forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Tematyczne » Humor » Usłyszałeś dobry dowcip podziel się z nami :) Poprzedni temat :: Następny temat
Usłyszałeś dobry dowcip podziel się z nami :)
Autor Wiadomość
tomi
Przyjaciel Forum


Wiek: 42
Dołączył: 11 Maj 2005
Posty: 1980
Skąd: Lubin
Osiedle: Staszica/Zalesie
Wysłany: Sro Sty 18, 2006 23:17

Przychodzi Manius do domu:
- Mamo, zenie sie!
- Jak ona ma na imie?
- Roman.
- Manius , Roman to przeciez chlopiec!
- Kurna, coscie sie wszyscy uparli - w przyszlym tygodniu Romus konczy czterdziesci lat, a wszyscy w kolko chlopiec i chlopiec!
:D :D
Po "namietnie spedzonych chwilach" ona do niego:
- Pojdziesz zaparzyc kawe, czy tego tez nie potrafisz...?
:D :D
Koleś ujarał się z kumplami na masakrę. Było mu mało imprezy więc poszedł do swojej panny. Wchodzi, całusy, coś tam gada - ogólnie standardzik.

W pewnym momencie panna mówi, że musi się wykąpać i żeby usiadł, poczekał, ona zaraz będzie gotowa...
Koleś spoko, siedzi i czeka. Po 10 minutach zachciało mu się kupy, tak że nie mógł wytrzymać ( no i jeszcze do tego doszedł trip na grassie ).
Zobaczył siedzącego obok psa panienki... Pokalkulował sobie w czaszce szybko, że się zesra obok niego i jak panna spyta, to zwali na kundla.
Uporał się z tym raz dwa - i siedzi dalej. Panna wychodzi z kąpieli wącha, patrzy ...... SZOK !
I teraz wymiana zdań (szybka - jak na dobrego tripa przystało):

Panna: Co to jest ?!
Koleś: Pies Ci się zesrał !
Panna: PLUSZOWY [...] ?!
:D :D

[ Dodano: Pon Sty 23, 2006 23:14 ]
Siedmioletni chłopczyk spaceruje sobie chodnikiem w drodze do szkoły.
Podjeżdża samochód. Kierowca odsuwa szybkę i mówi :
- Wsiadaj do środka to dam Ci 10 złotych i lizaka !
Chłopczyk nie reaguje i przyspiesza kroku. Samochód powoli toczy się
za nim. Znowu się zatrzymuje przy krawężniku ...
- No wsiadaj! Dam Ci 20 złotych, lizaka i chipsy !
Chłopczyk ponownie kręci głową i przyspiesza kroku ....
Samochód nadal powoli jedzie za nim. Znowu się zatrzymuje ...
- No nie bądź taki ... wsiadaj ! Moja ostatnia oferta - 50 złotych,
chipsy, cola i pudełko chupa-chups !
- Oj spieprzaj Tato! Kupiłeś Matiza to musisz z tym żyć ...
:D :D :D

Podpis użytkownika:
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
atn
Stały bywalec



Wiek: 30
Dołączył: 02 Kwi 2005
Posty: 414
Skąd: Lubin
Osiedle: Ustronie IV
Wysłany: Wto Sty 24, 2006 00:01

Siedzi sobie starsza kobieta na ławce, nagle podchodzi do niej druga i woła:
- Niech pani uważa! Tu jest napisane "świeżo malowane".
- Eee... wczoraj pisało "ch** ci w dupę" , pół godziny siedziałam i nic!

