44444 forum LUBIN.pl • Uczciwość Małżeńska ;)
Strona 1 z 1

Uczciwość Małżeńska ;)

: 07 lis 2005, 20:33
autor: tomi
Żona przychodzi do domu i szczebiota do męża:
-Wiesz? Dzisiaj mi się poszczęściło! Idę obok zsypu na śmieci, patrzę a tam
para pantofelków stoi. A jakie śliczne! Przymierzam-mój rozmiar!
Mąż:
-Taaa....poszczęściło Ci się!
Po kilku dniach żona znów mówi:
-Słuchaj, idę do domu, a u nas na podjeździe, na żywopłocie, futro z norek wisi. Przymierzam-mój rozmiar!
Mąż kręci głową z podziwu:
-Szczęściara z Ciebie. A ja-popatrz-nie wiem czemu, szczęścia nie mam.
Wyobraź sobie, wczoraj wkładam rękę pod poduszkę, wyciągam bokserki,
przymierzam - i k...wa nie mój rozmiar.


Mężowi zaginęła żona. Kamień w wodę! On szaleje,
wydzwania na
policję, pogotowie, szuka po szpitalach, dręczy rodzinę i
znajomych - NIC! Po dwóch dniach usilnych poszukiwań
wpada do domu i... słyszy jakiś hałas w kuchni.
Zagląda i widzi, że żona krząta się przygotowując mnóstwo
kanapek...
- Kochanie, ja od zmysłów odchodzę, co się stało, gdzie
byłaś, pół miasta Cię szuka!
- Ach, skarbie, nie uwierzysz, co mi się przytrafiło:
porwało mnie paru facetów, zawiozło "na chatę", a tam
przymusili do seksu: orgie, seks w pojedynkę, dwójkami,
trójkami, grupowy, pozycje takie, siakie, z przodu, z
tyłu, afrodyzjaki, gadżety, no mówię ci - koszmar!
I takprzez cały tydzień!
- Zaraz, zaraz, skarbie, jaki tydzień? Przecież nie było cię dwa dni?
- No tak, ale ja tylko wpadłam na chwilę po kanapki!

Późny wieczór. Ona otwiera drzwi do domu.
Znudzony mąż przed telewizorem pyta
-Gdzie byłaś ?
-Na cmentarzu. Tam przynajmniej mnie strach przeleciał, bo w domu nie ma kto.

: 08 lis 2005, 09:56
autor: knight-rider
Tomi radze Ci ze szczerego serca abyś nie nabijał sobie pustych postów lepiej bedzie jeśli podasz link skąd bierzesz te kawały - tak jest prosciej:D

poza tym nabijanie sobie pustych postów predzej czy pożniej kończy sie ostrzeżeniem od któregoś z administatorów - tak na przyszłość - chyba nie czytałeś FAQ :D

pozdrawiam :D

: 08 lis 2005, 10:16
autor: Veldrin
Przeciez umieszcza dowcipy w dziale humor.

I co z tego ze nabija posty? A rozne gierki typu: "gramy w skojarzenia" w hydeparku?
ja nie widze problemu.


EOT knight-rider.


:kosa:

: 08 lis 2005, 14:50
autor: tomi
HE HE knight-rider, problem w tym że nie biorę 'skąś' tylko mi znajomi przysyłają na skrzynkę (niestety nie udostępnie ci hasła :D ). również mam dużo prezentacji, filmików, ale na forum nie wchodzi, a wrzuciłbym te które się nadają :mrugniecie: . poza tym piszac te posty miałem na myśli serię w stylu np: uczciwość małżeńską, jest wiele świetnych tematycznych dowcipów, więc jak jakiś usłyszysz lub przeczytasz to daj się pośmiać innym.

Kod: Zaznacz cały

chyba nie czytałeś FAQ  
no to fakt nie czytałem, mam lepsze lektury no i niebył mi potrzebny,a na forum wchodze bo lubię. a nabijanie postów?? a po co?? nie widzę zysku, i w ogóle i w szczególe też :) wyluzuj :)

ps: ale uśmiechąłeś się chociaż?? bo ja bardzo...

: 09 lis 2005, 00:43
autor: knight-rider
tomi pisze:HE HE knight-rider, problem w tym że nie biorę 'skąś' tylko mi znajomi przysyłają na skrzynkę (niestety nie udostępnie ci hasła :D ). również mam dużo prezentacji, filmików, ale na forum nie wchodzi, a wrzuciłbym te które się nadają :mrugniecie: . poza tym piszac te posty miałem na myśli serię w stylu np: uczciwość małżeńską, jest wiele świetnych tematycznych dowcipów, więc jak jakiś usłyszysz lub przeczytasz to daj się pośmiać innym.

