44444 forum LUBIN.pl • Protest - Giertychowi mowimy NIE!
Strona 1 z 1

Protest - Giertychowi mowimy NIE!

: 25 wrz 2006, 18:27
autor: Kryzbi
"Protestujemy wobec, przewspaniałego Ministra Oświaty Romana Giertycha, dzięki któremu część ludzi zostaje pozbawionych perspektyw na dalszą naukę W podziękowaniu, w ramach protestu, zróbmy coś - nie idźmy 29.00 września do szkoły ! Ustawmy opisy na "Giertych - KOŃCZ !", rozwieśmy plakaty we wszystkich miastach, w szkołach, gdziekolwiek. Niech ten idiota w końcu zobaczy, że nie będziemy siedzieć bez sprzeciwu ! Tu chodzi o naszą przyszłość Podaj dalej ! mamy tylko tydzień, aby każdy w Polsce, dowiedział o tym !Wyślijcie wszystkim Prosimy!"

Taki lancuszek krazy na GG, wiec wstawilem go na forum, zeby kazdy wiedzial. Ogolnie to patologia z tym co teraz sie wyprawia.

: 25 wrz 2006, 19:09
autor: surgeon
Ja też uważam, że łańcuszki wszelkiej maści to patologia.

: 25 wrz 2006, 19:13
autor: Sakis
Mi tam zmainy odnośnie tegorocznych matur bardzo na rękę. Tylko współczuć osobie tak zdesperowanej, by stworzyć taki łańcuszek.

: 25 wrz 2006, 21:58
autor: ALLka
zmiany, ktore wprowadzil romano germano sa jedna wielka pomylka
to jest nagradzanie tych, ktorzy obijali sie.... nie zdales to poprawke masz, widac sa jeszcze braki w wiedzy, no sorry ale to jest przegiecie....... :/

: 25 wrz 2006, 22:43
autor: Kryzbi
Jedyne co mnie cieszy to, to ze matura z matmy mnie nie obowiazuje jeszcze :)
Ale jest cos co mnie doluje.. testy na technika :( kiedys tak nie bylo, wystarczala praca dyplomowa i wsio..

Jeszcze jak wprowadza mundurki... to bedzie faza :D
I jeszcze co mi sie obilo o uszy to, to ze liceum ma trwac kiedys tam 4 lata nie 3 :P

: 25 wrz 2006, 23:00
autor: JasioJasio
Tzw "amnestia maturalna" bardziej mi pasuje na zenujący żart prowadzącego w programie Szymona M. A może pan minister chciał ułatwić zdobycie wykształcenia narybkowi swojej partii:)

Z drugiej strony protest w postaci nie przychodzenia do szkoły jest równie głupi co niektóre pomysły pan ministra Romana, uczycie się dla siebie, nie dla niego.

: 25 wrz 2006, 23:16
autor: ALLka
Kryzbi, a wedlug mnie mundurki to dobra rzecz :)

no ale wiem, ze 99% mlodziezy szkolnej sie temu sprzeciwia, oki :)


JasioJasio, 100% racji :)

mam nadzieje ze to tylko kwestia czasu by i romka zdjeli ze stolka :)

: 26 wrz 2006, 09:44
autor: Piotruś
Jeżeli teraz będą wybory, i rządzić będzie platforma, to napewno do koalicji nie wejdzie LPR więc na razie dajmy spokój z protestem. Natomiast jeśli uda się stworzyć rząd - dołączam do was w ciemno.

: 26 wrz 2006, 14:47
autor: Kryzbi
Odrapane ściany i rozklekotane ławki. W takich warunkach uczy się większość z 380 tys. polskich 6-latków. Ale nie ministerówna - pisze "Fakt".

Obrazek

Córce Romana Giertycha, Marysi, to dopiero się poszczęściło. Tatuś posłał ją do zerówki w ekskluzywnej prywatnej szkole. Za miesiąc nauki córci Giertych płaci 590 zł. A jego pierworodna - zamiast nudnych lekcji WF - może się przyuaczać do baletu - zaznacza dziennik.

To jedna z najlepszych prywatnych szkół w stolicy. Wykwalifikowana kadra, pierwszorzędne wyposażenie sal i nauka dwóch języków: francuskiego i angielskiego. Regularne wizyty na basenie i lekcje baletu. Ale nie każdego rodzica stać na taką szkołę - czesne za miesiąc wynosi tu dokładnie tyle, ile zarabia nauczyciel stażysta, czyli 590 zł - informuje "Fakt".