Podpis użytkownika:
roots.bloody.roots :kosa: roots.linux.roots
tomi
Przyjaciel Forum


Wiek: 42
Dołączył: 11 Maj 2005
Posty: 1980
Skąd: Lubin
Osiedle: Staszica/Zalesie
Wysłany: Wto Sty 24, 2006 22:15

Przychodzi wielki jak tur, napakowany, cały w dziarach, kierowca polskiego TIR'a do domu publicznego. Burdel-mama prawie zemdlała jak go zobaczyła. Długo się zastanawiała czy dać mu jakąś swoją dziewczynę. Ale myśli sobie: - pieniądz to pieniądz, osobiście go przyjmę. Na wszelki wypadek wzięła jednak dwa pudełka wazeliny. Polski kierowca TIR'a zaczyna się rozbierać. Zdejmuje t-shirt'a a tam muskuły jak u Pudzianowskiego, tors jak u Schwarzenegera. Burdel-mamę ogarnął strach jak go da radę obsłużyć. Otwiera więc pudełko wazeliny i w pośpiechu smaruje się miedzy nogami. Kierowca TIR'a ściąga następnie spodnie - trach! A tam uda jak filary mostu. Burdel-mama już w totalnym szoku, więc dawaj dalej smarować się wazeliną między nogami. Kierowca zdejmuje slipy, a tam trach - pała jak u słonia! Burdel mama prawie zemdlała i w przypływie rozpaczy otworzyła i zużyła w całości drugie pudełko wazeliny.
Na to kierowca TIR'a wyciąga długi łańcuch i owija nim swoją pałę mówiąc:
- co jak co, ale w taką ślizgawicę bez łańcuchów nie pojadę

[ Dodano: Wto Sty 24, 2006 22:32 ]
98-letni staruszek przychodzi do lekarza na badania kontrolne.
Lekarz pyta go o samopoczucie, na co staruszek odpowiada:
- Nigdy nie czułem się lepiej. Mam 18-letnią narzeczoną.
Jest w ciąży i wkrótce będziemy mieć syna...
Doktor myśli chwilę i mówi:
- Niech pan pozwoli, że opowiem panu pewną historię:
Pewien myśliwy, który nigdy nie zapominał o sezonie myśliwskim,
wyszedł raz z domu w takim pośpiechu, że zamiast strzelby wziął
ze sobą parasol.
Kiedy znalazł się w lesie, z krzaków wyszedł ogromny niedźwiedź.
Myśliwy wyciągnął parasol, wycelował w niedźwiedzia i wypalił.
I wie pan co stało się potem?
- Nie - odpowiada zaaferowany staruszek.
- Niedźwiedź padł martwy jak kłoda.
- Niemożliwe! - wykrzyknął staruszek. - Ktoś inny musiał wystrzelić!
- I do tego punktu właśnie zmierzałem...

Podpis użytkownika:
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
Veldrin
Weteran



Wiek: 33
Dołączył: 01 Lis 2004
Posty: 801
Skąd: Lubin / Wrocław
Wysłany: Sro Sty 25, 2006 23:01

Pewna kobieta wpadła na pomysł żeby kupić mężowi na urodziny zwierzątko.Udała się w tym celu do sklepu zoologicznego. Wszystkie fajne zwierzaki były niestety dla niej za drogie. Zrezygnowana pyta się sprzedawcy:
- Macie tu jakieś tańsze zwierzaki?
- Z tańszych mamy tylko żabę po 50 zł.
- 50 zł za żabę?! Dlaczego tak drogo?
- Bo ta żaba to, proszę pani, jest całkiem wyjątkowa.. Ona potrafi świetnie robić laskę!
Kobieta nie zastanawiając się długo kupiła żabę, licząc że ta ją wyręczy w tej nieprzyjemnej dla niej czynności.
Gdy nadszedł dzień urodzin kobieta wręczyła żabę mężowi i opowiedziała mu o jej niesamowitych zdolnościach.
Facet był nieco sceptyczny, ale postanowił swój prezent wypróbować jeszcze tego samego wieczora.
Grubo po północy żonę obudziły dziwne dźwięki dochodzące z kuchni. Wstała i poszła sprawdzić co tam się dzieje. Gdy weszła do kuchni zobaczyła męża i żabę przeglądających książkę kucharską. Wokół nich porozstawiane były przeróżne garnki i patelnie.
Zdumiona kobieta spytała:
- Dlaczego studiujecie książkę kucharską o tej godzinie?
- Jak tylko żaba nauczy się gotować – wypi**d**asz.