Kod: Zaznacz cały

chyba nie czytałeś FAQ  
no to fakt nie czytałem, mam lepsze lektury no i niebył mi potrzebny,a na forum wchodze bo lubię. a nabijanie postów?? a po co?? nie widzę zysku, i w ogóle i w szczególe też :) wyluzuj :)

ps: ale uśmiechąłeś się chociaż?? bo ja bardzo...
mhmmm fajnych masz znajomych:D

i co jeszcze masz ?

tylko po co zakladasz za kazdym razem nowy temat ? nie lepiej załozyc jeden i wrzucać tam coś od czasu do czasu -czapiam sie bo taką mam nature :P

jestem wyluzowany całe życie :P

pozdro :kosa:

: 09 lis 2005, 16:21
autor: tomi
no właśnie po to takie tytuły, zamierzam jeszcze zrobić serie o teściowych, ale muszę poczekać na dobre i nieznane (mi) dowcipy

co do czepiania to wpożo ja taż lubię się przyczepic :) ale najbardziej pośmiać :)

: 09 lis 2005, 19:03
autor: elektryk
Niom ja np. osobiscie przyznam sie do mojej malenkiej slabosci jaka jest ten dzial i wrecz pierwsze co robie to sobie tutaj zagladam i ciesze sie ze mam sie z czego posmiac ... wg. mnie nie ma nic zlego we wrzucaniu dowcipow do dzialu humor bo po to on jest a jeszcze jak ktos wrzuca "dobre" dowcipy tak jak tomi (przy 70% jego postow sie przynajmniej usmiechnelem a to dobry wynik) to tym bardziej jest to mile widziane.
Ale wlasciwie na przyszlosc coby odciazyc moja skromna baze przydaloby sie umieszczac serie dowcipow w jednym poscie ;) ale to tak na przyszlosc ;)

Powiedzialem howgh! :obled:

: 12 lis 2005, 12:58
autor: tomi
Drogi Mężu:
Piszę do Ciebie ten list, aby powiedzieć, że opuszczam Cię na dobre. Byłam dla Ciebie dobrą kobietą przez ostatnie siedem lat i nie otrzymałam za to nic dobrego. Ostatnie dwa tygodnie były dla mnie piekłem. Twój szef zadzwonił do mnie i powiedział, że rzuciłeś dziś robotę. Ostatniego tygodnia wróciłeś do domu i nawet nie zauważyłeś, że mam nową fryzurę, pięknie zrobione paznokcie, przygotowałam Twoje ulubione mięso i mam na sobie nową, piękną i kuszącą bieliznę Przyszedłeś sobie, zjadłeś w dwie minuty, i poszedłeś spać zaraz po obejrzeniu meczu. Nigdy nie mówiłeś mi też, że mnie kochasz czy czegoś podobnego. Zatem albo mnie zdradzałeś, albo nigdy nie kochałeś. Ale to już nieważne, ponieważ odchodzę.
P.S. Jeżeli masz ochotę mnie szukać, to nie rób tego. Twój BRAT i ja przeprowadziliśmy się razem do Szczecina! Mamy nowe wspaniałe życie!
Twoja Była Małżonka.

Droga Była Małżonko:
W życiu nie spotkało mnie nic wspanialszego niż Twój list. To prawda, że byliśmy małżeństwem przez siedem lat, jednak do dobrej kobiety było Ci naprawdę daleko. Oglądałem mecze za każdym razem, kiedy epatowałaś mnie swoją żałosną nagością, chodząc po domu w bieliźnie, aby na to nie patrzeć. Szkoda że to nie działało. Zauważyłem kiedy obcięłaś włosy w ubiegłym tygodniu i pierwszą rzeczą, którą pomyślałem było "wyglądasz jak facet!". Moja matka nauczyła mnie, żeby lepiej nie mówić nic, kiedy nie jestem w stanie powiedzieć czegoś miłego. Kiedy przygotowywałaś moje ulubione mięso, musiałaś pomylić mnie z MOIM BRATEM, ponieważ zaprzestałem jedzenia wieprzowiny już siedem lat temu. Poszedłem sobie spać, kiedy zobaczyłem Twoją nową bieliznę, ponieważ była na niej jeszcze metka z ceną. Modliłem się, żeby to był przypadek, że tego samego dnia, którego rano pożyczyłem mojemu bratu dwieście złotych, Twoja bielizna miała na metce 199,99 zł. Po tym wszystkim nadal Cię kochałem i czułem, że jeszcze możemy to naprawić. Zatem kiedy zorientowałem się, że właśnie wygrałem w totka dziesięć milionów, rzuciłem robotę i zakupiłem dwa bilety na Jamajkę. Kiedy jednak przyszedłem do domu, Ciebie już nie było. Jak sądzę, wszystko to stało się nie bez powodu. Mam nadzieję, że właśnie ułożyłaś sobie życie, tak jak zawsze chciałaś. Mój prawnik powiedział, że list, który do mnie napisałaś jest wystarczającym powodem, aby orzec rozwód z Twojej winy i nie dzielić majątku. Zatem trzymaj się.
P.S. Nie wiem czy Ci mówiłem, że mój brat Karol urodził się jako Karolina. Mam nadzieję, że to nie problem.
Podpisano - Bogaty Jak Ch_j i Wolny!