Giertych zdecydował się inwestować w edukację córki i posłał ją właśnie do tej szkoły. Najwidoczniej jako minister edukacji doskonale zdaje sobie sprawę, w jakich tragicznych warunkach uczą się choćby te dzieci, które chodzą do państwowej podstawówki niedaleko willi ministra w podwarszawskich Łomiankach. W tamtejszej szkółce klasy są tak przepełnione, że 48 uczniów przychodzi na tzw. drugą zmianę - opisuje dziennik.

Giertych: moja córka chodzi do szkoły społecznej

To szkoła społeczna, założona przez stowarzyszenie rodziców; jest uboga materialnie - nie ma nawet własnego budynku, ale jest bardzo bogata wychowawczo - mówił wicepremier, minister edukacji Roman Giertych o szkole, w której uczy się jego 6-letnia córka.

Giertych pytany na konferencji prasowej o szkołę córki powiedział, że to wszystko to efekt pracy rodziców, którzy założyli tę szkołę. Podkreślił, że została ona założona trzy lata temu pod Warszawą przez stowarzyszenie rodziców. Mówiąc o założycielach powiedział, że to są w dużej mierze jego przyjaciele.

Poinformował, że wśród osób od początku związanych ze szkołą była też jego żona, a on sam na tyle, na ile może polityk. - Nie byłem wtedy ministrem edukacji, nie planowałem nawet tego - dodał.

- To szkoła społeczna. Tego typu inicjatywy należy wspierać - uważa minister edukacji.

Giertych przyznał, że chciałby, by wszystkie polskie szkoły były podobne do tej, w której uczy się jego córka. - Choć nie w sensie bogactwa, bo to bardzo uboga szkoła. Znajduje się w wynajmowanym pomieszczeniach, wcale nie luksusowych - powiedział. Zaznaczył, że urządzona jest bardzo skromnie, a sale gimnastyczne są wynajmowane. Podkreślił jednocześnie, że w sensie wychowawczym to bardzo bogata szkoła. Wśród zalet szkoły wymienił chodzenie w mundurkach.

: 26 wrz 2006, 15:59
autor: Sakis
ALLka, po wieku zakladam ze tak naprawde to nie wiesz na czym polegała "nowa matura". Zachowaj wobec tego milczenie ; ).
Kryzbi, trzyletnie liceum to pomylka.
JasioJasio, "anestia maturalna" ciagle obowizauje, dzieki niej niemal niemozliwe jest nie zdanie matury (mozna oblac jeden przedmiot z obowiazkowych, o ile pozostale ma sie powyzej 30%), ale i tak wiekszosc osob dyskfalifikuje to ze studiow dziennych.
Kryzbi, mysle ze jakbys mial hajs to tez dziecko poslalbys do prywatnej szkoly.

: 26 wrz 2006, 16:19
autor: Kryzbi
Sakis, pewnie bym wyslal, bo nie mialo by prawa nie zdac :P w koncu kasa robi swoje..

: 26 wrz 2006, 17:50
autor: realista
Giertych jako minister to naprawdę temat trzeciorzędny czy nawet czwartorzędny dla polskiej edukacji.

Propaganda i nic więcej, zarówno ze strony zwolenników jak i przeciwników. Coś co ma odwrócić uwagę od prawdziwych problemów.

Caly system jest wysoce nieefektywny a giertychy czy inne łybackie, nic tu nie zmienią.

Uczeń któremu naprawdę zależy na przyszłości myśli o sobie i swojej nauce - doskonale wie, że szkoła publiczna (a w dalszej kolejności wiekszośc kierunków studiów) to tylko "przechowalnia dzieci i nastolatków" i niestety nie wystarczy.

Rozwiązanie problemu to zniesienie przymusowej edukacji. Dopuszczenie edukacji domowej jako równoprawnej formy kształcenia. Likwidacja ministersw, kuratoriów i warstwy biurokratycznej. Dla szkół tradycyjnych: Wprowadzenie bonu oświatowego do realizacji w szkołach.

: 26 wrz 2006, 23:51
autor: ALLka
Sakis, no niestety ja bede dalej przy swoim zdaniu :)
niestety mialam praktyki w gimnazjach itp wiem jaka nam rosnie mlodziez i jesli to jeszcze pojdzie na studia to ja juz calkiem podziekuje :/

inna sprawa, nowa czy stara matura, obawiam sie ze stara byla gorsza ;) typowa pamieciow a i nic wiecej ;)


a zreszta, nie wroze mu dlugiego pobytu w rzadzie na stanowisku ministra ;)