Podpis użytkownika:
Michał Stangret - fotoblog / galeria
Alien
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Mar 2005
Posty: 1434
Skąd: Lubin
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Sty 26, 2006 13:20

Wraca pijany mąż do domu, a tu jego żona z kochankiem w łóżku!
Żona mówi do kochanka:
- Szybko, właź do szafy!
Kochanek wlazł do szafy, ale przez niedomknięte drzwi wystawał jego fiutek. Mąż wchodzi do pokoju i mówi:
- [...], brudno tu wszędzie! [...], kurzu pełno!... O, [...]! Nawet grzyby w szafie rosną!

***

Pewna kobieta przechodziła obok domu publicznego, gdzie odbywała się wyprzedaż sprzętów. Kupiła papugę w klatce, przyniosła ją do domu. Klatka była przykryta płachtą, którą kobieta podniosła.
- O, nowy burdel, nowa burdel-mama - odzywa się papuga.
Kobieta szybko zakryła z powrotem klatkę płachtą. Po jakimś czasie ze szkoły przychodzą córki i dopominają się, aby im pokazać papugę. Matka postanawia zaryzykować i odkrywa klatkę:
- O, nowy burdel, nowa burdel-mama i nowe panienki...
Klatka zostaje z powrotem zakryta. Przychodzi z pracy mąż i też chce widzieć papugę. Kobieta postanawia dąć jej ostatnia szansę i odkrywa klatkę:
- O, nowy burdel, nowa burdel-mama, nowe panienki, tylko Zygmuś ten sam stary, wierny klient...


***

Mija się na ulicy chłopak z dziewczyną...
Widzi jaka jest brzydka i mówi do niej: W jakim ty zamku straszysz?!
A ona na to: masz za małego konia, żeby tam dojechać!

Podpis użytkownika:
... Produkcja zbyt wielu użytecznych rzeczy prowadzi do wytworzenia zbyt wielu bezużytecznych ludzi...
tomi
Przyjaciel Forum


Wiek: 42
Dołączył: 11 Maj 2005
Posty: 1980
Skąd: Lubin
Osiedle: Staszica/Zalesie
Wysłany: Sob Sty 28, 2006 19:23

Pewna para w średnim wieku z północnej części USA zatęskniła w środku
mroźnej zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na dół, na Florydę i
mieszkać w tym hotelu, w którym spędziła noc poślubną 20 lat wcześniej. Mąż
miał dłuższy urlop i pojechał o dzień wcześniej. Po zameldowaniu się w
recepcji odkrył, że w pokoju jest komputer i postanowił wysłać maila do
żony. Niestety omylił się o jedną literę. Mail znalazł się w ten sposób w
Houston u wdowy po pastorze, która właśnie wróciła do domu z pogrzebu męża i
chciała sprawdzić, czy w poczcie elektronicznej są jakieś kondolencje od
rodziny i przyjaciół. Jej syn znalazł ją zemdloną przed komputerem i
przeczytał na ekranie:

Do: Moja ukochana żona
Temat: Jestem już na miejscu
Wiem, że jesteś zdziwiona otrzymaniem wiadomości ode mnie. Teraz mają tu
komputery i wolno wysłać maila do najbliższych. Właśnie zameldowałem się.
Wszystko jest przygotowane na Twoje przybycie jutro. Cieszę się na
spotkanie. Mam nadzieję, że Twoja podróż będzie równie bezproblemowa, jak
moja.

PS: Tu na dole jest naprawdę gorąco.

Podpis użytkownika:
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
koza
Początkujący



Wiek: 41
Dołączyła: 31 Sty 2006
Posty: 97
Skąd: Lubin/ Hamburg
Osiedle: Ustronie II
Wysłany: Pią Lut 03, 2006 22:30

Co zrobić, żeby kobieta po stosunku jeszcze krzyczała?

