44444 forum LUBIN.pl • Life in Lubin czyli co mnie zachwyca a co martwi ...
Strona 1 z 2

Life in Lubin czyli co mnie zachwyca a co martwi ...

: 01 gru 2004, 23:34
autor: elektryk
Jako subiektywny mieszkaniec naszego miasta w wieku statystycznym 20 lat pragne podzielic sie z wspolplemiencami moimi obserwacjami na temat naszego miasta i przytoczyc pare przykladow z mojego jakze wesolego zycia ;)

1. Histerie zbiorowe czyli zycie na osiedlu ...
Genialnym byli budowniczowie naszego miasta poprzedniego ustroju dzielac nasze wspaniale miasto na osiedla gdzie tysiace ludzi na malej przestrzeni wspolnie i solidarnie dziela swoj los, zakochuja sie, organizuja swoj czas, nienawidza sie i wspolnie przezywaja swoje zycie ... to genialne zagospodarowanie przestrzenne rodzi wiele zjawisk masowych szczegolnie widocznych przy wydarzeniach ktore dotycza nas wszystkich - lubinian, polakow, ludzi ... chocby mecze pilki noznej - nasz narodowy sport :) idac sobie pewnego wieczoru nieswiadom panujacego napiecia za betonowymi scianami na kazdym pietrze, klatce, piwnicy i czesto na podworkach gdy ludzie przyklejeni do telewizorow obserwowali wydarzenia sportowe (nie pamietam kto z kim gral) wedrowalem sobie do domu pograzony w ciszy i skupieniu gdy nagle cisze osiedlowa (z ta cisza bywa roznie ale po jakims czasie czlowiek sie przyzwyczaja do panujacego wszechobecnego zlepku roznych odglosow tworzacych mily, osiedlowy szum) przerwala fala euforii i entuzjazmu ... otoczony przez nasilajaca sie fale slowa "gooooooooooooooooolllllllll!!!". Od razu poczulem sie jakos bardziej zintegrowany z otoczeniem i zyciem osiedlowym. Zaciekawiony wynikiem spotkania krzyknelem "Jaki wynik!!!" i wtem ku mojemu zdziwieniu uslyszalem "cztery jeden!!!" z 3 roznych zrodel upewniajac sie, iz informacja ta jest wiarygodna :)
Inna ciekawym zjawiskiem masowym sa zaniki pradu ;) Uwielbiam te chwile zapomnienia gdy osiedle pograza sie w ciemnosci a szum osiedlowy cichnie wyostrzajac odglosy spolecznej bulwersacji dla tego "zdarzenia losowego" ... swiatla gasna, zewszad raz po raz slychac przerozne epitety pod adresem zakladu energetycznego w stylu "<font color=red>[...]</font>!", "<font color=red>[...]</font>" i inne takie ktorych przyblizac nie bede :) A co najbardziej charakterystyczne ... wszyscy jak jeden maz odpalaja swieczki i robi sie jakos tak bardziej egzotycznie ... egzotycznosc chwili odbija sie rowniez na pograzonej w mroku mlodziezy bladzacej bo bezdrozach osiedli, wydajacej z siebie coraz egzotyczniejsze odgrosy euforii ;)
Aktywnosc ludzka w takich chwilach sie zwieksza ... ludzie pragnacy sie jednoczyc w sytuacji kleski, niemajaca zajecia bez elektrycznosci gdy wszystkie komputery, telewizory i inne zjadacze ludzkiego czasu stoja bezuzytecznie ludzie gromadza sie w stada ... rozbrzmiewaja telefony, mlodziez wylega na ulice, laczy sie w stada, te stada w stada i ruszaja na nocne lowy obserwujac to niezwykle zjawisko ... niestety wszystko co dobre kiedys sie konczy i zzeracze muzgow i ludzkiego czasu znow zaczynaja funkcjonowac, osiedle sie rozjasnia a zewszad slychac na przemian euforie mieszkancow i przeklenstwa stad mlodziezy ...
Niestety nie zawsze nasze plemiona sie jednocza i zyja ze soba w symbiozie ... niekiedy stosunki miedzy roznymi ugrupowaniami spoleczno-subkulturowo-terytorialnymi sa raczej nienajlepsze ... w ostanich latach zjawisko to oslabilo sie bardzo znacznie lecz chcialbym przytoczyc czasy ktore wielu napewno pamietalo ... "krwawe lane poniedzialki", tlumy ciagnace po ulicach osiedli, wojny osiedlowe, podzial regionalny i wrogosc do osob pochodzacych z innych regionow naszego miasta ... kazdy pewnie pamieta i opisywac nie bede i cale szczescie ze to juz za nami ... chociaz zdarzaja sie czasem wyjatki i gdzieniegdzie na murach mozna sie dopatrzec tekstow w stylu "tu bylem i dostalem <font color=red>[...]</font>" ... a wszystko przez dziwna mentalnosc ludzka ze jak jeden dostanie to idzie po kumpli i dostanie tamten i tamten idzie po kumpli i z kumplami ida na kumpli tamtego pierwszego a nastepnie kumple kumpli... i.t.d ... po prostu super :(

C.D.moze.N ...

: 02 gru 2004, 15:14
autor: vendro
hm... ostatnio z tym prądem to bywa różnie u mnie na osiedlu często są zaniki.... a co do kwestii:
jak jeden dostanie to idzie po kumpli i dostanie tamten i tamten idzie po kumpli i z kumplami ida na kumpli tamtego pierwszego a nastepnie kumple kumpli... i.t.d
Heh.. to chyba było i będzie... bynajmnie jest.

