44444 forum LUBIN.pl • Wyschnięty staw w parku wrocławskim
Strona 1 z 1

Wyschnięty staw w parku wrocławskim

: 23 lip 2006, 22:15
autor: vendro
Witam Pana,

Mam takie pytanie dotyczące naszego stawu w parku wrocławskim. Podczas dzisiejszego spaceru, przez mocne słońce, brak deszczy (i przypuszczam, ze po czesci to też miało wpływ) słabo utwardzone dno spowodowały, że naturalne środowisko, które utworzyło się w parku umiera śmiercią tragiczną.

Skoro już nasze miasto postarało się o utworzenie owego stawiku i zagospodarowanie go w postaci pomostu, ławek i przedewszystkim wykopania stawu - to dlaczego teraz, gdy kaczki błądzą chodząc w błocie szukając pokarmu, a ryby (te które nie zdechły) pływają w resztkach pozostałej wody - a raczej mułu i śmieci, które w chwili obecnej tam są.

I teraz konkretne pytania.
Czy Urząd Miasta, ma zamiar pozostawić staw bez jakiejkolwiek interwencji?
Czy UM wykorzysta sytuacje i zleci modyfikacje stawu (pogłębi, oczyści ze śmieci, czy chociażby sprawi, że w stawie przybędzie wody) ?

Na naszym terenie do końca miesiąca nie są spodziewane opady deszczu, czy temu podobne zjawiska atmosferyczne, także jeśli nie zostanie podjęta interwencja młode kaczki pozdychają, te większe odlecą, ryby (jeżeli jeszcze coś tam pływa) znikną i zrobi nam się drugie wysypisko.

Ułatwiłbym Panu pracę i zrobiłbym zdjęcia, ale z przyczyn nie ode mnie zależnych nie dam rady. Chociaż to raczej nasz UM zajmuje się tym i myślę, że coś się zmieni, w końcu podatki płacimy, a UE wpiera tworzenie elementów rekreacyjnych w miastach. :)

: 24 lip 2006, 11:14
autor: DeeS
W piatek w TKL pokazalismy newsa o wysychajacych ciekach wodnych i stawie w parku Wrocławskim. Zaproponowałem tam, żeby do stawu przepompowywac interwencyjnie wodę z Zimnicy - mimo powaznego obnizenia poziomu jeszcze cos w niej plynie. Czy ten pomysł (tani w realizacji) zostanie wykorzystany? Czas pokaze.

: 24 lip 2006, 12:47
autor: surgeon
Woda ze smródki śmierdzi na odległość 50 metrów od niej. Lepiej zaorać tą kałużę nie wiadomo dlaczego zwaną stawem. I oczyścić, bo spora część mieszkańców myliło to miejsce z wysypiskiem śmieci.

: 24 lip 2006, 12:52
autor: Kryzbi
Puki nie ma wody moga powyciagac wszystko co lezalo na dnie czyli butelki szklane po piwie, deski odlamane z pomostu, smietnik, reklamowki itp. a pozniej niech napuszczaja wode, tylko nie ze smrodki bo tam nikt nie bedzie chodzil tak smierdzi..

: 28 lip 2006, 18:40
autor: vendro
Woda z Zimnicy odpada, po pierwsze samo jej nazywanie 'smródką" już do pewnych wniosków prowadzi, a po drugie ta woda nie będzie w stanie zapewnić życia rybom, jak widzicie nic tam nie żyje oprócz glonów.

: 28 lip 2006, 20:01
autor: surgeon
Wbrew pozorom, w "smródce" żyją rybki i nie tylko.

: 30 lip 2006, 11:19
autor: damian
Żyją tam zwierzęta które mają szeroki zakres tolerancji środowiskowej, kijanki jakieś małe żaby itp. Po za tym wiele razy można spotkać jakieś rurki na brzegu tej rzeczki z których spływają jakieś ''dziwne'' rzeczy...

: 30 lip 2006, 12:38
autor: Kryzbi
Nie zapominajcie o slimakach, bo gdzie syf to i slimak sie znajdzie.

: 03 sie 2006, 17:08
autor: Marian
to moze sie zbierzcie, gumowce na nogi i sami wyczysccie ? dobry uczynek bedzie i jeszcze was moze w tv pokaza .. ;] prawda DeeS ;]?

: 04 sie 2006, 14:37
autor: vendro
Jak pojdziesz z nami to nie ma sprawy :)

: 07 sie 2006, 17:25
autor: Veldrin
no i problem rozwiazala znowu natura
www.lubin.pl pisze: Wystarczyło kilka dni deszczu by znów pojawiła się woda w stawie dydaktyczno-krajobrazowym w Parku Wrocławskim.
Przez panujące upały, staw wysechł niemalże całkowicie. Poginęły żyjące w nim ryby, a pływające tam kaczki przeniosły się w inne miejsca.
Teraz już wszystko wraca do normy.
- Tak jak mówiliśmy wcześniej, staw napełniany jest wodami gruntowymi bez ingerencji człowieka – informuje Rafał Janas z Urzędu Miejskiego. – Sztuczne nawadnianie mijało się z celem nie tylko z powodu bardzo wysokich kosztów takiego przedsięwzięcia, ale również przez to, że przy takich upałach poziom wód gruntowych był dramatycznie niski i woda utrzymałaby się zaledwie przez parę dni, po czym zostałaby wchłonięta przez wysuszoną ziemię. Jedynym wyjściem było oczekiwanie na opady atmosferyczne, będące w stanie przywrócić równowagę wodną w naszym regionie.
Również poziom płynącej przez Lubin rzeki Zimnicy wrócił do stanu sprzed suszy. Nad wodę małymi stadkami powracają dzikie kaczki, które mają już gdzie żerować.