Wytrzeć ku**sa w firankę.

Podpis użytkownika:
Starosc nie radosc, mlodosc nie wiecznosc.
JasioJasio
Weteran



Dołączył: 24 Gru 2004
Posty: 719
Skąd: Lubin, oczywiście
Wysłany: Pią Lut 03, 2006 23:20

Nie będzie dzisiaj prognozy pogody,
Ania dostała z półobrotu...

Podpis użytkownika:
tomi
Przyjaciel Forum


Wiek: 42
Dołączył: 11 Maj 2005
Posty: 1980
Skąd: Lubin
Osiedle: Staszica/Zalesie
Wysłany: Wto Lut 07, 2006 03:49

Pani mówi do Jasia:
- Jasiu do tablicy!
- [...]!
- Co powiedziałeś?
- [...]!!
- Do dyrektora!!
- Nie pójde do niego, bo mu śmierdzą nogi!
- Ach ty gówniarzu!
Nauczycielka prowadzi Jasia do dyrektora.
- Panie dyrektorze, ten gówniarz mówi do mnie żebym spier[...], a o panu, że śmierdzą panu nogi!
- Ach, ty szczeniaku! - krzyczy dyrektor. - Dawaj numer telefonu do ojca!
- Nie dam!
- Dawaj!
Po paru minutach udało się dyrektorowi wydusić od Jasia numer telefonu do jego ojca. Dzwonią...
Odzywa się automatyczna sekretarka:
- "Tu gabinet pana Andrzeja Leppera. Prosimy zostawić wiadomość"...
Nauczycielka przestraszona patrzy na dyrektora, on na nią, wreszcie
nauczycielka pyta:
- No i co robimy, panie dyrektorze?
- Ja idę umyć nogi a pani niech spier[...]!

[ Dodano: Pon Lut 13, 2006 21:20 ]
:D :D :D
Ojciec z synem handluja ziemniakami po osiedlach.
Zajeżdżają na podwórko i wołają " Ziemniaki! Ziemniaki! "
Z drugiego pietra babeczka sie wychyla, ze chce.
- Ile?
- Cztery worki.

- Synu idź - mówi ojciec.
- Na górze babka pyta: Dobra. Ile place?
- 200 zl.
- Hmm, nie mam tyle, ale pan jest dorosly, mi tez niczego nie brakuje, może seks?
- Hmmm, wie pani, musialbym sie skonsultowac z tata.

- Ale, no wie pan, przeciez pan jest dorosly, po co takie pytania?
- Jednak wołałbym zapytac.
- Ale dlaczego?
- W zeszłym roku "przewaliliśmy" 8 ton.
:D :D :D

Podpis użytkownika:
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
koza
Początkujący



Wiek: 41
Dołączyła: 31 Sty 2006
Posty: 97
Skąd: Lubin/ Hamburg
Osiedle: Ustronie II
Wysłany: Wto Lut 14, 2006 14:17

Jak nazywa się najszybsze zwierzę na świecie?
- Gepard.
Jak nayzwa się najszybszy ptak na świecie?
- Ptaszek Geparda!

------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wilk i zając siedzą nad jeziorem i łowią ryby. Wilk złowił złotą rybkę.
Rybka mówi do wilka, że jak ją wypuści, to spełni trzy życzenia.
Wilk- Chcę, aby w moim lesie były same wilczyce.
Zając- Ja jeszcze się zastanawiam.
Wilk- Chcę, aby we wszystkich lasach były same wilczyce.
Zając- A ja chcę, żeby wilk był gejem.

