Ja w bardzo nietypowej sprawie!
: 25 wrz 2005, 08:51
Otóż lubię czasem pójść sobie na grzyby i od jakiś 2-3 lat a może krócej, pojawiły się na terenie lasów lubińskich i w okolicach Jaroszówki obrzydliwe owady, które zaraz opiszę a których nie mogę w żadnej książce odszukać (nie wiem jak to paskudstwo się nazywa).
Teraz opis: coś jak mieszanka kleszczy z muchą, przyczepia się zwykle odrazu po wejściu do lasu, nie da się tego zabić (ma dziwny pancerzyk), lata i siada niespostrzeżenie, bardzo trudno to strząchnąć i jest wszędzie w lasach, nie ma tego na łąkach i w parkach, tylko w lasach. Jest to na tyle obrzydliwe i ochydne że wolałbym być pokąsany przez rój komarów niż przez jednego osobnika takiego. Czasem trzeba to kilka razy uderzać kamieniem by zabić. Nie żartuje. Mieszkam tu od 5 lat i proszę o jakiekolwiek info na temat tego owada. Choćby nazwa.
Teraz opis: coś jak mieszanka kleszczy z muchą, przyczepia się zwykle odrazu po wejściu do lasu, nie da się tego zabić (ma dziwny pancerzyk), lata i siada niespostrzeżenie, bardzo trudno to strząchnąć i jest wszędzie w lasach, nie ma tego na łąkach i w parkach, tylko w lasach. Jest to na tyle obrzydliwe i ochydne że wolałbym być pokąsany przez rój komarów niż przez jednego osobnika takiego. Czasem trzeba to kilka razy uderzać kamieniem by zabić. Nie żartuje. Mieszkam tu od 5 lat i proszę o jakiekolwiek info na temat tego owada. Choćby nazwa.