Pracuje w pewnej firmie, gdzie codziennością są wyjazdy samochodem w teren, firma nie jest duża, ale posiada 3 auta. Średnio raz na tydzień każde z aut tankuje się do pełna na stacji i teraz coś co mnie bardzo zdziwiło.
Pewnego dnia podjeżdżamy na stacje i jak to zawsze bywa bak do pełna.. nagle podchodzi do nas facet- niby fachowiec z obsługi, mówi że limit dla wszystkich firm to 30 litrów
W tym momencie poczułem się jak w państwie komunistycznym =\ może mi to ktoś wyjaśnić kto to ustala i z jakiego powodu ?.

