyzol) wygania nas do sklepów, aby kupować prezenty dla najbliższych. Na kilka dni przed wigilią spowiadamy się w konfesjonale lub przed samymi sobą i rozgrzeszeni przez księdza lub przez własne sumienie podwyższamy sobie w ten sposób poziom endorfin (opiaty z grupy morfin), które koją w nas ból, wyciszają, napełniają spokojem, wyzwalają nadzieję. Tak naprawdę przyrzekamy poprawę po spowiedzi, będąc w stanie swoistego narkotycznego odurzenia. Może dlatego, gdy rausz mija, tak szybko zapominamy o tych obietnicach....
Wigilia(czuwanie) : kilka godzin dostojnej bliskości, poczucie bezpieczeństwa, kulminacja wzruszenia przy dzieleniu się opłatkiem, prezenty, uniesienie przy śpiewaniu kolęd. Większość z nas śpiewa tylko raz w roku. Właśnie kolędy i właśnie w czasie wigilii. Muzyka i śpiew inicjują produkcję hormonu szczęścia (dopaminy), uaktywniając w mózgu tak zwaną ścieżkę nagrody, kilka miliardów neuronów w środkowej jego części. Ten sam obszar jest aktywny, gdy zaspokajamy głód, gasimy pragnienie lub uprawiamy seks. Prezenty? W normalnej sytuacji wyraźnie rozgraniczamy pomiędzy "moje" i "twoje". Dba o to znowu hormon stresu: kortyzol, którego właściwie nie produkujemy, gdy jesteśmy "na wigilijnej dopaminie". Wigilia to głównie emocje, na których przede wszystkim jesteśmy skupieni. Są dla nas najważniejsze. Może dlatego - okazuje się, że nie ma w tym paradoksu - mało kto modli się podczas wigilii.
Kiedyś porównano aktywność mózgu u osób wierzących, które odczytywały modlitwy i teksty niereligijne. Stwierdzono bez żadnych wątpliwości, że przy odczytywaniu modlitw aktywność mózgu wyraźnie wzrosła. Jednakże tylko w tym obszarze, który kojarzony jest z racjonalnym myśleniem, a nie z uczuciami. Religia jest bardziej sprawą rozsądku niż emocji. Także podczas wigilii."
)) J.L.Wiśniewski<-źródło
))
a teraz coś specjalnego :
"Czy 'wydarzenie Wigilia' oprócz tego mistycznego wzruszenia ma też własny wymiar? Na przykład swój encefalogram i swoją własną chemię mózgu? Okazuje się że ma....
Oczekiwanie(adwent) : mechanizm oczekiwania aktywizuje płat czołowy mózgu. U osób, które słuchają kapiących kropli z nieszczelnego kranu, podobnie jak u osób, które czekają na wigilię, stwierdzono podwyższony przepływ impulsów elektrycznych w tym obszarze mózgu. Nagłe zatrzymanie kapania wielokrotnie je wzmacnia, powodując między innymi uczucie niepokoju. Towarzyszy temu spadek poziomu stężenia hormonu serotoniny, kojarzonego z dobrym nastrojem i harmonią. Odebrać nam oczekiwanie na święta, to tak jak zakręcić ten kran. Z naszego kranu jednakże kapie - od poczatku grudnia, jak kazdego roku. Choinki znowu ozdabiają ulice, pojawia się ta sama co zawsze świąteczna muzyka w radiu, ten sam co zawsze hormon stresu (kortyzol) wygania nas do sklepów, aby kupować prezenty dla najbliższych. Na kilka dni przed wigilią spowiadamy się w konfesjonale lub przed samymi sobą i rozgrzeszeni przez księdza lub przez własne sumienie podwyższamy sobie w ten sposób poziom endorfin (opiaty z grupy morfin), które koją w nas ból, wyciszają, napełniają spokojem, wyzwalają nadzieję. Tak naprawdę przyrzekamy poprawę po spowiedzi, będąc w stanie swoistego narkotycznego odurzenia. Może dlatego, gdy rausz mija, tak szybko zapominamy o tych obietnicach....
Wigilia(czuwanie) : kilka godzin dostojnej bliskości, poczucie bezpieczeństwa, kulminacja wzruszenia przy dzieleniu się opłatkiem, prezenty, uniesienie przy śpiewaniu kolęd. Większość z nas śpiewa tylko raz w roku. Właśnie kolędy i właśnie w czasie wigilii. Muzyka i śpiew inicjują produkcję hormonu szczęścia (dopaminy), uaktywniając w mózgu tak zwaną ścieżkę nagrody, kilka miliardów neuronów w środkowej jego części. Ten sam obszar jest aktywny, gdy zaspokajamy głód, gasimy pragnienie lub uprawiamy seks. Prezenty? W normalnej sytuacji wyraźnie rozgraniczamy pomiędzy "moje" i "twoje". Dba o to znowu hormon stresu: kortyzol, którego właściwie nie produkujemy, gdy jesteśmy "na wigilijnej dopaminie". Wigilia to głównie emocje, na których przede wszystkim jesteśmy skupieni. Są dla nas najważniejsze. Może dlatego - okazuje się, że nie ma w tym paradoksu - mało kto modli się podczas wigilii.
Kiedyś porównano aktywność mózgu u osób wierzących, które odczytywały modlitwy i teksty niereligijne. Stwierdzono bez żadnych wątpliwości, że przy odczytywaniu modlitw aktywność mózgu wyraźnie wzrosła. Jednakże tylko w tym obszarze, który kojarzony jest z racjonalnym myśleniem, a nie z uczuciami. Religia jest bardziej sprawą rozsądku niż emocji. Także podczas wigilii."
Nowy(a) na forum


Początkujący


ten tekst który wkleiłam to jest raport "neuroteologów"
na końcu jednak autor napisał.....
" Cieszę się ze człowieka tak naprawdę może opisać poeta a nie laborant.... "
" Cieszę się ze człowieka tak naprawdę może opisać poeta a nie laborant.... "
Maniak


Informacje
0 użytkowników » 1 gość



