zagadka :)
: 07 gru 2005, 21:46
Podczas wizyty w Anglii Lech Kaczyński zosta zaproszony na
herbat do
Królowej. Kiedy rozmawiali zapyta ja, jaka jest mocna strona
jej władzy?
Królowa odpowiedziała, iż otacza się inteligentnymi ludzmi.
- Po czym rozpoznajesz, że są inteligentni? - spyta Kaczyński.
- Cóż, po prostu zadaje im odpowiednie pytania - odpowiedziała
Królowa -pozwól mi zademonstrować . W tym momencie Królowa bierze
słuchawkę i dzwoni do Tonyn'ego Blaira:
- Panie ministrze, proszę opowiedzieć na następujce pytanie: Pańska matka
ma dziecko i pański ojciec ma dziecko, ale nie jest ono Panskim bratem
ani siostra - kto to jest?
- Oczywiście to ja nim jestem.
- Doskonale - odpowiada Królowa - dziękuje bardzo i dobranoc. Odkłada sluchawkę i mówi:
- Czy teraz już Pan rozumie, Panie Prezydencie?
- Tak. Jestem niezmiernie wdzięczny. Nie mogę się doczekać by zastosować
ten sposób! Po powrocie do Warszawy Kaczyński decyduje podda testowi
premiera - Kazimierza Marcinkiewicza . Wzywa go do Pałacu Prezydenckiego i
pyta:
- Kaziu, chcia bym Ci zadać jedno pytanie, ok?
- Ależ oczywiście, nie krepuj się , jestem gotów...
- Posłuchaj, twoja matka ma dziecko i twój ojciec ma
dziecko, ale nie jest ono twoim bratem ani siostr - kto to jest? Marcinkiewicz
chrząka, kaszle i w końcu odpowiada:
- Czy mógłbym się zastanowić i wróci z odpowiedzią ? Kaczyński zgadza się
i Marcinkiewicz wychodzi. Natychmiast zwołuje zebranie klubu
parlamentarnego PiS, po czym głowi się nad zagadka przez kilkanaście godzin,
ale nikt nie wpada na rozwiązanie. W końcu, w akcie desperacji,
Marcinkiewicz dzwoni do Jana Rokity i przedstawia mu problem:
- Niech pan posłucha, jak to może być : pańska matka ma
dziecko i pański ojciec ma dziecko, ale nie jest ono Pańskim bratem ani
siostrą - kto to jest? (Łebski z niego facet myśli Marcinkiewicz, studiował ,
na pewno znajdzie odpowiedź...) Rokita odpowiada bez zastanowienia:
- To ja, oczywiście.
Uradowany Marcinkiewicz wraca biegiem do Pałacu Prezydenckiego,
odnajduje Kaczyńskiego i krzyczy:
- Mam, mam! Wiem kto to jest! To Jan Rokita!
Na co Kaczyński robi zdegustowaną minę :
- Źle, idioto! To Tony Blair!
herbat do
Królowej. Kiedy rozmawiali zapyta ja, jaka jest mocna strona
jej władzy?
Królowa odpowiedziała, iż otacza się inteligentnymi ludzmi.
- Po czym rozpoznajesz, że są inteligentni? - spyta Kaczyński.
- Cóż, po prostu zadaje im odpowiednie pytania - odpowiedziała
Królowa -pozwól mi zademonstrować . W tym momencie Królowa bierze
słuchawkę i dzwoni do Tonyn'ego Blaira:
- Panie ministrze, proszę opowiedzieć na następujce pytanie: Pańska matka
ma dziecko i pański ojciec ma dziecko, ale nie jest ono Panskim bratem
ani siostra - kto to jest?
- Oczywiście to ja nim jestem.
- Doskonale - odpowiada Królowa - dziękuje bardzo i dobranoc. Odkłada sluchawkę i mówi:
- Czy teraz już Pan rozumie, Panie Prezydencie?
- Tak. Jestem niezmiernie wdzięczny. Nie mogę się doczekać by zastosować
ten sposób! Po powrocie do Warszawy Kaczyński decyduje podda testowi
premiera - Kazimierza Marcinkiewicza . Wzywa go do Pałacu Prezydenckiego i
pyta:
- Kaziu, chcia bym Ci zadać jedno pytanie, ok?
- Ależ oczywiście, nie krepuj się , jestem gotów...
- Posłuchaj, twoja matka ma dziecko i twój ojciec ma
dziecko, ale nie jest ono twoim bratem ani siostr - kto to jest? Marcinkiewicz
chrząka, kaszle i w końcu odpowiada:
- Czy mógłbym się zastanowić i wróci z odpowiedzią ? Kaczyński zgadza się
i Marcinkiewicz wychodzi. Natychmiast zwołuje zebranie klubu
parlamentarnego PiS, po czym głowi się nad zagadka przez kilkanaście godzin,
ale nikt nie wpada na rozwiązanie. W końcu, w akcie desperacji,
Marcinkiewicz dzwoni do Jana Rokity i przedstawia mu problem:
- Niech pan posłucha, jak to może być : pańska matka ma
dziecko i pański ojciec ma dziecko, ale nie jest ono Pańskim bratem ani
siostrą - kto to jest? (Łebski z niego facet myśli Marcinkiewicz, studiował ,
na pewno znajdzie odpowiedź...) Rokita odpowiada bez zastanowienia:
- To ja, oczywiście.
Uradowany Marcinkiewicz wraca biegiem do Pałacu Prezydenckiego,
odnajduje Kaczyńskiego i krzyczy:
- Mam, mam! Wiem kto to jest! To Jan Rokita!
Na co Kaczyński robi zdegustowaną minę :
- Źle, idioto! To Tony Blair!