: 02 gru 2004, 15:20
autor: wus
LOL ... to taki felieton ;D Nie no to z golem mi sie tez kiedys przytrafilo :D A elektorycznosc ... szczegolnie kiedy spedzasz ten czas z bliska Twemu sercu osoba :>

: 02 gru 2004, 21:24
autor: hemik
Dzieci kryzysu energetycznego [ ; ... mówi wam to coś ? :P co do meczy byl taki klimat, i dzis sie zdarza :D a jak jest ciemno ludzie faktycznie krzycza ciekawe rzeczy typu, starszy koles na przeciwko " AGRENTYYYYYYYYNNNNNNNAAAAA" i poswiadczam ze w tym czasie nie bylo zadnego meczu :) argentyny

: 02 gru 2004, 22:54
autor: Junglos
buahaha nie ma to jak lubin ;p

: 04 gru 2004, 13:45
autor: hemik
wiesz mi sie wydaje :D ze... u nas jak zgasnie swiatlo ..po umowieniu sie z elekrownia jest wiecej samochodow do ukradniecia i oszabrowania. Takie mysli tez mi sie nasuwaja bo zbyt czesto to u nas sie zdarza : )

: 04 gru 2004, 13:52
autor: vendro
a u mnie na osiedlu ktos zlodzieja pobil dzisiaj na parkingu czy jakos tak :D

: 05 gru 2004, 01:07
autor: wus
Joo jasne ... elektrownia ma umowe ze zlodziejami :D ... A nie wpadles na pomysl ze te gasnace swiatla sa poprzedzone jakimis wiekszymi wiatrami .. a ludzie z elektrycznoscia na "Ty" aby cos tam naprawic musza najpierw wtyczke wylaczyc?:D Odrazu z ludzi robi sie zlodzieji :P

: 05 gru 2004, 17:57
autor: hemik
taa glodnemu chleb na mysli, mi sie tylko takie mysli nasuwaja jak napisalem, jedne z wielu. A nie zawsze to spowodowane jest wiatrem etc.

: 10 maja 2005, 00:19
autor: DuDu
Eeee no jakoś ćwiczyć muszą... :) a po ciemku najlepiej... takie extremalne warunki :D hłe hłe ;)

: 11 maja 2005, 09:50
autor: polar21
A ja powiem w ten sposób.

Cieszę się że mieszkam w Lubinie - może to głupio zabrzmi (zbyt patetycznie) ale nasze miasto zostało nagrodzone przez los - chodzi oczywiście o niezwykle bogate złoża miedzi. :)
To jak wygląda (bloki, bloki i bloki w centrum miasta!!!!) to wynik szybkiego rozwoju w czasie budowania Zagłębia Miedziowego.
Podejrzewam, że gdyby dziś odkryto te złoża, pewnie niewiele by się działo, bo na nic nie ma dziś pieniędzy (tak więc czy ktoś lubi komunę czy nie, jest to oczywista zasługa ówczesnego systemu)

Tak na koniec pragnę jeszcze powiedzieć, że jedyne miasto w Polsce, które można porównać z Lubinem to Jastrzębie Zdrój. Oba powstały praktycznie z niczego, oba powstały w wyniku rozwoju górnictwa i dziś w obu dominującym przemysłem jest przemysł wydobywczy - w dodatku dochodowy, oba mają podobną liczbę lubności.
Może powinniśmy nawiązać jakieś stosunki parnerskie (miasto partnerskie)??

: 11 maja 2005, 13:09
autor: czarny
ja tez sie ciesze ze mieszkam w Lubinnie!!!:)

: 12 maja 2005, 08:49
autor: Marian
a ja nie !!!

stanowczo nie lubie tego miasta ! przytlacza mnie cholereni ... ale ok, teraz matury ... zdane - studia gdzies dalej / niezdane - praca gdzies dalej

raczej nie interesuje mnie to co zrobila dla nas miedz, moze i to jest zly sotsunek do przeszlosci, moze i to egoistyczne podejscie, ale ja nie pracuje w gornictwie, nie pracuje tez tam moja rodzina i nie doswiadczam osobiscie ani cielesnie (nie liczac festynow i impres) plusow z tej strony.

Poprostu nie lubie tego miasta.

: 12 maja 2005, 09:32
autor: polar21
Marian pisze:a ja nie !!!


raczej nie interesuje mnie to co zrobila dla nas miedz, moze i to jest zly sotsunek do przeszlosci, moze i to egoistyczne podejscie, ale ja nie pracuje w gornictwie, nie pracuje tez tam moja rodzina i nie doswiadczam osobiscie ani cielesnie (nie liczac festynow i impres) plusow z tej strony.

Poprostu nie lubie tego miasta.
No rozumiem. Ale gdyby nie ta miedź to nie byłoby Lubina (znaczy się byłby jakimś miasteczkiem gdzie tam na zadupiu)
Ja jak zaczołem studiować we wrocku, też uważałem Lubin za dziurę, ale teraz to generalnie wrocław strasznie mnie denerwuje.
W Lubinie jest w sumie OK, tylko za dużo w tym mieście brudasów-dresiarzy, no ale to typowe dla blokowisk, jakim jest w sumie Lubin

: 12 maja 2005, 17:04
autor: rozyczkaaaa
co mnie martwi?
martwi mnie to, że czasami jak ide do szkoły to z podwórka na przeciwko reala wylatują różne dziwne, raczej nieprzyjemne, zapaszki, a uroku wszystkiemu dodaje pogdakiwanie kur i pianie koguta. ot, kochane, świetnie rozwinięte i oczywiście nowoczesne- miasto Lubin.