44444 forum LUBIN.pl • Co RM robi z pieniedzmi wiernych radiosluchaczy...
Strona 1 z 1

Co RM robi z pieniedzmi wiernych radiosluchaczy...

: 08 kwie 2006, 09:08
autor: Veldrin
http://wiadomosci.wp.pl/kat,8171,wid,8261062,wiadomosc.html pisze: Przyboczny o. Rydzyka stracił na giełdzie miliony

Co się stało z częścią świadectw udziałowych NFI, które Radio Maryja zbierało na ratowanie Stoczni Gdańskiej? - zastanawia się "Gazeta Wyborcza". Dziennik pisze, że zostały utopione w bankrutującej spółce ESPEBEPE.


Pełnomocnik księdza Jana Króla przynosił kilogramy świadectw w torbach turystycznych - wspomina pracownik nieistniejącego już biura maklerskiego Eastbrokers (Global Capital Partners). Świadectw było około pół miliona. Na niektórych widniały ręczne dopiski "Dar dla Radia Maryja" - dodaje.

Ks. Jan Król to główny dziennikarz polityczny toruńskiego radia i TV Trwam. Prowadzi audycje z udziałem prezesa Jarosława Kaczyńskiego, premiera i goszczących w Toruniu ministrów. Jego sukcesem było "parafowanie" paktu stabilizacyjnego wyłącznie przed kamerami toruńskiej telewizji - pisze dziennik.

Ks. Król jest też kasjerem Radia Maryja, współwłaścicielem TV Trwam, kwestorem toruńskiej uczelni o. Rydzyka i właścicielem 25% akcji giełdowej spółki ESPEBEPE.

To jemu o. Rydzyk przekazał świadectwa NFI zebrane w latach 1997-98 od słuchaczy na ratowanie Stoczni Gdańskiej. Ile ich było - zakonnicy nie ujawnili. Według informacji "Gazety Wyborczej" od 600 tys. do miliona. Cena jednego wahała się między 60 a 160 zł.

Część świadectw ks. Król zamienił na akcje NFI. W transakcji pośredniczyło małe warszawskie biuro Eastbrokers z ul. Solec. Ks. Król działał przez pełnomocnika - inżyniera Aleksandra R.

Były pracownik Eastbrokers wspomina, że inżynier podpisywał wszystkie zlecenia od księdza i w jego w imieniu, w latach 1998-99 obracał wielkimi pakietami akcji. Dodaje: Jan Król i jego pełnomocnik kupowali spółki, o których można było przeczytać w gazetach, że dobrze rokują. Nie mieli wielkich zysków. Aż pewnego dnia pan R. przyszedł z nowym pomysłem - ESPEBEPE.

Szczecińskie Przedsiębiorstwo Budownictwa Przemysłowego trafiło na giełdę w 1994 r. Akcje kosztowały zrazu ponad 30 zł, potem taniały. W latach 1999-2000 płacono za jedną między 3 a 10 zł, co oznaczało, że spółkę można było przejąć za 5-15 mln zł.

Od 1999 r. Aleksander R. za pośrednictwem Eastbrokers masowo skupował akcje ESPEBEPE - na siebie i ks. Króla. Wielkie zakupy podbiły kurs o kilkaset procent. Inżynier, aby kupować dalej, podparł się kilkumilionowym kredytem inwestycyjnym.

W 2001 r. roku Jan Król miał już 25%. ESPEBEPE, zaś Aleksander R. - 9%. Obaj zyskali bezwzględną większość na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy. Inżynier został szefem rady nadzorczej.

Gigant, który zatrudniał kilka tysięcy ludzi i budował autostradę w Czechach, stał się bankrutem - przypomina gazeta. Rosły długi, pracownicy nie dostawali pensji. W trakcie 2001 r. cena akcji spadła trzydziestokrotnie: z 9 zł w marcu do 37 groszy w grudniu. W maju 2002 sąd ogłosił upadłość. Zdaniem Aleksandra R. - pochopnie. Firma była do uratowania, ale załatwiła ją rządząca lewica z powodów politycznych - mówi tajemniczo.

Władzę nad ESPEBEPE przejął syndyk. Ks. Król i jego pełnomocnik stracili zainwestowane pieniądze i nadzieję na sprzedaż należących do niej terenów. Akcji ESPEBEPE też nie można sprzedać, bo wycofano je z notowań giełdowych.

Ks. Król i Aleksander R. zostali z niespłaconą czteromilionową pożyczką bankową - zastawem pod nią są weksle. Wykupuje je za 2 mln zł Warszawska Prowincja Redemptorystów, spłacając część pożyczki. Pieniądze pochodzą z konta Radia Maryja.

Ks. Król był w piątek nieuchwytny. Inżynier zaś odmówił odpowiedzi na pytanie, skąd pochodziły pieniądze na tamte transakcje - pisze "Gazeta Wyborcza".(PAP)

: 08 kwie 2006, 09:22
autor: vendro
Ehh szkoda gadać, naiwność ludzi i płacenie na niby szczytne cele, doprowadza do czego? No wlasnie kazdy sobie odpowie.

: 08 kwie 2006, 14:32
autor: Seba
Ta, oglądałem o tym program :) Interwencja. Mówili tam o tym. Dziadek wpłacił 10.000 $ a potem zachorował i pomocy nie dostał...

: 08 kwie 2006, 15:40
autor: Kryzbi
Ja tam nic nie mam do Pana Ryzyko :D

: 08 kwie 2006, 19:14
autor: Marian
teraz beda jaja .... poczekajcie na juwenalia ;d;d;d zrobimy tu parade ;]

: 09 kwie 2006, 01:10
autor: vendro
Marian, dobra dobra ;] przyznaj sie kto do Ciebie przychodzi popoludniami na kawe ;-)

A tak już poważnie, to co za motyw szykujecie? Domyslam się, że jakiś który ogarnie Polskie (i nie tylko) media? :D

: 09 kwie 2006, 01:23
autor: kaczkabogiem
Co do juwenaliów: mieliście niedawno okazję. wyszła żenada.

: 09 kwie 2006, 23:44
autor: Marian
kaczkabogiem: troche wysilku zanim zaczniesz . niedawno mnie tu jeszcze nie bylo. tez miales swoja okazje calkiem niedawno ... wyszla zenada ..

: 10 kwie 2006, 01:26
autor: kaczkabogiem
Oh jak miło, że wiesz co niedawno miałem okazje robic, no super.

: 10 kwie 2006, 01:56
autor: Marian
tez sie ciesze, cwiczylem przez lata.
koniec ot.

vendro: sie zobaczy. ciezko mimo wszystko zebrac wiekszosc studentow, a i nie kazdy chce sie posmiac z RM.. az takiego boom bym sie nie spodziewal zeby ogarnelo to polskie media ;]

: 02 maja 2006, 22:24
autor: Kryzbi
I co z tym Rydzykiem ? jest on nadal tym prezesem tego radia ? :D

: 03 maja 2006, 15:04
autor: tomi
eeee skąd ten sceptycyzm, rada programowa jest po to (podobno) żeby ograniczyć jego niezależność, wszystkie zmiany programowe mają być uzgadniane itd. itp. może to coś pomoże, kto wie...

: 08 maja 2006, 18:00
autor: ALLka
kaczkabogiem pisze:Co do juwenaliów: mieliście niedawno okazję. wyszła żenada.

jesli jest takie zainteresowanie ze strony studentow i Lubinian to sie nie dziwie ze zenada :? grupy organizujace sie staraja......