Podpis użytkownika:
Starosc nie radosc, mlodosc nie wiecznosc.
Veldrin
Weteran



Wiek: 33
Dołączył: 01 Lis 2004
Posty: 801
Skąd: Lubin / Wrocław
Wysłany: Czw Lut 16, 2006 13:42

Politechnika. Egzamin z fizyki. Profesor, który wstał lewą nogą zaczyna pytać pierwszego delikwenta.
- Jedzie pan autobusem i jest straszliwie gorąco. Co pan zrobi?
- Otworzę okno.
- Bardzo dobrze - mówi profesor - A teraz proszę wyliczyć jakie zmiany w aerodynamice autobusu zajdą po otwarciu okna?
- ?
- Dziękuję panu. Dwója. Następny proszę.
Wchodzi drugi student. Dostaje to samo pytanie, ten sam stopień i wychodzi.
Po godzinie wynik meczu profesor vs studenci brzmi 9 : 0. Jako 10 wchodzi śliczna studentka. Profesor pyta:
- Jedzie pani autobusem i jest straszliwie gorąco. Co pani robi?
- Zdejmuję bluzkę. - odpowiada studentka.
- Pani mnie nie zrozumiała. Jest naprawdę bardzo gorąco.
- To jeszcze zdejmuję spódnicę.
- Ale żar jest nie do zniesienia - dalej utrudnia profesor.
- To zdejmuję stanik.
Profesor aż oniemiał z wrażenia a studentka mówi:
- Panie profesorze mogę jeszcze zdjąć majtki ale nawet jakby mnie mieli wyruchać wszyscy faceci w autobusie to okna nie otworzę.
_____________________________________________________________________

Kupowal facet od rolnika chalupe nad jeziorem. I pyta go:
- Panie, a jak tutaj z komarami?
- Noooo... czasem sa, ale my znalezlismy sposob!
- Tak? Jaki
- Nooo.... sadzamy tesciowa na laweczce przed chalupa i smarujemy jej twarz miodem. I te komary leca do niej i jest spokoj.
- Ale ona sie przeciez zadrapie na smierc!
- Nieeeee... jest sparalizowana...
_____________________________________________________________________

Egzamin na weterynarii. Student wszystko umie dostaje 5. Ale jest ambitny,
więc prosi o pytanie za 5,5. Profesor pyta:
- Czy można zrobić aborcję krowie?
Student zgłupiał, nie wie. Dostał 2. Wieczorkiem siedzi w knajpie i opłakuje
oblany egzamin. Godziny lecą, bar pustoszeje, a student siedzi, pije i
pochlipuje. Barman chce już zamykać, ale widzi, że człowiek w potrzebie.
Podchodzi i zagaduje:
- Słuchaj stary co się stało, jestem barmanem, mnie możesz powiedzieć, ja
cię wysłucham, doradzę.
- Nie zrozumiesz, zostaw mnie.
- No, ale powiedz.
- Powiedz mi więc czy można zrobić aborcję krowie?
- O #@$%, ale wpadłeś
_____________________________________________________________________

Przeor oprowadza świeżo upieczonego brata po zakonie. Podchodzi do pierwszych drzwi:
- Tu jest twoja cela, możesz korzystać z niej w każdy dzień, oprócz czwartku. Otwiera kolejne:
- Tu jest nasza kaplica, możesz modlić się tu i rozmyślać, kiedy chcesz, ale nie w czwartek.
Przeor otwiera kolejne drzwi:
- Tutaj mamy bibliotekę, jeśli chcesz, korzystaj z niej bez przerwy, z wyjątkiem czwartków.
Sytuacja powtórzyła się jeszcze kilkakrotnie z jadalnią, siłownią, czy świetlicą, nic nie było dostępne w czwartek. Wreszcie doszli do ostatnich drzwi, które przeor otwiera z lekkim zażenowaniem. Pokój zawierał jedynie szafę dwudrzwiową, z której sterczała goła dupa.
- To jest nasza dyżurna dupa. Wiesz, do czego służy. Możesz używać jej, kiedy masz tylko ochotę, ale nie w czwartek. Po zakończeniu obchodu młody brat nie mógł się wstrzymać z pytaniem:
- Ojcze przeorze, dlaczego nie mogę korzystać z tych wszystkich dóbr w czwartki?!
- Bo w czwartki jest twój dyżur w szafie