: 12 lis 2005, 13:11
autor: elektryk
Hehs :) Zajebiste :D

: 12 lis 2005, 15:31
autor: Piotruś
Wygina. Tomi chyba zostanie wodzirejem działu humor...

: 12 lis 2005, 16:59
autor: *Vegitt*
Listy niezle trzeba przyznac;>

: 16 lis 2005, 11:42
autor: tomi
Maz z zona jedza obiad w wykwintnej restauracji, kiedy nagle do ich stolika podchodzi oszalamiajaco piekna, mloda dziewczyna, caluje faceta w usta, mowi, ze zobacza sie pozniej i wychodzi.
Zona patrzy na meza z wsciekloscia:
- Kto to byl?!
- Moja kochanka - odpowiada maz.
- Wystarczy! Chce rozwodu!
- Dobrze - odpowiada maz - ale zauwaz, ze po rozwodzie nie bedzie juz wycieczek do Paryza na zakupy, nie bedzie wakacji na Karaibach, nie bedzie mercedesa w garazu i nie bedzie weekendow na jachcie. Ale oczywiscie mozesz zrobic jak zechcesz.
W tym momencie zona zauwaza ich wspolnego znajomego wchodzacego do restauracji z mloda, ładna dziewczyna:
- Kim jest ta dziewczyna obok Karola?
- To jego kochanka - informuje ja maz.
- Nasza jest sympatyczniejsza.

[ Dodano: Wto Lis 29, 2005 22:18 ]
Wigilijny poranek. Żona budzi Stefana o 7.00.
- Stefan, no Stefan, nie mam masła. Słyszysz?
- A co ja na to poradzę.
- Ubieraj się i idź do sklepu.
- Ale ja nie wiem gdzie jest w sklepie masło.
- Wejdziesz, naprzeciwko kasy są lodówki, w pierwszej jest mleko, a w drugiej masło, idź.
Stefan wstał, ubrał się poszedł do sklepu. Przeszedł obok kas, podszedł do lodówki, wyjął masło i poszedł zapłacić.
Na kasie stała zajebista laseczka. Stefan trochę z nią pogadał, pożartował, a laska niespodziewanie zaproponowała aby poszli do niej. Poszli i troszkę potentegowali.
Po upojnym popołudniu Stefan budzi się i widzi że jest przed 20.00.
Wyskakuje z łóżka i mówi do laski
- Masz mąkę?
- Mam.
- To przynieś szybko i posyp mi ręcę.
Laska zdziwiona przynosi mąkę i posypuje ręce Stefana po czym on wybiega z domu.
W domu Stefanowi drzwi otwiera żona.
- Stefan gdzieś ty był, rodzina się zjechała, zjedliśmy kolację bez masła.
- Gdzie byłeś?
- Skarbie, jestem ci winny wyjaśnienie. Otóż poszedłem do sklepu, z lodówki wyjąłem masło i poszedłem zapłacić. Na kasie stała zajebista laseczka, trochę z nią pogadałem, pożartowałem, a ona mnie zaprosiła do siebie a u niej trochę zabradziażyliśmy Obudziłem się i szybko przyjechałem do domu.
Zona wysłuchała wszystkiego spokojnie i ze zniecierpliwieniem w głosie powiedziała:
- Pokaż ręce.
Stefan pokazał obsypane w mące ręce, na co żona:
- <font color=red>[...]</font>, Stefan, znowu byłeś na kręglach.