:kosa:

Podpis użytkownika:
Michał Stangret - fotoblog / galeria
tomi
Przyjaciel Forum


Wiek: 42
Dołączył: 11 Maj 2005
Posty: 1980
Skąd: Lubin
Osiedle: Staszica/Zalesie
Wysłany: Czw Lut 16, 2006 23:45

Przychodzi facet do knajpy, kladzie 100,- na barze i mowi do barmana:
. Lej mi, dopoki nie padne. Dowiedzialem sie dzisiaj, ze moj ojciec jest
gejem. Za dwa tygodnie ten sam facet przychodzi, kladzie znowu 100,- na
barze i mowi:
. Lej mi dopoki nie padne. Dowiedzialem sie, ze moj brat jest gejem. Po
tygodniu, przychodzi znowu i bez slowa kladzie 100,- na blacie.
. Czy jest ktos w Twojej rodzinie, kto sypia z kobietami?- pyta barman
. Tak, moja żona. Wlasnie sie dowiedzialem...

Podpis użytkownika:
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
Piotruś
Stały bywalec



Wiek: 26
Dołączył: 24 Mar 2005
Posty: 507
Skąd: Lubin
Osiedle: Ustronie
Wysłany: Pią Lut 17, 2006 23:17

Lekcja niemieckiego. Pani pyta Jasia przy tablicy:
- No Jasiu powiedz coś po niemiecku - prosi nauczycielka.
Jasiu nic nie mówi.
- Na listość boską Jasiu, już dwa lata ucysz się niemieckiego, powiedz cokolwiek to dostaniesz prezent - strofuje ucznia nauczycielka.
Na to Jasiu ośmielony:
- Postrafiam wsystkich Polakuf (i s serca im blogloslawie - jakby ktoś nie załapał)

Podpis użytkownika:
-> www.a-sport.pl / www.forum.a-sport.pl <-

Polska moim krajem
Lubin moim miastem
Zagłębie moim życiem
Radio Maryja moją miłością
koza
Początkujący



Wiek: 41
Dołączyła: 31 Sty 2006
Posty: 97
Skąd: Lubin/ Hamburg
Osiedle: Ustronie II
Wysłany: Sob Lut 18, 2006 16:53

Jadą samochodem: mechanik, elektryk i informatyk.
Samochód się zepsuł.
Mechanik: Trzeba sprawdzić silnik.
Elektryk: Nie, trzeba sprawdzić układ elektryczny.
Informatyk: Nie! Trzeba wysiąść i wsiąść z powrotem!


Rozmowa w kolejce stojącej przed sklepem.
- Czy pan jest ostatni?
- Nie, są gorsi ode mnie.
- Czy pan stoi na końcu?
- Nie, na nogach.
- świnia!
- Bardzo mi przyjemnie, Kowalski jestem.
- Niech mnie pan w d**ę pocałuje!
- Ależ, proszę pani ja tu przyszedłem po cytryny, a nie po pieszczoty.

Podpis użytkownika:
Starosc nie radosc, mlodosc nie wiecznosc.
irek
Początkujący



Wiek: 70
Dołączył: 04 Wrz 2005
Posty: 60
Skąd: Lubin
Wysłany: Sob Lut 18, 2006 22:30

PiS część druga czyli "Podpieprzymy i Słońce..."

[ Dodano: Sob Lut 18, 2006 22:36 ]
-Janie...!!.-Kto wysiusiał "Wesołych Świąt "na śniegu..?!!!.------Ja panie Hrabio..----Jak to przecież Jan nie umie pisać..!!!.. Ja nie...ale Hrabina umie...

Podpis użytkownika:
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 2 z 37  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.